Creotech Instruments rozpoczął publiczną ofertę akcji o wartości 59,5 mln zł brutto

Firma Creotech Instruments S.A. 25 kwietnia br. opublikowała Prospekt w związku z Ofertą publiczną, obejmującą nową emisję akcji oraz sprzedaż części akcji przez dotychczasowych akcjonariuszy. Nowa emisja obejmuje nie mniej niż 99.140 i nie więcej niż 396.558 akcji serii I o wartości nominalnej 0,10 zł za jedną akcję. Oczekiwane wpływy z Oferty publicznej Nowych Akcji – w kwocie 55,7 mln zł netto – zostaną przeznaczone na ukończenie kluczowych projektów R&D oraz zwiększenie zdolności produkcyjnej i sprzedażowej. Zgodnie z harmonogramem, zapisy w Transzy Inwestorów Detalicznych prowadzone będą od 9 do 17 maja br. Zapisy w Transzy Inwestorów Instytucjonalnych przyjmowane będą od 19 do 23 maja br. Globalnym koordynatorem Oferty jest Dom Maklerski Navigator S.A., a Współkoordynatorem Noble Securities S.A. Spółka będąca ekspertem działającym m.in. w branży kosmicznej, komputerów kwantowych oraz produkcji zaawansowanej elektroniki, w ciągu najbliższych tygodni zamierza zadebiutować na rynku głównym GPW w Warszawie.

Zatwierdzenie Prospektu przez Komisję Nadzoru Finansowego odbyło się w dniu 25 kwietnia 2022 r. Przedmiotem Oferty publicznej będzie nie mniej niż 99.140 i nie więcej niż 396.558 nowo emitowanych akcji serii I o wartości nominalnej 0,10 zł za jedną akcję. Dodatkowo, w ramach oferty publicznej akcji może zostać zaoferowanych nie więcej niż 100.000 Akcji Istniejących sprzedawanych przez Kluczowych Akcjonariuszy Spółki. Przed rozpoczęciem przyjmowania zapisów od Inwestorów Detalicznych, spółka przekaże do publicznej wiadomości suplement do Prospektu z Ceną Maksymalną lub Przedziałem Cenowym. W dniu 13 maja 2022 r. rozpocznie się proces budowy Księgi Popytu wśród Inwestorów Instytucjonalnych. Zapisy na akcje Creotech w ramach Transzy Inwestorów Detalicznych będą przyjmowane w dniach 9 – 17 maja 2022 r. Zapisy dla Inwestorów Instytucjonalnych ruszą w dniu 19 maja i potrwają do 23 maja br.

Ubiegły rok był dla Creotech Instruments bardzo pracowity. Zadebiutowaliśmy na NewConnect, wcześniej z sukcesem przeprowadziliśmy ofertę publiczną, dzięki której udało nam się dynamicznie rozwinąć skalę prowadzonego biznesu. Aktualnie przygotowujemy się do kolejnego kroku milowego, jakim będzie przeniesienie akcji naszej spółki na główny parkiet GPW. Zatwierdzenie Prospektu jest więc dla nas bardzo pozytywną wiadomością – mówi Grzegorz Brona, Prezes Zarządu Creotech Instruments S.A. – Debiut na rynku regulowanym planujemy w najbliższych tygodniach. Aktualnie ruszyliśmy z publiczną ofertą nowych akcji, w ramach której chcemy pozyskać finansowanie o wartości ok. 59,5 mln zł brutto. – dodaje Grzegorz Brona.

Wszelkie szczegóły Oferty są dostępne na stronie internetowej spółki: https://creotech.pl/pl/, w zakładce ,,Oferta Publiczna’’ lub bezpośrednio na stronie internetowej: https://creotech.pl/ipo/. Globalnym koordynatorem Oferty jest Dom Maklerski Navigator S.A. Rolę współkoordynatora pełni Noble Securities S.A. Doradztwo prawne zapewnia kancelaria WBW Weremczuk, Bobeł & Wspólnicy. Funkcję Doradcy zarządu Creotech Instruments pełni CC Group.

Creotech Instruments S.A. to polska firma specjalizująca się w branży kosmicznej oraz technologii kwantowej. – Dzięki środkom z emisji zdobędziemy tzw. space heritage – będziemy mogli potwierdzić działanie naszych produktów w kosmosie, co pozwoli nam rozpocząć produkcję satelitów o wartości ok. 1 – 4 mln USD za sztukę. Rozbudujemy też moce produkcyjne, dzięki czemu nasze zdolności wytwórcze wzrosną z 10 do przynajmniej 20 satelitów rocznie, wpłynie to także na segment komputerów kwantowych i UAV. Realizacja tych celów powinna pozytywnie wpłynąć na długoterminowe zwiększenie konkurencyjności naszej spółki i pozwolić nam uzyskać znaczącą pozycję na światowym rynku kosmicznym, z koncentracją na Europie Środkowej – mówi Grzegorz Brona.

Spółka pracuje nad strategicznym projektem EagleEye. To 50 kg pierwszy polski mikrosatelita obserwacyjny oparty na opracowanej przez spółkę platformie HyperSat. Projekt realizowany jest w ramach programu finansowanego przez NCBiR. Jego wyniesienie na bardzo niską orbitę okołoziemską planowane jest na lata 2023 – 2024.  W kwietniu br. firma zakończyła przegląd System Requirements Review projektu PIAST (Polish Imaging Satellites). Tym samym spółka zrealizowała I fazę tego strategicznego projektu, którego celem jest umieszczenie trzech satelitów obserwacyjnych na orbicie okołoziemskiej w 2024 roku. Projekt ma zagwarantować pierwsze, stworzone w Polsce instrumenty Narodowego Systemu Satelitarnej Obserwacji Ziemi na potrzeby Sił Zbrojnych RP.

Konsekwentnie realizowane założenia rozwoju spółki, pozwalają firmie Creotech systematycznie zwiększać poziom przychodów i generować wysokie marże, przy alokacji praktycznie całości wygenerowanych środków na działania R+D. Jak wynika z raportu za Q4 2021, w ub. roku spółka osiągnęła ok 40 mln zł przychodów ogółem i ponad 3 mln zł wyniku EBITDA. – Liczymy na to, że pozyskany z emisji kapitał pozwoli nam już w ciągu pierwszych 2 lat znacznie zwiększyć skalę działalności. Sprzedaż nawet kilku satelitów umożliwi nam zwiększenie marży EBITDA o kolejne kilkanaście mln zł – dodaje Maciej Kielek, Wiceprezes Zarządu ds. Finansowych w Creotech Instruments.

HARMONOGRAM OFERTY:

Termin Czynność
25 kwietnia 2022 roku Publikacja Prospektu (start Oferty publicznej)
9 maja – 17 maja 2022 roku; w dniu 17 maja zapisy do godz. 24:00 Przyjmowanie zapisów i wpłat w Transzy Inwestorów Detalicznych
do 12 maja 2022 roku
do godz. 16:00
Dostarczenie do DM Navigator lub Noble Securities przez Osoby Uprawnione dokumentów potwierdzających spełnienie warunków dotyczących uzyskania Prawa Pierwszeństwa
13 maja 2022 roku Rozpoczęcie procesu budowania Księgi Popytu wśród Inwestorów Instytucjonalnych
18 maja 2022 roku
do godz. 16:00
Zakończenie procesu budowania Księgi Popytu wśród Inwestorów Instytucjonalnych
18 maja 2022 roku Ustalenie i opublikowanie: (i) ostatecznej liczby Akcji Oferowanych; (ii) ostatecznej liczby Akcji Oferowanych inwestorom w poszczególnych transzach; oraz (iii) Ceny Emisyjnej Akcji Oferowanych
19 maja – 23 maja 2022 roku do godz. 24:00 Przyjmowanie zapisów i wpłat na Akcje Oferowane w Transzy Inwestorów Instytucjonalnych
24 maja 2022 roku do godz. 24:00 Ewentualne przyjmowanie zapisów i wpłat od Inwestorów Zastępczych
27 maja 2022 roku Przydział Akcji Oferowanych
około 10 czerwca 2022 roku Rejestracja PDA na rachunkach papierów wartościowych Inwestorów Indywidualnych oraz Inwestorów Instytucjonalnych, którym przydzielone zostały Akcje Serii I
około 10 czerwca 2022 roku Dopuszczenie Akcji Istniejących oraz Praw do Nowych Akcji oraz Nowych Akcji* do obrotu na GPW
około 10 czerwca 2022 roku Ostatni dzień notowań Akcji Istniejących w alternatywnym systemie obrotu New Connect organizowanym przez GPW („New Connect”)
około 11 czerwca 2022 roku Zakładany pierwszy dzień notowań Akcji Istniejących oraz PDA, na rynku regulowanym GPW (dzień ten jest zależny od decyzji GPW i KDPW)

Wyniki Grupy Banku Millennium po 1 kwartale 2022 r.

Początek 2022 roku w Banku Millennium – solidna poprawa wyników operacyjnych, wyniki finansowe obciążone kosztami regulacyjnymi, podatkowymi i rezerwami na kredyty walutowe.

Skonsolidowane wyniki Grupy Kapitałowej Banku Millennium za 1 kwartał 2022 r.

Skonsolidowany wynik netto grupy Banku Millennium po 1 kwartale 2022 roku wyniósł -122 mln. Wynik obciążyły koszty związane z portfelem kredytów hipotecznych w walutach obcych (rezerwy na ryzyko prawne, koszty związane z porozumieniami polubownymi oraz koszty prawne) w wysokości 571 mln zł. Po wyłączeniu powyższych obciążeń w 2022 roku Grupa zaksięgowałaby 449 mln zł zysku netto w porównaniu do 202 mln zł w 1 kwartale 2021 roku. Nastąpił solidny wzrost akcji kredytowej (+5% r/r), a zarazem silna redukcja portfela walutowych kredytów hipotecznych (-28% r/r).

João Brás Jorge, Prezes Zarządu Banku Millennium
João Brás Jorge, Prezes Zarządu Banku Millennium

– Bezprecedensowym wydarzeniem, które wywarło potężny wpływ na światową gospodarkę i sposób prowadzenie biznesu była inwazja Rosji na Ukrainę. W geście solidarności wobec wschodnich sąsiadów Bank natychmiast uruchomił wiele ułatwień i wspiera długofalową pomoc dla obywateli Ukrainy przybywających do Polski. Na wyniki Banku w 1 kwartale 2022 znaczący wpływ miał solidny wzrost akcji kredytowej (+5% r/r), a także działania optymalizacyjne, które ograniczyły inflacyjny wzrost kosztów operacyjnych i przełożyły się na znaczną poprawę efektywności kosztowej. Bank kontynuował wspieranie rozwiązań cyfrowych i zmieniających się oczekiwań klientów. Przygotował m.in. Millennium 360° – nowe, bezpłatne konto, połączone z jeszcze szerszą ofertą spersonalizowanych usług w super-aplikacji mobilnejpowiedział Joao Bras Jorge, Prezes Zarządu Banku Millennium. – Bank pozostawał otwarty wobec klientów posiadających kredyty hipoteczne we frankach szwajcarskich starając się osiągnąć z nimi polubowne porozumienia. W efekcie tych negocjacji liczba aktywnych walutowych kredytów hipotecznych zmniejszyła się w 1 kwartale o ponad 2 000.  W rezultacie, podobnie jak w ostatnich kwartałach, spadek liczby aktywnych umów walutowych kredytów hipotecznych był większy niż napływ nowych indywidualnych pozwów sądowych przeciwko Bankowi.

Następujące wydarzenia 1 kwartału 2022 roku determinujące poprawę wyników r/r są naszym zdaniem szczególnie warte podkreślenia:

  • Znaczne przyspieszenie odbudowy wyniku z odsetek ze wzrostem r/r w 1kw22 o 54%;
  • Istotne przyspieszenie poprawy kwartalnej NIM (372 p.b. w 1kw22 vs. 298 p.b. w 4kw21 i 261 p.b. w 3kw21);
  • Solidny wzrost kredytów (netto/brutto +5% r/r) z przyspieszającym tempem redukcji portfela walutowych kredytów hipotecznych, niższym apetytem na ryzyko oraz koncentracji na aktywach ważonych ryzykiem (ang. RWA) mający coraz większy wpływ na wzrost kw/kw; produkcja kredytów detalicznych istotnie się zmniejszyła chociaż wolumeny w marcu istotnie się poprawiły, zwłaszcza w kredytach hipotecznych; wypłaty kredytów hipotecznych w 1kw22 spadły poniżej poziomu 2,0 mld zł, co oznacza spadek o 10% r/r, z udziałem rynkowym spadającym do 10,5%, podczas gdy produkcja pożyczek gotówkowych w 1kw22 spowolniła do 1,1 mld zł (spadek o 12% r/r); niezależnie od tego nasz portfel walutowych kredytów hipotecznych wyrażony w PLN zmniejszył się o 28% r/r, co było wynikiem spłat, tworzenia rezerw (zgodnie z MSSF9 rezerwy na ryzyko prawne księguje się jako pomniejszenie wartości brutto zasądzonych kredytów) i polubownych ugód z kredytobiorcami; w rezultacie udział całego portfela walutowych kredytów hipotecznych w kredytach brutto ogółem zmniejszył się do 11,6% (kredyty udzielone przez BM:10,7%) z 17,1% (15,8%) w tym samym okresie w zeszłym roku;
  • Poprawa efektywności kosztowej w wyniku połączenia stałego wzrostu ucyfrowienia naszego biznesu, jak również relacji z klientami i silnej odpowiedzi kosztowej na presje przychodowe; spadająca liczba pracowników (liczba aktywnych pracowników spadła o 239, tj. 4% od 1kw21), trwająca optymalizacja naszej sieci dystrybucji fizycznej (liczba oddziałów własnych spadła o 25 jednostek, tj. 6% w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy) komplementarna w stosunku do rosnącego udziału usług cyfrowych (klienci cyfrowi: 2,4 mln, wzrost o 11% r/r, aktywni użytkownicy bankowości mobilnej: 2,0 mln, wzrost o 17% r/r); kosztowe działania optymalizacyjne pomogły ograniczyć inflacyjny wzrost koszt operacyjnych a także przełożyły się na znaczną poprawę efektywności kosztowej; raportowany wskaźnik koszty/dochody („K/D”) spadł do 41,9% w 1kw22 z 49,3% w tym samym okresie poprzedniego roku ale wskaźnik K/D z wyłączeniem BFG, portfela FV, kosztów prawnych, kosztów dobrowolnych ugód oraz wpływu pozycji kompensujących rezerwy utworzone na walutowe kredyty hipoteczne dot. portfela d. EB zmniejszył się w ciągu roku do poziomu 31% z poziomu 43% w tym samym okresie ubiegłego roku);
  • Stabilna jakość portfela kredytowego i w rezultacie niski koszt ryzyka (40 p.b. w 1kw22 w por. z 39 p.b. w 4kw21) które odzwierciedlają pozytywne trendy w jakości zarówno portfela detalicznego jak i korporacyjnego; wskaźnik NPL pozostał praktycznie bez zmian w porównaniu z poziomem z końca grudnia 2021 r. (4,4%) i był istotnie poniżej poziomu 4,9% rok wcześniej;
  • Depozyty klientów istotnie zwiększyły się w kwartale (wzrost o 6%) z depozytami korporacyjnymi rosnącymi o niemal 30% kw/kw i 3% spadkiem depozytów detalicznych; płynność Banku pozostawała na bardzo komfortowym poziomie ze wskaźnikiem K/D na niższym poziomie 80,9%;
  • Wskaźniki kapitałowe się obniżyły w kwartale (skonsolidowany TCR: 15,1%/T1: 12,0% w porównaniu z odpowiednio 17,1%/14.0% na koniec grudnia 2021 r.) gdyż zmniejszenie kapitałów własnych (strata netto w okresie, negatywna wycena portfela obligacji/hedgingowego) było większe niż spadek aktywów ważonych ryzykiem (RWA);
  • Aktywa zarządzane zarówno przez Millennium TFI, jak i fundusze zewnętrzne spadły o 12% kw/kw do poziomu poniżej 7,9 mld zł I spadły r/r o 13%.

Continuous Delivery – Problemy prawne

Społeczeństwo cyfrowe i wymagania klientów stawiają programistów przed nowymi wyzwaniami i oczekiwaniami. Rosną one wraz z powiększeniem obszarów życia społecznego i gospodarczego objętych procesem cyfryzacji i automatyzacji. Naprzeciw tym oczekiwaniom wychodzi praktyka programistyczna ciągłego dostarczania – ang. continuous delivery – gdzie każda zmiana w kodzie może zostać wydana klientowi w dowolnym czasie. Dotychczasowe tradycyjne ujęcie przygotowania, wykonania testów i wdrożenia oprogramowania coraz częściej zostaje zastąpione przez continuous delivery.

Głównym celem continuous delivery jest szybsze i częstsze tworzenie, testowanie oraz wdrażanie oprogramowania. W efekcie klient otrzymuje szybko i elastycznie nowe funkcjonalności, zmiany konfiguracji, skorygowane błędy oprogramowania. Zastosowanie tej metodologii w pracy programistów przyczynia się do zwiększenia przewagi konkurencyjnej, ma wpływ na niezawodność, automatyzację części procesów, niższe koszty i wyższą jakość. Taki sposób tworzenia oprogramowania niewątpliwie zyskuje na popularności. Za rozwojem technologicznym nie nadąża jednak ustawodawca, praktyce i orzecznictwu pozostawiając rozwiązywanie wielu problemów prawnych, przed którymi stają firmy IT oraz reprezentujący je prawnicy.

Jak zatem zakwalifikować przedmiot świadczenia w modelu – continuous delivery?

Niewątpliwie znaczące i wyznaczające kierunki interpretacji prawa są wszelkie inicjatywy tworzone w ramach Unii Europejskiej. Ich wynikiem jest wprowadzenie rozwiązań o charakterze konsumenckim (B2C) mających na celu głównie ochronę słabszych uczestników rynku. Poza zakresem tych regulacji pozostają jednak takie kwestie jak zawieranie, skuteczność, nieważność lub skutki umów bądź zgodność z prawem treści cyfrowych lub usługi cyfrowej. Nie określają również charakteru prawnego umów o dostarczanie treści cyfrowych lub usługi cyfrowej, pozostawiając prawu krajowemu rozstrzygnięcie kwestii, czy takie umowy stanowią umowę sprzedaży, umowę o świadczenie usługi, umowę najmu czy umowę sui generis.

Co istotne współczesne formy obrotu oprogramowaniem komputerowym coraz bardziej utrudniają jednoznaczne ustalenie świadczenia charakterystycznego dla danej umowy, a przecież to przedmiot świadczenia przesądza o rodzaju zawartej umowy, o prawach i obowiązkach stron, zakresie odpowiedzialności, a w konsekwencji możliwych roszczeniach, zarzutach, terminach przedawnienia. Coraz częściej oprogramowanie komputerowe jest oderwane od statusu utworu w rozumieniu prawa autorskiego. Wobec szybkiego rozwoju technologicznego oprogramowanie komputerowe staje się przedmiotem problemów prawnych na styku prawa zobowiązań, prawa rzeczowego, autorskiego i prawa na dobrach niematerialnych. Zmiany w modelach tworzenia oprogramowania doprowadziły do utraty przez umowę o dzieło statusu umowy kompleksowo regulującej relacje twórca – odbiorca oprogramowania.

O ile w modelu Watrefall, wobec wystąpienia etapu planowania, projektowania, kodowania, testowania, a następnie wdrożenia, powstaje oznaczony efekt zgodny z wymaganiami zamawiającego i weryfikowalny pod względem wad, o tyle już w modelu Agile nie dokonuje się sprecyzowania rezultatów – dzieła, lecz na bieżąco weryfikowane są oczekiwania i pomysły klienta. Każdy sprint obejmuje projektowanie, kodowanie i testowanie, a tworzenie oprogramowania postrzegane jest jako zjawisko dynamiczne, co utrudnia jednoznaczną cywilistyczną klasyfikację umowy. Dotychczas orzecznictwo klasyfikuje świadczenia IT w ramach metodologii Agile jako umowy o dzieło, umowy o świadczenie usług, czy też jako umowy mieszane.

Dlatego też należy podkreślić, że strony mają istotny wpływ na kształtowanie postanowień umownych w sposób, który najbardziej odpowiada ich zamiarom i celom. Swoboda kontraktowa może uchronić wykonawcę i zamawiającego od sytuacji, że prawne konsekwencje zawartej umowy zostaną ocenione według ogólnego reżimu kontraktowego mającego charakter bardzo ogólny i ramowy. W interesie stron jest zatem szczegółowe uregulowanie swoich praw i obowiązków, które wobec braku doprecyzowania, mogłyby doprowadzić do skutków nieoczekiwanych i niepożądanych przez żadną ze stron umowy.

Autor: mec. Anna Zabielska, Kancelaria Chałas i Wspólnicy

Rekordowy wzrost obrotów faktoringu

W pierwszym kwartale 2022 r. branża faktoringowa zanotowała wzrost o blisko jedną trzecią w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. To rekordowe tempo rozwoju w historii sektora. Firmy zrzeszone w Polskim Związku Faktorów nabyły w ciągu pierwszych trzech miesięcy 2022 r. wierzytelności o łącznej wartości 105 mld zł. To aż o 32,8 proc. więcej niż rok wcześniej, kiedy wynik ten wyniósł 79,1 mld zł. Z usług faktoringowych korzysta obecnie prawie 21 tys. krajowych przedsiębiorstw. Przekazały one do sfinansowania 5,5 mln faktur.Rekordowy wzrost obrotów faktoringu

Polski Związek Faktorów (PZF) zrzesza większość podmiotów świadczących usługi faktoringowe w Polsce. Skupia obecnie 5 banków komercyjnych i 21 wyspecjalizowanych firm udzielających finansowania. Należy do niego także 6 podmiotów o statusie partnera.

– Rok 2022 branża faktoringowa rozpoczęła bardzo dynamicznie. Udało się to mimo wielu przeciwności. Pierwszoplanową barierą są obecnie obawy związane ze skutkami gospodarczymi i politycznymi zbrojnej napaści Rosji na Ukrainę. Kolejnym problemem są nadal odczuwalne dla przedsiębiorców skutki recesji gospodarczej wywołanej pandemią, a także rosnąca niepewność w odniesieniu do wpływu, jaki Polski Ład może mieć na naszą branżę.

Imponujące wyniki branży na początku tego roku to zapowiedź, że cały rok może być dla sektora najlepszy w historii. – mówi Konrad Klimek, przewodniczący komitetu wykonawczego PZF.branża faktoringowa

Z usług firm należących do PZF korzysta obecnie 20,8 tys. przedsiębiorstw. Wystawiły one blisko 5,5 mln faktur, na podstawie których krajowi faktorzy udzielili finansowania.

Wśród przedsiębiorców odczuwalny jest rosnący popyt na faktoring. Usługa pozwala bowiem w sposób bardzo elastyczny i w trybie natychmiastowym zamienić należności na gotówkę. Ma to ogromne znaczenie dla naszych klientów funkcjonujących w trudnym otoczeniu i borykających się m.in. z galopującą inflacją. Wzrost cen towarów i usług, oprócz naturalnego rozwoju branży, niewątpliwie przyczynił się także do rekordowych wyników branży.  dodaje Konrad Klimek.branża faktoringowa

Z usług firm faktoringowych w ujęciu sektorowym, najczęściej korzystają przedsiębiorstwa produkcyjne. Stanowią blisko połowę klientów sięgających po tę formę finansowania. Natomiast jedna trzecia to dystrybutorzy dóbr i produktów. Wystawiają one najczęściej faktury na wysokie kwoty i z dłuższymi terminami płatności, dlatego istotne z punktu widzenia klientów jest ich natychmiastowe „odmrożenie”. Dzięki temu mogą bez zakłóceń prowadzić działalność regulując na bieżąco swoje zobowiązania, a także oferować kontrahentom atrakcyjne warunki współpracy.branża faktoringowa

Podaż i ceny mieszkań na rynku wtórnym – podsumowanie I kw. 2022

Ceny ofertowe rosną, ale sprzedający są zdolni do obniżek – podsumowanie I kwartału 2022 roku na rynku wtórnym.

Pierwszy kwartał 2022 roku jest już za nami. Zmiany w otoczeniu rynkowym w tym czasie były spore. Zaczynając od wzrostu stóp procentowych i inflacji po atak Rosji na Ukrainę. Na koniec oliwy do ognia dolała Komisja Nadzoru Finansowego rekomendacją wprowadzającą mocne zaostrzenie warunków udzielania kredytów mieszkaniowych przez banki.

Czego dowiesz się artykułu:

  • Liczba nowych ogłoszeń dotyczących mieszkań z rynku wtórego spada w czterech z pięciu badanych przez SonarHome miast. Gdańsk jako jedyny zaskakuje wysokim wzrostem liczby nowych ofert.
  • Ceny ofertowe wciąż podążają z dotychczasowym trendem. Wzrosty sięgają kilkunastu procent w ciągu roku
  • Dostępność kredytowa wciąż maleje. Prognozy ekonomistów co do wysokości stóp procentowych w bieżącym roku wciąż są podnoszone.
  • Liczba sprzedanych mieszkań przez deweloperów spada a na rynku wtórnym sprzedający zaczynają obniżać ceny wraz z czasem trwania ogłoszenia.

Gdańsk zaskakuje wysoką podażą mieszkań

Wielkość podaży na rynku wtórnym można oszacować biorąc pod uwagę liczbę nowych ofert pojawiających się na portalach. W I kw. 2022 roku liczba unikalnych[1] ofert w czterech z pięciu badanych przez SonarHome miastach[2] spadła w porównaniu do analogicznego okresu 2021 roku.

W Warszawie oferta zmniejszyła się o 3% w skali roku, Krakowie i Wrocławiu odpowiednio o 6% i 5%. Mocny spadek liczby nowych ogłoszeń można było zauważyć w Poznaniu, gdzie liczba unikalnych ogłoszeń była niższa o 18% w porównaniu do I kw. 2021.

Na tle innych miast mocno wyróżnił się Gdańsk. Pierwsze trzy miesiące 2022 r. przyniosły w stolicy Pomorza wzrost oferty w skali roku równy aż 16%. Dla kupujących oznacza to duże zasilenie podaży a co za tym idzie większy wybór w ofertach. Dokładniej w I kw. 2022 ofertę zasiliło około 3,4 tys. mieszkań w analogicznym kwartale poprzedniego roku było to 2,9 tys. ofert.Wykres 1

Ceny ofertowe mieszkań z rynku wtórnego

W I kw. 2022 r. ceny ofertowe wzrosły ponownie o kilkanaście procent w największych polskich miastach. Mamy tutaj dowód na to, że rynek wciąż działa siłą rozpędu i potrzeba czasu, aby zaobserwować zmiany w danych statystycznych. Dokładnie, wzrost cen ofertowych na początku bieżącego roku wyniósł od 11% w Krakowie po 15% w Gdańsku i Poznaniu (I kw. 2022 vs I kw. 2021). W Warszawie średnia cena ofertowa sięga już 13,2 tys. zł/m2. Ceny w Krakowie i Gdańsku utrzymują się na podobnym poziomie około 11,5 tys. zł/m2, Poznań powoli sięga 9 tys. zł/m2 a we Wrocławiu został przekroczony próg 10 tys. zł/m2.Wykres 2i`

Wydawać by się mogło, że oferty sprzedaży mieszkań są oderwane od rzeczywistości. Jednak sytuacja nie do końca wygląda tak samo jak w kwartałach poprzednich.

Aby zbadać zachowania sprzedających rozpoczęliśmy monitoring zmian ceny mieszkania podczas trwania ogłoszenia. Widzimy już subtelne zmiany.  Mianowicie w marcu bieżącego roku mogliśmy zaobserwować wzrost odsetka ogłoszeń, w których obniżano cenę mieszkania, podczas gdy pozostawało ono w ofercie. Odsetek tych mieszkań był najwyższy w skali roku. Będziemy monitorować tę statystykę w kolejnych miesiącach, aby sprawdzić, czy marcowy wynik przekształca się w konkretny trend. – mówi Barbara Bugaj, główny analityk w SonarHome.

Wykres 3

WIBOR szaleje, kredyty coraz droższe, a małe mieszkania znów wrócą do łask.

Pierwszy kwartał był czasem obfitującym w zmiany w otoczeniu rynkowym. Będą one wpływać zarówno na wtórny i pierwotny rynek mieszkaniowy.

Stopy procentowe i raty kredytów

Systematyczne podwyżki stóp procentowych przez RPP, sprawiają, że WIBOR wraca do poziomów sprzed dekady, kiedy rynek nieruchomości znajdował się jeszcze w pokryzysowej stagnacji. Informacja o drożejących kredytach pojawiła się już wszędzie. Dzisiaj wzrost oprocentowania kredytów najbardziej odczują Ci, którzy kupowali mieszkanie w okresie od końca 2020 roku do października 2021 roku. Rata kredytu na 300 tys. zł zaciągniętego na 30 lat w tamtym okresie wzrosła już o 1 tys. zł a przy kolejnych podwyżkach stóp będzie wyższa o kolejne kilkaset złotych.

Dzisiaj przeciętna rata kredytu na 300 tys. zł to już około 2,3 tys. zł miesięcznie. Jednak, jeśli brać pod uwagę wysokie ceny w stolicy, powinniśmy raczej spojrzeć na raty kredytu o wysokości 500 tys. zł. W tym przypadku jest to miesięczny koszt równy przeciętnie ponad 3,7 tys. zł.

Pierwszy kwartał bieżącego roku pokazał, że prognozy dotyczące ostatecznej podwyżki stóp procentowych w 2022 roku wciąż się zmieniają. Jeszcze na początku roku ekonomiści szacowali, że wzrost osiągnie poziom około 5%, dziś prognozy sięgają już nawet 7,5%.

Marzec był ostatnim miesiącem udzielania kredytów „na starych zasadach”. Od kwietnia banki musiały dostosować się do nowego zalecenia KNF, które rekomenduje dodanie aż 5 pp. buforu na zmianę stóp procentowych przy obliczaniu zdolności kredytowej kupujących mieszkanie[3]. Wpływ zapowiedzi nowych zasad obliczania zdolności kredytowej był widoczny w danych dotyczących wniosków o kredyt mieszkaniowy. Według danych BIK najwięcej wniosków było złożonych w ostatnim tygodniu marca. Dzięki temu spadek liczby wniosków w ostatnim miesiącu pierwszego kwartału bieżącego roku był mniej dotkliwy – wynosił 5,9% w porównaniu do marca 2021. Dla przypomnienia w styczniu i lutym notowano spadek odpowiednio o 26% i 36% rok do roku.

Popyt się zmienia.  Małe mieszkania ponownie pewnikiem rynkowym.

Struktura popytu na mieszkania będzie powoli ulegała zmianie. Z rynku już zostają wyeliminowani kupujący na własne potrzeby, którzy na skutek rosnących kosztów kredytu nie mają już zdolności.

Zostają Ci, którzy mają gotówkę, bądź potrzebują mniejszego kredytu.

Wszystkie zmiany, o których mowa powyżej dotykają rynku pierwotnego i wtórnego. Na rynku wtórnym trudno o holistyczne dane dotyczące zmian popytu w całym kraju, dlatego warto też spojrzeć w stronę rynku pierwotnego, gdzie raportowanie spółek jest klarowne. Pierwszy kwartał 2022 przyniósł spadek sprzedaży mieszkań deweloperskich równy 22% w skali roku. Można zakładać, że również na rynku wtórnym mamy do czynienia z obniżeniem się popytu.

Każdy z tych rynków w bieżącym roku będzie jednak rządził się nieco innymi prawami, szczególnie jeśli chodzi o zmiany cen mieszkań. Wzrost cen materiałów budowlanych, równy 30% w skali roku według danych grupy PSB, sprawia, że nie ma obecnie przestrzeni na spadek cen mieszkań deweloperskich. Sytuacja na rynku wtórnym pozostanie pod znakiem zapytania. Na razie ceny ofertowe wciąż rosną, ale w statystykach widzimy, że w marcu wzrósł odsetek ofert, w których dochodzi do obniżenia ceny mieszkania w trakcie trwania ogłoszenia.

 

Małe mieszkania, zawsze cieszyły się dużym powodzeniem wśród kupujących. W 2021 lokale do 50 metrów stanowiły aż 55% obrotu w Warszawie[4]. Jeszcze do niedawna, kiedy rynek był rozgrzany, a popyt podsycany rekordowo niskimi stopami procentowymi (dzięki którym kredyty były łatwo dostępne) mówiło się, że większe mieszkania wracają do łask. Na skutek systematycznych wzrostów wynagrodzeń, taniego kredytu i ogólnego bogacenia się społeczeństwa, coraz większa część popytu była wypełniana kupującymi podnoszącymi własny komfort życia poprzez zakup mieszkania o większej powierzchni. Dzisiaj, kiedy sytuacja powoli się odwraca, a wzrost wynagrodzeń tylko nieznacznie przekracza inflację możemy obserwować odwrót od większych metraży (potwierdzają to już relacje deweloperów). Pewnikiem wciąż pozostają te małe o największej płynności, które również łatwiej można wynająć.

[1] liczba nowych unikalnych ofert mieszkań wystawionych na sprzedaż w danym kwartale. Liczba ofert

utworzonych w danym okresie (czyli przykładowo, jeśli mieszkanie weszło na rynek w Q1 2021

i było ciągle aktywne w Q2 2021 to zaliczane jest tylko do Q1 2020)

[2] Warszawa, Kraków, Gdańsk, Wrocław, Poznań.

[3] przykładowo, jeśli wysokość stóp wynosi 5% to musimy dodać do nich kolejne 5 pp. i dopiero potem oblicza się, czy potencjalny kredytobiorca poniesie ryzyko takich zmian, a co za tym idzie, czy bank pożyczy mu na zakup lokalu

[4] Raport SonarHome Trendy rynkowe na warszawskim rynku mieszkaniowym https://sonarhome.pl/blog/artykuly/trendy-cenowe-mieszkan-na-warszawskim-rynku-w-2021-roku

Obsługa kadrowo płacowa Poznań – kogo wybrać?

Dlaczego warto zlecić obsługę kadrowo płacową w Poznaniu firmie zewnętrznej?

Kwestie związane z zatrudnianiem pracowników, prowadzeniem bieżącej dokumentacji kadrowej czy naliczaniem wynagrodzeń wymagają interdyscyplinarnego podejścia. Należy bowiem wziąć pod uwagę nie tylko przepisy związane z podatkami, ale także RODO, BHP i wiele innych. Obsługa płacowa Poznań oraz sprawy kadrowe powinny być prowadzone przez profesjonalistów, którzy posiadają odpowiednie przygotowanie merytoryczne oraz doświadczenie zawodowe. Tymczasem tworzenie w firmie własnego działu kadrowo-płacowego związane jest z koniecznością ponoszenia wysokich kosztów, a co więcej, przedsiębiorca nigdy nie ma pewności, czy zatrudnione przez niego osoby rzeczywiście posiadają odpowiednie kompetencje. Dlatego też alternatywnym rozwiązaniem jest zlecenie prowadzenia kadr i płac firmie zewnętrznej, na przykład biuru rachunkowemu.

Kogo wybrać do obsługi kadrowo płacowej firm w Poznaniu?

Wybierając biuro rachunkowe, które oferuje obsługę kadrowo płacową firm w Poznaniu, należy zwrócić uwagę przede wszystkim na oferowany zakres współpracy. Dobrze, jeśli firma zewnętrzna jest w stanie przejąć pełną opiekę nad sprawami kadrowymi oraz płacowymi, włącznie z tworzeniem niezbędnych przedsiębiorcy raportów czy wysłaniem deklaracji do ZUS i US. Bardzo istotne jest przygotowanie pracowników do obsługi firm o różnych profilach działalności, tak aby wszelkie procedury związane z zatrudnianiem i dopuszczaniem do pracy konkretnych osób były przeprowadzone zgodnie z obowiązującym prawem. Wielu przedsiębiorców interesuje cennik obsługi kadrowo płacowej w Poznaniu, jednak dobre biuro rachunkowe nie posiada jednej, sztywnej listy proponowanych cen. Te bowiem powinny zostać ustalone indywidualnie, mając na uwadze między innymi wkład pracy, jaki należy włożyć w obsługę konkretnej firmy. Świadczy to przede wszystkim o profesjonalnym i rzeczowym podejściu biura rachunkowego do swoich klientów.

Obsługa kadrowo płacowa w Poznaniu? Tylko dla profesjonalistów!

Choć biur rachunkowych, oferujących obsługę kadrowo płacową w Poznaniu jest wiele, wybór idealnego partnera do współpracy nie jest prosty. Przedsiębiorcy, którym zależy na profesjonalnej obsłudze, powinni więc zapoznać się z ofertą biura Garde Profit, dostępnej na stronie internetowej https://gardeprofit.pl/. Biura rachunkowe świadczy profesjonalne usługi z zakresu kadr i płac, które obejmują nie tylko bieżącą obsługę spraw pracowniczych, naliczanie wynagrodzeń czy obciążeń publicznych, jakie zobowiązany jest regulować przedsiębiorca, ale również sporządzanie różnorodnych deklaracji, w tym podatkowych i ZUS. Dodatkowo klienci mogą liczyć na profesjonalne doradztwo w zakresie prowadzenia optymalnej polityki kadrowo-płacowej, uwzględniającej między innymi tendencje rynkowe.

Ekipa Holding coraz bliżej debiutu na New Connect

Akcjonariusze Beskidzkiego Biura Inwestycyjnego S.A. zgodzili się na połączenie z EKIPA HOLDING. Jest to kolejny krok w drodze spółki na NewConnect. Ponadto spółka podała też po raz pierwszy wyniki finansowe za 2021 rok. Grupa kapitałowa osiągnęła w 2021 r. 9,6 mln zł zysku netto przy przychodach sięgających 45,9 mln zł.

W procesie wejścia na NewConnect EKIPA HOLDING współpracuje z największą na małym parkiecie firmą inwestycyjną – JR HOLDING ASI S.A., będącą głównym akcjonariuszem Beskidzkiego Biura Inwestycyjnego S.A. (BBI S.A.), z którą to spółką zamierza połączyć się EKIPA HOLDING. 25 kwietnia Zwyczajne Walne Zgromadzenie BBI, podjęło uchwałę połączeniową.

Nasza współpraca z Ekipą układa się dobrze. Potwierdza się, że przyjęta wycena jest konserwatywna. Już w pierwszych opublikowanych wynikach Ekipa przekracza wstępne założenia. Uważnych obserwatorów tej spółki nie powinno to dziwić. Grupa już teraz posiada kilka solidnych źródeł przychodów, które nie tylko się rozwijają, ale także mają wysoką rentowność – komentuje January Ciszewski – Prezes i główny akcjonariusz JR HOLDING.

Zgodnie z planem połączenia parytet wymiany akcji został ustalony na jedną akcję BBI w zamian za 3 akcje EKIPY HOLDING, oznacza to, że w ramach emisji połączeniowej BBI wyemituje 36.707.460 szt. nowych akcji serii F, których cena emisyjna została ustalona na 6,87 zł za sztukę. Każdy z dotychczasowych akcjonariuszy EKIPY HOLDING otrzyma jedną nową akcję BBI w zamian za trzy dotychczas posiadane akcje EKIPA HOLDING. Spółka będzie ubiegać się o wprowadzenie akcji do Alternatywnego Systemu Obrotu w ramach rynku akcji NewConnect prowadzonego przez GPW.

Mam nadzieję, że jesteśmy już na finiszu niezbędnych działań prawno-organizacyjnych i zakończymy wprowadzenie naszej spółki na rynek NewConnect. Czekamy na to z niecierpliwością i mogę zapewnić, że chcemy pokazać nową jakość w komunikacji spółki z inwestorami giełdowymi, poprzez m.in. edukację nowych, młodych inwestorów. Ponadto dobrze działający, zdywersyfikowany model biznesowy jaki mamy, powinien zadowolić obecnych i przyszłych akcjonariuszy. Chcemy się skupić na rozwoju wszystkich naszych segmentów – podsumował Krzysztof Misiałkiewicz –Prezes Zarządu EKIPA HOLDING S.A.

Spółka po raz pierwszy opublikowała też wyniki finansowe. W zeszłym roku EKIPA HOLDING S.A. osiągnęła 45,9 mln zł przychodów ze sprzedaży, przy 12,2 mln zł zysku ze sprzedaży i 9,6 mln zł zysku netto. Są to pierwsze opublikowane przez Spółkę wyniki finansowe, w związku z tym nie są dostępne bezpośrednie dane porównawcze.

Ponadto w ostatnim czasie zadebiutował następny produkt sygnowany marką EKIPA, we współpracy z Dooti Donuts. Donuty zanotowały duże zainteresowanie. Tylko w ciągu pierwszych kilku tygodni produkt przekroczył barierę sprzedaży miliona sztuk.

Czy inflacja w strefie euro znów zaskoczy w górę?

W czwartek poznamy wstępny odczyt inflacji w strefie euro w kwietniu. Możliwe, że jej główna miara pokaże wzrost cen konsumpcyjnych niemal o 8%. Uważamy, że mogłoby to pomóc EBC w podjęciu decyzji o podwyżce stóp procentowych, wzmacniając szanse na ich wzrost w lipcu. Wyższa inflacja skatalizowałaby dalszą zmianę wycen stóp w strefie euro, co powinno też wesprzeć euro w relacji do głównych walut.

Cały czas obserwujemy silny wzrost rynkowych stóp procentowych. Rentowność benchmarkowych 10-letnich obligacji skarbowych wzrosła do końca tygodnia o kolejne 6 pb., do ponad 2,90%. Wyprzedaż amerykańskich instrumentów dłużnych rozszerza się obecnie na inne rynki, a w Europie rentowności rosną po tym, jak rozpoczął się długo wyczekiwany (przynajmniej przez nas) jastrzębi zwrot w komunikatach EBC. Dzięki tej zmianie euro zakończyło tydzień umocnieniem względem dolara i pozostałych walut G10 z wyjątkiem korony szwedzkiej. Był to trudny czas dla walut surowcowych i rynków wschodzących, ponieważ znaczny wzrost rentowności na całym świecie zaczyna odbijać się na aktywach ryzykownych i hamuje wzrost cen surowców.

W weekend Emmanuel Macron został ponownie wybrany na prezydenta Francji, co w połączeniu z doniesieniami, że EBC jest gotów na bardziej agresywne ruchy w odpowiedzi na inflację, powinno wspierać wspólną walutę w relacji do głównych walut. W poniedziałkowy ranek obserwowaliśmy jednak gwałtowną wyprzedaż aktywów ryzykownych względem safe haven, szczególnie takich jak dolar amerykański i jen japoński. Inwestorzy są zaniepokojeni możliwością globalnego spowolnienia wzrostu ze względu na nowe obawy dotyczące dodatkowych lockdownów w Chinach i zaostrzenie polityki monetarnej na świecie.

Wydaje się, że w nadchodzących dniach apetyt inwestorów na ryzyko pozostanie głównym motorem zmian na rynku walutowym. Jeśli chodzi o dane, prawdopodobnie najważniejszy w tym tygodniu będzie opublikowany w czwartek 28.04 wstępny odczyt inflacji w strefie euro w kwietniu, choć poznamy również szereg danych dotyczących wzrostu gospodarczego i inflacji w USA.

PLN

Polski złoty, podobnie jak znaczna część innych walut emerging markets, pod koniec tygodnia znalazł się pod presją. Ostatecznie jednak skala osłabienia była dość ograniczona. Wydaje się, że wyraźnie rosnące stopy procentowe chronią polską walutę.

Dane makroekonomiczne z ubiegłego tygodnia – szczególnie te o płacach, które w marcu rosły w dwucyfrowym tempie (+12,4%) i nadal szybciej niż inflacja – wskazują na potrzebę dalszego zdecydowanego zacieśniania polityki pieniężnej. Luźna polityka fiskalna wzmacnia te oczekiwania. Następne posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej najpewniej przyniesie kolejną znaczną podwyżkę stóp procentowych, po której powinny nastąpić dalsze ruchy w górę. Rynek zakłada obecnie, że stopy procentowe w perspektywie kilku miesięcy dobiją do 7%. W obliczu ostatnich danych oczekiwania te nie wydają się nieracjonalne.

Do czasu decyzji będziemy koncentrować się przede wszystkim na informacjach z zewnątrz. Przez zmianę wyceny oczekiwań dot. stóp procentowych i wystrzał rentowności w USA ostatnio uwagę skupia na sobie szczególnie sytuacja na globalnym rynku długu. Zwracamy też uwagę na informacje z Chin (gdzie sytuacja covidowa pozostaje trudna) i Ukrainy (która otrzymuje coraz bardziej znaczące wsparcie militarne, mające pomóc odeprzeć nową ofensywę Rosji). Wokół nie brakuje powodów do obaw, warto jednak zaznaczyć, że pomimo ryzyk, których coraz więcej się materializuje, waluty rynków wschodzących oraz polski złoty trzymają się całkiem nieźle.

EUR

Mimo zmienności ubiegły tydzień przyniósł poprawę perspektyw dla euro względem głównych walut. Wskaźniki PMI w kwietniu były lepsze niż oczekiwano, co sugeruje, że gospodarka strefy euro radzi sobie całkiem dobrze ze skutkami wojny w Ukrainie. Równie istotne jest to, że retoryka EBC stała się bardziej jastrzębia. Komentarze wiceprezesa Luisa de Guindosa i prezeski Christine Lagarde z zeszłego tygodnia sugerują, że podwyżka stóp w lipcu jest możliwa, a oboje decydenci wydają się coraz bardziej zaniepokojeni presją inflacyjną.

Wstępny odczyt kwietniowej inflacji w czwartek może przypieczętować podwyżkę stóp w lipcu. Wzrost głównej stopy do okolic 8% jest bez wątpienia możliwy. Prawdopodobnie zobaczymy dalszy wzrost inflacji bazowej, co sprawia, że będzie coraz trudniej uzasadniać sytuację inflacyjną wzrostem cen energii.

USD

Podwyżki stóp Fedu o 50 pb. – nie tylko na najbliższym zebraniu, ale również na kolejnych dwóch – są obecnie w zasadzie zawarte w cenie. Niektórzy oficjele Fedu zwracają teraz uwagę na możliwość podwyżki o 75 pb.

Przez jakiś czas uważaliśmy, że rynki nie wyceniają wystarczających podwyżek Fedu, lecz obecnie wydaje się, że zbliżamy się do punktu, gdy wycena dotycząca krótkiego terminu jest wystarczająca, a dalsze wzrosty rentowności amerykańskich obligacji powinny ograniczać się do dłuższego końca krzywej dochodowości. Przynajmniej na razie różnica krótkoterminowych rynkowych stóp w USA i strefie euro wydaje się stabilizować, co oznacza, że umacnianie się dolara względem walut europejskich może się wkrótce zakończyć.

Autorzy: Enrique Diaz-Alvarez, Matthew Ryan, Roman Ziruk, Itsaso Apezteguia – analitycy Ebury

Komentarz Konrada Weiske – wiceprezesa SoDA, dotyczący Polskiego Ładu i projektowanych zmian, ogłoszonych 13 kwietnia

Ministerstwo Finansów zakończyło etap opiniowania wybranych zmian podatkowych dotyczących PIT i przedstawiło nowy kształt projektu przepisów. Jedną z branż, które w ramach konsultacji publicznych zgłosiły swoje stanowisko, była branża ICT. Organizacja Pracodawców Usług IT SoDA wraz ze Stowarzyszeniem ITCorner oraz Stowarzyszeniem Klaster ICT Pomorze Zachodnie w wysłanym do resortu finansów dokumencie odniosły się do nowelizowanych zapisów ustawy. Zwróciły także uwagę na potrzebę rozmów na temat kwestii podatkowych, które w opiniowanym projekcie nie zostały uwzględnione, a jako część obowiązującego już prawa podatkowego wymagają zmian.

Zmiany w rozliczaniu PIT, jak np. obniżenie podatku z 17% na 12%, przywrócenie możliwości wspólnego rozliczania się z dzieckiem dla samotnych rodziców, czy rezygnacja z ulgi dla klasy średniej, nad którymi w ostatnim czasie pracowało Ministerstwo Finansów, oceniamy jako pozytywny krok w kierunku wypracowania sprawnego i sprawiedliwego systemu podatkowego. Doceniamy również uwzględnienie postulatów, które w imieniu branży ICT przedstawiliśmy na początku kwietnia br. w ramach konsultacji publicznych. Najważniejszym z nich było wprowadzenie mechanizmów ochronnych dla podatników, którzy w dobrej wierze i w świetle obowiązujących na początku roku podatkowego przepisów wybrali opodatkowanie w formie ryczałtu lub podatku liniowego. Przychylono się do naszego stanowiska i wprowadzono możliwość zmiany formy opodatkowania dla przedsiębiorców rozliczających się liniowo lub ryczałtem, jeśli okazałoby się, że bardziej korzystne jest dla nich opodatkowanie na zasadach ogólnych. Kolejnym pozytywnym aspektem jest także odejście od obowiązku składania w formie pisemnej oświadczeń i wniosków dotyczących tzw. kwoty wolnej od podatku. Funkcjonowanie w nowym systemie podatkowym, również od strony administracyjnej, ułatwi też zapowiedziane przez ustawodawcę wypracowanie jednolitego formularza PIT-2, który będzie zawierał w sobie zestaw możliwych deklaracji i oświadczeń w tym obszarze.

Liczymy jednak, że nie jest to koniec prac prowadzonych przez Ministerstwo Finansów nad kształtem nowego prawa podatkowego. Nadal dostrzegamy wiele obszarów ważnych dla przedsiębiorców, nad którymi warto się pochylić. W naszej ocenie, doprecyzowania wymagają przepisy m.in. w zakresie pozostałych możliwości zmiany formy opodatkowania (nie tylko na skalę podatkową), estońskiego CIT-u oraz ulg z tytułu prowadzenia prac badawczych i rozwojowych (obecnie pomijają usługi, a tym samym polskich przedsiębiorców tworzących oprogramowanie).

Podtrzymujemy nasze zaproszenie wystosowane do Pana Ministra Artura Sobonia i jako branża ICT jesteśmy w każdej chwili gotowi do rozpoczęcia rozmów na te oraz inne podniesione przez branżę kwestie. Nowy system podatkowy będzie obowiązywał bowiem nie tylko za rok bieżący, ale również przez kolejne lata.

Konrad Weiske, założyciel i wiceprezes SoDA

FPP – ocena rządowego pakietu wsparcia kredytobiorców

Federacja Przedsiębiorców Polskich (FPP) wskazuje, że proponowane przez rząd rozwiązania w pakiecie wsparcia kredytobiorców prowadzą do osłabienia efektywności polityki pieniężnej prowadzonej przez Narodowy Bank Polski. Obniżenie kosztów finansowania oddziałuje w kierunku pobudzania popytu, a tym samym zwiększania inflacji, która już obecnie jest bardzo wysoka. Działania rządu musiałaby zatem zostać skompensowane przez Radę Polityki Pieniężnej przez jeszcze dalej idące podwyżki stóp procentowych – co zaprzeczałoby podstawowej idei proponowanych rozwiązań. Mając to na uwadze, wsparcie o charakterze osłonowym powinno być adresowane wyłącznie do najbardziej narażonych kredytobiorców. Tymczasem z deklaracji płynących ze strony rządowej wynika, że część rozwiązań będzie dostępnych dla wszystkich kredytobiorców – nawet jeśli ich sytuacja jest bardzo dobra.

Rząd przedstawił główne założenia pakietu rozwiązań mających na celu wsparcie kredytobiorców w okresie wysokich stóp procentowych. Projekt obejmuje tzw. wakacje kredytowe, czyli możliwość odroczenia spłaty jednej raty w kwartale bez odsetek. Przewiduje się także powiększenie Funduszu Wsparcia Kredytobiorców oraz utworzenie nowego Funduszu Pomocowego. Ponadto elementem przedstawionego planu jest likwidacja stawki WIBOR oraz zastąpienie jej nowym wskaźnikiem, opartym o oprocentowanie depozytów bieżących (overnight).

Najnowsze zapowiedzi pogłębiają niepewność związaną z dalszym kształtowaniem się regulacji dotyczących prowadzenia działalności finansowej w Polsce. Firmy mogą zacząć obawiać się nieoczekiwanego wzrostu obciążeń na skutek decyzji ustawodawcy lub zmian warunków realizacji umów w toku. Może to w konsekwencji doprowadzić do zniechęcenia inwestorów do polskiego rynku, co jest szczególnie ryzykowne w warunkach słabego kursu złotego oraz narastających trudności z pozyskiwaniem nabywców polskich obligacji skarbowych. Część kosztów zapowiedzianych rozwiązań w ostatecznym rozrachunku mogą ponadto ponieść sami klienci banków.

Przedstawiane przez rząd w ostatnim czasie pakiety osłonowe skupiają się na ochronie konsumentów przed skutkami inflacji, natomiast brakuje propozycji kierowanych do przedsiębiorców. Kompleksowe działania antyinflacyjne powinny odnosić się także do kwestii udrożnienia łańcucha dostaw kluczowych surowców (m.in. stal, drewno) i komponentów. Konieczne jest również zabezpieczenie niezakłóconego dostępu do nośników energii w obliczu rosyjskiej zbrojnej agresji na Ukrainę. To właśnie przez oddziaływanie w kierunku zwiększania podaży możliwe jest usuwanie przyczyn, a nie jedynie skutków wysokiej inflacji. Takie działania otwierałyby też przestrzeń do przyszłych obniżek stóp procentowych, co w konsekwencji znacząco poprawiłoby sytuację kredytobiorców.

Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich (FPP)