ECN i MM – modele działania brokerów fx

2

Aktywność na zdecentralizowanym rynku walutowym możliwa jest tylko dzięki pośrednictwu brokerów, oferujących specjalistyczne platformy. Ich działalność realizowana jest w kilku modelach, a najczęściej porównywane są Electronic Communication Network (ECN) i Market Maker (MM), zwykle z wynikiem na niekorzyść tego drugiego. Tymczasem dokładne przyjrzenie się zasadom funkcjonowania tego modelu i możliwościom, jakie tworzy dla traderów pokazuje, iż są to błędne oceny.

W przeciwieństwie do ECN, Market Maker nie występuje w roli pośrednika w transakcji, ale sam organizuje własny rynek dla uczestników. Platformy brokerów MM tworzą coś w rodzaju wewnętrznych rynków transakcyjnych. Broker MM korzysta przy tym z kwotowań rynku międzybankowego i jest drugą stroną transakcji tradera.

Właśnie to pośrednictwo budzi największe obawy potencjalnych klientów. Powstaje bowiem pytanie o konflikt interesów między traderem, a brokerem. Mówi się o potencjalnej działalności na niekorzyść tradera np. podczas egzekucji zleceń. Obawy często wynikają albo z braku wiedzy, albo braku doświadczenia w tradingu z brokerem MM. Dokonując jakichkolwiek porównywań modelu MM z ECN należy odnosić się do konkretnych przykładów, czyli do określonego brokera. Sam model Market Maker, poza swoimi ogólnymi cechami, może bowiem różnić się w zależności od przyjętych przez brokera zasad oraz od stosowanej polityki egzekucji zleceń.

Warto zaznaczyć, że model Market Maker daje możliwość stosowania szeregu dodatkowych funkcjonalności, które wykraczają daleko poza ofertę ECN, co wynika z faktu zawierania transakcji bezpośrednio z brokerem. Przy czym nie każdy broker działający w tym modelu korzysta z takich możliwości i stosuje rozwiązania, które stanowią zabezpieczenie interesów traderów. Przykładem takich ochronnych rozwiązań jest stały spread i gwarantowany stop loss.

Przy wyborze brokera warto zwrócić uwagę aby spread był stały, gdyż oznacza to duży stopień bezpieczeństwa dla inwestora. Jeśli broker oferuje tylko zmienny spread, jesteśmy narażeni na znaczne wahania cen podczas ważniejszych wydarzeń lub danych makroekonomicznych. Rozjechanie spreadów skutkuje wyższymi kosztami transakcyjnymi, a w najgorszym przypadku może uruchomić to zlecenia stop loss, skutkujące zamknięciem pozycji, która w warunkach stałego spreadu nie została by zamknięta, a więc utratą kapitału. Tymczasem w przypadku stałego spreadu, niezależne od zmienności i płynności rynku, nie ponosimy ryzyka utraty pozycji w skutek uruchomienia zleceń stop loss przez rozjeżdzające się spready.

Czytaj również:  Jak zabezpieczyć cenne przedmioty?

Drugim istotnym elementem jest gwarantowany stop loss. W ramach tej funkcjonalności broker zabezpiecza traderów przed poślizgiem cen i lukami cenowymi. W takim przypadku realizacja zlecenia następuje dokładnie zgodnie ze zdefiniowanym przez klienta kursem, a więc ryzyko poślizgu ceny czy luk cenowych, również luk weekendowych, bierze na siebie broker.

Bezpośrednio z gwarantowanych zleceń stop loss wynika fakt, iż nie ma możliwości zdebetowania rachunku. Taka funkcjonalność również możliwa jest tylko w modelu MM, przy czym zależy właśnie od charakteru gwarancji zlecenia stop loss.

Market Maker, czyli organizator rynku, może zaproponować także szereg własnych rozwiązań zwiększających bezpieczeństwo tradingu.

Market Maker w akcji

Idealnie pokazują to zdarzenia określane jako tzw. Black Swan, czyli czarne łabędzie – niezwykle rzadkie zjawiska, które mają znaczący, a nawet krytyczny wpływ na sytuację rynkową. W ostatnich latach był to między innymi Czarny Czwartek w 2015 roku, kiedy to w wyniku decyzji Szwajcarskiego Banku Narodowego o porzuceniu obrony kursu EUR/CHF na wysokości 1.20, doszło do chaosu na rynku i bardzo gwałtownego umocnienia CHF względem pozostałych walut w tym złotego. Innym przykładem może być referendum w sprawie Brexitu.

Oba te wydarzenia silnie wpłynęły na rynek, stwarzając szansę do znacznego zarobku, ale też w wielu przypadkach wywołując straty inwestorów. W ciągu jednej sesji ruch ceny był ogromny. Dla przykładu na parze walutowej USDCHF było to ponad 2000 pipsów – komentuje Tomasz Brach, dealer z easyMarkets. Takie wydarzenia to wyzwanie dla inwestorów, ale także dla brokerów. Warto podkreślić, iż easyMarkets bierze na siebie ryzyko płynności oraz częściowo ryzyko ceny, dlatego też, zgodnie z warunkami handlu na platformie, gwarantowaliśmy zlecenia stop loss oraz zabezpieczyliśmy klientów przed negatywnym saldem – dodaje.

Oceniając model działania brokera należy stwierdzić, że model Market Maker oferuje brokerowi znacznie większą elastyczność w kontekście ochrony klientów przed spadkiem płynności, rozjechaniem cen czy lukami cenowymi, niż inne modele działalności (np. ECN). Niestety nie wszyscy brokerzy typu Market Maker z tego korzystają.