Majowe dane o wynagrodzeniach w sektorze przedsiębiorstw potwierdzają dalsze wyhamowywanie dynamiki płac. Przeciętne wynagrodzenie wzrosło o 5,8 proc. rok do roku, wobec oczekiwań rynkowych na poziomie 6,0 proc. To drugi najniższy odczyt od dwóch lat – słabszy wynik odnotowano jedynie w kwietniu, gdy tempo wzrostu płac wyniosło 5,4 proc.
Po bardzo silnych wzrostach wynagrodzeń obserwowanych w 2024 roku, kiedy dynamika płac była najwyższa od ponad dwóch dekad, rynek pracy stopniowo wraca do bardziej zrównoważonego tempa wzrostu. Przeciętne wynagrodzenie w przedsiębiorstwach zatrudniających co najmniej 10 osób wyniosło w maju 9 173,24 zł brutto.
Opublikowane dane konsekwentnie potwierdzają wygasanie presji płacowej w gospodarce. To istotna informacja z punktu widzenia polityki pieniężnej, ponieważ silny wzrost wynagrodzeń był w ostatnich latach jednym z czynników podtrzymujących inflację w sektorze usług. Obecnie Rada Polityki Pieniężnej jako główne źródła ryzyka inflacyjnego wskazuje przede wszystkim potencjalne szoki związane z cenami energii oraz możliwość dalszego przenoszenia wzrostu cen na kolejne obszary gospodarki.
Choć komunikacja Prezesa NBP oraz pozostałych członków Rady Polityki Pieniężnej wskazuję na stabilizację stóp procentowych w najbliższych kwartałach, warto zwrócić uwagę na ostatnie decyzje banków centralnych w regionie. Zarówno Europejski Bank Centralny, jak i bank centralny Czech zdecydowały się w czerwcu na podwyżki stóp procentowych o 25 punktów bazowych.





