Czarny czwartek – kurs funta 2% w dół

0

Po wczorajszych danych o brexicie funt gwałtownie stracił na wartości. Ceny mieszkań w Polsce na poziomach z 2007-2008 roku. Pieniądze z OFE znów mogłyby się przydać w budżecie…

Czarny czwartek funta

Wczorajsze zamieszanie z końcem negocjacji brexitowych kosztowało brytyjską walutę około 2% wartości. Dzień, który zaczął się po 4,93 zł dla funta zakończył się dokładnie 10 groszy niżej. Wielu analityków wskazywało, że koniec negocjacji pomoże brytyjskiej walucie. Problem polega na tym, że wierzyli oni, że brytyjscy negocjatorzy nie odpuszczą ani kroku więcej niż będzie to konieczne do końca terminu. Okazuje się jednak, że przekonanie to zostało brutalnie zweryfikowane. Nie znamy wszystkich szczegółów, ale wygląda na to, że warunki, na których Wielka Brytania opuści wspólnotę są znacznie gorsze od tych obiecywanych podczas referendum. Co ciekawe gdyby były one znane wcześniej zdaniem wielu analityków nie doszłoby do opuszczania struktur Unii. Czy zatem należy spodziewać się dalszych spadków? To będzie zależało od tego co faktycznie zostanie uzgodnione i jak analitycy ocenią wpływ na brytyjską gospodarkę. Wczorajsze wyniki sprzedaży detalicznej gorsze od oczekiwań z pewnością nie pomogły.

Czy mamy bańkę?

Często jak na rynku jest dobrze zaczynają pojawiać się analitycy wieszczący krach gospodarczy. Przykładem rynku po którym przewiduje się takie załamanie jest sprzedaż mieszkań. Ceny docierają w miejsce gdzie znajdowały się przed kryzysem z roku 2008. Czy to znaczy, że zaraz będą spadać? Wcale niekoniecznie. Od tego czasu polska gospodarka rosła 10 lat. Przeciętna pensja wzrosła o połowę z okolic 3000 zł miesięcznie na 4500 zł. Koszt wybudowania i wykończenia mieszkania również gwałtownie wzrósł. Nie znaczy to oczywiście, że kryzys nie nastąpi. Po prostu samo podobieństwo cen mieszkań szczególnie w gospodarkach rozwijających się nie jest wystarczającym powodem.

Czytaj również:  Satelity radarowe mogą wykryć milimetrowe przesunięcia gruntu i zlokalizować smog. Dane satelitarne są już dostępne dla każdego

Kolejny skok na OFE w 2019

Na przyszły rok zaplanowane są prace nad przekształceniem OFE na prywatne konta emerytalne. W tym procesie 25% środków ma jednak trafić do Funduszu Rezerwy Demograficznej, czyli po prostu sfinansować obecne emerytury. Ruch taki byłby de facto ukryciem części zadłużenia państwa, gdyż kiedyś będziemy musieli i tak wypłacić te pieniądze w formie emerytur.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:

Maciej Przygórzewski – główny analityk w Internetowykantor.pl i Walutomat.pl