Drogerie Polskie chcą stać się wiodącą siecią franczyzową na rynku kosmetycznym w Polsce. Do końca 2015 roku liczba placówek sieci ma wzrosnąć do 500

0

CEO Magazyn Polska

Rynek kosmetyczny w Polsce rozwija się coraz szybciej. W ubiegłym roku zanotował 2-proc. wzrost i był wart 20 mld zł. Eksperci firmy badawczej PMR Research szacują, że jego wartość do końca 2016 roku wzrośnie do ponad 23 mld zł. Duża część sprzedaży odbywa się poprzez drogerie, rynek konsoliduje się, a sieci franczyzowe rozwijają się w szybkim tempie. Liczba sklepów w ramach systemów franczyzowych i partnerskich rośnie o kilkaset w ciągu roku, obecnie jest ich ponad 1,8 tys. Jednym z liderów tego segmentu rynku jest sieć Drogerie Polskie, która do końca przyszłego roku chce mieć 500 sklepów.

Działamy na rynku od czterech lat i dynamicznie się rozwijamy. W ubiegłym roku mieliśmy ponad 20-proc. wzrost, liczba sklepów zrzeszonych w sieci franczyzowej rośnie z roku na rok. Naszym celem jest zbudowanie do końca 2015 roku sieci liczącej co najmniej 500 sklepów, które będą w jednolitej standaryzacji – mówi agencji Newseria Biznes Teresa Jonas, prezes zarządu Drogerie Polskie i firmy Błysk.

Drogerie Polskie powstały jako sieć, która ma integrować nie tylko rynek drogeryjny w Polsce, lecz także jako zaplecze detaliczne dla centrum dystrybucyjnego Błysk, które na rynku działa od ponad 20 lat. Zdaniem Teresy Jonas rola dystrybutorów chemii gospodarczej, kosmetyków i artykułów higienicznych na rynku maleje, stąd potrzeba utworzenia kanału sprzedaży detalicznej.

Drogerie Polskie chcą być liderem na tradycyjnym rynku drogeryjnym. Wzmacnianiu pozycji ma służyć projekt „Drogeryjne rewolucje”, który dostosowuje sklepy do standardów nowoczesnego rynku.

Dostosowujemy nasze działania poprzez spójny system komputerowy, innowacyjny program lojalnościowy, który mamy jako pierwsi na rynku tradycyjnym, poprzez radio Drogerie Polskie czy cykl szkoleń. Wiele działań w różnych obszarach, które zmierzają do jednego – do zbudowania na rynku tradycyjnym sieci o nowoczesnych standardach. Bo tylko taka jest gwarancją pozostania na rynku i przetrwania przede wszystkim – przekonuje Jonas.

Czytaj również:  Technologiczny supermarket, czyli „all in one” niejedno ma imię

Sieć stawia na różnego rodzaju działania promocyjne – upusty oraz program lojalnościowy oparty na drukowaniu zindywidualizowanych kuponów rabatowych dla klientów. Daje on konsumentom nie tylko zniżki, lecz także możliwość uczestnictwa w różnego rodzaju wydarzeniach. W programie chętnie uczestniczą również producenci, ponieważ zdaniem Jonas program daje kontrolę nad budżetem na wszystkich etapach: od detalu do ostatecznego konsumenta.

Jak podkreśla prezes sieci Drogerie Polskie, firma uważnie obserwuje to, co robią konkurenci.

Nie ukrywam, że naszym celem jest to, żeby nasza sieć franczyzowa była wiodącą siecią na rynku tradycyjnym w Polsce. Jako sieć franczyzowa dajemy małym sklepom gotowy pakiet. Jesteśmy dzisiaj w stanie zbudować sklep od podstaw: od zaprojektowania wnętrza, poprzez odpowiednie meble, zbudowanie asortymentu, aż po zorganizowanie eventu na otwarcie sklepu – mówi Jonas.