Zaklęty krąg Trumpa

0
Bartosz Sawicki, Dyrektor Departamentu Analiz w Domu Maklerskim TMS Brokers
Bartosz Sawicki, Dyrektor Departamentu Analiz w Domu Maklerskim TMS Brokers

Kilka lat temu na rynku funkcjonował swoisty zaklęty krąg. Fed dążył do podwyżek stóp, dolar się umacniał, kapitał odpływał ze świata EM, chiński rynek finansowy znajdował się pod presją a świat drżał o perspektywy gospodarki Państwa Środka. W odpowiedzi Fed zawieszał plan podnoszenia stóp, więc następowało odreagowanie. Po uspokojeniu lepszymi danymi znów można było myśleć o zacieśnianiu i następował… powrót do punktu wyjścia.

Kto wie, czy podobny mechanizm nie zaczyna krystalizować się obecnie na froncie wojen handlowych…Pogorszenie w danych z USA (słabość rynku nieruchomości, obniżenie się PMI do pułapów najniższych od 9 lat) zwiększa szanse na obniżkę stóp. Informacje z gospodarki trafiły na podatny grunt pod postacią protokołu z posiedzenia FOMC w maju. Logika rozumowania jest następująca: skoro decydenci jeszcze przed majowym zaognieniem sporu handlowego i pogorszeniem danych byli bliżsi pomysłowi obniżania kosztu pieniądza niż jego podwyższeniu, to teraz muszą być na granicy decyzji o redukcji… Kolejny test już dziś pod postacią zamówień na dobra trwałe. Wspomniany zaklęty krąg dotyczy jednak nie Fed a Donalda Trumpa: turbulencje na giełdach i schłodzenie koniunktury to połączenie, które podobnie jak załamanie na Wall Street z końcówki ubiegłego roku może skłonić administrację do poszukania konsensusu.

Na razie jednak dominuje awersja do ryzyka, szczególnie wyraźna w notowaniach spółek technologicznych. Od czasu nowych tarć wywołanych w pierwszy weekend maja przez aktywność Trumpa w mediach społecznościowych na rynku walutowym dominują waluty defensywne, czyli jen i frank, które zyskały około 1,5 proc. Słabe są oczywiście waluty Antypodów. Za NZD już obniżka stóp, ale AUD stoi przed perspektywą nie jednej a nawet kilku redukcji i jest obarczony jarzmem taniejących metali przemysłowych oraz zniżek chińskich indeksów giełdowych. Na razie jest to tendencja, której załamania nie widać i oczekujemy podtrzymania słabości australijskiej waluty.

Czytaj również:  Rynki wyceniają obniżkę stóp procentowych

Najsłabszy z głównych walut jest jednak funt, któremu ciąży brexitowa niepewność i słabnąca pozycja premier May. Jak donoszą brytyjskie media dziś premier Wielkiej Brytanii ma przedstawić szczegóły i warunki swojej rezygnacji. Ryzyko dla funta leży w tym, że nowy premier może obrać ścieżkę twardego brexitu lub nawet bezumownego wyjścia z Unii Europejskiej. Taki scenariusz nie ma parlamentarnego poparcia, ale brytyjska polityka nie raz pokazywała w ostatnich miesiącach, że przyjmowanie logicznych założeń jest bezcelowe.

EUR/USD jest natomiast dokładnie w tym samym punkcie co trzy tygodnie temu. Wczoraj zostało obronione tegoroczne minimum i kurs odbił w kierunku 1,12. Pokazuje to, że bardzo wiele złych dla wspólnej waluty informacji jest już cenach a długoterminowa wycena jest zachęcająca. Należy jednak pamiętać, że w USA i Wielkiej Brytanii w poniedziałek obchodzone są święta, więc ruch może mieć znamiona wychodzenia z rynku przed przedłużonym weekendem.

Sporządził:
Bartosz Sawicki
DM TMS Brokers S.A.