Liczba mieszkań objętych pozwoleniami na budowę wyraźnie rośnie, ale deweloperzy nadal ostrożnie podchodzą do uruchamiania nowych inwestycji. Dane GUS za pierwsze pięć miesięcy 2026 r. pokazują, że firmy rozbudowują portfel projektów na przyszłość, podczas gdy liczba rozpoczętych budów i gotowych lokali pozostaje praktycznie bez zmian.
Pozwolenia w górę o 16,3%, budowy i odbiory w miejscu. Deweloperzy odbudowują portfel projektów
W okresie styczeń–maj 2026 r. liczba mieszkań z wydanym pozwoleniem na budowę wzrosła o 16,3% rok do roku, podczas gdy liczba mieszkań rozpoczętych spadła o 0,2%, a oddanych do użytkowania — o 0,5%. Rynek wszedł w fazę, w której papierowy front inwestycji rośnie szybciej niż realne place budowy.
Najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazują rynek rozszczepiony na dwie prędkości. Statystyka wyprzedzająca — pozwolenia na budowę — przyspiesza, ale efekty bieżącej działalności budowlanej pozostają płaskie lub lekko się kurczą. To rozejście się wskaźników jest najważniejszym sygnałem ostatnich miesięcy: deweloperzy gromadzą gotowe do uruchomienia projekty, zachowując jednocześnie ostrożność przy wbijaniu pierwszej łopaty.
Pozwolenia: pojedynczy wskaźnik, który rośnie
W okresie styczeń–maj 2026 r. wydano pozwolenia na budowę 119,9 tys. mieszkań — o 16,3% więcej niż rok wcześniej. Motorem wzrostu byli deweloperzy, dla których wydano 79,5 tys. pozwoleń (wzrost o 21,7% r/r). Inwestorzy indywidualni uzyskali pozwolenia na 36,9 tys. mieszkań (wzrost o 10,0%). Łącznie obie formy budownictwa odpowiadały za 97,2% wszystkich lokali objętych pozwoleniami.
Skala odbicia po stronie deweloperów jest istotna, ponieważ pozwolenie jest pierwszym ogniwem cyklu inwestycyjnego. Rosnąca liczba pozwoleń oznacza, że firmy budują zapas projektów gotowych do uruchomienia — bank ziemi z dokumentacją, który można aktywować, gdy warunki popytowe i finansowe na to pozwolą.
Rozpoczęcia i odbiory: bez zmian względem ubiegłego roku
Po stronie realnej aktywności obraz jest stabilny, ale pozbawiony dynamiki. Rozpoczęto budowę 94,7 tys. mieszkań — o 0,2% mniej niż przed rokiem. Deweloperzy przystąpili do budowy 58,0 tys. mieszkań (spadek o 2,6%), a inwestorzy indywidualni — 34,5 tys. (wzrost o 2,5%).
Oddano do użytkowania 76,2 tys. mieszkań — o 0,5% mniej niż w analogicznym okresie 2025 r. Deweloperzy przekazali 45,7 tys. lokali (spadek o 2,4%), a inwestorzy indywidualni — 28,7 tys. (wzrost o 2,7%). Powierzchnia użytkowa nowo oddanych mieszkań wyniosła 7,0 mln m², a przeciętna wielkość jednego mieszkania osiągnęła 91,3 m².
We wszystkich trzech kategoriach widać tę samą prawidłowość: segment indywidualny utrzymuje lekko dodatnią dynamikę, podczas gdy deweloperzy redukują liczbę rozpoczynanych i oddawanych mieszkań — przy jednoczesnym mocnym zwiększeniu pozwoleń.
W ujęciu wieloletnim bieżący wynik odbiorów to kontynuacja schodzenia z rekordu. Szczyt przypadł na lata 2022–2023 (ponad 91 tys. mieszkań oddanych w okresie I–V), po czym nastąpiła wyraźna korekta. Rok 2026 z wynikiem 76,2 tys. lokali jest najniższym odczytem od 2020 r. i potwierdza, że rynek przeszedł z fazy ekspansji w fazę normalizacji.
Deweloperzy napędzają pozwolenia, hamują na placach budowy
Zestawienie obu form budownictwa według trzech wskaźników pokazuje, gdzie dokładnie powstaje rozejście rynku. Deweloperzy odpowiadają za zdecydowaną większość pozwoleń, jednak ich udział w mieszkaniach rozpoczynanych i oddawanych rośnie wolniej.
Różnica między 79,5 tys. pozwoleń a 58,0 tys. rozpoczęć w segmencie deweloperskim to bufor projektów, które mają dokumentację, ale nie weszły jeszcze w realizację. Ten nawis — pozwolenia bez natychmiastowego rozpoczęcia budowy — jest klasycznym sygnałem rynku, który przygotowuje się na odbicie popytu, ale nie chce ponosić kosztów finansowania budowy przed czasem.
Mapa regionalna: trzy województwa decydują o skali rynku
Koncentracja geograficzna pozostaje wysoka. Najwięcej mieszkań — we wszystkich trzech kategoriach — odnotowano w województwie mazowieckim, małopolskim i śląskim. Same te trzy regiony skupiają znaczącą część krajowej aktywności budowlanej.
Mazowieckie wyprzedza resztę kraju w każdym wskaźniku — 20,0 tys. pozwoleń, 17,5 tys. rozpoczęć i 15,0 tys. mieszkań oddanych. Małopolskie jest jedynym regionem, w którym odbiory (8,6 tys.) wyprzedzają poziom z większych pod względem pozwoleń województw, co świadczy o dojrzałym, sprawnie domykanym potoku inwestycji. Śląskie wyróżnia się natomiast szczególnie wysokim poziomem pozwoleń (13,0 tys.) względem odbiorów (6,9 tys.) — to region, w którym przyszły potok podaży jest budowany najbardziej zaliczkowo.
| Województwo | Pozwolenia | Rozpoczęte | Oddane |
|---|---|---|---|
| Mazowieckie | 20,0 | 17,5 | 15,0 |
| Małopolskie | 10,9 | 9,2 | 8,6 |
| Wielkopolskie | 9,8 | 9,2 | 7,5 |
| Dolnośląskie | 11,4 | 7,4 | 7,3 |
| Śląskie | 13,0 | 8,3 | 6,9 |
| Pomorskie | 10,2 | 8,3 | 4,7 |
| Łódzkie | 7,6 | 5,5 | 5,1 |
| Podkarpackie | 6,7 | 4,4 | 3,5 |
| Lubelskie | 4,7 | 4,3 | 3,4 |
| Kujawsko-pomorskie | 5,7 | 3,6 | 3,0 |
| Zachodniopomorskie | 4,7 | 5,7 | 2,5 |
| Warmińsko-mazurskie | 3,6 | 2,9 | 2,2 |
| Lubuskie | 3,0 | 1,8 | 1,8 |
| Świętokrzyskie | 2,5 | 2,1 | 1,7 |
| Podlaskie | 4,3 | 3,0 | 1,7 |
| Opolskie | 1,8 | 1,4 | 1,2 |
Maj 2026: spadki we wszystkich wskaźnikach miesiąc do miesiąca
W ujęciu miesięcznym maj przyniósł osłabienie. W porównaniu z kwietniem 2026 r. spadła liczba mieszkań oddanych do użytkowania (o 0,6%), z wydanym pozwoleniem (o 13,8%) oraz rozpoczętych (o 18,2%). Znaczący spadek pozwoleń i rozpoczęć w pojedynczym miesiącu warto interpretować z ostrożnością — wskaźniki te cechuje wysoka zmienność miesięczna, a obraz roczny pozostaje rozstrzygający.
Na koniec maja 2026 r. w budowie pozostawało 857,3 tys. mieszkań — o 0,5% więcej niż rok wcześniej. Tak duży, lekko rosnący zasób w toku oznacza, że podaż mieszkań spływająca na rynek w kolejnych kwartałach pozostanie stabilna, nawet jeśli bieżąca liczba nowych rozpoczęć się nie zwiększa.
Co to oznacza dla rynku i inwestorów
Najważniejsze wnioski
- Wskaźnik wyprzedzający rośnie, realny spływa. Wzrost pozwoleń o 16,3% przy płaskich rozpoczęciach i odbiorach sygnalizuje, że deweloperzy budują portfel projektów na przyszłość, ale wstrzymują się z uruchamianiem budów. To zwiastun potencjalnego przyspieszenia podaży, gdy poprawią się warunki popytowe.
- Segment indywidualny jest stabilizatorem. Inwestorzy indywidualni utrzymują dodatnią dynamikę we wszystkich trzech kategoriach, łagodząc spadki po stronie deweloperskiej.
- Bufor projektów rośnie. Różnica między pozwoleniami a rozpoczęciami w segmencie deweloperskim to zaplecze, które może zostać szybko zaktywizowane — czynnik elastyczności podaży, ale i ryzyko nawisu, jeśli popyt nie odbije.
- Geografia pozostaje skoncentrowana. Mazowieckie, małopolskie, śląskie, wielkopolskie i dolnośląskie wyznaczają rytm całego rynku; aktywność inwestycyjna poza tymi regionami jest wielokrotnie niższa.
- Stabilny zasób w budowie. 857,3 tys. mieszkań w realizacji zapewnia przewidywalny dopływ gotowych lokali w nadchodzących kwartałach, niezależnie od bieżącego tempa nowych startów.
Obecny układ danych opisuje rynek w punkcie zwrotnym między korektą a ostrożnym przygotowaniem do kolejnej fazy wzrostu. Kluczowym wskaźnikiem do obserwacji w drugiej połowie roku będzie tempo, w jakim rosnący bank pozwoleń zacznie przekładać się na realne rozpoczęcia budów — to ono pokaże, czy deweloperzy uznają warunki rynkowe za wystarczająco korzystne, by uruchomić zgromadzony portfel projektów.
Dane wstępne za okres styczeń–maj 2026 r. Źródło danych GUS (Informacje sygnalne „Budownictwo mieszkaniowe”, Urząd Statystyczny w Lublinie). Opracowanie własne na podstawie danych GUS. Budownictwo przeznaczone na sprzedaż lub wynajem określane jest w tekście jako deweloperskie.




