Euro 2012 – Konsument na zakupach w Polsce i na Ukrainie

0

Zwrot rzeczy, która przestała się podobać? W Polsce taka możliwość zależy tylko od sprzedawcy, na Ukrainie – mamy na to aż dwa tygodnie od zakupu. Na 274 dni przed pierwszym meczem, UOKiK oraz Ukraińska Federacja Wszystkich Konsumentów Pulse informują o prawach kibiców na zakupach.

690 kilometrów dzieli Warszawę od Kijowa, 10 godzin podróży samochodem, 60 minut różnicy w czasie, w jednym mieście mecz otwarcia Euro 2012, w drugim – finałowy. Polska i Ukraina są odmienne także pod innymi względami, w tym prawa chroniącego konsumentów-kibiców. Na co mogą więc liczyć słabsi uczestnicy rynku podczas zakupów w Polsce lub na Ukrainie? O prawach konsumentów przed Euro 2012 wspólnie przypominają instytucje chroniące konsumentów w obu krajach. To kolejna odsłona porad dla kibiców.

Kart płatniczych nie przyjmujemy – to napis, który każdy kibic może często spotkać w Polsce i na Ukrainie. W obu krajach można swobodnie płacić gotówką – w wielu miejscach (np. większych sklepach, restauracjach) również kartami płatniczymi. Często klient może spotkać przy kasie pewne ograniczenia dotyczące sposobu płatności – np. karty możesz użyć, gdy wartość zakupów przekroczy 10 zł, płatność kartą – 2 zł dodatkowo. Gdy nie masz wystarczającej ilości gotówki, spytaj wcześniej, czy sklep wprowadził ograniczenia dotyczące płatności kartą – zwłaszcza u polskiego sprzedawcy. Podczas zakupów na Ukrainie warto spytać, czy terminal w sklepie działa. Pamiętaj! Drobni sprzedawcy – handlujący na bazarach, przed stadionami, na ulicy, w kioskach z prasą, w małych punktach gastronomicznych, czy sprzedający bilety autobusowe zazwyczaj przyjmują płatności tylko gotówką!

W Polsce płacisz złotówkami (PLN), 1zł=100 groszy, na Ukrainie – hrywnami (UAH), 1 hrywna=100 kopiejek. Większość sklepów w Polsce jest czynna od poniedziałku do piątku, od 9:00 do 17:00. W soboty – do 14:00, a w niedzielę i święta otwarte są tylko niektóre placówki. Centra handlowe otwarte są przez 7 dni w tygodniu od 10:00 do późnych godzin wieczornych. W dużych miastach na Ukrainie sklepy zazwyczaj otwarte są przez całą dobę, przez 7 dni w tygodniu. Ale można znaleźć też takie, które są otwarte od 10:00 do 21:00. W weekendy sklepy są otwarte krócej – zazwyczaj od 11:00 do 20:00.

Kupujesz, płacisz – weź paragon!
Gdy zapłacisz za produkt kupiony od polskiego czy ukraińskiego sprzedawcy zawsze powinieneś dostać paragon. Jest on podstawą do złożenia reklamacji, gdyby się okazało, że np. kupiłeś zepsuty jogurt, niedziałający sprzęt elektroniczny, parasolkę, która się nie rozkłada. Bez względu na to, ile czasu zamierzasz spędzić w naszych krajach, zachowaj paragon. Nigdy nie wiadomo kiedy może się przydać. Pamiętaj, żeby po zakupach zawsze sprawdzić, czy ich wartość zgadza się z tym, co jest napisane na paragonie.

Kupiłeś koszulkę z nadrukiem logo ulubionego klubu, które wyblakło? Co możesz zrobić?

Jeżeli kupiona rzecz posiada wady (np. brak guzików, nieaktywny bilet), masz prawo do reklamacji – w Polsce i na Ukrainie. Pamiętaj o różnych terminach! W Polsce rzeczy możesz reklamować w ciągu dwóch lat od momentu zakupu. Na Ukrainie – w ciągu okresu przydatności do użycia albo okresu gwarancyjnego. Jeżeli produkt nie posiada gwarancji, czas na reklamację to 2 lata. Reklamację składasz sprzedawcy na piśmie, dołączasz do niej paragon. Czego możesz żądać? W Polsce: naprawy, wymiany, zwrotu pieniędzy. Na Ukrainie dodatkowo: obniżenia ceny, zwrotu pieniędzy za poniesione koszty (np. za naprawę na własny rachunek). 14 dni to także czas, w którym powinieneś dostać od sprzedawcy odpowiedź na reklamację (w Polsce) lub sprzedawca powinien podjąć określone czynności (na Ukrainie). Gdy przekroczy ten termin – zgodnie z polskim prawem – uznał on twoje roszczenia, zgodnie z ukraińskim – sprzedawca powinien wypłacić za każdy dzień spóźnienia karę 1 proc. ceny wadliwego produktu.

Czytaj również:  W nowym unijnym budżecie więcej pieniędzy trafi na badania naukowe i innowację. Ze zmianami w finansowaniu muszą liczyć się rolnicy

Jak zgłosić reklamację?

W obu krajach na piśmie, u sprzedawcy, w dwóch egzemplarzach – jeden dla sklepu, drugi dla konsumenta, potwierdzający zgłoszenie reklamacji. Możesz skorzystać z gotowych formularzy, które posiada większość polskich sklepów – na Ukrainie sprzedawcy rzadko posiadają gotowe druki. Pamiętaj, że są one sporządzone w językach danego kraju. Może się także zdarzyć, że przedsiębiorca nie będzie mówił płynnie po angielsku.

Kupiłeś szalik, który jednak chciałbyś zwrócić? Czy możesz?

Prawo do zwrotu towaru, który nie ma wad, a np. przestał się nam podobać zależy od kraju. W Polsce – taka możliwość istnieje tylko wtedy, gdy zgodzi się na to sprzedawca. Nie ma on obowiązku przyjąć lub wymienić rzeczy. Jeżeli sklep przewiduje taki przywilej, może go uzależnić od spełnienia określonych warunków, np. dostarczenia metek, opakowania, dowodu zakupu. Informację o tym, czy sklep przyjmuje zwroty znajdziesz przy kasie. Jeżeli jej nie ma, spytaj sprzedawcę. Gdy zgodzi się na zwrot, poproś o potwierdzenie tej możliwości np. na paragonie wraz z pieczątką sklepu. Kupując na Ukrainie, konsument może zwrócić lub wymienić produkt w ciągu 14 dni od momentu zakupu. Nie musi podawać żadnego powodu, ale obowiązkowo trzeba dołączyć paragon oraz metki. Rzecz nie może być używana przez konsumenta – w przeciwnym wypadku sprzedawca ma prawo odmówić wymiany lub zwrotu. Trzeba pamiętać o grupach produktów, których oddać nie można. Są to m.in. perfumy, kosmetyki, biżuteria.

Reklamacja w restauracji

Menu wraz z cennikiem powinieneś znaleźć przed lokalem. W restauracjach w popularnych wśród turystów miejscach dodatkowo występuje po angielsku. W innych – musisz się liczyć z tym, że nazwy potraw będą zapisane w ojczystym języku. Przed zamówieniem poproś obsługę o wyjaśnienie, co oznacza nazwa danej potrawy, ile ostatecznie zapłacisz i jakiej ilości dotyczy cena (np. cena ryby w karcie może dotyczyć 100 g, gdy obsługa przyniesie całą ważącą 500 g). Jeżeli kelner dolicza serwis, musi o tym poinformować przed złożeniem zamówienia. Na Ukrainie 10 proc. opłata za serwis jest automatycznie doliczana do rachunku. Pamiętaj! Jeżeli restauracja nie wywiązała się ze złożonego zamówienia – czyli np. kelner pomylił zamówienie, potrawa nie zawierała takiej ilości składników jak podano w menu, zbyt długo czekałeś na zamówienie, masz prawo do reklamacji. Składasz ją od razu kelnerowi lub szefowi lokalu. Masz prawo do żądania posiłku zgodnego z zamówieniem lub obniżenia ceny.