Kurs złotego zyskuje do euro, franka i funta

0

W środę rano złoty lekko zyskuje na wartości. W ciągu dnia proces ten może jeszcze nieco się pogłębić, ale na przełom się nie zanosi. Większej zmienności należy oczekiwać dopiero w przyszłym tygodniu.

O godzinie 09:02 kurs EUR/PLN testował poziom 4,3688 zł, CHF/PLN 4,0684 zł, GBP/PLN 5,0980 zł, a USD/PLN 4,0752 zł. Tym samym złoty nieznacznie zyskuje do euro, franka i funta, jednocześnie w równie śladowy sposób traci do dolara, co w tym ostatnim przypadku jest pochodną osunięcia się kursu EUR/USD.

Utrzymujące się pozytywne nastroje na rynkach globalnych mogą w środę lekko wspierać notowania złotego. Jednak nie na tyle mocno, żeby doszło do przełomu. Dlatego też obserwowany od ponad dwóch tygodni trend boczny w notowaniach euro i szwajcarskiego franka powinien zostać utrzymany. Dolar pozostanie słaby, ale szanse na jego dalszą przecenę będą maleć. Notowania GBP/PLN zaś będą podążać w ślad za zmieniającym się sentymentem do brytyjskiej waluty na świecie, co w praktyce oznacza zmieniające się oczekiwania inwestorów wobec konsekwencji BREXIT-u.

Kolejne godziny mają szansę przynieść jeszcze nieznaczne umocnienie polskiej waluty. Sprzyjać temu będą utrzymujące się pozytywne nastroje na rynkach globalnych. W tym, wczorajsze rekordy na Wall Street, które już zaprocentowały wzrostami indeksów giełdowych w Azji, a które powinny też przynieść podobną reakcję europejskich parkietów. Szczególnie, że nastroje na rynkach dodatkowo powinna wspierać publikacja indeksu monachijskiego instytutu Ifo dla Niemiec (godz. 10:00). W styczniu oczekuje się jego wzrostu do 111,2 pkt. z poziomu 111 pkt. na koniec 2016 roku, co będzie kolejnym potwierdzeniem przyspieszenia gospodarczego obserwowanego w Niemczech.

Większych emocji nie powinna natomiast wywołać publikacja przez GUS biuletynu statystycznego (godz. 10:00), który m.in. będzie zawierał najnowsze dane nt. stopy bezrobocia w Polsce. Zgodnie z przewidywaniami resortu pracy, ale też i rynkowym konsensusem, grudzień przyniósł sezonowy skok bezrobocia do 8,3% z 8,2%. Takie dane jednakże potwierdzają dobą sytuację na rodzimym rynku pracy, a inne dane z biuletynu powinny potwierdzić przyspieszenie gospodarcze i towarzyszący temu skok inflacji. W tym układzie więc tworzą one układ korzystny dla złotego.

Czytaj również:  Spotkanie liderów mocarstw. Zarobki Polaków rosną

Dziś inwestorzy, zarówno ci globalni, jak i krajowi, powinni jeszcze zwrócić uwagę na wystąpienie Jensa Weidmanna, szefa niemieckiego Bundesbanku. Wygłosi on słowo powitalne na rozpoczęcie konferencji G20 w Wiesbaden. Jego ewentualna krytyka luźnej polityki monetarnej ECB w świetle ostatniego przyspieszenia gospodarczego i skoku inflacji w Europie, mogłaby wywołać silniejszą reakcję wspólnej waluty, co pośrednio skutkowałoby nieco większymi wahaniami złotego.