Deweloperzy zmierzą się z nowym problemem. Smog pomoże konsumentom uzyskać niższe ceny mieszkań?

0

Wkrótce na obszarach, gdzie występuje duże zanieczyszczenie powietrza, nabywcy zaczną „wymuszać” na deweloperach udzielanie rabatów. Ci z kolei, w przypadku zmasowanych akcji klientów, ostatecznie mogą zbywać mieszkania po tzw. kosztach. W określonych sytuacjach, upusty mają szansę wynieść kilkanaście tysięcy złotych.

Jak zauważa Łukasz Sęktas, prezes zarządu TIARA Development, smog nie jest zjawiskiem nowym. Występował już wiele lat temu, ale nie mówiło się o nim głośno. Temat stał się bardzo medialny dopiero w tym roku. Powstało sporo mapek i aplikacji mobilnych, na których można sprawdzić, gdzie konkretnie występuje zanieczyszczenie powietrza. Korzystając z tych narzędzi, nabywcy mieszkań będą coraz częściej negocjować ceny takich lokali. Dlatego, smog stał się ważną kwestią dla deweloperów, choć oczywiście niedecydującą o całkowitej wartości lokalu.

– Ze względu na medialność smogu, wielu nabywców będzie podnosiło ten problem, próbując negocjować z deweloperami. I to już powoli zaczyna się dziać. Trzeba jednak pamiętać o tym, że na atrakcyjność nieruchomości wpływa jednak wiele innych, również istotnych czynników, takich jak m.in. czas dojazdu do centrum miasta czy też powierzchnia lokalu. Dlatego, przedsiębiorcy, doświadczeni w sprzedaży mieszkań na dużą skalę, będą niechętnie obniżać ceny z powodu wysokiego zanieczyszczenia powietrza na danym terenie – zaznacza Łukasz Sęktas.

Chcąc negocjować z deweloperem, nabywca powinien przygotować mapy smogowe, np. publikowane przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Prezes zarządu TIARA Development zwraca uwagę, że dostępne są również aplikacje na smartfony, chociaż ich wiarygodność jest mniejsza i deweloper może podważać podawane w nich wyniki. W końcu istnieją czujniki, które wskazują poziom skażenia powietrza. Jednak te profesjonalne są bardzo drogie, a tańsze pokazują tylko orientacyjne poziomy i to tylko niektórych zanieczyszczeń.

– W przypadku mniej interesujących nieruchomości, np. znajdujących na terenach o słabo rozwiniętej infrastrukturze, obecność smogu może dodatkowo obniżać ich wartość. Wówczas deweloperzy będą zmuszeni opuszczać ceny mieszkań nawet o kilka procent. To może być ok. 300 zł na mkw. Kupując zatem standardowo 60-metrowy lokal, nabywca zyskałby kwotę rzędu 18 tys. złotych. Jeśli klienci zorganizują szeroko zakrojoną akcję, co jest bardzo prawdopodobne, w związku z dużym zanieczyszczeniem, przedsiębiorca znajdzie się pod dużą presją i wtedy może zacząć sprzedawać inwestycje po tzw. kosztach – przewiduje Łukasz Sęktas.

Czytaj również:  Popyt na Kredyty Mieszkaniowe we wrześniu 2018 r.

Jeżeli mieszkania będą miały atrakcyjną cenę i dogodny dojazd do śródmieścia, to zdaniem eksperta, powinny sprzedawać się dobrze, nawet pomimo wysokiego poziomu zanieczyszczeń. Tak zwane lokalizacje centralne, niezmiennie przyciągają wielu nabywców. Ze względu na ich ograniczony wybór, utrzymują swój niesłabnący prestiż. Natomiast, nieruchomości, usytuowane na peryferiach dużych miast, mają znacznie większą konkurencję, bo przecież takich terenów jest bardzo dużo. Nabywca posiada szerszy wybór, więc może mocniej negocjować z deweloperem.