Marcin Krasoń, Home Broker: Ponad połowa mieszkań kupowana jest za gotówkę

0
Marcin Krasoń, Analityk Rynku Nieruchomości Home Broker
Marcin Krasoń, Analityk Rynku Nieruchomości Home Broker

Z analizy transakcji mieszkaniowych dokonanych przez klientów Home Brokera wynika, że przez pierwszych pięć miesięcy 2015 r. w przypadku 54,2 proc. mieszkań kupowanych lub sprzedawanych za pośrednictwem firmy kredyt hipoteczny nie był potrzebny.

Warto jednak zauważyć, że w poszczególnych miastach zaobserwowaliśmy spore zróżnicowanie współczynnika zakupów gotówkowych. Spośród przebadanych przez Home Brokera rynków najczęściej z kredytu mieszkaniowego klienci korzystają we Wrocławiu i Gdańsku. To dwa z trzech dużych ośrodków, w których kredyt wykorzystywany jest częściej niż przy połowie transakcji. Trzecim jest Warszawa.

W dużych miastach więcej kredytów
W w/w miastach mamy do czynienia z wysokimi cenami nieruchomości, co bez wątpienia wpływa na potrzebę wsparcia zakupu mieszkania kredytem. Wg ostatniego notowania Indeksu Cen Transakcyjnych Home Brokera i Open Finance, mediana ceny metra kwadratowego dla Gdańska to 4993 zł, dla Wrocławia 5571 zł, a dla Warszawy – 7233 zł. Warszawa jest oczywiście miastem najdroższym, ale odsetek klientów gotówkowych nie jest tam najniższy (49 proc., a np. we Wrocławiu 42 proc.), jest to spowodowane sporą liczbą osób kupujących w stolicy mieszkania czysto inwestycyjnie – tacy klienci rzadziej korzystają z pożyczki, bo obniża to rentowność ich inwestycji.

W czterech przebadanych przez HB miastach odsetek transakcji gotówkowych przekroczył 60 proc., a w pięciu kolejnych – 70. Zwykle są to mniejsze rynki takie jak Kielce (74 proc.), Bielsko-Biała (74 proc.), Częstochowa czy Płock.

Łódź wyjątkiem potwierdzającym regułę
Ale jest wśród nich miasto duże, a mowa o Łodzi, gdzie 70 proc. tegorocznych transakcji mieszkaniowych zostało rozliczonych bez pomocy bankowego kredytu. To trzeci największy ośrodek miejski w Polsce (ponad 700 tys. mieszkańców), jednak z dość specyficznym rynkiem nieruchomości. Mieszkania w Łodzi są, na tle innych dużych miast, tanie (4 232 zł za mkw.), a bliskość Warszawy sprawia, że nie brakuje na rynku osób z zasobnym portfelem. W efekcie kredyt mieszkaniowy jest potrzebny rzadziej niż w innych miastach podobnej wielkości.

Czytaj również:  Nie ma powodów, aby spieszyć się z kupnem mieszkania

Rosnąca liczba klientów gotówkowych to efekt stabilizacji na rynku mieszkaniowym oraz niskich stóp procentowych. Tani kredyt nie przekłada się bowiem na popularność tej formy finansowania zakupu mieszkania. Za to niskie stopy procentowe, które powodują też obniżkę oprocentowania depozytów bankowych i obligacji skarbowych, a to zniechęca część klientów do trzymania pieniędzy na tych instrumentach. Szukają alternatyw i jedną z nich jest rynek nieruchomości. To widać także po wynikach sprzedaży deweloperów, którzy notują rekordowe wyniki. Z danych firmy REAS wynika, że w pierwszym kwartale 2015 r. liczba transakcji na rynku pierwotnym na sześciu najważniejszych rynkach wyniosła rekordowe 11,5 tys. mieszkań. Przez ostatnich 12 mies. sprzedano 43,5 tys. lokali, o 20 proc. więcej niż w rekordowych latach 2007 i 2013.

Marcin Krasoń, Home Broker