Kurs euro wobec franka jest najwyższy od roku

0

Kolejny miesiąc z rzędu deficyt budżetu pozytywnie zaskakuje swoim niskim poziomem. Frank jest najsłabszy od ponad roku względem euro. Dlaczego płace tak wolno rosną.

Nadwyżka w budżecie Polski

Po czerwcu w budżecie naszego kraju znajduje się nadwyżka. Powodem są wyższe od oczekiwanych wpływy budżetowe oraz co chyba ważniejsze wpłata zysku NBP za zeszły rok. Gwałtowne osłabienie złotego z zeszłego roku spowodowało, że wpływy z tego tytułu wyniosły około 8,7 miliarda złotych. Warto natomiast zwrócić uwagę, że ten rok raczej tej sytuacji nie powtórzy skoro złotówka od tego czasu umocniła się o około 4% wobec euro i 8% wobec dolara. coraz więcej analityków prognozuje, że deficyt budżetowy zakończy rok w okolicach 50% planu. Ważnym pytaniem jest jaki wpływ na gospodarkę będzie mieć obniżka wieku emerytalnego. Na razie rynki zareagowały na tą wiadomość neutralnie.

Maksima na EUR/CHF

Kurs euro wobec franka jest najwyższy od roku. Co to realnie oznacza dla kredytobiorców frankowych? Waluta szwajcarii słabnie na rynkach światowych. Nie widać tego na razie na parze ze złotówką, gdyż ta osłabiła się ostatnio wobec euro. W rezultacie jeżeli euro wróci w okolice 4,20 zł powinniśmy oglądać franki poniżej 3,80 zł. Jest też gorszy element tej relacji. Jeżeli euro wróci w okolice 4,40 zł frank powinien zbliżyć się do 4,00 zł. Warto zwrócić uwagę, że poprzednio gdy euro kosztowało 4,40 zł frank przekraczał 4,10 zł. Co powoduje że frank jest w odwrocie? Wysokie poziomy tej waluty były powodem akumulacji ryzyk na rynkach światowych. Obecnie okazuje się, że nie ma problemów w związku z prezydenturą Trumpa, a przynajmniej takich jak sądzono. Również we Francji do władzy nie doszła Marine le Pen. W rezultacie inwestorzy nie uciekają już do bezpiecznych przystani tylko

Czytaj również:  Amerykanie inwestują w sektor BPO w Polsce

Co z płacami w Polsce?

Bezrobocie spadło do 7,2%. Płaca minimalna wzrosła z 1850 zł na 2000 zł. Dlaczego zatem średnie płace nie rosną? Teoretycznie kurcząca się baza pracowników powinna powodować szybką presję na wzrost płac. To jednak się nie dzieje. Średnia pensja wzrosła o około 4% podczas gdy wzrost pensji minimalnej wyniósł 8%. Warto zwrócić uwagę, że ten sam wzrost pensji jeszcze niedawno dawał nam efektywnie więcej, kiedy mieliśmy do czynienia z deflacją. Obecnie od wspomnianych 4% trzeba jeszcze odjąć inflację. Analitycy wskazują, że średnia nie jest tutaj najlepszą miarą. Powodem jest fakt, że wzrost zatrudnienia dotyczył głównie osób na podstawowych stanowiskach, które raczej ten parametr obniżają. W tym wypadku nie bez znaczenia jest napływ pracowników z zagranicy.

Dzisiaj w kalendarzu makroekonomicznym warto zwrócić uwagę na:

14:00 – Polskainflacja konsumencka

Maciej Przygórzewski – główny analityk w Internetowykantor.pl i Walutomat.pl