Marazm na rynkach w Europie i brak Amerykanów

0

Nowy tydzień na parkietach Starego Kontynentu rozpoczął się od delikatnych spadków bazowych indeksów. Rynki Europy Zachodniej przez większość dnia dzielnie broniły się przed naporem podaży, ale ostatecznie musiały się poddać. W rezultacie, niemiecki DAX stracił na koniec notowań 0,11%, brytyjski FTSE100 spadł o 0,22%, a francuski CAC40 o 0,02%. Warszawski indeks największych polskich spółek bez większych spadków rósł przez cały dzień i finalnie zyskał 1,16%, zbliżając się do psychologicznego poziomu 1800 pkt. Obroty na całym rynku nie zachwycały, przekroczyły niewiele ponad 600 mln zł. Mniejszą płynność i niezdecydowanie inwestorów na rynkach można jednak wytłumaczyć brakiem sesji w Stanach Zjednoczonych, spowodowanej Świętem Pracy.  

Kalendarz makroekonomiczny nie dostarczył inwestorom zbyt wielu interesujących informacji. Poznaliśmy jedynie finalne odczyty indeksów PMI dla usług oraz wyniki lipcowej sprzedaży detalicznej w strefie euro. Cieszyć może odczyt wskaźnika PMI w Wielkiej Brytanii, który odnotował gwałtowny wzrost do 52,9 pkt. (poprzednio poniżej 50). Jeszcze lepiej wypadł odczyt z Hiszpanii – 56 pkt. Dobrze przedstawia się także sprzedaż detaliczna w strefie euro, ponieważ w lipcu wzrosła o 1,1%. Z drugiej strony, silnie spadł odczyt PMI Niemiec, który wyniósł 52,8 pkt. (prognoza 53,1 pkt.).

Silne wzrosty zanotowały ceny ropy naftowej w reakcji na wiadomość, że Arabia Saudyjska, faktyczny, choć nieformalny przywódca OPEC i Rosja będą współpracować, aby ustabilizować rynek „czarnego złota”. O umowie poinformował rosyjski minister energetyki, Aleksandr Nowak.

Nowak spotkał się w poniedziałek z saudyjskim ministrem energetyki, przemysłu i bogactw, Chalidem ibn Abd al-Azizem al-Falihem w trakcie obrad G20 na szczycie w Hangzhou w Chinach. Ministrowie wydali wspólny komunikat, w którym mowa jest o konieczności opanowania przesadnej zmienności na rynkach naftowych oraz woli współpracy w celu ustabilizowania rynku ropy. Zaznaczyli przy tym, że stanowisko Iranu jest kluczowe dla OPEC, a zamrożenie produkcji na obecną chwilę nie jest konieczne.

Czytaj również:  Ceny paliw spadną poniżej 5 zł/l

Dziś w kalendarzu zaplanowane są odczyty między innymi zamówień w przemyśle Niemiec, inflacji konsumenckiej w Szwajcarii, a także finalny odczyt za II kwartał PKB strefy euro. Po południu, napłyną do nas dane z USA – indeks ISM dla usług. Inwestorzy z pewnością poświęcą chwilę uwagi wystąpieniu szefa szwajcarskiego SNB, Thomasa Jordana, które jest zaplanowane na godz. 18:15.

Waluty:

Poniedziałek dla EURUSD zakończył się spadkiem o 0,11% do poziomu 1,1147.

Kurs EURGBP spadł o 0,19% i osiągnął poziom 0,8377, natomiast EURJPY stracił 0,59% i dotarł do poziomu 115,29.

Polska waluta dziś rano wyceniana jest przez rynek następująco: 4,3378 PLN za euro, 3,8842 PLN za dolara amerykańskiego, 3,9652 PLN za franka szwajcarskiego oraz 5,1782 PLN za funta szterlinga.

Surowce:

W trakcie poniedziałkowej sesji delikatnie zyskało złoto, które zakończyło notowania wzrostem o 0,37% do poziomu 1331,10USD za uncję. Srebro wzrosło natomiast o 0,96% i osiągnęło poziom 19,633 USD za uncję.

Na koniec dnia baryłka ropy naftowej, odmiany WTI była wyceniana na 45,07 USD (+2,18%), natomiast odmiana Brent zakończyła dzień na poziomie 47,63 USD za baryłkę, notując tym samym wzrost o 2,32%.

Konrad MikołajkoHead of Support, Patron FX