Znów będziemy drukować euro?

0

EBC pozazdrościł FED-owi uwagi jaka spada na niego w związku z potencjalną podwyżką stóp, więc rozpoczął spekulacje na temat kolejnego programu tanich pożyczek. Dane PMI dla Europy okazały się słabsze od oczekiwań. Bezrobocie w Polsce wciąż dwucyfrowe.

Na wczorajszej konferencji prasowej Mario Draghi, szef Europejskiego Banku Centralnego, mówił o możliwości wprowadzenia kolejnego luzowania ilościowego w strefie euro. Zwrócił uwagę na wolniejszą od oczekiwań dynamikę PKB. Powodem rozważań na ten temat był również spadek inflacji, sugerujący spowolnienie gospodarcze. Inflacja jest jednak pochodną cen surowców. Tak długo jak surowce będą tanie, to wytwarzane z nich produkty również powinny być tańsze. Co ciekawe, pomimo tego inflacja była wymieniana jako powód potencjalnego kolejnego luzowania. Jak to wpłynie na rynki walutowe? W wyniku pojawiania się dodatkowego euro na rynku powinno dojść do osłabienia tej waluty. Stanie się tak dlatego, że perspektywy inwestowania dodatkowych miliardów euro wcale się nie poprawią, zatem inwestorzy będą sprzedawać walutę by inwestować ją gdzie indziej. Beneficjentami programu, oprócz oczywiście banków, będą więc kraje naszego regionu i USA gdzie również popłynie strumień pieniędzy.

Wczoraj poznaliśmy wstępne odczyty indeksów PMI dla przemysłu. Dane finalne oczywiście jak to w przypadku wstępnych odczytów mogą się różnić, ale najczęściej ogólna tendencja zostaje utrzymana. Łączny indeks dla strefy euro wyniósł 54 pkt. Jest to solidny wynik, biorąc pod uwagę w jakiej sytuacji jest w dalszym ciągu Europa, ale to mniej niż miesiąc temu i mniej niż oczekiwali analitycy. Głównymi winowajcami spadków są Niemcy. Optymizm menadżerów za Odrą spada. W dalszym ciągu przeważają optymiści, jednakże zbliżamy się do psychologicznej bariery oddzielającej rozwój od recesji. Lepiej za to wypadły dane z Francji, która po wielu miesiącach poniżej 50 pkt znów powróciła powyżej tego poziomu. Jak reagowały rynki? Euro osłabiało się względem zarówno dolara, jak i złotego. Ruch ten nie był silny i jeszcze tego samego dnia został skorygowany.

Czytaj również:  Bezrobocie w Polsce rekordowo małe, ale problemy nadal duże

Oprócz tych danych poznaliśmy jeszcze wskaźnik bezrobocia dla Polski. Wbrew zapowiedziom ministra pracy nie udało się osiągnąć jednocyfrowej wartości, ale poziom 10,0%, biorąc pod uwagę odczyty z ostatnich miesięcy, może cieszyć. Powoli kończy się korzystny wpływ czynników sezonowych na bezrobocie. Jeżeli w kolejnym odczycie nie przełamiemy pułapu 10% bezrobocia, prawdopodobnie przyjdzie nam poczekać w tym celu do przyszłego roku.

Dzisiaj warto zwrócić uwagę na następujące dane:

  • 10:00 – Niemcy – indeks instytutu IFO,
  • 14:30 – USA – zamówienia na dobra oraz wnioski o zasiłek dla bezrobotnych,
  • 16:00 – USA – sprzedaż nowych domów.

Maciej Przygórzewski – główny analityk w Internetowykantor.pl i Walutomat.pl