Liczba upadłości polskich firm w marcu 2019

0

Suma upadłości polskich firm na przestrzeni ostatnich miesięcy pozostaje stabilna. Pomimo rewizji w górę tempa tegorocznego wzrostu PKB Polski, KUKE podtrzymuje prognozę, że w tym roku nastąpi wzrost liczby niewypłacalności, biorąc pod uwagę przede wszystkim ryzyka płynące z rynków zewnętrznych.

W marcu 2019 roku sądy gospodarcze ogłosiły upadłość 53 przedsiębiorstw, czyli o 13 proc. więcej niż przed miesiącem i o 14,5 proc. mniej niż w marcu ubiegłego roku – wynika z danych pochodzących z Monitora Sądowego i Gospodarczego zebranych przez KUKE. W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy (kwiecień 2018 – marzec 2019) na skutek niewypłacalności działalność gospodarczą zakończyły 623 przedsiębiorstwa. Porównując do lutego, 12-miesięczna suma upadłości spadła o 1,4 proc., a wobec sytuacji sprzed roku odnotowano wzrost o 1 proc. (w marcu 2018 roku roczna krocząca wynosiła 618 upadłości).

Tomasz Ślagórski, wiceprezes Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych
Tomasz Ślagórski, wiceprezes Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych

Przy założeniu, że w tym roku tempo wzrostu gospodarczego obniży się do około 4 proc., podtrzymujemy prognozę wzrostu liczby upadłości o niecałe 10 proc., co oznaczałoby, że dotkniętych bankructwem zostanie około 680 podmiotów. Chociaż zdecydowana większość ośrodków analitycznych podwyższyła projekcje tegorocznego wzrostu PKB po ogłoszeniu nowych planów fiskalnych rządu, które powinny pozytywnie przełożyć się na popyt i sytuację płynnościową polskich przedsiębiorstw, to należy mieć na uwadze, że w minionym roku, pomimo doskonałej koniunktury, wyniki firm niefinansowych były znacznie słabsze niż rok wcześniej, a największe zagrożenia płynące z rynków zewnętrznych wciąż mogą się zmaterializować. Mamy tu na myśli ryzyko „nieuporządkowanego” brexitu, dalsze osłabienie europejskiej gospodarki, w tym przede wszystkim niemieckiej, czy spowolnienie w globalnym handlu na skutek tendencji protekcjonistycznych – powiedział Tomasz Ślagórski, wiceprezes KUKE.

Jak pokazują najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego, zysk netto przedsiębiorstw niefinansowych był w 2018 roku o ponad 10 proc. niższy rok do roku, a wskaźnik rentowności obrotu netto obniżył się do poziomu 3,7 proc. z 4,4 proc. w 2017 roku. Z kolei wskaźnik płynności drugiego stopnia spadł do 98,4 proc. ze 102,2 proc. Dodatkowo należy pamiętać, że polska gospodarka boryka się ze strukturalnym problemem niskiej podaży siły roboczej, choć pojawiają się sygnały, że większa część pracowników z Ukrainy pozostanie na dłużej w Polsce, pomimo stwarzania im dogodnych warunków przez władze innych krajów Unii Europejskiej.

Czytaj również:  Branża hotelowa ma problem z niedoborem pracowników. Hotelarze zastępują ich automatycznymi narzędziami

W zestawieniu z marcem 2018 roku istotny spadek natężenia upadłości widoczny był m.in. w produkcji urządzeń elektrycznych (0,61 proc. wobec 1,21 proc.), produkcji pojazdów samochodowych i ich części (0,46 proc. wobec 1,15 proc.) oraz produkcji chemikaliów i wyrobów chemicznych (0,20 proc. wobec 1,02 proc.). Z kolei największy wzrost natężenia upadłości wystąpił w farmacji i lekach (0,99 proc. wobec 0,00 proc.), produkcji mebli (1,04 proc. wobec 0,14 proc.), wytwarzaniu i zaopatrywaniu w energię i gaz (1,78 proc. wobec 0,44 proc.). Na koniec marca 2019 roku stosunek upadłości spółek prawa handlowego w odniesieniu do liczby średnich i dużych firm kształtował się na poziomie 0,88 proc.

Upadłości wg rodzaju działalności

W marcu ogłoszono upadłość 45 przedsiębiorstw prowadzących działalność gospodarczą w formie spółki prawa handlowego. Jest to wynik o 29 proc. wyższy niż w lutym 2019 roku i o 12,5 proc. większy w ujęciu rok do roku. W marcu upadłości firm prowadzonych w postaci indywidualnej działalności gospodarczej wynosiły 15 proc. wszystkich upadłości. W ciągu ostatnich 12 miesięcy ten udział sięgał średnio ok. 25 proc.