Lista strategicznych spółek Skarbu Państwa: komfort dla zarządów i wyraźny sygnał dla inwestorów

0

CEO Magazyn Polska

Status spółki strategicznej dla polskiej gospodarki zarówno zwiększy komfort działania zarządu, jak i będzie wyraźnym sygnałem dla potencjalnych inwestorów, którzy inwestują, zakładając scenariusz przejęcia danej spółki – ocenia Adam Ruciński, prezes BTFG Audit. Obecność na liście MSP może także obniżyć koszty długu, bo posiadacze obligacji mogą zakładać, że rząd nie pozwoli na upadek takiej firmy. Mniejszościowi akcjonariusze muszą się jednak liczyć z tym, że państwo poprzez spółkę nie będzie realizować ich interesów.

To dobrze, że w Polsce taka lista jest jawna, że jest podawana do publicznej wiadomości. Po pierwsze, jest to wyraźny sygnał dla potencjalnych inwestorów, by liczyli się z tym, że Skarb Państwa będzie bacznie przyglądał się spółkom. Po drugie, jest to również sygnał dla samych zarządów, że mogą działać w bardziej komfortowej sytuacji, jeśli chodzi o wypełnianie swoich dość szczególnych funkcji w zakresie organizacji danego państwa – ocenia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Inwestor Adam Ruciński, prezes zarządu BTFG Audit.

Z prawnego punktu widzenia sytuacja strategicznych spółek niczym się nie różni od innych osób prawnych, które są pod kontrolą państwa. Zdaniem Rucińskiego poza wydźwiękiem medialnym czy PR, ma to jednak pewne rynkowe konsekwencje dla akcjonariuszy oraz potencjalnych inwestorów.

Jest to sygnał mówiący, że jest to nie tylko spółka, o którą Skarb Państwa troszczy się szczególnie, lecz także spółka, która nie będzie podlegała przejęciu. Jeżeli są inwestorzy, którzy inwestują, zakładając, że spółka zostanie przejęta, co w ich mniemaniu spowoduje jej nieoczekiwany wzrost, muszą ten scenariusz porzucić – uważa prezes zarządu BTFG Audit.

W dokumencie MSP „Lista podmiotów o strategicznym znaczeniu dla gospodarki państwa” znalazły się 22 spółki, przy czym część z nich nie jest notowana na GPW. Do najważniejszych spółek publicznych na liście należą: Lotos, KGHM, PGE, PKN Orlen, PGNiG, PKO BP, PZU, Tauron, a także Grupa Azoty. Minister SP Włodzimierz Karpiński uzasadniał umieszczenie Azotów na liście „skalą działalności, dużym wpływem na gospodarkę oraz ogromnym znaczeniem dla rynku pracy”. To wyraźny sygnał dla Acronu, który nabył już 20 proc. akcji chemicznej i starał się o wrogie przejęcie Azotów. Jednocześnie oznacza to, że rząd zrezygnował z dokończenia prywatyzacji polskiej chemii.

Czytaj również:  Grupa AFORTI z nową strategią na lata 2018-2020

Inną rynkową konsekwencją umieszczenia danych spółek SP na liście strategicznych jest to, że prawdopodobnie będą one mogły taniej emitować obligacje. Choć według prawa Skarb Państwa nie odpowiada za zobowiązania spółek SP, to w praktyce udzielenie wsparcia zależy tylko od decyzji politycznych. W przypadku spółek strategicznych kupujący akcje i obligacje takich podmiotów mają większe podstawy, by oczekiwać, że w przypadku problemów finansowych państwo będzie interweniować. W przypadku upadłości pierwszeństwo zaspokojenia roszczeń przysługuje jednak posiadaczom obligacji.