Co dalej z kursem funta? Theresa May ogłasza wybory w czerwcu!

0
Marcin Kiepas, analityk rynków finansowych
Marcin Kiepas

Brytyjska premier poinformował, że chce rozpisania przedterminowych wyborów, które odbyłyby się już 8 czerwca. Funt początkowo zareagował spadkiem, tak samo jak europejskie giełdy, ale szybko odrobił straty i zaczął się umacniać. Jaka teraz czeka przyszłość brytyjską walutę?

Premier Wielkie Brytanii Theresa May ogłosiła dziś, że chce rozpisania przedterminowych wyborów parlamentarnych. Uzasadniła to koniecznością uzyskania mandatu społecznego do negocjacji ws. BREXIT-u. Jutro ma się tym zająć parlament. Jeżeli ten wniosek uzyska akceptację 2/3 parlamentarzystów to wybory na Wyspach odbędą się 8 czerwca.

Decyzja May ws. przedterminowych wyborów zaskoczyła rynki finansowe. Kolejne wybory w Europie, po tym jak już w najbliższą niedzielę Francuzi będą wybierać prezydenta, a w czerwcu parlament, natomiast jesieni odbędą się wybory do niemieckiego Bundestagu, niewątpliwie zwiększają ryzyko polityczne. Szczególnie, że krok Brytyjczyków może też być impulsem do wcześniejszych wyborów we Włoszech. Nie zaskakuje więc, że giełda w Londynie, ale też i parkiety we Frankfurcie i Paryżu, zareagowały spadkami. Podobną ścieżką ruszyła warszawska giełda. Indeks WIG20, który jeszcze przed południem zyskiwał 0,7 proc., pozytywnie wyróżniając się na tle innych giełd, po doniesieniach z Wielkiej Brytanii zaczął tracić na wartości, cofając się do poziomu z zamknięcia poprzedniego tygodnia.

Pogorszenie klimatu inwestycyjnego można też było zaobserwować na rynkach surowcowych. W tym na rynku ropy, która pogłębiła początkowe spadki i tanieje o blisko 1 proc.

Zupełnie inaczej na dzisiejsze doniesienia zareagował funt. Wprawdzie początkowo, jeszcze na rynkowe plotki o wyborach, jakie pojawiły się tuż przed ogłoszeniem samej decyzji, brytyjska waluta zaczęła tracić na wartości, co było bardzo logiczną reakcją, gdyż inwestorzy reagowali na wzrost niepewności i wzrost ryzyka politycznego, ale dość szybko zaczął on odrabiać straty i spadki przerodziły się we wzrosty.

Czytaj również:  W 2020 r. algorytmy będą wpływać na działania 1 mld pracowników

I tak kurs GBP/USD spadł z okolic 1,2585 do dziennego minimum na 1,2514, żeby o godzinie 13:18 testować już poziom 1,2670 i znaleźć się najwyżej od 2,5. miesiąca. W tym samym czasie notowania GBP/PLN spadły z 5,01 zł do 4,9782 zł, żeby następnie wybić się 5,0272 zł.

Dlaczego funt reaguje umocnieniem na przedterminowe wybory? Na pewno tej pozytywnej reakcji nie należy wiązać z samym BREXIT-em. Tu przysłowiowa klamka już zapadła, terminy biegną i nie ma odwrotu.

Częściowo można to wiązać z rynkowym uczuciem ulgi. Przed konferencją May, obok spekulacji o samych wyborach, pojawiły się też plotki o dymisji premier. Jej brak jest więc dobrą wiadomością. Jednak i to tłumaczenie jest nieco naciągane.