Za nami jedno z najbardziej wyczekiwanych i przełomowych posiedzeń amerykańskiej Rezerwy Federalnej (Fed) w ostatnich latach. Choć decyzja o pozostawieniu stóp procentowych na dotychczasowym, niezmienionym poziomie nie była dla rynków zaskoczeniem, to styl, w jakim zadebiutował nowy przewodniczący Fed Kevin Warsh, wywołał na giełdach prawdziwe trzęsienie ziemi. Na rynku surowcowym i walutowym obserwowaliśmy ekstremalną zmienność – cena złota najpierw gwałtownie wzrosła po ogłoszeniu decyzji o stopach, by następnie zanurkować, gdy inwestorzy zapoznali się z nowym, jastrzębim kursem banku centralnego.
– Debiut Kevina Warsha w roli szefa Fed przyniósł rynkom głęboki, jastrzębi reset. Nowy przewodniczący od pierwszej minuty swojej konferencji prasowej przyjął bezkompromisowy ton, ogłaszając, że od teraz stabilność cen będzie niezmienną „Gwiazdą Północną” banku centralnego. Warsh pokazał, że nie zamierza kontynuować polityki swoich poprzedników – drastycznie skrócił oficjalne oświadczenie i całkowicie usunął z niego tzw. „forward guidance”, czyli zapowiedzi kolejnych ruchów, do których inwestorzy byli od lat przyzwyczajeni. To radykalna zmiana reguł gry, która zmusza rynki do porzucenia dotychczasowych schematów analitycznych – komentuje Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver i Goldenmark.
Potwierdzeniem nowego, twardego kursu Fed stał się zaktualizowany wykres kropkowy (dot plot). Pokazał on, że wysokie stopy procentowe zostaną z nami na dłużej, a bank centralny oficjalnie popiera co najmniej jedną podwyżkę stóp przed końcem tego roku. Aż 9 z 18 członków FOMC spodziewa się podniesienia kosztu pieniądza przed końcem 2026 roku, z czego sześciu zakłada nawet dwa ruchy w górę. Co więcej, Kevin Warsh natychmiast przystąpił do reorganizacji instytucji, powołując pięć specjalnych zespołów zadaniowych, które przeanalizują kluczowe obszary: od komunikacji i bilansu Fed, przez wykorzystanie danych, po ramy dotyczące inflacji oraz produktywność w erze transformacji.
Porozumienie między USA a Iranem podpisane
W środę 17 czerwca USA i Iran podpisały memorandum porozumienia, które położyć ma kres trwającemu od lutego otwartemu konfliktowi. Porozumienie to wywołało ulgę na rynkach surowców, ale jednocześnie w kuluarach politycznych budzi ogromne kontrowersje.
Kluczowe punkty dotyczą odblokowania globalnego handlu ropą, kwestii nuklearnych, ale także finansowania odbudowy Iranu – częścią ramowego porozumienia jest plan utworzenia funduszu o wartości 300 mld USD na odbudowę i rozwój gospodarczy Iranu. Ciężar utworzenia tego funduszu spocznie na „partnerach regionalnych”, a więc głównie na bogatych krajach Zatoki Perskiej.
W zamian Iran zgodził się na rozcieńczenie swoich zapasów wysoko wzbogaconego uranu, a także zobowiązał się do natychmiastowego otwarcia Cieśniny Ormuz, która była zablokowana przez ostatnie miesiące, paraliżując ok. 20% światowych dostaw ropy.
Bankierzy centralni o zakupach złota
Równolegle do tektonicznych zmian w Waszyngtonie najnowsze badanie opublikowane przez Światową Radę Złota (WGC) potwierdza, że instytucje monetarne na całym świecie kontynuują proces systematycznego odwrotu od walut fiducjarnych. Badanie, którego większość odpowiedzi napłynęła już po wybuchu ostatnich napięć geopolitycznych, wskazuje na rekordowy optymizm wobec kruszcu.
Aż 89% banków centralnych uważa, że globalne rezerwy złota wzrosną w ciągu najbliższych 12 miesięcy, a rekordowe 45% respondentów planuje zwiększyć własne zapasy. Zaledwie 1% analityków spodziewa się spadku rezerw w swojej instytucji. Kluczowymi argumentami za zakupami pozostają ochrona przed ryzykiem geopolitycznym oraz konieczność dywersyfikacji aktywów, podczas gdy aż 74% respondentów przewiduje spadek udziału dolara amerykańskiego w globalnych rezerwach w ciągu najbliższych pięciu lat.




