Rynek powierzchni handlowych w I kw. 2022 r.

  • W pierwszym kwartale 2022 roku do użytkowania oddane zostało zaledwie 30 tys. mkw. powierzchni handlowej. Liczba ta obejmuje trzy nowe obiekty i jedną rozbudowę centrum handlowego;
  • Ponad 65% obiektów będących w budowie to parki handlowe;
  • Sprzedaż detaliczna w cenach stałych w lutym i w marcu 2022 roku wzrosła odpowiednio o 8,1% i 9,6% w porównaniu do lutego i marca 2021 roku;
  • Średnia odwiedzalność w centrach i parkach handlowych w marcu 2022 osiągnęła średni poziom 372 tys. konksumentów na obiekt handlowy, co stanowi 4-proc. spadek w porównaniu do 2019 roku;
  • Średnie obroty osiągane w centrach handlowych w lutym 2022 roku były wyższe o 2% niż w roku ubiegłym.

Wpływ wysokiej podaży w czwartym kwartale 2021 roku

Zaledwie 30 tys. mkw. nowoczesnej powierzchni handlowej zostało oddane do użytku w pierwszym kwartale 2022 roku. Niski bilans wynika z zarówno z bardzo wysokiej podaży, którą zakończony został czwarty kwartał 2021 roku, jak i z opóźnień budowy poszczególnych obiektów.

Wymieniona liczba mkw. obejmuje trzy obiekty i rozbudowę jednego centrum handlowego, które zlokalizowane są w Kołobrzegu, Warce, Sierpcu i Tychach. Całkowita nowoczesna powierzchnia handlowa w Polsce przekroczyła 15,5 mln mkw.

350 tys. mkw. powierzchni handlowej w budowie na koniec marca 2022

Na koniec pierwszego kwartału 2022 roku zarejestrowano 350 tys. mkw. w budowie z terminem otwarcia zaplanowanym na lata 2022-2023. Nowa powierzchnia handlowa zlokalizowana będzie w 25 obiektach, z których 12 zostanie rozbudowanych, a 3 będą przebudowane. Wśród największych obiektów będących aktualnie w budowie są: centrum handlowe Atut Ruczaj w Krakowie, które powiększone zostanie o 25 tys. mkw., Galeria Bawełnianka w Bełchatowie, druga faza kompleksu handlowego Karuzela w Kołobrzegu oraz park handlowy DOR Plaza w Częstochowie.

Ponad 55% budowanej obecnie powierzchni handlowej zostanie dostarczone na rynki mniejszych miast o populacji poniżej 100 tys. mieszkańców. W dalszym ciągu będziemy też obserwować proces uzupełniania istniejącej podaży mniejszymi centrami codziennych zakupów oraz małymi parkami handlowymi. Ponad 65% obiektów będących w budowie to parki handlowe; szacujemy, że w najbliższych latach powstanie lub zostanie rozbudowanych 30 takich obiektów – komentuje Ewa Derlatka-Chilewicz, Associate Director, Cushman & Wakefield.

Polski rynek przyciąga nowe marki

W pierwszym kwartale 2022 roku na polskim rynku debiutowały dwie nowe marki: Philipp Plein – która swój monobrandowy butik otworzyła w Warszawie przy pl. Trzech Krzyży – oraz Snipes, niemiecka sieć obuwnicza i odzieżowa streetwear. Wspomniana marka pod koniec 2021 roku przejęła spółkę Distance S.A. i jej sieć sprzedaży, która liczy 31 sklepów.

W bieżącym roku przewidywane są kolejne debiuty, m.in. marek Butlers, DM, czy Less.store.

Wzrost sprzedaży detalicznej o 8,1% w porównaniu do lutego i marca 2021 roku

Sprzedaż detaliczna w cenach stałych w lutym i w marcu 2022 roku wzrosła odpowiednio o 8,1% i 9,6% w porównaniu do lutego i marca 2021 roku. Warty podkreślenia jest marcowy wysoki wzrost sprzedaży detalicznej ze względu na fakt, że bazą porównawczą jest wysoki – ponad 15-procentowy wzrost odnotowany w marcu 2021 roku. W tym samym miesiącu bieżącego roku największy wzrost sprzedaży detalicznej w porównaniu z marcem 2021 r. odnotowały podmioty handlujące tekstyliami, odzieżą i obuwiem (o 42%), sklepy z farmaceutykami, kosmetykami i sprzętem ortopedycznym (16%), punkty sprzedaży paliw (15,5%) oraz sklepy oferujące prasę, książki i sklepy specjalistyczne (7,3%).

Popularność zakupów przez Internet nie spada

Sprzedaż internetowa osiągnęła znaczny wzrost w czasach pandemii – w okresie zakazu handlu udział tej formy sprzedaży sięgał 11%, powracając do średniego poziomu ok. 8% w trakcie znoszenia obostrzeń. Od listopada ubiegłego roku zauważalny jest wzrost sprzedaży internetowej do średniego poziomu ok. 10%, który utrzymywał się także w pierwszym kwartale 2022 roku.

W porównaniu do Wielkiej Brytanii – najbardziej rozwiniętego rynku sprzedaży przez Internet w Europie – Polska osiąga wartości rejestrowane tam w 2013 roku. Zauważyć natomiast należy, że dystans do nadrobienia jest zróżnicowany w zależności od kategorii produktowej. Najbardziej dojrzały pod względem udziału jest rynek modowy ze średnim udziałem sprzedaży online w ciągu ostatnich 12 miesięcy na poziomie ponad 25%, będący zaledwie o 2,5 pp. niższy od poziomów odnotowanych na rynku brytyjskim. Największa różnica między polskim a brytyjskim rynkiem, wynosząca prawie 10 pp., zarejestrowana jest w kategorii artykułów spożywczych. Udział wartości żywności, napojów i wyrobów tytoniowych kupowanych w sieci nie przekracza 1% – mówi Beata Kokeli, Partner, Head of Retail Agency Poland, Cushman & Wakefield.

Odwiedzalność w dużych centrach handlowych wyższa niż przed pandemią

Na koniec czwartego kwartału 2022 roku zarejestrowano średni poziom 372 tys. odwiedzających na obiekt handlowy. Liczba ta stanowi 4-proc. spadek w porównaniu do 2019 roku. Należy jednak podkreślić, że spadek odwiedzalności w zeszłym roku był głębszy i wynosił średnio 32%.

Poziom frekwencji konsumentów w centrach handlowych w styczniu i lutym br. nie był zadowalający, jednak w marcu 2022 zarejestrowano silne odbicie i powrót klientów. Szczególnie wysoki poziom odwiedzalności odnotowano w dużych (liczących od 40-60 tys. mkw.) i bardzo dużych (liczących pow. 60 tys. mkw.) centra handlowe, które w marcu 2022 odwiedziło odpowiednio o 2% i 3% więcej klientów niż w 2019 roku przed pandemią.

Skumulowana wartość obrotów w 2021 roku była wyższa niż w roku 2020

Z danych o obrotach w centrach handlowych wynika, że poziom sprzedaży w lutym 2022 roku był wyższy o 2% niż w roku ubiegłym; jednocześnie o 4% niższy niż w analogicznym miesiącu 2019 roku. Średni poziom sprzedaży w marcu 2022 wyniósł prawie 670 PLN netto na mkw. powierzchni GLA. Biorąc pod uwagę polepszający się wskaźnik odwiedzialności, można spodziewać się poprawy wyników sprzedaży w kolejnych miesiącach. W dłuższej perspektywie jednak, ogólnie pogarszająca się koniunktura gospodarcza oraz rosnąca inflacja, zmniejszająca zasobność portfela polskiego konsumenta, może negatywnie wpłynąć na poziom osiąganych przez najemców obrotów.

Klienci wrócili do centrów handlowych – w marcu odwiedzalność zrównała się z tą sprzed pandemii

  • W marcu 2022 r. odwiedzalność centrów handlowych mierzona liczbą klientów na 1 mkw. powierzchni najmu wyniosła 99,7% w porównaniu do marca 2019 r.
  • Obroty w centrach handlowych w lutym 2022 r. były o 5% niższe w stosunku do lutego 2019 r. 
  • W podziale na kategorie produktów najlepsze wyniki odnotowały żywność i usługi. Ich obroty wzrosły odpowiednio o 45,8% i 35,9%, porównując do lutego 2019 r. 
  • Najlepsze wyniki osiągnęły największe centra handlowe (powyżej 60 tys. mkw. GLA), gdzie obroty były jedynie 0,3% niższe niż w lutym 2019 r. Z kolei średniej wielkości centra handlowe (20-40 tys. mkw. GLA) odnotowały spadek obrotów o 11,6% w stosunku do lutego 2019 r.

Bardzo nas cieszy, że Polacy wraz ze zniesieniem limitów osób w placówkach handlowych chętnie wrócili do zakupów stacjonarnych w centrach handlowych i zachowań zakupowych sprzed pandemii. Jednoznacznie wskazują na to wyniki odwiedzalności galerii handlowych za marzec, które prezentujemy w oparciu o Footfall Density Index. To reprezentatywne dane pochodzące z systemów kamer liczących klientów z dokładnością sięgającą 98%. Dane są zbierane w ponad 120 obiektach handlowych o łącznej powierzchni powyżej 4,5 mln mkw., co stanowi 35% rynku centrów handlowych w Polsce. Gromadzi i analizuje je globalna firma audytorska PwC – mówi Krzysztof Poznański, dyrektor zarządzający Polskiej Rady Centrów Handlowych.

Z danych na temat obrotów w centrach handlowych, analizowanych w oparciu o Turnover Index, wynika, że w lutym 2022 r. były one o 5% niższe niż dwa lata wcześniej. Są to wyniki raportowane wynajmującym bezpośrednio przez najemców, zawsze po zamknięciu danego miesiąca i weryfikowane przez PwC, stąd miesięczne opóźnienie w ich publikacji w stosunku do danych nt. odwiedzalności. Przyczyn niższych, lutowych obrotów można wymienić kilka. Nałożyły się tu: efekt szoku spowodowanego gwałtownie rosnącą inflacją i wzrostu kosztów życia, co spowodowało, że klienci kupują ostrożniej i częściej sięgają po produkty pierwszej potrzeby. Stąd znaczący wzrost obrotów w kategorii żywność. Podwyżki cen mediów, nowe przepisy podatkowe, które zmniejszyły pensje Polaków oraz wyższe raty kredytów spowodowały ograniczenie konsumpcji części produktów i odroczenie decyzji zakupowych na późniejszy okres.

Badania odwiedzalności centrów handlowych (Footfall Density Index), których wyniki podaje Polska Rada Centrów Handlowych, są prowadzone przy wykorzystaniu nowoczesnych technologii powalających na rzeczywiste, codzienne mierzenie ruchu w centrach handlowych, a co za tym idzie raportowanie wiarygodnych danych. Klienci odwiedzający galerie są liczeni za pomocą kamer 3D zainstalowanych przy każdym wejściu. Aby zminimalizować możliwość błędów, kamery montowane są również w dodatkowych miejscach, kluczowych dla weryfikacji ruchu w danym obiekcie. To najbardziej miarodajny system analizujący przepływy klientów w centrach handlowych, wyróżniający się dokładnością sięgającą 98%. Jest on znacznie dokładniejszy od systemów opierających się na analizie danych z telefonów, które nie zliczają np. osób mających wyłączoną lokalizację lub internet w swoich urządzeniach. Specjaliści określają dokładność przy badaniu telefonów na około 30%.

– Prezentowane przez PRCH wyniki odwiedzalności centrów handlowych są reprezentatywne i bardzo dokładne. Podobnie wysokość obrotów, która jest raportowana bezpośrednio przez najemców. To dane pochodzące z centrów handlowych reprezentujących 35% całej powierzchni dostępnej w Polsce. Dlatego dziwią nas i niepokoją pojawiające się w przestrzeni publicznej informacje prezentujące znacząco zaniżone wyniki odwiedzalności i obrotów najemców. Nie znamy metod ich pomiaru oraz przetwarzania, ani powodów, dla których informacje takie są przekazywane opinii publicznej. Pokazują one nieprawdziwy obraz kondycji branży, co nie jest w interesie najemców i wynajmujących – konkluduje Krzysztof Poznański.

W 2021 roku podpisano ponad 16 tys. nowych umów o dożywocie

Z najnowszych danych Ministerstwa Sprawiedliwości wynika, że liczba umów o dożywocie (mowa o nieruchomościach rolnych i nierolniczych) wciąż rośnie. W 2020 roku zawarto łącznie ponad 13 tys. nowych umów o dożywocie, w wyniku których przeniesiono prawo własności nieruchomości w zamian za świadczenia pieniężne lub opiekę. W 2021 roku było ich już ponad 16 tys. co daje dynamikę wzrostu na poziomie 21,8 proc.

Ministerstwo Sprawiedliwości prowadzi statystyki dotyczące liczby zawieranych umów o dożywocie od ponad 30 lat. Informacje gromadzone przez resort sprawiedliwości dotyczą, w większości przypadków, kontraktów zawieranych przez osoby indywidualne np. seniora i jego sąsiada. W latach 2000-2010 takich umów było łącznie 43 tys. ale w następnym dziesięcioleciu już 98 tys. W kolejnych latach można obserwować stałą tendencję wzrostową o coraz większej dynamice. Ta dynamika przyrostu w 2021 roku sięgnęła 21,8 proc. (względem roku poprzedniego).

Warto przeanalizować informacje dotyczące nieruchomości rolnych oraz nierolniczych, by zauważyć pewną tendencję. Znacznie większa liczba zawieranych kontraktów dotyczy nieruchomości nierolniczych. W 2021 było ich ponad 14 tys., podczas gdy umów dotyczących nieruchomości rolnych było (w analogicznym okresie) nieco ponad 2 tys.

– Stale rosnąca liczba zawieranych umów o dożywocie oraz nasze obserwacje i doświadczenie pozwalają zakładać, że zdecydowana większość umów jest zawierana pomiędzy osobami fizycznymi. To pozwala wysnuć wniosek, że wiele osób woli zawrzeć umowę o dożywocie, w zamian za świadczenia pieniężne lub opiekę z osobą prywatną (np. sąsiadem, kimś znajomym, a często również nieznajomym), aniżeli z profesjonalną instytucją np. funduszem hipotecznym. Tu trzeba przypomnieć, że profesjonalne fundusze hipoteczne zrzeszone w Związku Przedsiębiorstw Finansowych (ZPF) podpisały na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat ok. 1000 tego rodzaju umów. Tymczasem w analogicznym okresie osoby indywidualne zawarły ponad 100 tys. takich kontraktów – mówi Robert Majkowski, Prezes Funduszu Hipotecznego DOM.

Wartość nieruchomości wyniosła blisko 5 mld zł

Zgodnie z danymi GUS na koniec roku 2020 przeciętna wielkość mieszkania w Polsce wynosiła 64,8 metra kwadratowego.[1] Przeciętna cena sprzedaży lokali mieszkaniowych na koniec tegoż roku wynosiła 352,7 tys. zł. W trakcie roku 2021 mieszkania w Polsce podrożały średnio o 16,94 proc.

– Jeżeli pomnożylibyśmy te średnie wartości lokali przez liczbę zawartych umów o dożywocie, to w 2021 roku łączna wartość przedmiotu transakcji w ramach umów o dożywocie wyniosła blisko 5 mld zł. Tak istotny ze względów społecznych i ekonomicznych obszar życia pozostaje niestety poza jakimkolwiek nadzorem. Podmioty zrzeszone w ZPF od lat zabiegają i przypominają o konieczności regulacji i profesjonalizacji tego rynku – podsumowuje Robert Majkowski.

[1] Gospodarka mieszkaniowa i infrastruktura komunalna w 2020 r., GUS, Warszawa 2021

Stopy rosną, a dolar traci

Wczorajsza decyzja o podwyżce stóp procentowych tylko teoretycznie powinna wspierać dolara. Brakowało korzystnych niespodzianek, dużo było negatywnych, więc dolar traci na wartości. W tle tych wydarzeń w górę idzie ropa naftowa.

Dolar w odwrocie

Wczorajsza decyzja o wzroście stóp procentowych o 0,5% w USA nie zaskoczyła rynków. Było to bowiem dokładnie zgodne z oczekiwaniami. Rynki zareagowały jednak przeceną dolara. Dlaczego waluta mimo podwyżek stóp procentowych traci? Powodem jest fakt, że wszyscy wiedzieli, że podwyżki będą, a po cichu liczono na przyspieszenie tempa wzrostu. Na konferencji prasowej prezes Jerome Powell odciął jednak te spekulacje. Nadal zatem obowiązuje scenariusz dwóch podwyżek o 0,5% w ciągu kwartału. Ograniczanie sumy bilansowej również jest mocniej odsunięte w czasie. W rezultacie byliśmy wczoraj świadkami istotnego odbicia na amerykańskim parkiecie.

Ropa znów idzie w górę

Informacje o przygotowaniach do odcięcia się od rosyjskiej ropy przez kraje Unii Europejskiej mocno namieszała na rynkach. Nawet gdy się okazało, że mówimy o końcu roku, a planowana jest dyspensa dla Słowacji i Węgier. Powodem jest duże uzależnienie tych państw od importu rosyjskiej ropy. Złośliwi komentatorzy zwracają uwagę na konieczność zebrania jednomyślności, by sankcje weszły w życie. W rezultacie przymknięto oko na jawne prorosyjskie sympatie na Węgrzech. Takie rozwiązanie z dużym prawdopodobieństwem powoduje, że kraj ten zostanie dużym brokerem rosyjskiej ropy, a całe sankcje tylko podniosą koszty pozyskania surowca w UE. Jakby tego było mało, przebicie poziomu 110 dolarów odczujemy jeszcze w naszych kieszeniach.

Nie samymi stopami rynek żyje

Słabszy moment dolara zaczął się po decyzji Federalnego Komitetu Otwartego Rynku. Grunt pod spadki zaczął się pojawiać jednak już wcześniej. Zobaczyliśmy bowiem rekordowy deficyt handlowy w USA oraz mniejszą od oczekiwań liczbę miejsc pracy. Nie można jednak danych tych traktować jako jednoznacznie złych. Deficyt wynika bowiem z ogromnego wzrostu importu. Zarówno bowiem import, jak i eksport są na rekordowo wysokich poziomach. Miejsce pracy powstało niby mniej od oczekiwań, ale 247 tysięcy to niemal 0,2% łącznej liczby pracujących. Biorąc pod uwagę jeden z najniższych wskaźników bezrobocia w historii, ten wzrost to i tak solidny wynik. Nie zmienia to faktu, że dolar wpadł w pułapkę bardzo wysokich oczekiwań i teraz traci.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych głównym odczytem jest wzrost stóp procentowych w Polsce, problem w tym, że w przeciwieństwie do wszystkich banków centralnych, których decyzje obserwujemy, tylko polski nie podaje godziny decyzji.

Maciej Przygórzewski – główny analityk w InternetowyKantor.pl i Walutomat.pl

Nowe zasady rozliczania przychodów zagranicznych 2022

Polscy rezydenci podatkowi są zobligowani do rozliczenia się z całości dochodów osiąganych zarówno w kraju, jak i za granicą. Międzynarodowa Konwencja MLI kilka lat temu narzuciła zmiany w sposobach rozliczeń przychodów zagranicznych, a od tego roku obowiązuje ograniczenie w stosowaniu tzw. ulgi abolicyjnej dla dochodów osiągniętych w 2021 r. Jakie są nowe zasady opodatkowania?

Konwencja MLI

Zasady rozliczeń zagranicznych przychodów, prócz wewnętrznych przepisów prawa krajowego, regulują zawierane przez Polskę z innymi państwami umowy ws. unikania podwójnego opodatkowania. Jednak wpływ na te umowy mają również uzgodnienia o szerszym międzynarodowym zakresie. Przykładem jest Konwencja wielostronna implementująca środki traktatowego prawa podatkowego, mające na celu zapobieganie erozji podstawy opodatkowania i przenoszeniu zysku, podpisana w Paryżu dnia 7 czerwca 2017 r. (ang. Multilateral convention to implement tax treaty-related measures to prevent base erosion and profit shifting – zwana “Konwencją MLI”). Sygnatariusze Konwencji są zobowiązani do wdrażania ustanowionych w niej standardów do swoich systemów prawnych, przede wszystkim w zakresie stosowania umów w sprawie unikania podwójnego opodatkowania (dalej również: u.p.o.), głównie celem:

  • zapobiegania nadużyciom traktatów dla osiągania korzyści podatkowych,
  • realizowania międzynarodowych umów ws. unikania podwójnego opodatkowania
  • usprawnienia procedury międzynarodowej współpracy podatkowej.

Odnośnie pozostałych reguł i klauzul państwa przystępujące do MLI mogą wybierać, czy je przyjmą czy nie. Aktualne stanowiska państw co do zakresu w jakim przyjęły protokoły MLI są publikowane na stronie internetowej OECD. Przyjęte standardy mają swoje odzwierciedlenie i wpływ na zawarte umowy dwustronne w sprawie unikania podwójnego opodatkowania. Standardy Konwencji MLI zaczęły stopniowo wchodzić w życie od 1 lipca 2018 r.

Zmiany w opodatkowaniu zagranicznych dochodów

Od 1 stycznia 2019 r. postanowienia Konwencji MLI mają zastosowanie do podatków u źródła podlegających u.p.o. zawartym z: Austrią, Australią, Francją, Izraelem, Japonią, Litwą, Nową Zelandią, Serbią, Słowacją, Słowenią i Wielką Brytanią. W zakresie pozostałych podatków, w tym obarczających przychody z pracy za granicą, MLI ma zastosowanie do u.p.o. zawartych z Austrią i Słowenią. W konsekwencji, podatnicy osiągający przychody z pracy najemnej w Austrii i/lub Słowenii do rozliczenia PIT za 2019 r. muszą stosować zasadę proporcjonalnego odliczenia w miejsce obowiązującej wcześniej zasady wyłączenia z progresją.

Protokoły Konwencji MLI mają zastosowanie do dochodów z pracy osiągniętych od 1 stycznia 2020 r.: w Finlandii, Irlandii, Izraelu, Japonii, na Litwie, w Nowej Zelandii, na Słowacji i w Wielkiej Brytanii. W ich przypadku podatnicy również zostali zmuszeni do zmiany metody wyłączenia z progresją na metodę proporcjonalnego odliczenia. Podobnie jak osiągający dochody z umowy o pracę lub zlecenie w: Arabii Saudyjskiej, Belgii, na Cyprze, w Danii, Indiach, na Islandii, w Kanadzie, Katarze, na Łotwie, w Norwegii, Portugalii, Rosji, na Ukrainie i w Zjednoczonych Emiratach Arabskich – w zakresie dochodów osiąganych od 1 stycznia 2021 r.

Co to oznacza w praktyce?

Dla wymienionych podatników oznacza to, że

  • zostali zobowiązani do złożenia deklaracji podatkowej w Polsce bez względu na to, czy osiągali przychody z pracy najemnej w kraju i za granicą, czy tylko za granicą;
  • osiągnięte za granicą przychody mają wpływ na wysokość opodatkowania w Polsce i zostaną opodatkowane stawką przewidzianą dla tego typu przychodów w polskich przepisach, przy proporcjonalnym odliczeniu podatku dochodowego zapłaconego za granicą;
  • do podstawy opodatkowania w Polsce wliczany jest zwrot nadpłaconego podatku w roku podatkowym, w którym podatnik go otrzyma.

Metoda proporcjonalnego odliczenia a wyłączenia z progresją

Jaka jest różnica między dwoma metodami unikania podwójnego opodatkowania? Metoda wyłączenia z progresją pozwala na wyłączenie z podstawy opodatkowania w Polsce dochodów osiągniętych za granicą, zwolnionych od opodatkowania na podstawie u.p.o. Podatek od pozostałych dochodów podatnika oblicza się jednak przy zastosowaniu stawki właściwej dla całego osiągniętego w roku podatkowym dochodu, a więc zsumowanych dochodów uzyskanych w Polsce i za granicą.

Natomiast przy metodzie proporcjonalnego odliczenia zagraniczny dochód powiększa podstawę opodatkowania w Polsce, ale od podatku należnego odlicza się wartość podatku zapłaconego za granicą proporcjonalnie do uzyskanego tam dochodu. Przy tej metodzie podatnik zawsze jest zobowiązany do wykazania w deklaracji podatkowej dochodu uzyskanego za granicą, bez względu na to, czy osiągnął inne dochody.

Ulga abolicyjna

Art. 27g ustawy o PIT stanowi, że podatnicy podlegający obowiązkowi podatkowemu w Polsce od całości swoich dochodów (przychodów) bez względu na miejsce położenia ich źródeł, uzyskane w roku podatkowym poza terytorium RP przychody:

  1. ze stosunku służbowego, stosunku pracy, pracy nakładczej oraz spółdzielczego stosunku pracy;
  2. z działalności wykonywanej osobiście;
  3. z pozarolniczej działalności gospodarczej lub
  4. z praw majątkowych w zakresie praw autorskich i praw pokrewnych, z wykonywanej poza terytorium RP działalności artystycznej, literackiej, naukowej, oświatowej i publicystycznej, z wyjątkiem dochodów (przychodów) uzyskanych z tytułu korzystania z tych praw lub rozporządzania nimi

– mają prawo odliczyć od podatku dochodowego kwotę stanowiącą różnicę między podatkiem obliczonym metodą odliczenia proporcjonalnego, a kwotą podatku obliczonego według metody wyłączenia z progresją.

Limitowana ulga abolicyjna od 2022 r.

Jednak wskazana ulga abolicyjna została ograniczona. Rozliczając dochody z 2021 roku wysokość odliczenia nie może przekroczyć kwoty 1 360 zł. Należy też pamiętać, że z ulgi mogą skorzystać podatnicy wyłącznie w zakresie dochodów, do których zastosowanie ma metoda proporcjonalnego odliczenia. Poza tym ulga nie obejmuje dochodów ze wskazanych wyżej w art. 27g źródeł, ale uzyskanych w krajach i na terytoriach wymienionych w rządowym wykazie krajów i terytoriów stosujących szkodliwą konkurencję podatkową.

Przychody uzyskane przed 1 stycznia 2021 r. korzystają z prawa od odliczenia kwoty ulgi w pełnej wysokości. Pełne odliczenie dotyczy również dochodów:

  1. ze stosunku służbowego, stosunku pracy, pracy nakładczej oraz spółdzielczego stosunku pracy;
  2. z usług wykonywanych na podstawie umowy zlecenia lub umowy o dzieło, uzyskiwanych wyłącznie od osoby fizycznej prowadzącej działalność gospodarczą, osoby prawnej i jej jednostki organizacyjnej oraz jednostki organizacyjnej niemającej osobowości prawnej (z wyjątkiem przychodów z umów zawieranych w ramach prowadzonej przez podatnika pozarolniczej działalności gospodarczej);
  3. osiąganych w oparciu o umowy o zarządzanie przedsiębiorstwem, z kontraktów menedżerskich lub umów o podobnym charakterze, w tym w ramach prowadzonej przez podatnika pozarolniczej działalności gospodarczej (z wyjątkiem przychodów otrzymywanych przez osoby wchodzące w skład zarządów, rad nadzorczych, i/lub
    innych organów stanowiących osób prawnych);

– jeśli dochody te są osiągane z tytułu pracy lub usług wykonywanych poza terytorium lądowym państw.

Podatnicy, którzy chcieliby się dowiedzieć, czy przysługuje im pełna kwota ulgi abolicyjnej w zakresie rozliczenia zagranicznych dochodów, muszą więc w pierwszej kolejności ustalić, co kryje się pod pojęciem „terytorium lądowym państw” zdefiniowanym w przepisach podatkowych.

Skomplikowane rozliczenie

Ulegający modyfikacjom system rozliczeń ma zasadniczą wadę – jest trudny do opanowania dla zwykłego podatnika. Samo Ministerstwo Finansów, publikując obszerne objaśnienia podatkowe przepisów przyznało, że stopień ich skomplikowania jest znaczny. Podatnicy chcąc w terminie i prawidłowo rozliczyć się z fiskusem, będą musieli szukać pomocy u profesjonalnego księgowego, czy prawnika podatkowego. Zwłaszcza, że choć ulgę abolicyjną rozlicza się w zeznaniu rocznym, przez co nie uwzględnia się jej przy obliczaniu zaliczek na PIT w trakcie roku, to jednak jeśli podatnik zakłada, że jego roczne zobowiązanie zostanie wyraźnie pomniejszone w wyniku zastosowania ulgi, może wystąpić do urzędu skarbowego o ograniczenie wysokości pobieranych zaliczek.

Autor: Robert Nogacki, właściciel Kancelarii Prawnej Skarbiec specjalizującej się w ochronie majątku, doradztwie strategicznym dla przedsiębiorców oraz zarządzaniu sytuacjami kryzysowymi.

Chmura Krajowa i Google Cloud uruchamiają program dla startupów “Let’s get (c)loud”

Chmura Krajowa i Google Cloud uruchamiają program akceleracyjny dla startupów “Let’s get (c)loud”. Ma on na celu szybszy rozwój młodych innowacyjnych firm, dzięki wsparciu w zakresie technologii i biznesu oraz wykorzystaniu narzędzi Google Cloud.

Program dla startupów “Let’s get (c)loud” wspiera rozwój spółek technologicznych w wielu obszarach. Są to zarówno konsultacje techniczne z inżynierami Chmury Krajowej oraz Google Cloud, którzy pomogą maksymalnie wykorzystać potencjał technologii chmurowej, jak też sesje biznesowe z praktykami. Najlepsze projekty będą mogły uzyskać wsparcie o wartości nawet do 100 tys. USD do wykorzystania na usługi Google Cloud Platform lub środki na migrację do chmury albo walidację produktu.

Sukcesy polskich startupów pokazują, że jesteśmy w stanie budować firmy o zasięgu globalnym lub regionalnym, które są liderami swoich branż i technologii. Chcemy wspierać rozwój takich organizacji, bo mamy głębokie przekonanie, że naprawdę globalny sukces jest dzisiaj możliwy jedynie przy wykorzystaniu najnowszych i najbardziej zaawansowanych technologii cloudowych – mówi Paweł Ławecki, wiceprezes Chmury Krajowej.

Dla tego typu zwinnych organizacji chmura obliczeniowa jest naturalnym wyborem. Przede wszystkim uruchomienie środowiska IT jest o wiele szybsze niż w modelu on-premise i nie wymaga znacznych nakładów inwestycyjnych związanych z zakupem i utrzymaniem infrastruktury IT. Po drugie chmura obliczeniowa jest elastyczna, co pozwala dopasować zasoby do faktycznego zużycia, unikając niepotrzebnych kosztów. Jest też skalowalna. Jeżeli startup odniesie sukces i zapotrzebowanie na wielkość środowiska IT gwałtownie wzrośnie, chmura obliczeniowa pozwoli obsłużyć wszystkich klientów.
I co najważniejsze chmura publiczna – taka jak Google Cloud ma również wbudowanych wiele gotowych do użycia usług, które znacznie przyspieszają wdrażanie nowych pomysłów biznesowych i wyjście z nimi na rynek. Część z tych najnowszych technologii i narzędzi dostępnych jest dzisiaj już tylko w chmurze publicznej.

Uczestnicy programu będą mogli skorzystać z doświadczenia ekspertów Chmury Krajowej oraz Google Cloud, którzy brali udział w złożonych projektach chmurowych. Program startupowy “Let’s get (c)loud” ma za zadanie wesprzeć rozwój innowacyjnych firm, dzięki maksymalnemu wykorzystaniu zalet Google Cloud. Na jego uczestników czeka wiele spotkań i rozmów dotyczących między innymi wsparcia technicznego, mentoringu biznesowego, możliwości wykorzystania kredytów na usługi Google Cloud oraz wspólnych działań marketingowych, również międzynarodowych. Mentoring biznesowy i techniczny uwzględnia między innymi:

  • wsparcie certyfikowanych inżynierów z zespołów Chmury Krajowej i Google Cloud specjalizujących się w obszarze architektury rozwiązań chmurowych, app development, mulit-cloud, security, data, AI, ML, etc.
  • sesje z praktykami biznesu i przedstawicielami funduszy venture capital
  • techniczne meetupy, Q&A
  • a dla startupów z rozwiązaniami o największym potencjale biznesowym i chmurowym, wspólne aktywności sprzedażowe do dużych klientów korporacyjnych

Chcemy, aby polskie startupy mogły skupić się na faktycznej innowacji, dzięki wykorzystaniu w pełni tego, co już oferuje Google Cloud. Nasze narzędzia umożliwiają tworzenie innowacji szybciej, bardziej efektywnie kosztowo i bezpieczniej.
W ramach naszego programu będziemy wspierać zarówno startupy, które z chmurą już miały do czynienia, jak i te, które swoją przygodę z chmurą dopiero zaczynają. Chcemy również “łączyć kropki” i łączyć startupy z ekspertami i instytucjami, które wyniosą te spółki na wyższy poziom np. poprzez dodatkowe finansowanie, wiedzę branżową lub pomoc w ekspansji międzynarodowej – mówi Justyna Hojnacka z Google Cloud.

FOMC nie zaskoczył negatywnie

Amerykański Federalny Komitet ds. Operacji Otwartego Rynku (FOMC) nie sprawił wczoraj jakiejś negatywnej niespodzianki inwestorom. Zgodnie z oczekiwaniami wysokość oprocentowania funduszy federalnych wzrosła o 0,5 pkt. proc. do przedziału 0,75-1 proc. Stopy w USA są nadal ekstremalnie niskie, ale ta skala tej podwyżki była największa od 2000 roku. FOMC zaprezentował też swe plany redukcji wielkości swej sumy bilansowej. Okazały się one mniej agresywne, niż to wcześniej było sugerowane: od czerwca sprzedaż obligacji wartych 47,5 mld dolarów miesięcznie, od września wartych 95 mld dolarów miesięcznie. Dziś decyzję na temat stóp podejmie polska RPP.

Niezmaterializowanie się obaw przed bardziej agresywnymi działaniami FED przełożyło się na silny wzrost cen akcji w USA. S&P 500 zyskał wczoraj +2,99 proc., DJIA +2,81 proc., zaś Nasdaq Composite +3,19 proc. To trzecia z rzędu wzrostowa sesja na Wall Street. Dziś rano ceny kontraktów na te indeksy lekko korygowały wczorajszy skok (S&P 500 -0,23 proc.).

Na giełdach w Azji i Oceanii przeważały dziś wzrosty (najsilniej – o 1,65 proc. – zwyżkował filipiński PSEi).

Zgodnie z tym czego można było oczekiwać europejskie giełdy otworzyły się na wyraźnych plusach (ok. 9:30 DAX +2,25 proc., CAC 40 +2,21 proc.). Do najwyższego poziomu od początku agresji Rosji na Ukrainę wyszedł dziś rano rosyjski RTS (+2,76 proc.).
Podążając za Wall Street WIG-20 rozpoczął czwartkową sesję od wzrostu (+1,33 proc. ok. godz. 9:15). Jedynym indeksem sektorowym GPW, który na początku czwartkowej sesji nie rósł był WIG-Chemia (-0,3 proc.). Najwyżej od 2010 roku była dziś cena akcji Arctic Paper (+2,48 proc.). Po wyjściu na początku sesji na najwyższy poziom od 2018 roku, akcje Boryszewa taniały o 6,76 proc..

Rentowność 10-letnich obligacji rządu Indii wyszły dziś na najwyższy poziom od 3 lat. O krok od wyjścia na najwyższy poziom od 2008 roku były rentowności 10-latek rządu Malezji. Rentowność 10-letnich obligacji rządu Kanady był wczoraj najwyżej od 2011 roku. Rentowność amerykańskich 10-latek po wczorajszym cofnięciu się poniżej poziomu 3 proc., dziś lekko ponownie rosły.

Wczoraj o 10 proc. podrożały kontrakty na węgiel kamienny na giełdzie w Rotterdamie. Ponownie na najwyższy poziom od 2008 roku wyszła dziś rano cena kontraktów na gaz ziemny na NYMEX-ie. Ceny ropy naftowej rosły dziś nieznacznie. Drożały dziś metale szlachetne (złoto +1,35 proc.).

Lekko umacniał się po decyzji FED amerykański dolar (USD/JPY +0,31 proc., EUR/USD –0,29 proc.). Złoty słabł dziś rano (USD/PLN +0,59 proc., EUR/PLN +0,35 proc.).
Kurs Bitcoina wobec USD spadał dziś rano o 0,5 proc.

Autor: Wojciech Białek, TMS Brokers

AGH podejmuje współpracę z IDEAS NCBR

Szkoła Doktorska AGH podejmuje współpracę z IDEAS NCBR, ośrodkiem badawczo-rozwojowym powołanym przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Obszarem współpracy będzie działalność badawczo-rozwojowa w dziedzinie sztucznej inteligencji oraz rozwiązań informatycznych dla ekonomii cyfrowej.

W ramach współpracy rekrutowani będą doktoranci, którzy będą kształcić się w Szkole Doktorskiej AGH i jednocześnie pracować w IDEAS NCBR. Spółka, oprócz atrakcyjnych zarobków, oferuje młodym naukowcom refundację kosztów podstawowego stypendium doktoranckiego.

Prorektor ds. Nauki AGH prof. Marek Gorgoń podkreśla:- Współpraca Szkoły Doktorskiej AGH z IDEAS NCBR stanowić będzie poszerzenie oferty badawczej dla doktorantów AGH. IDEAS NCBR uzyska możliwość zaangażowania doktorantów w prowadzone w spółce badania naukowe oraz, co bardzo istotne, komercjalizację wyników badań naukowych. Transfer rozwiązań badawczych powstających w ramach rozpraw doktorskich jest niezwykle istotny. To są najczęściej projekty zlecane przez konkretne firmy, które poszukują specjalistycznych rozwiązań. Mamy nadzieję, że współpraca będzie wzajemnie korzystna, a porozumienie będzie początkiem wspólnych działań na rzecz transferu technologii dotyczących sztucznej inteligencji z uczelni do
prężnie działającego biznesu i przemysłu.

Sztuczna inteligencja jest rozwijana w AGH na bardzo wielu płaszczyznach. Cyfrowy wymiar rzeczywistości wspierany jest pracami studentów, zaawansowanymi projektami kół naukowych,  pracami dyplomowymi, grantami kadry naukowej AGH oraz doktoratami wdrożeniowymi. – Te ostatnie są dla nas kluczowe. Zależy nam na umocnieniu tej prężnie rozwijającej się dziedziny oraz wsparciu rynku najlepszymi rozwiązaniami
z obszaru artificial intelligence –
wyjaśnia prof. Marcin Szpyrka, Dyrektor Szkoły Doktorskiej AGH w Krakowie.

Z uwagi na wsparcie finansowe ze strony IDEAS NCBR uczelnia będzie mogła przyjąć dodatkowych doktorantów. Jesteśmy przekonani, że już za kilka lat, kadra naukowa specjalizująca się w szeroko rozumianym AI znacznie się rozrośnie. Dzięki współpracy w ramach różnych projektów badawczych realizowanych przez spółkę zaobserwujemy nie tylko transfer wiedzy między studentami i najlepszymi uczelniami w Polsce i za granicą, ale również zintegrujemy środowisko ekspertów. Liczymy na to, że taka forma współpracy pozwoli nam na wykształcenie nowego pokolenia innowatorów – tłumaczy dr hab. Piotr Sankowski, prof. UW, prezes IDEAS NCBR.

Kształcenie w Szkole Doktorskiej AGH trwa 8 semestrów i realizowane jest w 4 dziedzinach nauki w 16 dyscyplinach naukowych. Doktoranci realizują indywidualny plan badań i indywidualny plan kształcenia dostosowany do potrzeb danej osoby. Szkoła Doktorska jest bezpłatna, prowadzona w trybie stacjonarnym, a jej uczestnicy mają zagwarantowane stypendium doktoranckie. Szczegółowe informacje dotyczące oferty Szkoły dostępne są na stronie: https://www.agh.edu.pl/doktoranci/szkoly-doktorskie/szkola-doktorska-agh/

PrestaShop z 40% wzrostem przychodów w 2021 roku

W 2021 roku PrestaShop odnotowała znaczący wzrost przychodów oraz wartości towarów brutto wygenerowanych przez sprzedawców korzystających z platformy. Firma planuje także podwoić zatrudnienie w 2022 r. Platforma stała się preferowanym rozwiązaniem e-commerce dla małych i średnich przedsiębiorstw w Europie i Ameryce Łacińskiej. Po dołączeniu do grupy MBE Worldwide, firma przedstawia plany na jeszcze bardziej dynamiczny rozwój.

Historyczny rok dla lidera e-commerce w Europie i Ameryce Łacińskiej

Piętnaście lat po debiucie we Francji, PrestaShop odnotowuje wyjątkowy dynamiczny wzrost. Prawie 300 000 sklepów PrestaShop wygenerowało 24 miliardy euro wartości sprzedaży w 2021 roku, co stanowi 9% wzrost w porównaniu z rokiem 2020 i przekłada się na 40% wzrost przychodów.

”Jesteśmy bardzo dumni, że mogliśmy mieć wpływ na doskonałe wyniki PrestaShop i jej sprzedawców w ubiegłym roku. Wszystkie zespoły PrestaShop Polska z niecierpliwością czekają na jeszcze lepsze rezultaty w 2022 roku, aby rozwijać nasz wspólny sukces” – podkreśla Mateusz Osiecki, Country Manager PrestaShop Polska.

PrestaShop planuje zwiększyć liczbę pracowników w 2022 roku z 200 do 400. Ma być to możliwe również dzięki podejściu „Work From Anywhere”, zapewniającemu równowagę między pracą a życiem prywatnym. Na początku 2022 roku, do firmy dołączyło 50 nowych pracowników.

Nastawienie na rozwój wymaga również tworzenia partnerstw strategicznych na dużą skalę, aby wspierać cele użytkowników platformy. Są to m.in. oferowanie nowych funkcji i usług, zwiększenie liczby klientów poprzez odpowiednie strategie marketingowe i zwiększanie widoczności. Oferując dostęp do najlepszej technologii, PrestaShop pozwala firmom każdej wielkości, zwłaszcza małym i średnim przedsiębiorstwom, na rozwój i skalowanie.

PrestaShop Essentials, dostępny na platformie Addons, to pakiet funkcji, który powstał aby poprawić i uprościć doświadczenia sprzedawców. Zawiera m.in PrestaShop Checkout zbudowany przy użyciu interfejsu płatności PayPal, analizy i zarządzanie danymi e-commerce z PrestaShop Metrics, marketing internetowy z PrestaShop Marketing with Google, zakupy społecznościowe z PrestaShop Facebook, czy płatności odroczone z PrestaShop Paylater, które zostały niedawno uruchomione we współpracy z Oney i PayPlug.

„PrestaShop opiera się na ambitnej strategii wzrostu, dzięki połączenie trzech unikalnych filarów: dynamicznie działających sprzedawców, rozwoju zespołów poprzez rekrutowanie najlepszych specjalistów oraz stale ewoluującego portfolio zawierającego coraz bardziej innowacyjne i efektywne rozwiązania” – mówi Alexandre Eruimy, Dyrektor Zarządzający PrestaShop.

Priorytet Prestashop na rok 2022 rok: umocnienie pozycji jako część grupy MBE, aby przyspieszyć dalszą ekspozycję wśród średnich firm

Pod koniec 2021 roku, PrestaShop została przejęta przez MBE Worldwide. Wykorzystując komplementarność swoich ofert, firmy chcą stać się wiodącą globalną platformą handlową.

Synergia pomiędzy usługami PrestaShop, a doświadczeniem MBE w zakresie, logistyki i personalizacji doświadczeń klienta, pozwoli platformie zdobyć nowych klientów na całym świecie. Dzięki wsparciu ważnego gracza w branży, PrestaShop może teraz zaoferować płynne i w pełni zintegrowane doświadczenie obejmujące wszystkie potrzeby sprzedawców. Fuzja z MBE wzmocniła PrestaShop i pozwoliła dynamicznie osiągać kolejne cele.

„Doskonałe wyniki PrestaShop i jej sprzedawców w 2021 roku potwierdzają, że nasza decyzja o przejęciu platformy była słuszna. Dzięki ekspertyzie i zespołom PrestaShop, dążymy teraz do dalszej maksymalizacji możliwości wynikających z e-commerce, wspierając tym samym nasz długoterminowy cel, którym jest stanie się wiodącą platformą dla globalnego handlu.” – komentuje Paolo Fiorelli, prezes i CEO MBE.

„Razem z MBE możemy teraz odpowiedzieć na cały zakres potrzeb firm dzięki w pełni zintegrowanemu podejściu – od logistyki poprzez wysyłkę i systemy płatności, aż po ostatnią milę. Omnichannel stał się normą, dlatego połączenie naszego know-how pozwoli osiągnąć cel, którym jest stanie się referencyjną platformą e-commerce przyspieszającą rozwój biznesu na całym świecie.” – podkreśla Alexandre Eruimy, dyrektor zarządzający PrestaShop.

Rosji grozi całkowita wasalizacja ekonomiczna

Nie ma świata trójbiegunowego. Jest świat ewidentnie zmierzający w stronę dwubiegunowego – czyli Zachód z jednej strony, Chiny z drugiej. Rosja zaś trochę zachowuje się jak państwo bandyckie. Częściowo jak państwo upadłe. I w szczególności państwo, któremu grozi zarówno całkowita wasalizacja ekonomiczna. A skutkiem tego gospodarka oparta na surowcach – akurat węglowodorach, które mogą w ciągu dziesięciu – dwudziestu lat zostać zupełnie wyparte przez nowe technologie wodorowe. Rosja jest więc gospodarką, która będzie coraz bardziej skazana na porażkę. Oczywiście są pewne powody odziedziczone z przeszłości, dla których Rosja odgrywa większą rolę niż odgrywałaby – niż pozwalałby na to ich potencjał gospodarczy, polityczny i militarny. Nawet ten konwencjonalny. Jednak Rosja przestanie wkrótce być wielkim, znaczącym, graczem światowym.

– Rosja jest Brazylią z 6 tyś. głowić nuklearnych i podejmuje działania ryzykanckie. To się dla Rosji prawdopodobnie źle skończy i rosyjski niedźwiedź zostanie pożarty przez chińskiego smoka. Rosja stanie się chińskim wasalem gospodarczym i politycznym – powiedział serwisowi eNewsroom  profesor Witold Orłowski, ekonomista, Rektor Akademii Finansów i Biznesu VISTULA. – Oczywiście Rosja może odejść od dostarczania na Zachód surowców – na przykład energetycznych. A jak Zachód raz zrezygnuje z rosyjskich surowców – to już więcej do nich nie wróci. Za 20 lat czy 25 będą stosowane technologie wodorowe – a nie spalanie ropy i gazu. Natomiast Chiny oczywiście wezmą od Rosji paliwa jako przejściowe – ale będą jedynym odbiorcą. Więc wkrótce Rosjanie zobaczą, że to Chiny dyktują warunki. A więc długookresowo największym przegranym wojny będzie właśnie Rosja. Jeśli nic się nie zmieni, to kraj ten znajdzie się na drodze do tego, żeby w ciągu 15-20 lat stać się mało znaczącym satelitą Chin – ocenia Orłowski.