Dawid Zieliński zwycięzcą 18. edycji konkursu EY Przedsiębiorca Roku w kategorii Nowe Technologie /Innowacyjność

Prezes Zarządu i założyciel Columbus Energy – Dawid Zieliński, został laureatem 18. edycji prestiżowego konkursu EY Przedsiębiorca Roku w kategorii  Nowe Technologie/Innowacyjność. Wyniki ogłoszono podczas gali finałowej, która odbyła się 4 marca br.

Niezależne Jury konkursu spośród czterech finalistów w kategorii Nowe Technologie/Innowacyjność wybrało Dawida Zielińskiego jako zwycięzcę.

Przyznaliśmy nagrodę Dawidowi Zielińskiemu za wykorzystanie światowego megatrendu do błyskawicznej budowy dużej firmy będącej częścią zielonej gospodarki – powiedziała Izabela Olszewska, członek zarządu GPW w Warszawie wręczając nagrodę Dawidowi Zielińskiemu.

Ta nagroda jest dla mnie wielką nobilitacją. Nie chciałbym przyjmować jej w swoim imieniu, ponieważ tak naprawdę powinna być wręczona trzem tysiącom osób, czyli wszystkim pracownikom, współpracownikom, partnerom biznesowym Columbusa, i nie tylko, bo również Nexity, Columbus Elite, Saule Technology. Wszystkich serdecznie pozdrawiam i na wasze ręce tą nagrodę chciałbym przekazać. Bardzo dziękuję – skomentował Dawid Zieliński odbierając nagrodę.

Konkurs, organizowany przez EY, to jedyna międzynarodowa inicjatywa na tak dużą skalę, promująca najlepszych prywatnych przedsiębiorców na świecie. W Polsce odbywa się od 2003 r.

W konkursie nagradzani są właścicieli firm, managerowie, którzy wyróżniają się wizją, innowacyjnym myśleniem i sukcesami biznesowymi. Decyduje o tym niezależne jury, składające się z autorytetów ze świata biznesu oraz zwycięzców poprzednich edycji konkursu, w oparciu o sześć kryteriów: przedsiębiorczość, wyniki finansowe, strategia, działalność międzynarodowa, relacje z pracownikami i otoczeniem oraz nowe technologie.

W ścisłym finale 18. edycji konkursu EY Przedsiębiorca Roku znalazło się 15 przedsiębiorców z 12 firm, którzy rywalizowali o nagrody w trzech kategoriach: Produkcja i Usługi, Nowy Biznes oraz Nowe Technologie/Innowacyjność oraz o nagrodę główną.

Igor Klaja, założyciel firmy OTCF zwycięzcą 18. edycji konkursu EY Przedsiębiorca Roku

Tytuł EY Przedsiębiorca Roku 2020 otrzymał Igor Klaja, założyciel firmy OTCF, który został również zwycięzcą konkursu w kategorii Produkcja i Usługi. W kategorii Nowe Technologie/Innowacyjność nagrodę otrzymał Dawid Zieliński – zarządzający firmą Columbus Energy, natomiast w kategorii Nowy Biznes – twórcy firmy Roger Publishing – Nicole Sochacki-Wójcicka i Jakub Wójcicki. W tym roku przyznano również pięć Nagród Specjalnych, którymi wyróżnieni zostali Ewa Chodakowska, Jacek Świderski, Krzysztof Folta i Michał Mikulski. Jury w porozumieniu z Polskim Funduszem Rozwoju – Partnerem Konkursu, przyznało także Nagrodę Specjalną za ekspansję międzynarodową. Wyróżnienie to otrzymał Leszek Gierszewski – założyciel spółki DRUTEX.

Uroczyste ogłoszenie wyników konkursu i wręczenie nagród miało miejsce 4 marca podczas Gali Finałowej na warszawskim Torze Wyścigów Konnych Służewiec.

– Tegoroczni laureaci polskiej edycji międzynarodowego konkursu EY Przedsiębiorca Roku udowadniają, że polscy przedsiębiorcy potrafią nawet w warunkach pierwszej od 1989 r. recesji rozwijać swoje firmy. Wyprzedzają oni rynek, oferując unikalne produkty i usługi, wprowadzając innowacyjne rozwiązania, ale kreują też nowe, skuteczne modele biznesowe. To prawdziwi liderzy, którzy potrafią przewodzić zespołom, budować więzi z pracownikami i jednoczyć ich we wspólnym celu, który na pierwszy rzut oka wydaje się nieosiągalny – mówi Jacek Kędzior, Partner Zarządzający EY Polska. Czas pandemii pokazał, jak bardzo istotne jest myślenie o przedsiębiorczości właśnie w takich kategoriach i jak istotna w tak trudnej do przewidzenia sytuacji jest postawa lidera. To od niej zależy nie tylko sytuacja przedsiębiorstwa, ale i wielu – często niezwiązanych z nim bezpośrednio ludzi. Z ogromną dumą będziemy przyglądać się i przede wszystkim kibicować polskiemu laureatowi podczas światowego finału konkursu EY Entrepreneur of the Year, który odbędzie się już w czerwcu – dodał Jacek Kędzior.

Zwycięzcy kategorii głównych

Tegoroczny zdobywca tytułu EY Przedsiębiorca Roku – Igor Klaja, twórca firmy OTCF (będącej właścicielem m.in. marki 4F, Outhorn czy Under Armour) – to w ocenie Jury „przedsiębiorca, który nigdy się nie poddaje, ciągle przesuwa granice swoich możliwości, a kryzys zamienia w szansę”. Firma OTCF przetrwała lockdown dzięki mocnym fundamentom działalności, opartym na zaangażowaniu, zaufaniu oraz transparentności, a sam Igor Klaja uważa, że kryzys związany z pandemią COVID-19 umocnił go jako lidera. W trakcie pandemii obiecał pracownikom, że nie będzie zwolnień i słowa dotrzymał.

Za „zbudowanie silnej marki opartej na ludziach, dla których biznes jest grą zespołową” założyciel OTCF otrzymał również nagrodę w kategorii Produkcja i Usługi.

Igor Klaja będzie reprezentował Polskę podczas międzynarodowego finału konkursu EY World Entrepreneur Of The Year 2020. O tytuł najlepszego przedsiębiorcy na świecie, Polak będzie rywalizował ze zwycięzcami lokalnych edycji konkursu z blisko 60 państw.

W kategorii Nowe Technologie/Innowacyjność zwyciężył Dawid Zieliński, zarządzający firmą Columbus Energy. Jury nagrodziło go za „wykorzystanie światowego megatrendu do błyskawicznej budowy dużej firmy będącej częścią zielonej gospodarki.” Columbus Energy oferuje instalacje fotowoltaiczne, pompy ciepła, magazyny energii oraz infrastrukturę do ładowania pojazdów elektrycznych. Realizuje też projekty farm fotowoltaicznych, zarówno dla klientów indywidualnych, jak i biznesowych. Dawid Zieliński jest przekonany, że OZE i nowoczesna energetyka to już nie jest moda, ale konieczność.

Nagrodę w kategorii Nowy Biznes za „zbudowanie ponad milionowego środowiska osób, obserwujących działalność spółki, stanowiących inspirację dla jej rozwoju, a na koniec konsumentów jej produktów” otrzymali Nicole Sochacki-Wójcicka i Jakub Wójcicki, lekarze, twórcy firmy Roger Publishing. Swoją działalność rozpoczynali od profilu na Instagramie, dzisiaj gromadzą wokół siebie nie tylko licznych obserwatorów, ale prowadzą firmę oferującą produkty skierowane przede wszystkim do rodziców i przyszłych rodziców, powstałe w oparciu o najnowszą wiedzę medyczną i uwzględniające potrzeby klientów. W swojej działalności nie boją się kontrowersyjnych tematów i obalania mitów.

– Co roku, przy okazji kolejnych edycji konkursu, poznajemy nowe historie biznesowe. To unikatowa okazja do obserwowania ewolucji polskiej przedsiębiorczości. W tym roku w poprzek tych stopniowych zmian ewolucyjnych stanęła pandemia. Zniknęły niektóre wyzwania, jak na przykład często doskwierający do niedawna brak pracowników, a w ich miejsce pojawiło się wielokrotnie więcej innych problemów. U progu tej edycji obawialiśmy się więc, że w takich warunkach nasz konkurs może cieszyć się mniejszym zainteresowaniem niż dotychczas. Przeciwnie. Napłynęło bardzo dużo zgłoszeń, większość od przedsiębiorców, którzy z niewiarygodną determinacją pokonali wyzwania pandemiczne. Przekuwali je często w szansę na rozwój, a czasem całkowitą transformację swojego biznesu, wykazując się przy tym wrażliwością i odpowiedzialnością społeczną. Tym samym weszli do grona prawdziwych bohaterów tego trudnego czasu. Jury stanęło więc po raz kolejny przed trudnym zadaniem, ponieważ okazało się, że nawet w czasach pandemii i kryzysu gospodarczego nasi rodzimi przedsiębiorcy, w tym laureaci, potrafią robić wielkie rzeczy, ratować i inspirować innych – mówi Marek Jarocki, audytor konkursu EY Przedsiębiorca Roku.

Laureaci nagród specjalnych

Nagrodę specjalną dla „pionierki tak ważnego w czasach pandemii zdrowego życia Polek i Polaków, która przekuła tę pasję w dochodowy biznes” przyznano Ewie Chodakowskiej, założycielce BeBio, a także współtwórczyni siedmiu marek – największej w Polsce platformy treningowej online BeActiveTV, diet online BeDiet, cateringu dietetycznego Be Diet Catering, sklepu z akcesoriami BeBio, linii zdrowych przekąsek i bio żywności BeRaw, naturalnych kosmetyków beBIO, a także dobroczynnej marki kostiumów kąpielowych Mission Swim.

Nagrodę specjalną za „udaną transformację spółki, od startupu biorącego udział w konkursie EY Przedsiębiorca Roku 16 lat temu do jednego z liderów polskiego internetu” otrzymał Jacek Świderski. Swoją karierę rozpoczął od stworzenia darmowej poczty go2.pl (o2.pl) oraz komunikatora TLEN. W 2014 roku wraz ze wspólnikami Michałem Brańskim i Krzysztofem Sierotą oraz funduszem private equity Innova Capital przejął Wirtualną Polskę i dziś zarządza największym, polskim przedsiębiorstwem internetowym, w skład którego wchodzą serwisy internetowe (w tym m.in. Strona Główna WP i o2, money.pl), poczta e-mail, Telewizja WP, internetowa platforma TV – WP Pilot oraz platformy e-commerce (m.in. wakacje.pl, Domodi, Superauto.pl).

„Umiejętność prowadzenia biznesu w warunkach ciągłej zmiany, przez ponad 30 lat nieustannie adaptując się do rynku i otoczenia” została doceniona przez Jury nagrodą specjalną dla Krzysztofa Folty, założyciela TIM. Spółka przez wiele lat była siecią hurtowni elektrycznych, a od 2013 roku sprzedaje artykuły elektrotechniczne online ze wsparciem ogólnopolskiej sieci biur i przedstawicieli handlowych. To unikalny w branży elektrotechnicznej model biznesowy, na wdrożenie którego Krzysztof Folta zdecydował się, stawiając na szali wszystko, co budował przez 25 lat.

„Umiejętne wykorzystanie technologii w ochronie zdrowia i wprowadzenie innowacyjnego produktu, który ma ambicję stać się przyszłością rehabilitacji pacjentów neurologicznych” pozwoliło otrzymać nagrodę specjalną Michałowi Mikulskiemu, twórcy firmy EGZOTech. Firma zajmuje się badaniami oraz opracowaniem innowacyjnych robotów rehabilitacyjnych i urządzeń elektrodiagnostycznych dla fizjoterapii, neurorehabilitacji i terapii zajęciowej. Produkty EGZOTech przeznaczone są dla pacjentów po udarach, urazach rdzenia kręgowego i chorobach neurodegeneracyjnych, a także ze schorzeniami ortopedycznymi i urologicznymi.

Leszek Gierszewski – założyciel firmy DRUTEX został uhonorowany nagrodą specjalną Polskiego Funduszu Rozwoju za ekspansję międzynarodową. Nagroda przyznana została za „stworzenie rozpoznawalnego na całym świecie, odpornego na kryzys czempiona”. DRUTEX to spółka zbudowana od podstaw przez Leszka Gierszewskiego, oparta w pełni na polskim kapitale. Firma oferuje stolarkę otworową z PVC, drewna i aluminium – okna, drzwi, rolety i fasady. Poza halami produkcyjnymi DRUTEX ma własny dział badań i rozwoju, biuro konstrukcyjne oraz laboratorium badawcze. Produkty spółki dostępne są na całym świecie, a 75% przychodów pochodzi z eksportu.

Jury konkursu

W skład 13-osobowego gremium wchodzą autorytety ze świata biznesu oraz rotacyjnie zwycięzcy poprzednich edycji konkursu.

  • Jerzy Koźmiński – Przewodniczący Jury, Prezes Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności
  • Prof. dr hab. n. med. Paweł Buszman – Prezes Innovations for Heart and Vessels, Przedsiębiorca Roku 2015
  • Marcin Grzymkowski – Prezes eobuwie.pl, Przedsiębiorca Roku 2016
  • Marcin Iwiński – Wiceprezes CD Projekt, Przedsiębiorca Roku 2008
  • Piotr Krupa – Prezes KRUK S.A., Przedsiębiorca Roku 2017
  • Adam Krzanowski – Prezes Grupy Nowy Styl, Przedsiębiorca Roku 2014
  • Krzysztof Pawiński – Prezes Grupy Maspex Wadowice, Przedsiębiorca Roku 2011
  • Ewald Raben – Prezes Grupy Raben, Przedsiębiorca Roku 2012
  • Jacek Siwicki – Prezes, Przewodniczący Rady Dyrektorów Enterprise Investors
  • Artur Rytel – Prezes Green Holding, Przedsiębiorca Roku 2019
  • Kinga Stanisławska – Partner Zarządzający i Założycielka Experior Venture Fund
  • Andrzej Wiśniowski – Twórca firmy WIŚNIOWSKI, Przedsiębiorca Roku 2013
  • Filip Granek, Prezes XTPL S.A., Przedsiębiorca Roku 2018

Złoty w odwrocie. Euro powyżej 4,55 zł

Polska waluta kontynuuje swoją słabszą passę. Od niemal dwóch tygodni złoty znajduje się w odwrocie, tracąc po niemal grosz dziennie względem europejskiej waluty.

Euro powyżej 4,55 zł

Wczoraj kurs EURPLN nieśmiało atakował poziom 4,55 zł za jedno euro. Dzisiaj od rana doszło już do wybicia. Co jest powodem tego ruchu? Patrząc, że ostatnie dni są trudne również dla forinta i czeskiej korony, można się doszukiwać czynników za granicą. Rynki trochę się wystraszyły wzrostu zachorowań w Polsce. To może powodować kolejne zamykanie biznesów, a w rezultacie pogorszenie bardzo dobrych ostatnio danych z gospodarki.

Neutralna decyzja RPP

Analitycy oceniający wczorajsze posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej jako mało istotne mieli rację. Stopy procentowe nie uległy zmianie. Rok po gwałtownej obniżce z początku pandemii w dalszym ciągu nie wiemy, kiedy wrócimy do wyższych poziomów, kiedy to do ofert banków powrócą lokaty. Nie wiadomo również, czy nie będziemy wprowadzać ujemnych stóp procentowych. Polityka informacyjna banku pozostawia dużo do życzenia. Z drugiej strony jesteśmy w bardzo niestandardowej sytuacji i nie wiedząc, jak rozwinie się pandemia, ciężko oczekiwać jasnych deklaracji ze strony władz monetarnych.

Sytuacja w USA

Wczorajsze dane o nowych miejscach pracy nie spełniły oczekiwań analityków, ale sam fakt, że mamy wzrost o 117 tysięcy wskazuje na to, że gospodarka jest na dobrym torze. Ten kierunek potwierdza zresztą opublikowana wczoraj tzw. beżowa księga, czyli raport z sytuacji ekonomicznej w USA. Rośnie optymizm firm co do przyszłości. Głównym powodem jest rozwój sytuacji pandemicznej. Dobrze rozwija się program szczepień a liczba nowych przypadków jest blisko czteromiesięcznych minimów. To wszystko powoduje, że coraz więcej firm chętniej zatrudnia i inwestuje, a zatem rośnie szansa na kolejne dobre dane. W konsekwencji tych informacji dolar po raz kolejny zyskiwał na wartości.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:30 – USA – wnioski o zasiłek dla bezrobotnych,
16:00 – USA – zamówienia na dobra.

Maciej Przygórzewski – główny analityk w InternetowyKantor.pl

Zapanować dla hulajnogowym chaosem – Paryż daje przykład polskim miastom

W 13. Dzielnicy Paryża powstanie 150 stacji do ładowania e-hulajnóg. W ten sposób miasto chce zrobić porządek z tarasującymi chodniki pojazdami, jednocześnie tworząc infrastrukturę dla rozwoju elektromobilności i urzeczywistnienia idei „15-minutowego miasta”. Stacji dostarczy estoński startup DUCKT, wspierany przez fundusz EIT InnoEnergy. Projekt realizowany jest we współpracy z paryskim Urban Lab, miejskim laboratorium wspierającym wdrażanie innowacji.

Polskie miasta, szukając sposobu na zapanowanie nad tarasującymi chodniki hulajnogami elektrycznymi, sięgają głównie po nowe regulacje. Władze stolicy Francji zdecydowały się postawić na technologię. Paryska sieć 150 stacji ładowania elektrycznych hulajnóg ma zostać uruchomiona w drugim kwartale 2021 roku, na razie jako projet pilotażowy. Dzięki uniwersalności stacji można będzie w nich ładować pojazdy należące do działających w mieście operatorów hulajnóg „na minuty”. Dostępność infrastruktury ładującej ma zachęcić mieszkańców Paryża do korzystania z tej formy transportu i obniżyć koszty związane z logistyką ładowania e-hulajnóg.

Rozwiązanie DUCKT to przykład realizacji modelu „mobilności jako usługi” (MaaS – Mobility as a Service). Użytkownik hulajnogi będzie w stanie w kilka sekund podłączyć pojazd do punktu ładowania – wystarczy zainstalować prosty adapter. Stacja DUCKT – wykorzystując technologię Internetu rzeczy (IoT) – sama skomunikuje się z hulajnogą, rozpozna jej właściciela, a po zablokowaniu pojazdu – rozpocznie ładowanie.

Modułową stację ładującą można w łatwy sposób podłączyć do dostępnych źródeł zasilania, np. nośników reklamowych, wiat przystanków autobusowych (jeśli podłączone są do sieci elektrycznej), czy latarni ulicznych. Punkty ładowania można także wyposażyć w niezależne źródło energii w postaci paneli fotowoltaicznych).

Mikromobilność w „15-minutowym mieście”

„Po ulicach Paryża już dziś jeździ prawie 15 tys. elektrycznych hulajnóg, a władze deklarują, że zamierzają konsekwentnie podążać w kierunku mikromobilności.” – tłumaczy Marc-Antoine Réol, szef francuskiego oddziału firmy DUCKT. „Chodzi tu o rozwiązanie problemu tzw. ostatniej mili, czyli umożliwienie mieszkańcom łatwego pokonania dystansu do najbliższego przystanku komunikacji miejskiej. Nasze rozwiązanie świetnie wpisuje się w ambitną wizję miejskich władz, wizję Paryża jako „miasta 15-minutowego”, z ograniczoną do minimum obecnością samochodów, zwracającego ulice mieszkańcom.”

Rozwój mikromobilności w Paryżu wymuszają także regulacje. Od 2024 r. do centrum miasta nie będą mogły wjeżdżać samochody z silnikiem Diesla, a od 2030 r. zakaz obejmie także samochody benzynowe. Dane firmy Lime, która udostępnia swoje elektryczne hulajnogi także w polskich miastach, wskazują, że od lutego do czerwca 2020 r. liczba elektrycznych hulajnóg i rowerów na ulicach Paryża wzrosła o 15 proc., a średni dystans pokonywany przez użytkowników hulajnóg zwiększył się o 65 proc.

Uporządkować chaos: zachęta zamiast kar

Sieć stacji dokujących ma również pomóc miastu uporządkować przestrzeń publiczną i uporać się z chaosem powodowanym przez porzucane obecnie w dowolnym miejscu hulajnogi – stacje ładujące staną się naturalnym miejscem parkowania pojazdów.

Z mikromobilnością – jej uporządkowaniem i rozwojem – zmagają się też polskie miasta. Na razie do sejmu trafił projekt regulacji Ministerstwa Infrastruktury dotyczących UTO (urządzeń transportu osobistego), regulujący między innymi kwestię parkowania hulajnóg. Mają one stawać w wyznaczonych miejscach lub – przy braku takowych – równolegle do krawędzi chodnika, przy ścianie budynku, pozostawiając minimum 1,5 metra wolnego miejsca dla pieszych. Niewłaściwe parkowanie ma być karane mandatem dla właściciela pojazdu.

Rozwój zielonych innowacji

„Europejskie metropolie szukają sposobów na ograniczenie ruchu samochodowego i poprawę jakości powietrza. Mikromobilność to odpowiedź na te potrzeby i jeden z najistotniejszych trendów kształtujących obecnie politykę ekologiczną innowacyjnych miast.” – komentuje Jakub Miler, szef EIT InnoEnergy w Europie Środkowej, funduszu wspierającego firmę DUCKT, inwestującego w technologie dla zielonej transformacji. „Twórcy estońskiego startupu, doskonale wpisali się w ten trend. Mam nadzieję, że paryski projekt utoruje im drogę na kolejne rynki i umożliwi zwiększenie skali działalności.”

Marc-Antoine Réol z DUCKT podkreśla rolę EIT InnoEnergy w pozyskaniu tego przełomowego dla startupu zlecenia. „EIT InnoEnergy dysponuje dogłębną znajomością francuskiego rynku i wieloletnim doświadczenie w zakresie mobilności i komercjalizacji zielonych technologii. Wsparcie, które otrzymaliśmy ze strony naszego partnera, okazało się kluczowe dla powodzenia całego przedsięwzięcia.”

365 dni pandemii – progres czy regres? 18 MARCA 2021 – XVI EDYCJA KURSU NA HR

Praca i nauka w formie zdalnej, kwarantanna, telekonferencje, lockdown, dystans to tylko kilka z wielu haseł, które towarzyszyły nam przez ostatni rok. Po 365 dniach pandemii przyszła pora na podsumowanie. Czy ten czas oznaczał progres czy regres? Odpowiedź na to pytanie poznamy już 18 marca 2021 r. – podczas XVI edycji konferencji Kursu na HR, która w tym roku odbędzie się w formie online.

W 2020 r. cały świat wsiadł do rollercoastera, którym sterował Covid-19 kierujący rynkiem pracy, pracodawcami, uczniami, studentami, nauczycielami, wykładowcami oraz życiem lokalnych społeczności i ich włodarzy. Wirus od 365 dni testuje ich wytrzymałość oraz odporność na skutki pandemii. Nie każdy poradził sobie na ostrych zakrętach, wiele rzeczy zmieniło się przez ten czas. W jakim momencie covidowej sztafety jesteśmy? Z jakiego punktu startowaliśmy? Jakie są nasze mocne i słabe strony? Co nie działa tak, jak powinno, a co jest sukcesem?

Grupa Progres – kolejny raz – zaprasza na Kurs na HR, podczas którego uczestnicy podzielą się doświadczeniami w radzeniu sobie z wyzwaniami covidowego rynku pracy. Wśród gości nie zabraknie przedsiębiorców, przedstawicieli władz samorządowych i środowisk studenckich, naukowców oraz ekspertów z zakresu HR.

2020 r. zmotywował nas do dyskusji i sprawdzenia z czym – przez ostatnie 12 miesięcy – mierzyliśmy się każdego dnia. Jakie tematy poruszymy?

  • Przywództwo cyfrowe w czasach pandemii – dr hab. Paweł Korzyński prof. Akademii Leona Koźmińskiego
  • Automatyzacja procesów HR – Marcin Olejnik – CEO Chatbots
  • Pandemiczny rynek pracy – dr Anna Pawłowska Wojewódzki Urząd Pracy
  • Psyche pracownika zdalnego i stacjonarnego – Małgorzata Czarnecka Human Power
  • Zarządzanie efektywnością pracy zdalne – Katarzyna Lorenc Business Center Club
  • Czy Polacy szukają pracy tymczasowej, czy i gdzie emigrują? – Iwona Wieczyńska Grupa Progres Sp. z o.o.

Gośćmi debaty będą: wiceprezydent miasta Łodzi Adam Pustelnik, Martyna Rybka – Dyrektor HR w PORTA KMI POLAND, dr Łukasz Fojutowski – Prorektor Collegium Da Vinci Poznań i Justyna Kołodziej – wiceprzewodnicząca ds. HR w Zarządzie Krajowym Niezależnego Zrzeszenia Studentów.

Patronat honorowy nad wydarzeniem objęli: Prezydent Miasta Łodzi Hanna Zdanowska, Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna oraz Collegium Da Vinci Poznań.

W gronie patronów medialnych znajdują się redakcje CEO Biznes w Praktyce, dlaStudenta.pl, HitPraca.pl, hrpolska.pl, Magazyn Rekruter, OutsourcingPortal, Outsourcing&More Polska, Student.pl i Telestudent.pl.

Konferencja odbędzie się w formie online – 18 marca 2021 r. (czwartek, godz. 9:00 – 14:00).

Więcej informacji na stronie https://kursnahr.pl/ formularz rejestracyjny dostępny jest na https://forms.freshmail.io/f/prk16hf34v/euyuttjo2o/index.html?standalone

COVID-19: Kolejna fala oszustw internetowych właśnie trwa

  • CPR udokumentował 7056 nowych domen związanych ze szczepionkami, z których aż 294 uznano za potencjalnie niebezpieczne
  • rejestracja domen „szczepionkowych” wzrosła o 300%, natomiast liczba witryn uznanych za niebezpieczne wzrosła o blisko 30%.
  • „fałszywe” witryny często proszą nas o podanie danych logowania do popularnych usług takich jak konto Microsoft, poczta elektroniczna czy media społecznościowe

W ostatnich miesiącach nastąpił trzykrotny wzrost rejestracji domen związanych ze szczepionkami oraz 29-procentowy wzrost tego typu witryn, które uznawane są za niebezpieczne – informuje Check Point Research. Jak twierdzą eksperci wraz ze wzrostem zainteresowania szczepieniami rośnie aktywność hakerów chcących wyłudzić nasze dane.

Rozpowszechnianie szczepionek COVID-19 nabiera tempa – na całym świecie podano już około 250 milionów dawek. Choć ogólnoświatowy program szczepień jest prowadzony na bezprecedensową skalę, to warto pamiętać, że pełny cykl zastrzyków otrzymało mniej niż 1% światowej populacji. Potężne zainteresowanie kwestią szczepionek, ich skuteczności oraz bezpieczeństwa, wykorzystują cyberprzestępcy, przygotowując treści internetowe, które mają m.in. za cel kradzież danych uwierzytelniających lub potajemną instalację złośliwego oprogramowania na urządzeniach użytkowników.

Jak wynika z danych Check Point Research, liczba domen ze słowem „szczepionka” w nazwie skokowo wzrosła w ostatnich czterech miesiącach, czyli od momentu przygotowania do dystrybucji pierwszych partii. Od listopada 2020 roku Check Point Research udokumentował 7056 nowych domen związanych ze szczepionkami, z których aż 294 uznano za potencjalnie niebezpieczne.

Porównując powyższe dane do tych z okresu lipiec-październik ub.r. dowiadujemy się, że rejestracja domen „szczepionkowych” wzrosła o 300%, natomiast liczba witryn uznanych za niebezpieczne wzrosła o blisko 30%.COVID-19 Kolejna fala oszustw internetowych właśnie trwa

Jak wskazują eksperci niebezpieczne „fałszywe” witryny często proszą nas o podanie danych logowania do popularnych usług takich jak konto Microsoft, poczta elektroniczna czy media społecznościowe.  W związku z niepokojącymi danymi firma Check Point przedstawiła rekomendacje w jaki sposób można ustrzec się przed niebezpieczeństwem czyhającym na użytkowników Internetu:

  1. Uważaj na błędy ortograficzne – uważaj na błędy ortograficzne lub inne błędy w pisowni, w tym błędy w adresach stron – np. z końcówką „.co” zamiast „.com”. Mogą one świadczyć o potencjalnym oszustwie.
  2. Uważaj na oferty „kup szczepionkę online” – choć może się to wydawać kuszące, ponieważ wciąż wielu z nas czeka na otrzymanie szczepionek, oferty te praktycznie gwarantują, że będą oszustwem.
  3. Nigdy nie udostępniaj swoich danych uwierzytelniających – kradzież danych uwierzytelniających jest wspólnym celem cyberataków. Wiele osób używa tych samych nazw użytkownika i haseł na wielu różnych kontach, więc kradzież danych logowania do jednego konta może dać atakującemu dostęp do innych. Nigdy nie udostępniaj danych logowania i nie używaj takich samych haseł.
  4. Zawsze zachowuj podejrzliwość w stosunku do wiadomości e-mail dotyczących resetowania hasła – jeśli otrzymasz wiadomość e-mail z niespodziewaną prośbą o zmianę hasła, zawsze odwiedzaj witrynę bezpośrednio (nie klikaj osadzonych linków). Klikając w link znajdujący się w wiadomości, możesz zostać przekierowany do witryny phishingowej, która przejmie Twoje dotychczasowe dane logowania.
  5. Zawsze zwracaj uwagę na język w e-mailu – techniki inżynierii społecznej mają na celu wykorzystanie ludzkiej natury, w tym fakt, że ludzie są bardziej skłonni popełniać błędy, gdy się spieszą np. otrzymując polecenia osób na stanowiskach kierowniczych. Ataki phishingowe często wykorzystują te techniki, aby przekonać swoje cele do zignorowania potencjalnych podejrzeń dotyczących wiadomości e-mail i kliknięcia łącza lub otwarcia załącznika.

Cyberprzestępcy podszywają się pod Ministerstwo Finansów i rozsyłają e-maile ze złośliwym linkiem

Hakerzy próbują kolejnych socjotechnicznych sztuczek, aby wykraść dane przedsiębiorców. Chcą wykorzystać zainteresowanie firm pakietami pomocowymi oferowanymi przez rząd w ramach kolejnych Tarcz Antykryzysowych i rozsyłają e-maile z informacjami o rzekomym wsparciu finansowym oraz złośliwym linkiem do rejestracji po nie.

Rząd opracował już osiem wersji Tarcz Antykryzysowych. Przedsiębiorcy mogą w ich ramach ubiegać się m.in. o bezzwrotną mikropożyczkę w kwocie 5 tys. zł. To właśnie zainteresowanie tą formą pomocy usiłują wykorzystać cyberprzestępcy. Oszuści informują w mailu (pisownia oryginalna):

„Biorąc pod uwagę sytuację związaną z COVID-19, rząd podjął decyzję o utworzeniu funduszu solidarnościowego dla bardzo małych firm i osób samozatrudnionych, aby zapewnić pomoc doraźną w wysokości 7.000 PLN tym, których obroty spadają.”

W polu nazwy nadawcy wiadomości podane jest Ministerstwo Finansów, ale widać, że e-mail został wysłany z prywatnego adresu – z domeną z jednego z popularnych portali. Podana została także inna kwota niż w rzeczywiście obowiązujących rozwiązaniach pomocowych.

Co jeszcze powinno wzbudzić czujność w tej wiadomości? – Z pewnością niefachowe nazewnictwo, takie jak „bardzo małe firmy”, czy też brak jakichkolwiek szczegółów poza niejasnym i nieprecyzyjnym kryterium „spadających obrotów” – mówi Jolanta Malak, dyrektor Fortinet w Polsce. – Dodatkowo po najechaniu kursorem na link prowadzący do rejestracji widać, że nie jest to prawdziwa strona Ministerstwa Finansów, ale najprawdopodobniej phishingowa strona, znajdująca się na serwerze w domenie wixsite.com.

Według ostatniego raportu Global Threat Landscape, opracowanego przez analityków z FortiGuard Labs, cyberprzestępcy coraz chętniej sięgają po tego typu narzędzia jak złośliwe strony www, aby wykradać dane nieostrożnych użytkowników.

Niestety metody socjotechniczne wciąż mają się bardzo dobrze, dlatego specjaliści ds. bezpieczeństwa wciąż apelują o to, aby zachowywać szczególną ostrożność wobec podejrzanych treści, zwłaszcza wiadomości, które przychodzą na nasze skrzynki mailowe czy za pośrednictwem komunikatorów – podkreśla Jolanta Malak.

Cyberprzestępcy, którzy podszywają się pod Ministerstwo Finansów, zastosowali kilka podstawowych „sztuczek”, jakie są używane w tego typu phishingowych wiadomościach:

  • Wykorzystywanie bieżących wydarzeń – odwołanie się pandemii i towarzyszącej jej legislacji. Hakerzy wykorzystują natłok informacji, jaki panuje wokół kolejnych ustaw i zainteresowanie otrzymaniem pomocy ze strony firm.
  • Stworzenie wrażenia wyjątkowości oferty – słowa o „doraźnej” pomocy mają zachęcić do natychmiastowego skorzystania z propozycji i kliknięcia w link do rejestracji.
  • Żerowanie na emocjach – wiele firm znajduje się w trudnej sytuacji finansowej, więc obietnica szybkiego uzyskania wsparcia może być dla nich bardzo atrakcyjna i wywołać spadek czujności.

Można się spodziewać, że firmy będą otrzymywać więcej podobnych wiadomości. Cyberprzestępcy wciąż chętnie korzystają z możliwości, jakie stwarza im pandemia COVID-19. Dlatego zawsze należy podchodzić z ostrożnością do podejrzanych maili z propozycjami wsparcia finansowego, a w razie wątpliwości najlepiej rozwiać je, sięgając do oficjalnych źródeł.

Nie tylko podbój kosmosu. Czego polscy inwestorzy i branża OZE mogą się nauczyć od Elona Muska?

Czołowy przedstawiciel kalifornijskiego biznesu — Elon Musk — to nie tylko przedsiębiorca, który za punkt honoru przyjął sobie podbój kosmosu. W portfolio CEO SpaceX znajdziemy również szereg innych projektów, które mogą w znacznym stopniu ograniczyć ślad węglowy. Poczynania guru Doliny Krzemowej to także całkiem obiecująca lekcja dla polskiego sektora OZE i inwestorów zainteresowanych ekogospodarką przyszłości. Czego możemy się nauczyć od Elona Muska?

Fundacja w cieniu Tesli

Mimo faktu, iż nazwisko Muska firmowane jest raczej inwestycjami spod znaku Tesli, SpaceX czy wcześniejszej pracy w ramach PayPal, już w 2002 roku przedsiębiorca założył proekologiczne The Musk Foundation. Strategiczne obszary projektu to rozwój pediatrii, promocja nauk ścisłych oraz edukacji przyszłych inżynierów, a także odnawialne źródła energii. Zarejestrowany w Santa Monica Boulevard podmiot unika rozgłosu na skalę innych spółek, jednak według amerykańskiego Forbesa, struktury organizacji działają prężnie, pod okiem m.in. młodszego brata biznesmena — Kimbala Muska. Co więcej, roczne wpłaty na rzecz fundacji to środki rzędu od 175 tys. do nawet 600 tys. dolarów.

Pierwszym sygnałem dla polskich inwestorów i branży OZE w tej kategorii powinno być łączenie oświaty z inicjatywami eko. Bez autentycznego przesłania i chęci zaangażowania młodzieży, silny trend świadomego biznesu może się spalić na panewce nie tylko w polskich realiach. Przypadek Muska z kolei pokazuje, że istnieje kompromis syntezy obu światów, ponieważ jednym z projektów fundacji był program instalacji paneli PV w kalifornijskim mieście Riverside oraz promocja ekologicznego ogrodnictwa na terenie amerykańskich szkół podstawowych. Co więcej, w 2010 roku Musk sfinansował system fotowoltaiczny dla Communities Alliance Hurricane Response Center w Alabamie, który przyczynia się do produkcji 25 kWh całkowicie zielonej energii. Taki wynik zaspokaja 100 proc. potrzeb m.in. cyklicznie zmagających się z huraganami mieszkańców miejscowości Coden.

Aktywizm, baterie i fotowoltaika w kalifornijskim wydaniu

Rok później z kolei fundacja zainwestowała 250 tys. dolarów w rozwój modułu fotowoltaicznego w japońskiej Sōmie, która została wyjątkowo dotknięta zagrożeniem sejsmicznym, co przełożyło się na terminowe ograniczenie prac elektrowni jądrowej Fukushimy. Tym samym Musk pokazał, że aktywizm może iść ramię w ramię z biznesem oraz OZE, co powinno być również domeną polskich spółek oraz inwestorów. Powód? Przede wszystkim nastroje społeczne, potrzeby konsumentów oraz tak istotna etyka działania. Na tym jednak nie koniec proekologicznej ruchów Muska.

Kwestia energii jest jedną z najbardziej strategicznych elementów filozofii biznesowej przedsiębiorcy, więc nie dziwi również deklaracja, iż do 2022 roku spółki zależne chcą stworzyć największy na świecie system dostawy energetycznej. Składowymi przedsięwzięcia mają być m.in. domowe panele fotowoltaiczne oraz autorskie baterie Tesli. W założeniu już za rok Musk chce dostarczać względnie czystą energią do 50 tys. gospodarstw domowych na terenie Południowej Australii, a inicjatywa koncernu ma odpowiadać za 20 proc. potrzeb energetycznych stanu. Brzmi znajomo? Już w Polsce pierwsze ruchy w tym kierunku branża odnotowała przy okazji największej w regionie inwestycji fotowoltaicznej w Zwartowie na Pomorzu realizowanej przez Respect Energy oraz niemiecki koncern Goldbeck Solar. Choć skala przedsięwzięcia odpowiada nieco innej specyfice, w tej kategorii możemy mówić o odrobionej lekcji na polskim rynku.

Tesla, czyli nie tylko samochody

Jedną z głównych osi proekologicznej działalności Muska jest właśnie modernizacja systemów baterii oraz branża elektromobilności. Oba segmenty w przypadku Tesli rozwijane są równolegle, ponieważ ambicją koncernu jest maksymalne skrócenie ładowania samochodów elektrycznych, a więc przejście z kilkugodzinnych sesji do minut. Ponadto, w filozofii Muska prym ma wieść zasada skali. Jeszcze w 2015 roku podczas spotkania American Geophysical Union w San Francisco miał stwierdzić, iż tylko w przypadku Europy cały kontynent może być zasilany zieloną energią za sprawą farm położonych wyłącznie na “pewnej części” Hiszpanii. W przypadku USA z kolei — zdaniem Muska – “wystarczy” dobrze zagospodarowany nieużytek stanu Utah lub Nevady. Tym samym (przynajmniej w teorii) do roku 2030 największe kraje świata mogłyby cieszyć się energią z OZE. Lekcja dla Polski? Współpraca międzyregionalna — w przypadku realiów nadwiślańskich — m.in. z Niemcami, Danią oraz Austrią.

Ciekawym elementem oferty samej Tesli nie jednak jest wyłącznie flota pojazdów elektrycznych, ale projekt Tesla Solar Roof. Autorskie panele słoneczne zapowiedziane (nomen omen na Twitterze) w maju 2017 roku to koszt 21,85 dolarów na około 0,1 metra kwadratowego. Jak na razie system nadal jest w fazie dynamicznych zmian, jednak biorąc pod uwagę ostatnie wyniki Tesli — następne lata mogą być całkiem obiecujące dla fotowoltaicznego projektu Muska. Wniosek? W tym przypadku Tesla wygrała marketingowo. Podobnych schemat mógłby się sprawdzić również w polskich realiach. Jak obecnie sprawdzają się hucznie zapowiadane projekty?

Musk, a więc obietnice bez pokrycia?

Cała mitologia Muska brzmi obiecująco, jednak jakie są realne efekty? Jak się okazuje – krok po kroku Tesla faktycznie realizuje swoje ekozałożenia. Zarówno ostatni kwartał, jak i cały rok 2020 okazały się rekordowe pod względem dostaw magazynów energii Tesli (tzw. Megapacks), a jak przewidują analitycy — sprzedaż w kolejnych sezonach może być jeszcze większa. W ujęciu kwartalnym koncern dostarczył magazyny o łącznej pojemności 1584 MW. Analogiczny okres 2019 roku z kolei stanął pod znakiem 530 MWh, więc skok jest wyjątkowo znaczący.

Wcześniej podobnym projektem były Powerpacki, które w porównaniu z wersją “Mega” miały o 60 proc. mniejszą gęstość energii. Kolejna przewaga? Czas montażu, ponieważ nowa wersja magazynów to także skrócony okres instalacji, który w przypadku uruchomienia modułu o mocy 250 MW i pojemności nawet 1 GWh szacuje się na około 3 miesiące. Co ważne jednak Tesla nadal bazuje na segmencie moto, choć sam twórca zapowiedział wyrównanie szans obu gałęzi koncernu.

Co to oznacza dla inwestorów? Nie chodzi o masowe przelewanie kapitału na konta Tesli, jednak przystosowanie polskiego rynku do intensywnej pracy na rzecz OZE. Obecnie duża część przedsiębiorców z Doliny Krzemowej działa w duecie ze źródłami odnawialnymi, a tylko przykład Muska pokazuje, iż czas nie jest kartą przetargową, a chęć i zaangażowanie — w tej kategorii, jako lider w Europie Centralnej możemy zawalczyć z podniesioną głową.

Autor: Sebastian Jabłoński — prezes Zarządu spółki Respect Energy

Andrius Mikalauskas objął stanowisko CEO Barbory w Polsce

Andrius Mikalauskas, były CEO Barbory w krajach bałtyckich, objął stanowisko CEO Barbory w Polsce. Zastąpił tym samym Andriusa Jurgelevičiusa, który tymczasowo pełnił obowiązki szefa spółki.

Jak zaznacza Andrius Mikalauskas, spółka jest obecnie skoncentrowana na rynku polskim. Jako swoje główne cele nowy prezes wskazuje rozwój działalności Barbory w Warszawie, tak, by marka stała się pierwszym wyborem pod kątem codziennych zakupów spożywczych online dla mieszkańców Warszawy oraz realizację planów ekspansji.

Udało nam się to osiągnąć z powodzeniem na innych rynkach. Wierzę, że nasz model biznesowy sprawdzi się również w Polsce. Naszą ambicją jest dostarczanie polskim klientom najwyższej jakości usług tak, by docelowo zakupy na Barbora.pl stały się ich pierwszym wyborem. Obecnie koncentrujemy się przede wszystkim na rozszerzaniu asortymentu i personalizacji – tak, by doświadczenia zakupowe klientów i poziom obsługi były jeszcze lepsze. Jeśli chodzi o rozwój geograficzny, w tej chwili w pełni koncentrujemy się na Warszawie – nie tylko na samym mieście, ale na całej aglomeracji warszawskiej. Stopniowo będziemy rozszerzać zasięg Barbory na tereny wokół Warszawy mówi Andrius Mikalauskas, CEO Barbory w Polsce i dodaje:  Wierzę, że serwis który zaoferujemy stanie się nowym standardem w robieniu zakupów. Doskonała obsługa połączona z dbaniem o jakość produktów i dostawą do domu zapewnią klientom wygodę i dodatkowy czas, który będą mogli przeznaczyć dla rodziny czy na własne hobby.

Andrius Mikalauskas dołączył do zespołu Barbory na Litwie w 2017 roku jako dyrektor finansowy. W 2019 roku został powołany na stanowisko CEO Barbory na Litwie oraz CEO JSC „Radas”, spółki zarządzającej spółkami Barbory w krajach bałtyckich, a obecnie również w Polsce. Pod kierownictwem Andriusa Mikalauskasa spółka sprostała znacznie zwiększonemu popytowi na usługi e-grocery, przeprowadziła ekspansję w regionach wszystkich krajów bałtyckich oraz dokonała kolejnego kroku w rozwoju międzynarodowym – rozpoczęła działalność Barbory w Polsce.

Morskie farmy wiatrowe – kluczowy element polskiej transformacji energetycznej

Powstanie farm wiatrowych na morzu jest naszym kluczowym interesem. Są istotnym elementem transformacji polskiego miksu energetycznego i zapewnienia wymaganych dostaw prądu. Ceny tego prądu muszą być jednak rozsądne, bo to ma wpływ na konkurencyjność gospodarki – mówił w trakcie debaty Instytutu Jagiellońskiego wiceminister klimatu i środowiska Adam Guibourgé-Czetwertyński.

Debata pod tytułem „Zielone inwestycje odpowiedzią na skuteczną transformacje energetyczną w Polsce?” odbyła się w ramach konferencji „Rynek Opinii: Energetyka, Gospodarka, Społeczeństwo” i zgromadziła ekspertów w dziedzinie energetyki. Stanowisko polskiego rządu prezentował wiceminister klimatu i środowiska Adam Guibourgé-Czetwertyński. Minister mówił o budowie systemu zeroemisyjnego o mocy ok. 40 gigawatów (GW) porównywalnej do dzisiejszej energetyki konwencjonalnej. „W dużej mierze będzie to energetyka wiatrowa, ale także fotowoltaika, inne formy energetyki odnawialnej np. biogazownie. Te wszystkie kierunki będą wykorzystane w procesie transformacji” – mówił wiceminister Guibourgé-Czetwertyński.

Podkreśli przy tym, że różne źródła energii mają różne możliwości zastosowania. „Wiadomo, że wiatr czy fotowoltaika nie są w stanie dostarczać prądu przez całą dobę. Muszą działać w tandemie, albo z bardziej konwencjonalnym rozwiązaniem, albo z magazynem energii” – mówił wiceminister Guibourgé-Czetwertyński. Z drugiej jednak strony, bardziej stabilne źródła energii, np. biogazownie, mają ograniczony potencjał surowców z punktu widzenia środowiskowego.

Nie wszystkie koszty „zielonej transformacji” będą realizowane dzięki instrumentom unijnym, ponieważ mają one ograniczony horyzont czasowy – muszą być rozliczone do końca 2026 roku. Dlatego zostaną przeznaczone na budowę infrastruktury związanej z realizacją inwestycji w farmy wiatrowe, niż na same farmy, które powstaną później. Minister podkreślił, że powstanie farm wiatrowych na morzu jest kluczowym interesem Polski jako państwa. „Są istotnym elementem transformacji polskiego miksu energetycznego i zapewnienia wymaganych dostaw prądu. Ceny tego prądu muszą być jednak rozsądne, bo to ma wpływ na konkurencyjność gospodarki” – mówił Guibourgé-Czetwertyński.

Plany związane z transformacją energetyczną Polskiej Grupy Energetycznej przedstawił Paweł Strączyński, wiceprezes zarządu ds. finansowych PGE. „Planujemy na inwestycje w farmy offshorowe (wiatrowe, przyp. red.), fotowoltaikę, nowoczesne sieci przesyłowe i ciepłownictwo przeznaczyć kwotę 75 mld złotych. Za te pieniądze powstanie co najmniej 2,5 GW farm morskich, ok. 3 GW fotowoltaiki oraz ok. 1 GW w farmach lądowych” – mówił wiceprezes Strączyński.

Najbliższe lata będą bardzo ważne dla budowy pierwszych morskich farm wiatrowych. PGE zaangażowane jest w dwa projekty: Baltica-2 i Baltica-3. „To projekty o łącznej mocy 2,5 GW. Powinny zapewnić zieloną energię co najmniej czterem milionom gospodarstw domowych. Chcielibyśmy je zrealizować w latach 2026-28. Po roku 2030 roku powstanie kolejna farma Baltica-1 o mocy o 1 GW” – mówił wiceprezes Strączyński.

Do 2050 roku, czyli do osiągnięcia neutralności klimatycznej, PGE chce uzyskać dzięki morskim farmom wiatrowym 6,5 GW. Część inwestycji planuje realizować z innymi polskimi grupami energetycznymi – Eneą i Tauronem.

O strategiach budowy portfela inwestycji w zieloną energetykę mówiła również Izabela van den Bosche, wiceprezes zarządu firmy City Solutions Fortum. Według niej przejście na energetyką bezemisyjną nie może zakłócać konkurencyjności spółki, jak również transformacja ta musi uwzględnić zabezpieczenie ciągłości dostaw energii.

„Z blackoutami możemy sobie poradzić w domu kupując dużo świec, ale przemysł tak nie działa. Dlatego przejście do gospodarki opartej o źródła całkowicie bezemisyjne musimy przeprowadzać w sposób rozważny i odpowiedzialny” – mówiła wiceprezes van den Bosche. Dlatego jej firma jednocześnie inwestuje w źródła bezemisyjne – fotowoltaikę i wiatr, ale i źródła emitujące dwutlenek węgla. Są to na przykład spalarnie odpadów, gdzie dwutlenek węgla jest wychwytywany. (Inwestycja w Oslo.)

Budowanie farm wiatrowych to wielka szansa dla całej polskiej gospodarki. „Ponad sto polskich przedsiębiorstw zgłosiło się do nas jako potencjalni partnerzy. To ogromna szansa dla polskich portów i przemysłu stoczniowego, ale i rozwoju innych sektorów: usług transportowych, bazy noclegowej, gastronomicznej. Będzie to ogromny impuls inwestycyjny, korzystny dla polskiej gospodarki po Covidzie” – mówił wiceprezes Strączyński.

Część łańcucha dostaw dla morskiej energetyki wiatrowej już istnieje. „Mamy firmy kablowe, które produkują dla wiatru, ale nie w Polsce, tylko zagranicą. Mamy firmy, które dostarczają komponenty, właściwie wszystkie, oprócz turbin. Mają one potencjał by rozwinąć działalność i dostosować się do polskiego rynku” – mówiła dr Kamila Tarnacka, wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej. Według niej właściwe wykorzystanie tego potencjału wymaga przystosowania polskich portów. „To bardzo istotny element, wokół którego buduje się cała infrastruktura łańcucha dostaw”- mówiła dr Tarnacka.

Według niej proces przystosowania posuwa się zbyt wolno. „To skomplikowany, długi proces, wymagający wsparcia państwa. W naszej ocenie, porty nie dadzą sobie same rady” – mówiła dr Tarnacka. Zwłaszcza, że pierwsze farmy wiatrowe mają powstać już za kilka lat. Państwo powinno wspomóc porty m.in. w zakresie ustalania stosunków własności gruntów wokół portu.

Transformacja cywilizacyjna tej skali musi mieć kilka komponentów finansowania – mówił o przemianach polskiej energetyki Wojciech Hann, wiceprezes zarządu, kierujący pracami Zarządu Banku Ochrony Środowiska S.A. Jednym z nich finansowanie komercyjne albo quasi komercyjne – finansowanie dłużne, a na późniejszym etapie poprzez fundusze inwestycyjne.

Musi być też drugi komponent finansowania, czyli finansowanie grantowe, dopłatowe. „Myślę, że miks tych dwóch typów finansowań musi być zastosowany” – mówił wiceprezes Hann.

Podkreślił, że BOŚ ma szeroko rozwinięte kompetencje w zakresie doradztwa w ekologiczne inwestycje. „Nie jesteśmy największym bankiem w Polsce. Naszą ambicją jest by być katalizatorem inwestycji, które ostatecznie mogą finansować więksi od nas. Chcemy się dzielić naszym doświadczeniem w inwestycjach ekologicznych” – mówił wiceprezes Hann.