Funt słabnie w obliczu powracającej niepewności

0

Najgorzej radzącą sobie walutą G10 w ubiegłym tygodniu był funt brytyjski, który tracił nawet w parze z względnie słabym złotym.

Odrzucenie przez brytyjski parlament wszystkich alternatywnych scenariuszy Brexitu podczas tzw. głosowania orientacyjnego, jak i późniejsza, trzecia już odmowa przyjęcia Withdrawal Agreement doprowadziła w zeszłym tygodniu do znacznej deprecjacji funta. Szterling w relacji do dolara amerykańskiego osłabił się o ok. 1,5%. Tym samym funt brytyjski okazał się najgorzej radzącą sobie walutą G10 ubiegłego tygodnia.

Tymczasem ożywienia doświadczyła lira turecka. Prezydent Turcji, Recep Erdogan, zdołał wpłynąć na rynek offshore liry, co pozwoliło na ustabilizowanie kursu waluty Turcji akurat na czas wyborów samorządowych. Dalsze losy TRY są trudne do przewidzenia, aczkolwiek dramatyczny spadek poziomu rezerw walutowych banku centralnego nie wróży walucie szczególnie dobrze.

Kalendarz ekonomiczny w nadchodzącym tygodniu rozpoczął się od silnej noty – indeksy aktywności biznesowej PMI w Chinach zdecydowanie przebiły oczekiwania konsensusu. Po dzisiejszych rozczarowujących danych o inflacji w strefie euro, w czwartek zainteresują nas „minutki” z ostatniego spotkania decyzyjnego EBC. Z kolei w piątek szykujemy się na publikację danych z amerykańskiego rynku pracy. Jeżeli raport pokaże silne tempo wzrostu wynagrodzeń, w USA może dojść do odwrócenia dotychczasowego wzrostu cen obligacji skarbowych, który obserwowaliśmy od czasu ostatniego spotkania Rezerwy Federalnej.

PLN

W ubiegłym tygodniu polski złoty reagował głównie na zmiany na głównych parach.

Co tyczy się informacji z Polski: w ostatnim czasie są one raczej pozytywne. W ubiegłym tygodniu na plus zaskoczyła inflacja CPI w marcu. Na początku bieżącego z kolei niespodziewanie wzrósł indeks PMI dla przemysłu Polski – pomimo bardzo wyraźnego pogorszenia sytuacji w Niemczech – rzucając raczej dobre światło na sytuację w kraju, nawet pomimo tego, że indeks znajduje się poniżej poziomu wyznaczającego ekspansję sektora. W kontekście ubiegłego tygodnia warto również zwrócić uwagę na decyzję agencji Fitch, która podtrzymała ocenę i perspektywę ratingu Polski na niezmienionym poziomie prezentując również dość wyważony komunikat.

W tym tygodniu uwagę warto zwrócić przede wszystkim na środowe spotkanie Rady Polityki Pieniężnej. Oczywiście nikt nie oczekuje zmiany stóp procentowych. Jednak istotne jest to, jak Rada zapatruje się na perspektywy inflacji w kontekście jej ostatniego wzrostu.

GBP

W minionym tygodniu brytyjski parlament nie był w stanie dojść do porozumienia co do jakiegokolwiek alternatywnego scenariusza dotyczącego Brexitu. Co do jednej rzeczy Izba Gmin jest jednak zgodna – sprzeciwia się porozumieniu Theresy May, które w minionym tygodniu zostało po raz trzeci odrzucone w głosowaniu Izby Gmin. Jeśli nic się nie zmieni, 12 kwietnia dojdzie do Brexitu bez umowy. Naszym zdaniem jest to jednak mało prawdopodobny obrót zdarzeń. Podtrzymujemy stanowisko, że najpewniej dojdzie do zdecydowanego wydłużenia okresu poprzedzającego Brexit. Długie wydłużenie powinno pozwolić na przygotowanie rozwiązania, które będzie w stanie otrzymać zdecydowane poparcie polityczne w Wielkiej Brytanii – być może będzie to wymagało przeprowadzenia kolejnych wyborów parlamentarnych.

Czytaj również:  TLTRO? I co z tego?

Jednym z kluczowych wydarzeń nadchodzącego tygodnia jest tzw. głosowanie orientacyjne w Izbie Gmin, podczas którego po raz kolejny posłowie rozważą alternatywne scenariusze Brexitu. Celem procedury jest znalezienie choćby jednego scenariusza, który nie zostanie odrzucony znaczną większością głosów niższej izby parlamentu. Niemniej, należy spodziewać się zwiększonej zmienności funta do momentu, kiedy wniosek o kolejne wydłużenie wejścia w życie artykułu 50 nie zostanie wystosowany przez Wielką Brytanię i zaakceptowany przez pozostałe kraje UE.

EUR

Odczyty danych makro ze strefy euro z ubiegłego tygodnia były nieco bardziej optymistyczne w porównaniu z poprzedzającym tygodniem, kiedy to zdecydowanie rozczarowały dane o aktywności w przemyśle. Dobrze radziła sobie sprzedaż detaliczna w Niemczech, w górę poszły też szacunki dynamiki poprzedzających okresów. Niemniej, „gołębia” retoryka Europejskiego Banku Centralnego ograniczyła szanse na aprecjację wspólnej europejskiej waluty. Tym samym euro znajdowało się w dolnej części dotychczasowego korytarza wahań w relacji do dolara amerykańskiego. Na początku tego tygodnia mocno rozczarowały dane o inflacji, bazowa dynamika cen spadła do poziomu 0,8% w ujęciu rocznym. Oprócz nich, w tym tygodniu warto będzie obserwować czwartkowe „minutki” z ostatniego spotkania EBC, które doprowadziło do wyprzedaży wspólnej waluty.

USD

Publikowane w ubiegłym tygodniu dane makroekonomiczne z USA w ujęciu ogólnym okazały się nieco słabsze niż oczekiwał konsensus. Było to jednak zbyt mało, żeby w jakikolwiek istotny sposób zmienić perspektywy gospodarcze Stanów Zjednoczonych. Oczekujemy, że piątkowa publikacja danych z amerykańskiego rynku pracy ponownie zyska na znaczeniu jako najważniejsza publikacja makro miesiąca. Zwłaszcza kontynuacja dotychczasowego trendu wzrostowego w wynagrodzeniach, w połączeniu z wysokim wskaźnikiem kreacji miejsc pracy, mogłaby wreszcie zakończyć wyraźny wzrost cen globalnych obligacji rządowych.

Autor: Enrique Diaz-Alvarez, Ebury