Rewolucja w reklamie internetowej

Cztery kanały komunikacji internetowej – display, social, search i mobile w jednym miejscu, prosty w obsłudze interfejs, a co najważniejsze optymalizacja wydatków na reklamę w sieci – to wszystko oferuje adblast. Innowacyjna platforma debiutuje na polskim rynku od października tego roku.

adblast jest projektem warszawskiego domu mediowego Infinity Media. Idea interaktywnej platformy do koordynacji działań reklamowych w sieci, powstała dwa lata temu. „Firma Infinity Media, chcąc rywalizować z konkurencją na szybko rozwijającym się rynku reklamy w Polsce, ale także poza granicami kraju, poszerza swoją ofertę oraz szuka nowych rozwiązań. Wspólnie z partnerami, podjęliśmy decyzję o opracowaniu i wdrożeniu platformy B2B, do prowadzenia zintegrowanych kampanii marketingowych.” – tłumaczy Magdalena Kaczor, Interactive Media Director w Infinity Media.

Koncepcja adblast’a opiera się na integracji czterech kanałów komunikacji internetowej: display, search, mobile oraz social. Dzięki powiązaniu różnych systemów informatycznych służących do zakupu i realizacji kampanii we wszystkich kanałach Internetowych, powstał jeden, prosty w obsłudze i intuicyjny interfejs. „Niekwestionowaną zaletą adblast’a jest funkcjonalność. Użytkownik zarządza kampaniami w czterech kanałach jednocześnie, w czasie rzeczywistym. Tym samym oszczędza czas potrzebny na start oraz prowadzenie kampanii w poszczególnych kanałach, a także znacząco optymalizuje wydatki na reklamę w Internecie” – dodaje Magdalena Kaczor.

Za skuteczność i powodzenie adblast’a przemawiają nie tylko nowoczesne i autorskie technologie, Catvertiser, AdCarousel czy adform, ale też eksperci, którzy pracują dla partnerów Infinity Media. Zespół adblast to profesjonaliści, związani od kilkunastu lat z rynkiem medialnym w Polsce. Eksperci adblast’a to m. in. Paweł Karaś z Mint Media, Bartosz Drozdowski z Mobile Rockets, Adrian Radomski z Result Media oraz Magdalena Kaczor z Infinity Media.

1 grudnia 2015 Dniem Darmowej Dostawy

Ogólnopolski Dzień Darmowej Dostawy odbędzie się 1 grudnia. Kolejne sklepy internetowe przyłączają się do akcji, podczas której będą oferować klientom produkty bez doliczania kosztów dostawy. Na bieżąco aktualizowana lista e-sklepów znajduje się na oficjalnej stronie akcji www.dziendarmowejdostawy.pl

 Zakupy przez Internet cieszą się coraz większą popularnością. Jak wynika z danych firmy badawczej PMR w Polsce działa już ponad 13 tysięcy e-sklepów, a wartość ich sprzedaży w 2015 roku wyniosła 15,7 mld zł. W Polsce 5% sprzedaży detalicznej stanowi sprzedaż przez Internet.

Dzień Darmowej Dostawy to organizowane po raz szósty ogólnopolskie święto internetowych zakupów. Cieszy się ono coraz większą popularnością zarówno wśród klientów, jak i sklepów internetowych. – Podczas pierwszej edycji darmową dostawę zaoferowało około 1000 sklepów, w zeszłym roku było ich już 2550. Zainteresowanie akcją jest coraz większe. Wiemy także, że konsumenci czekają na ten dzień, bo doceniają, że w jednym miejscu znajdą szeroką ofertę produktów i w dodatku bez kosztów dostawy. To dobra okazja by zaoszczędzić zarówno pieniądze, jak i czas – mówi Krzysztof Bartnik, inicjator i pomysłodawca Dnia Darmowej Dostawy.

Targowisko e-sklepów

We wtorek 1 grudnia 2015 w godzinach od 00:01 do 23:59 klienci będą mogli zrobić zakupy online  w sklepach internetowych, których lista będzie dostępna na stronie www.dziendarmowejdostawy.pl. Koszt dostawy dla zamówień złożonych tego dnia wyniesie 0 zł niezależnie od metody płatności i rodzaju dostawy. Akcja obejmuje swym zasięgiem wyłącznie zamówienia z dostawą na terytorium Polski. Do końca listopada, czyli do zakończenia zapisów, strona będzie codziennie aktualizowana o kolejne sklepy, które przyłączyły się do akcji. Zakwalifikowane sklepy są weryfikowane przez serwis eKomercyjnie.pl oraz zobowiązane do przestrzegania regulaminu Dnia Darmowej Dostawy.

Celem Dnia Darmowej Dostawy jest popularyzacja zakupów internetowych w Polsce, a także przekonanie klientów, że jest to wygodne i bezpieczne. Dla sklepów Dzień Darmowej Dostawy to przede wszystkim szansa na pozyskanie nowych klientów oraz zachęcenie dotychczasowych do ponownych zakupów.

Dzień Darmowej Dostawy 2015 wspierają firmy świadczące usługi dla branży e-commerce. Partnerami premium Dnia Darmowej Dostawy są firmy: FurgonetkaDziś.pl, Spinacz.pl, Przelewy24.pl,  Ceneo.pl oraz RAJAPACK. Partnerem akcji jest również firma badawcza PMR.

Rynki walutowe i Rezerwa Federalna oczekują raportu o sytuacji na amerykańskim rynku pracy

Inwestorzy obserwujący amerykańską walutę w tym tygodniu dokładanie będą analizować piątkowy raport o stanie rynku pracy w Stanach Zjednoczonych. Jego wyniki będą najważniejszym czynnikiem wpływającym na krótkoterminową pozycję dolara względem pozostałych walut.

Decydujące dane

Październikowe posiedzenie Rezerwy Federalnej zakończyło się decyzją o pozostawieniu głównej stopy procentowej na niezmienionym poziomie, jednak „ostrzejsze” niż się tego spodziewały rynki komentarze FED – u jednoznacznie zasugerowały możliwość podwyżki stóp procentowych w grudniu tego roku.

Potencjalna interwencja w politykę pieniężną będzie jednak zależna od publikowanego w piątek raportu o sytuacji na rynku pracy oraz jego kolejnej publikacji w pierwszym tygodniu grudnia.

Wrześniowe wyniki

Ostanie dane okazały się wyraźnie gorsze od oczekiwań analityków. Liczba nowych miejsc pracy w sektorze pozarolniczym we wrześniu wyniosła niecałe 143 tysiące, poniżej oczekiwań inwestorów którzy spodziewali się wzrostu o ponad 200 tysięcy. Korekcie na niekorzyść uległy także lipcowe i sierpniowe wyniki.

Średnia roczna nowych miejsc pracy w sektorze pozarolniczym w USA (2010 – 2015)

Wykres_ Średnia roczna nowych miejsc pracy w sektorze pozarolniczym w USA (2010 – 2015)

Rozczarowujące dane z rynku pracy w największym stopniu przyczyniły się do decyzji Rezerwy Federalnej o braku podwyżki głównej stopy procentowej w październiku. Poziom bezrobocia nie uległ zmianie i obecnie wynosi 5.1%, natomiast płace nie odnotowały tendencji wzrostowej.

Piątek dniem sporych ruchów na dolarze

Na fali powyższych informacji, amerykańska waluta uległa ponad jednoprocentowej deprecjacji wobec pozostałych głównych walut. Tym samym, spodziewamy się sporych ruchów na USD przed ogłoszeniem najnowszych wyników o 14.30 w piątek.

Jeśli liczba nowych miejsc pracy spadnie poniżej 180 tysięcy, przewidujemy znaczącą wyprzedaży dolara i kolejne opóźnienie w podwyżce stóp w USA. W przypadku gdy najnowsze wyniki okażą się optymistyczne, możemy spodziewać się podwyżki stóp procentowych jeszcze w grudniu tego roku, a dolar umocni swoją pozycję na rynku walutowym.

Nowa usługa dla biznesu – przesyłkę opłacisz bez wychodzenia z biura

Już nie musisz stać w kolejce na poczcie, żeby zaadresować i opłacić paczkę. Teraz zrobisz to z własnego komputera – wystarczy skorzystać z platformy internetowej.

Po sukcesie cyfrowego znaczka pocztowego, który umożliwia opłacenie dostarczania listów za pośrednictwem internetu, przyszedł czas na nową usługę, czyli płacenie za nadanie paczki pocztowej online. „Na platformie Envelo wskazujemy adresata paczki, a także określamy wagę i gabaryt przesyłki oraz czas dostawy, możemy też dodać własne logo i wybrać usługi dodatkowe. Następnie wskazujemy placówkę, w której chcemy nadać paczkę, robimy przelew i drukujemy nalepkę adresową. Potem pozostaje nam jedynie udać się do placówki pocztowej i pozostawić paczkę w okienku” – wyjaśnia w wywiadzie dla serwisu infoWire.pl Renata Zając, dyrektor Biura Klienta Indywidualnego i Kanałów Online w firmie Envelo – Grupa Poczty Polskiej.

Potwierdzenie przyjęcia paczki otrzymujemy drogą SMS-ową, z kolei za pośrednictwem strony internetowej możemy śledzić status przesyłki. „Nasza usługa jest odpowiedzią głównie na potrzeby firm handlujących w sieci. Pozwala szybciej i łatwiej przygotowywać swoje przesyłki do nadania i tym samym zaoszczędzić czas na rzeczy naprawdę ważne w biznesie” – podkreśla ekspertka. Jest także możliwość umieszczenia na nalepce adresowej logo, czyli elementu personalizacji, co wspiera promocję przedsiębiorstwa.

Korzystanie z platformy jest bezpłatne. Co więcej, dodatkowe opłaty wynikające np. z większej wagi przesyłki niż szacowana przez klienta albo zmiany adresata mogą być naliczane z dołu, co jeszcze bardziej usprawnia obsługę wysyłki paczek.

Polsko-ukraiński alians outsourcingowy

Roczna wartość rynku outsourcingu IT na Ukrainie to ponad 1 miliard USD, a zatrudnienie w branży przekracza 75 000 osób. Czynniki geopolityczne sprawiły, że w ostatnich dwóch latach coraz więcej ukraińskich firm lokuje swoje oddziały w Polsce. Partnerska współpraca to nowe miejsca pracy i wzmocnienie rozwoju branży w obu krajach, które wyrastają na europejskich liderów outsourcingu.

Lwowski_Klaster_IT Naturalnym następstwem dynamicznego rozwoju branży outsourcingu IT na Ukrainie jest chęć ekspansji na Wschodnią i Centralną Europę.  Obecna sytuacja polityczna spowodowała przyspieszenie tego procesu. Poszukując bezpieczeństwa operacyjnego ukraińskie firmy outsourcingowe otwierają swoje oddziały w Bułgarii, Rumunii, Czechach, na Słowacji, a nawet w Niemczech. Najchętniej jednak lokują się nad Wisłą. Ukraińskie centra operacyjne są już obecne w Krakowie, Wrocławiu, Gdańsku, Rzeszowie i Lublinie. W tym ostatnim swoje biuro uruchomił również Lwowski Klaster IT. Warto podkreślić, ze w samym Lwowie wartość rynku outsourcingu IT to około 300 milionów USD.

 Polska jest atrakcyjna dla ukraińskiego biznesu przede wszystkim z powodu bliskiej lokalizacji i członkowstwa w Unii Europejskiej. Polska znajduje się w czołówce światowego outsourcingu. Posiadamy doświadczenie i wykwalifikowane kadry. Nie bez znaczenia jest również podobieństwo kulturowe pomiędzy naszymi krajami – mówi Wiktor Doktór, Prezes Fundacji Pro Progressio.

Ukraińskie inwestycje w Polsce to przede wszystkim nowe miejsca pracy. Wschodni inwestorzy podkreślają, że ich celem jest rozwój na szerokim międzynarodowym rynku w oparciu o lokalne zasoby kadrowe. I co ważne, nie są zainteresowani przenoszeniem własnych obywateli poza granice kraju. Ukraiński outsourcing opiera się głównie na usługach z zakresu IT, dlatego też  na znalezienie intratnej pracy będą mieli szansę przede wszystkim polscy programiści. Szacuje się, że ukraińskie firmy w Polsce do końca 2016 roku mogą utworzyć tysiące nowych etatów.

Ukraińskie firmy zajmujące się outsourcingiem IT poszukują nie tylko możliwości otwarcia własnych biur, ale także nawiązania współpracy z polskimi partnerami biznesowymi.  Kooperacja pomiędzy polskimi i ukraińskimi firmami outsourcingowymi polegająca na wymianie kompetencji, a nie na przejmowaniu kontraktów to rozwiązanie korzystne dla obu stron. Pozyskaniu partnerów dla  ukraińskiego biznesu sprzyjają  międzynarodowe  konferencje organizowane w obu krajach. Najbliższa z nich to listopadowe Polsko-Ukraińskie Forum Shared Services i Outsourcingu w Rzeszowie. Lwowski Klaster IT będzie  również partnerem najważniejszego wydarzenia polskiej branży outsourcingu – styczniowej Gali Outsourcing Stars 2015.

Wyzwaniem dla dynamicznie rozwijającej się polsko–ukraińskiej współpracy są utrudnienia formalno- administracyjne. Wschodni inwestorzy skarżą się na słabą dostępność do informacji dotyczących prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce. Głównym problemem jaki napotykają na etapie otwierania biur są jednak wymogi wizowe. Obecnie na wizę do Polski obywatel Ukrainy musi czekać 2-3 miesiące. Zdaniem Stepana Vesolovskiyego, Prezesa Lwowskiego Klastra IT rozwiązaniem byłoby uruchomienie specjalnego programu wizowego dla pracowników IT, który umożliwiłby szybsze załatwianie formalności. Taki system świetnie sprawdza się w Stanach Zjednoczonych.

Rozwodnicy częściej bankrutują?

Od początku roku do końca września ponad 1300 osób ogłosiło upadłość konsumencką. Wśród składających wnioski dominują osoby tuż po rozwodzie lub w trakcie rozwodu oraz bezrobotni i emeryci.

– Najczęściej osoba już po rozwodzie lub jeszcze w jego trakcie widzi, że nie ma szansy spłacać zobowiązania, które były prawdopodobnie zaciągnięte wspólnie. To powoduje, że strona podchodzi racjonalnie i stara się umorzyć dług, którego nie jest wstanie spłacić – mówi newsrm.tv Mariusz Hildebrand, wiceprezes zarządu, BIG InforMonitor.

Dane Ministerstwa Sprawiedliwości pokazują, że utrzymuje się zainteresowanie Polaków upadłością konsumencką. W ciągu 9 miesięcy działania nowego, zliberalizowanego prawa dotyczącego upadłości konsumenckiej do sądów wpłynęły 3 892 wnioski. Sądy ogłosiły upadłość w 1 334 przypadkach.

Z badań wynika, że najwięcej wniosków składają osoby tuż po rozwodzie lub w trakcie rozwodu oraz bezrobotni i emeryci. Jeśli chodzi o profesje, to przekrój jest spory, można wymienić m.in. księgowe, urzędników, brygadzistę z kopalni, lekarzy, pielęgniarki, pracowników banków, inżynierów, zatrudnionych na umowy zlecenie.

Z analiz Biura Informacji Kredytowej i Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor wynika, że przeciętny dług osób bankrutujących, które mają zobowiązania wobec banków, przekracza 160 tys. zł. Podobnie jak we wcześniejszych okresach, wśród ogłaszających upadłość, kobiety wciąż przeważają nad mężczyznami. Ich udział wynosi blisko 57 procent.

Na 1 334 upadłości ogłoszone od stycznia do września tego roku, przypadły 353 wnioski oddalone, 56 umorzonych, 546 zwróconych oraz 25 odrzuconych z przyczyn formalnych.

Najczęstszą przyczyną powodującą oddalenie przez sąd wniosków o ogłoszenie upadłości konsumenckiej jest umyślne doprowadzenie dłużnika do swojej niewypłacalności lub świadome istotne zwiększenie jej stopnia, np. poprzez lekkomyślne zaciąganie kolejnych zobowiązań finansowych. Do oddalenia wniosku doprowadza także rażące niedbalstwo dłużnika. Najczęstszą przyczyną zwrotu wniosków jest natomiast złożenie niekompletnego wniosku oraz nieuzupełnienie jego braków we wskazanym przez sąd terminie. Z kolei, gdy zainteresowany upadłością w trakcie postępowania ukrywa przed wierzycielami i sądem majątek, dochodzi do umorzenia postępowania. Zgodnie z prawem ogłoszenie upadłości możliwe jest wyłącznie raz na 10 lat. Również tyle trzeba czekać, by złożyć kolejny wniosek w tej sprawie, jeśli poprzedni zostanie oddalony albo umorzony.

Rekordowe wyniki finansowe Toyota Motor Corporation

Toyota Motor Corporation umocniła swoją pozycję lidera rynku motoryzacyjnego, osiągając bardzo dobre wyniki finansowe za pierwsze półrocze roku fiskalnego.

Toyota Motor Corporation ogłosiła wyniki finansowe za okres od 1 kwietnia do 30 września 2015 roku. Przychód netto wyniósł 14,09 bln jenów, o 8,9% więcej niż rok wcześniej. Dochód operacyjny wzrósł z 1,35 bln jenów do 1,58 bln jenów, natomiast dochód przed opodatkowaniem wyniósł 1,675 bln jenów. Dochód netto wzrósł z 1,127 bln jenów do 1,258 bln jenów. Całkowita sprzedaż wyniosła 4 278 007 samochodów, o 198 515 mniej niż w tym samym okresie 2014 roku.

Dochód operacyjny wzrósł o 231,4 mld jenów. Głównymi czynnikami wzrostu dochodowości koncernu okazały się redukcja kosztów o 140 mld jenów i wahania kursu jena, które przyniosły 305 mld jenów.

„Pomimo ograniczenia sprzedaży samochodów oraz zwiększonych wydatków na badania nad najnowocześniejszymi technologiami i na promocję Toyota New Global Architecture, firma zanotowała wzrost dochodu operacyjnego. Przyczyniły się do tego wyraźne postępy w redukcji kosztów, zwiększenie zysków z innych gałęzi działalności oraz korzystny kurs jena” – powiedział Tetsuya Otake, Managing Officer Toyota Motor Corporation.

Toyota przewiduje, że w roku fiskalnym kończącym się 31 marca 2016 roku całkowity przychód netto wyniesie 27,5 bln jenów, dochód operacyjny zamknie się kwotą 2,8 bln jenów, dochód przed opodatkowaniem wyniesie 2,98 bln jenów, zaś dochód netto osiągnie 2,25 bln jenów.

Toyota jest największą firmą motoryzacyjną na świecie, zarówno pod względem liczby sprzedawanych pojazdów, jak i pod względem wartości rynkowej przedsiębiorstwa. Wartość rynkowa firmy wyceniana jest na 238,9 mld dolarów na dzień 31 marca 2015 roku, co zapewnia japońskiemu koncernowi 15. miejsce na świecie.

 

Fabryka WINIARY w Kaliszu ma nowego dyrektora

Od października funkcję dyrektora fabryki WINIARY w Kaliszu objął Tomasz Lazarowicz. Przez ostatnie 4 lata zarządzał fabryką lodów Nestlé Schöller w Namysłowie.

 tomasz_lazarowiczTomasz Lazarowicz związany jest z Nestlé od 1996 lat. Dyrektorem fabryki w Namysłowie był od 2011 roku. Wcześniej pełnił funkcje: kierownika produkcji w fabryce kulinarnej w Rosji i pracował w centrum technologicznym w Niemczech jak specjalista ds. produkcyjnych. Swoją karierę zaczynał w 1996 właśnie w Winiarach, gdzie pracował 7 lat.

Kaliska fabryka WINIARY świętuje w tym roku 20-lecie połączenia z Grupą Nestlé. W tym czasie firma Nestlé zmechanizowała, zinformatyzowała i zautomatyzowała cały zakład produkcyjny, a wartość inwestycji wyniosła blisko 400 mln zł. Dziś WINIARY to nowoczesna fabryka i przyjazne miejsce pracy, a Nestlé to znany i szanowany w Kaliszu pracodawca. Obecnie w fabryce Nestlé w Kaliszu produkuje się łącznie ponad 650 wyrobów takich jak m.in.: sosy i majonezy, na czele z Majonezem Dekoracyjnym – numerem jeden na rynku majonezów w Polsce, zupy instant, buliony, dania gotowe, sosy, „Pomysły na …”, przyprawy w płynie i inne. W 2014 roku w fabryce w Kaliszu wyprodukowano blisko 70 tys. ton produktów, które trafiły na polski rynek i kolejne kilka tysięcy ton na eksport.

Nowy dyrektor handlowy ID Logistics Polska

ID Logistics Polska, czołowy międzynarodowy dostawca usług logistycznych, wzmacnia dział sprzedaży. W październiku na jego czele stanęła Marzena Wal, nowy dyrektor handlowy firmy.

Marzena WalJako dyrektor handlowy ID Logistics Marzena Wal odpowiada za efektywny rozwój biznesu, pozyskiwanie nowych klientów oraz realizację przyjętej strategii sprzedaży i marketingu firmy.

Marzena Wal z branżą TSL związana jest od ponad 20 lat.  Doświadczenie zawodowe zdobywała pełniąc funkcje menadżerskie w działach sprzedaży i operacji, zarówno po stronie klienta jak i dostawców usług logistycznych. Tworzyła struktury sprzedaży, odpowiadała za budowanie i utrzymywanie relacji z klientami oraz zarządzanie procesami logistycznymi i transportowymi. „Dotychczasowe doświadczenie nauczyło mnie patrzenia na zagadnienia logistyczne z różnych punktów widzenia. Dzięki temu lepiej wiem, czego oczekuje klient i jak na te oczekiwania może odpowiedzieć operator logistyczny, który z nim współpracuje“ powiedziała Marzena Wal.

Marzena Wal ma duże doświadczenie w realizacji projektów logistycznych dedykowanych branży retail. Jako Ambient Supply Chain Manager jednej z największych sieci handlowych odpowiadała m.in. za organizację dostaw oraz wdrażanie procesów logistycznych gwarantujących ich jakość i terminowość. Z kolei do jej zadań jako dyrektora logistyki dużej firmy handlowej, dostawcy armatury i ceramiki  sanitarnej, należało kompleksowe zarządzanie siecią dystrybucji towarów do sklepów detalicznych i sieci handlowych.

ID Logistics jest firmą, która stawiając na innowacyjność, dynamikę i wysoką jakość usług, konsekwentnie buduje swoją pozycję lidera dedykowanej logistyki kontraktowej. Cieszę się, że dołączyłam do tak doświadczonego i świetnego zespołu. W najbliższym czasie planuję wdrożenie dedykowanych rozwiązań z zakresu e-commerce, będę też pracować nad umacnianiem pozycji firmy na rynku usług logistycznych skierowanych do sieci handlowych i branży FMCG“  zapowiada Marzena Wal.