Kurs funta kontynuuje wzrosty

0
Enrique Diaz-Alvarez – Ebury
Enrique Diaz-Alvarez

Zeszły tydzień oferował wiele dość zróżnicowanych reakcji walut. Jedynym wyraźnym trendem była postępująca aprecjacja funta brytyjskiego. A co czeka nas w najbliższych dniach?

Theresa May ogłosiła, że w przypadku, gdy jej umowa regulująca wystąpienie Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej zostanie odrzucona podczas głosowania w Izbie Gmin, które odbędzie się 12 marca, to wtedy premier Zjednoczonego Królestwa podda pod głosowanie decyzję o przedłużeniu ostatecznego terminu rozpoczęcia Brexitu (na ten moment wypada on 29 marca). Wydaje się to w dużym stopniu ograniczać prawdopodobieństwo tzw. Brexitu bez umowy, a w krótkim okresie pozwoliło szterlingowi na umocnienie się o 2% względem dolara amerykańskiego i wzrost na nieco mniejszą skalę w relacji do euro, czy złotego. Kursy większości pozostałych walut G10 utrzymywały się w swoich dotychczasowych korytarzach wahań.

W kalendarzu na ten tydzień na pierwszy plan wysuwa się spotkanie decyzyjne Europejskiego Banku Centralnego. Z kolei w piątek poznamy dane z amerykańskiego rynku pracy, które mogą wywołać nieco zmienności. Poza tym, tak jak dotychczas, wieści polityczne dotyczące negocjacji handlowych między Chinami i USA oraz postęp ws. Brexitu będą wymagały od inwestorów nieustannej czujności.

PLN

Polski złoty zakończył ubiegły tydzień umocnieniem w relacji do dwóch głównych walut, osłabiając się jedynie w parze z silniejszym funtem brytyjskim. Złoty umocnił się mimo dość rozczarowujących krajowych danych makroekonomicznych publikowanych w ubiegłym tygodniu. Walucie mógł pomóc wzrost pary EUR/USD i poprawa sentymentu. Nadal jednak w relacji do euro, złoty znajduje się w okolicy środka wąskiego korytarza, w którym utrzymuje się od kilku miesięcy. W tym tygodniu warto zwrócić uwagę na środowe spotkanie Rady Polityki Pieniężnej, szczególnie na konferencję prasową po spotkaniu. Oczywiście, podobnie jak praktycznie cały rynek, nie oczekujemy zmiany stóp ani teraz, ani w najbliższym czasie.

GBP

Dane makroekonomiczne z zeszłego tygodnia były bez wątpienia słabe, jednak nie na tym skupiają się inwestorzy. Na kształtowanie się kursu szterlinga względem innych walut wpływa przede wszystkim prawdopodobieństwo tzw. Brexitu bez umowy, które względnie spadło od czasu ostatniej wypowiedzi Theresy May. Premier Wielkiej Brytanii zgodziła się poddać pod głosowanie decyzję o wyjściu kraju z Unii Europejskiej bez umowy regulującej relacje handlowe między obiema stronami, jeżeli podczas zebrania, które odbędzie się 12 marca, Izba Gmin odrzuci jej propozycję umowy. Bukmacherzy wyceniają obecnie taki scenariusz na 1 do 6. Jeszcze kilka tygodni temu prawdopodobieństwo było szacowane na 35%. Funt brytyjski zareagował na te wieści umocnieniem, aczkolwiek jesteśmy zdania, że aprecjacja szterlinga może niedługo się zatrzymać, do momentu, w którym nie poznamy nowych informacji lub do czasu głosowania w Izbie Gmin.

Czytaj również:  Przegląd wydarzeń następnego tygodnia 9-13 IX

W najbliższy wtorek poznamy odczyty indeksów aktywności biznesowej dla sektora usług w Wielkiej Brytanii. Jednak w dalszym ciągu oczekujemy, że na kształtowanie się kursu funta największy wpływ będą miały wieści dotyczące Brexitu.

EUR

Spadek bazowej dynamiki cen w strefie euro do zaledwie 1% rocznie, jak i inne rozczarowujące dane makroekonomiczne, nie sprzyjały Europejskiemu Bankowi Centralnemu. W najbliższym tygodniu dla kursu euro najistotniejszym wydarzeniem będzie spotkanie EBC, a dokładniej to, w jakim stopniu bank centralny zdecyduje się obniżyć projekcje inflacji, jak i wzrostu gospodarczego. Warto jednocześnie zwrócić uwagę, że rynki już teraz wyceniają „gołębi” zwrot EBC podczas czwartkowego spotkania z dość wysokim prawdopodobieństwem. Należy również podkreślić, że spread rocznych rentowności między USA a strefą euro jest obecnie najniższy od kilkunastu miesięcy – Rezerwa Federalna również przyjęła ostatnio bardziej gołębią retorykę. Większą wagę będziemy przywiązywać do danych dotyczących produkcji przemysłowej w Niemczech, Włoszech oraz Francji. Na podstawie tych danych będzie można stwierdzić z większą pewnością, czy niedawne osłabienie w strefie euro wynikało ze zmian cyklu koniunkturalnego, czy też z nałożenia się kilku jednorazowych czynników.

USD

Kluczowymi wydarzeniami w kalendarzu ekonomicznym dla Stanów Zjednoczonych będą publikacja beżowej księgi Rezerwy Federalnej, kilka wypowiedzi członków FOMC oraz raport z amerykańskiego rynku pracy w lutym, który poznamy w najbliższy piątek. Niemniej równie istotne, co dane makroekonomiczne, będą informacje związane z negocjacjami handlowymi na linii Chiny-USA. W momencie pisania komentarza pojawiają się plotki o tym, że niedługo między obydwoma krajami dojdzie do zawarcia porozumienia w handlu. Jeżeli faktycznie dojdzie ono do skutku, z rynku zniknie jeden z najistotniejszych czynników ryzyka, czyli widmo eskalacji wojny handlowej. W połączeniu z niskimi stopami procentowymi w USA oraz stabilnym wzrostem gospodarczym stwarza to dość dobre warunki dla aprecjacji walut rynków wschodzących.

Autor: Enrique Diaz-Alvarez, Ebury