Jak smog rozprzestrzenia się w internecie?

0

Pierwsza fala ponadprzeciętnego stężenia smogu trwała dotychczas 5 dni. W internecie ten temat angażował 6 dni. Od początku to media społecznościowe przyczyniły się do rozwoju informacji o wysokim stężeniu. Duże komercyjne media niekoniecznie zdały egzamin.

To, jak temat smogu rozprzestrzenia się w internecie, pokazuje: jakie są kanały rozprzestrzeniania się kluczowych informacji w państwie i społeczeństwie i czy zdają egzamin kluczowi gracze.

Żeby to zobaczyć ściągnęliśmy dane na temat natężenia smogu ze stron Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska i porównaliśmy je z częstotliwością dyskusji o smogu w social media i dynamiką wyszukiwania tego tematu w Google.

test2

Na temat smogu przez całą noc były aktywne fanpage Polskiego Inspektoratu Ochrony Środowiska (gł. WarszawaKraków.). Niezależnie od Warszawskiego i Krakowskiego Alarmu Smogowego o 8:00 rano pojawiły się wpisy na Wykopie. Duże komercyjne media zareagowały dopiero o 10:00 – jako pierwsza – Gazeta.pl z informacjami lokalnymi, a TVN24.pl i Wykop – z ciekawostkami ze świata (prawie antysmogowym w Chinach).

W pewnym sensie komercyjne media masowe nie zdały egzaminu z dostarczania kluczowych informacji. Chociaż powinny informować o kluczowych tematach niemal w realtime, to na niektórych kluczowych portalach internauci odkopywali artykuły sprzed kilku dni, żeby móc podyskutować. Tymczasem na zachodzie rozwija sie trend programmatic w nagłówkach prasowych…

W międzyczasie uruchomił się marketing internetowy (gł. maski antysmogowe), którego angażowanie trwało do 12 stycznia. Widoczny był zarówno klasyczny realtime marketing, jak i działania amplifyingowe.

Od czego się zaczęło? Poziom smogu zaczął rosnąć w sobotę 7 stycznia o 22:00, a 8 stycznia – w niedzielę – alarmowo przekroczył ponadprzeciętnie lokalne normy polskie. Spośród dużych miast to w Krakowie było największe stężenie aerozolu PM10. Ponadprzeciętne stężenie aerozoli MP2,5 i PM10 utrzymywało się do 11 stycznia. Od 8 do 9 stycznia w internecie wrzało; 9 stycznia pojawiło się najwięcej postów i komentarzy na temat smogu, najczęściej też szukano informacji na ten temat w Google.

w1

 

Jak rozprzestrzeniły się informacje o smogu?
Przez noc z 7 na 8 stycznia aktywny był fanpage Krakowski Alarm Smogowy; Internet zaczął być aktywny o 8:00 – na fanpage Warszawskiego Alarmu Smogowego i Scyzoryk się otwiera – satyrycznej strony Kielc. O tej porze zaczęły się pierwsze komentarze na Wykopie, gdzie użytkownicy dzielili się screenshotami z aplikacji mobilnych.

Czytaj również:  Inflacja nie odpuszcza

O 9:50 pojawia się alarmujący artykuł na gazecie.pl opierający się na komunikacie Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska i danych z Aqicn.org.

O 10:00:

  • rozpoczynają się komentarze na fanpage WawalovePL,
  • czytelnicy Onet znajdują artykuł z 3 stycznia o tym, że Financial Times nazywa Polskę „europejską stolicą smogu”,
  • TVN24.pl informuje, że w Chinach powstaną oddziały do walki ze smogiem; podchwytuje to później Wprost, podkreślając absurdy chińskiego rozwiązania,
  • rozpoczyna się wzmożona dyskusja pod artykułem o stężeniu smogu w Kielcach – na echodnia.

Smog w Krakowie utrzymywał się dłużej niż w Warszawie, pomimo to dyskusje w social media bardziej trzymały się dynamiki stolicy – czyli hype trwał tak długo, jak w Warszawie utrzymywało się wysokie stężenie smogu. Krakowianie są obecni w tym kontekście w social media, jednak to osoby mieszkające w Warszawie utrzymują wysoką widoczność tego tematu.

Od razu w niedzielę w internecie rozpoczął się szał związany z produktami pomocnymi w smogu – głónie maskach antysmogowych i filtrach powietrza. Te produkty zostały natychmiast wykupione we wszystkich większych miastach. Zainteresowanie tymi produktami utrzymywało się do 12 stycznia, czyli ostatniego dnia wzmożonego stężenia PM2,5 i PM10. 13 stycznia hype zdecydowanie zmalał.

Smog czyli co?
Na smog składa się wiele różnych substancji; często w mediach przytacza się natężenie pyłu – PM2,5 (o średnicy do 2,5 mikrometra) i PM10 (o średnicy do 10 mikrometrów) (źródło: Wikipedia). Dane o stężeniu tych pyłów i innych składników smogu w Polsce zlicza i publikuje m.in. System monitoringu jakości powietrza (w tekście wykorzystano dane Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Krakowie i Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Warszawie). Zagregowane dane udostępnia m.in. serwis Air Quality Index (Aqicn.org). Dla grudnia 2016 dla Warszawy średnia dla MP2,5 wynosiła 33,8, a dla PM10 – 42,6. Najbliższe prognozy pokazują, że poziom smogu w stolicy jeszcze długo może utrzymywać się powyżej tej wartości.

I co dalej?
Wysokie stężenie smogu może w najbliższym czasie wrócić. Jak widać, to internauci są najlepsi do tego, aby utrzymywać ten temat w zasięgu opinii publicznej.

Źródła danych
Poziom smogu:
Warszawa – Stacja Warszawa-Komunikacyjna – LINK
Kraków – ul. Dietla – LINK

Social media – Sentione
GoogleGoogle Trends

Autor: Albert Hupa

 

Źródło: IRCenter.com.