Dynamika PKB będzie wygasać. Inflacja będzie jeszcze wyższa

0

Oparcie wzrostu gospodarczego na konsumpcji krajowej powoduje, że pozostajemy relatywnie mało wrażliwi na słabą koniunkturę w Europie. Jest to jednak krótkowzroczna strategia. Deficyt pracowników, rosnące ceny żywności oraz drożejąca ropa naftowa, niewątpliwie wpłyną na wzrost inflacji w najbliższych miesiącach.

W świetle opublikowanej przez GUS informacji sygnalnej, dynamika PKB w I kwartale 2019 r. wyniosła 4,6% r/r (realna, jednakowa dla danych wyrównanych i nie), podczas gdy przed rokiem mieliśmy do czynienia ze wzrostem rzędu 5,2%. Odsezonowane dane kwartalne cechują się w ostatnim czasie względnie dużymi wahaniami. Dzisiejszy wynik, 1,4% q/q (wyrównany sezonowo) mieści się w wysokich przedziałach obserwowanych w 2017 i 2018, i jest wyraźnie lepszy niż wynik z IV kwartału 2018 (0,5% q/q). Niska dynamika na koniec ubiegłego roku stała się więc korzystnym punktem odniesienia.

Komunikat potwierdza to, że dynamika PKB będzie wygasać. Jak dotąd, odbywa się to jednak bardzo powoli, niejako wbrew innym źródłom, w tym np. PMI. Za stabilność tego wzrostu w dużym stopniu odpowiada jego oparcie na konsumpcji krajowej, dzięki czemu pozostajemy relatywnie mało wrażliwi na słabą koniunkturę w Europie. Warto mieć jednak świadomość, że długookresowo powinien on być oparty na inwestycjach, przede wszystkim prywatnych. Bardziej szczegółowej informacji o źródłach wzrostu w I kwartale GUS dostarczy dopiero za dwa tygodnie.

W kwietniu br. ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 2,2% r/r i zarazem o 1,1% m/m. Zmianom nie uległy również dynamiki cen składowych koszyka, w tym żywność (3,3% r/r, 1,0% m/m) oraz cen paliw (8,5% r/r). W horyzoncie miesiąca ceny usług wzrosły ponad dwukrotnie silniej niż ceny towarów – 3,6% vs. 1,7%, sygnalizując trwałe deficyty zasobów wykwalifikowanej pracy. Mało prawdopodobna jest zmiana tendencji – zwłaszcza, że wzrosty wynagrodzeń pod koniec 2018 roku były absorbowane przez przedsiębiorstwa, a taki stan rzeczy nie może trwać długo.

Czytaj również:  Zaczynamy sezon wakacyjny?

Szybko rosnąca inflacja nie jest zjawiskiem obserwowanym w ostatnim czasie. Trudno jednak spodziewać się powrotu do poziomów z przełomu 2018/2019, biorąc pod uwagę czynniki takie jak sucha wiosna, która znajdzie przełożenie w cenach żywności (zwraca uwagę już teraz obserwowany silny wzrost cen warzyw), wzrost cen mięs na rynkach globalnych w obliczu wybuchu afrykańskiego pomoru świń czy dynamikę konfliktu wokół ropy naftowej. Szeroki strumień jednorazowych transferów publicznych będzie przejściowo niwelował ten efekt – przynajmniej dla niektórych grup konsumentów.

Komentarz Soni Buchholtz, ekspertki ekonomicznej Konfederacji Lewiatan