Compliance, ESG i nadpłynność głównymi zagrożeniami dla sektora bankowego

bank

Przedstawiciele sektora bankowego wśród najważniejszych ryzyk stojących przed sektorem bankowym w Polsce zgodnie wymieniają konieczność zachowania równowagi w relacjach banków z klientami oraz zaadresowanie wyzwań transformacji energetycznej. Wspominają też o nadmiernej ekspozycji sektora bankowego na obligacje Skarbu Państwa. Nad sugestiami i rekomendacjami oraz możliwymi rozwiązaniami tych problemów zastanawiali się uczestnicy debaty „Ryzyko bankowe – mapa wyzwań dla sektora bankowego 2021-2024. Okrągły stół CRO”, podczas Europejskiego Kongresu Finansowego w Sopocie.

Sektor bankowy znalazł się ostatnio w bardzo nietypowej sytuacji pod względem zarządzania ryzykiem. Nie w pełni zmaterializowały się ekonomiczne skutki zamrażania gospodarki oraz stymulacji fiskalnych i monetarnych zmierzających do walki z pandemią koronawirusa, co powoduje powszechną niepewność. Zarządzający ryzykiem są jednak zgodni co do tego, że na utrzymanie stabilności polskiego systemu bankowego oraz zachowanie zdolności wspierania gospodarki osłabionej kryzysem gospodarczym, wpływ mają trzy główne zagadnienia:

  • rozpoczęta przez debatę frankową kwestia szeroko pojętej równowagi w relacjach bank – klient, która niestety dla stabilności prowadzenia biznesu bankowego w Polsce zaczyna się rozszerzać także na inne obszary;
  • wpływ zagadnień z zakresu ESG (Environment, Social, Governance), transformacji energetycznej i zarządzania niskoemisyjnością na wzrost ryzyka kredytowego i sytuację banków w Polsce, której gospodarka jest jedną z najbardziej emisyjnych w UE;
  • wysoka ekspozycja polskiego sektora bankowego na obligacje Skarbu Państwa – będąca wynikiem zwolnienia tych instrumentów z podatku bankowego oraz ochronnych działań monetarnych i fiskalnych.

Ryzyko zgodności i instrumentalne wykorzystanie pojęcia abuzywności

Z punktu widzenia osób odpowiedzialnych za zarządzanie ryzykiem w sektorze bankowym, ryzyka kredytowe związane z COVID-19 nie stanowią największego wyzwania i sytuacja wydaje się opanowana. Istnieje natomiast cały szereg ryzyk często niefinansowych – ESG, outsourcing, oferowanie produktów inwestycyjnych, cyber risk – które są wyzwaniem nie tyle od strony merytorycznej, ale organizacyjnej. Takie właśnie jest ryzyko zgodności, czyli compliance, wskazujące na możliwość ponoszenia przez bank konsekwencji wynikających z niezastosowania się do obowiązujących norm prawnych.

Wszelkie nowe regulacje, postanowienia czy orzeczenia są uwzględniane w regulaminach i umowach z klientami, a dbałość o równowagę stron jest celem strategicznym w wielu bankach. Wszelkie procedury operacyjne, wdrażanie nowych produktów, zarządzanie konfliktem interesów czy procesy badania zgodności są dość rozbudowane i mają na celu ograniczenie tego ryzyka.

Jak wskazywali uczestnicy okrągłego stołu CRO, choć banki starają się uczciwie zarządzać tym ryzykiem, w kontekście debaty frankowej daje się obecnie zauważyć instrumentalne wykorzystywanie pojęcia abuzywności, aby umożliwić klientom de facto uchylenie się od negatywnych skutków umów i decyzji obarczonych ryzykiem finansowym. W dyskursie publicznym ten element zaczyna się rozlewać także na inne obszary – np. ryzyko wzrostu rat kredytowych, spowodowane potencjalnym wzrostem stóp procentowych zaczyna być również podciągane pod kontekst abuzywności.

Z jednej strony konieczna jest refleksja dotycząca odejścia od postrzegania konsumenta jako nieświadomego uczestnika rynku, niezdolnego do oceny ryzyka finansowego, z drugiej – banki powinny być bardziej zaangażowane w dyskusje z regulatorami. Lepsze sprecyzowanie zapisów wyeliminuje tak duże ryzyko interpretacji prawnych. Zdaniem uczestników debaty, wyzwaniem jest znalezienie równowagi, która pozwoli na unormowanie relacji na linii klient – bank, w przeciwnym razie kontynuacja obecnych trendów może doprowadzić do dużo mniejszej dostępności i wyższych cen produktów bankowych w przyszłości.

Banki powinny być zaangażowane w dyskusję z regulatorami i stanowienie prawa tak, by regulacje w zakresie ochrony konsumenta były możliwie precyzyjne. To pozwoli na lepsze zarządzanie ryzykiem operacyjnym – uważa Marcin Gadomski, wiceprezes Banku Pekao S.A. nadzorujący Pion Zarządzania Ryzykami.

Ryzyko ESG

Ponieważ Polska jest zależna od paliw kopalnych w miksie energetycznym, uczestnicy okrągłego stołu wskazywali, że dojście do zero emisyjności będzie dla niej większym wyzwaniem niż w przypadku wielu innych krajów. Z perspektywy sektora bankowego wymagać to będzie lepszego zrozumienia fizycznego i finansowego ryzyka związanego ze zmianami klimatu i transformacją energetyczną – tak żeby z jednej strony zabezpieczyć klientów, doradzić im i pomóc bezpiecznie przejść przez ten proces, a jednocześnie ograniczyć związane z tym ryzyko.

– Celem działań transformacyjnych nie jest wyeliminowanie pewnych przedsiębiorstw, tylko wsparcie ich w transformacji. Kwoty finansowania przeznaczone na ten cel będą ogromne i sektor finansowy ma tutaj do odegrania bardzo istotną rolę odpowiedniego ukierunkowywania tych środków. O powodzeniu transformacji przesądzi ostateczny kształt powstających obecnie regulacji, obecne rozwiązania w wielu miejscach muszą być jeszcze doprecyzowane – mówi Przemysław Szczygielski, partner, lider sektora finansowego w Polsce, lider zarządzania ryzykiem oraz doradztwa regulacyjnego, Deloitte.

Póki co, zakres regulacji nie jest ostateczny. Wskazany został kierunek niezbędnych działań, ale wagi ryzyka będą się jeszcze zmieniać, żeby np. wspierać kredyty inwestycyjne i transformacyjne, bo kredyt obrotowy może mieć zupełnie inną wagę ryzyka dla tego samego przedsiębiorstwa. Oznacza to w skrócie, że kluczem do sukcesu będzie współpraca pomiędzy sektorem publicznym a regulatorem i bankami tak, aby odpowiednio ustawiając te wszystkie ograniczenia dojść do celu.

Osobną kwestią jest przyjęcie zasad postępowania wynikających z unijnych regulacji klimatycznych także przez podmioty spoza Unii. Nikt z nas nie powie, że osiągnęliśmy sukces i doszliśmy do założonych celów transformacji energetycznej, jeśli tak będą wskazywały dane na papierze, a okaże się, że korzystamy z importu towarów czy energii z krajów, które de facto mają bardzo duży ślad węglowy – mówi Przemysław Szczygielski.

Transformacja energetyczna jest olbrzymią szansą dla sektora finansowego, który jest najlepiej predestynowany do właściwej dystrybucji ogromnych kwot przeznaczanych na ten cel, ale też ma najwięcej doświadczenia, żeby mierzyć ryzyko w tym zakresie i śledzić postępy w dochodzeniu do założonych celów. Ryzyka ESG, do tej pory często traktowane jako dość egzotyczne, zaczynają być konkretnym wyzwaniem, które sektor bankowy musi adekwatnie uwzględnić w swoich strategiach.

Nadmierna ekspozycja na obligacje skarbu państwa

W 2020 r. po raz pierwszy w historii poziom środków na rachunkach firm w bankach przewyższał ich stan zadłużenia w sektorze bankowym.

– Zadłużenie Skarbu Państwa jest w Polsce dużo niższe niż było w krajach południowej Europy – u nas jest poniżej 60 proc., tam było 100 i więcej. Kluczowy w przypadku obligacji jest rating Polski, który wszystkie agencje wyceniają jako A- / A2 i dają perspektywę stabilną. Wreszcie, dodatkowym argumentem przemawiającym za bezpieczną pozycją banków jest fakt, że o ile w 2014 r. udział inwestorów zagranicznych w długu Polski był na poziomie ok 40 proc., to w tej chwili jest na poziomie zaledwie 14 proc. Gdyby miało się coś wydarzyć i doszłoby to ucieczki kapitału, nie byłoby to aż tak brzemienne w skutkach – mówi Barbara Sobala, wiceprezes zarządu, Bank Handlowy w Warszawie S.A.

Nadpłynność sektora bankowego nie znajduje w chwili obecnej ujścia w postaci akcji kredytowej i rynek doświadcza zjawiska wypierania kredytu bankowego impulsami z zakresu polityki fiskalnej i monetarnej. Konsekwencją takiej sytuacji jest alokacja tej nadwyżki płynnościowej w obligacje Skarbu Państwa – zwolnione z podatku bankowego, który jest liczony od aktywów. Ekspozycja sektora bankowego na obligacje skarbowe osiągnęła rekordowe wartości. Proporcjonalnie do aktywów są one jedne z największych albo już największe w UE.