Po ECB: w ślimaczym tempie ku normalizacji

0

Europejski Bank Centralny podniósł dziś ocenę bilansu ryzyka dla wzrostu gospodarczego do neutralnej. Brak zagrożenia powrotu deflacji pozwolił zakomunikować, że stopy procentowe nie będą już obniżane. W ten sposób dano do zrozumienia, że kolejnym krokiem decydentów będzie całkowite wygaszenie programu skupu aktywów a następnie podniesie kosztu pieniądza.

Tyle tylko, że ta perspektywa pozostaje bardzo odległa. Po pierwsze: podkreślono, że ilościowe luzowanie będzie prowadzone do czasu otrzymania wiarygodnych sygnałów, że ceny bazowe rosną. Jednocześnie podkreślono, że obecne tendencje cenowe są bardzo dalekie od spełnienia tego warunku. Inwestorzy poprzez dwa kanały (werbalnie i poprzez wyraźną rewizję w dół prognozowanej ścieżki dynamiki cen) zostali poinformowani, że ECB nie spodziewa się szybkiego nasilenia presji inflacyjnej. Ponadto podkreślono, że stopy na obecnym poziomie utrzymane będą jeszcze długo po wygaszeniu programu QE.
Innymi słowy: nie ma zagrożenia deflacją, gospodarka rozwija się w zadowalającym tempie a koniunktura uległa zdecydowanej poprawie. Pozwala to porzucić skrajnie łagodny ton, ale nie oznacza, że podwyżki stóp są możliwe w najbliższych kwartałach. Rada Prezesów spełniła rynkowe oczekiwania, ale nie dostarczyła nowego impulsu do kupowania euro. Pamiętać należy o skrajnym pozycjonowaniu, które może w krótkim terminie skłaniać do realizacji zysków. Rynek stopy wymazał wyceniane do wczoraj kilka punktów wzrostu stopy depozytowej. Eurodolar oddala się od listopadowego szczytu w okolicach 1,13 i chwilowo naruszał 1,12. 1,1170 stoi na drodze do głębszego cofnięcia, lecz dopiero przełamanie 1,11 będzie sygnalizować uformowanie średnioterminowego szczytu.

Sporządził: Bartosz Sawicki – DM TMS Brokers

Czytaj również:  Kurs złotego w oczekiwaniu na posiedzenie RPP