Na niższym CIT małe firmy skorzystają 57 zł miesięcznie

0

Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy obniżającej podatek CIT dla małych podatników z 19 do 15 proc. To rozwiązanie nie poprawi warunków rozwoju małych firm, obejmie bowiem mniej niż 8 proc. przedsiębiorstw. I nie pozostawi w ich kieszeniach pieniędzy wspierających rozwój. Jednocześnie zmniejszy wpływy do budżetu państwa i budżetów samorządów.

Komentarz dr Małgorzaty Starczewskiej-Krzysztoszek, głównej ekonomistki Konfederacji Lewiatan

Ustawą mają zostać objęci tylko podatnicy podatku od osób prawnych (CIT) i tylko ci, którzy są małymi podatnikami. Jest ich, wg ministerstwa finansów, 393 tys. W tym przedsiębiorcy aktywnie działający stanowią wśród nich ok. 135 tys. (pozostali podatnicy CIT, czyli prawie 260 tys., to m.in. spółdzielnie, stowarzyszenia i fundacje).

Wszystkich przedsiębiorstw mikro i małych było w 2014 r., zgodnie z danymi GUS, ponad 1,8 mln. W tym firm mikro i małych rozliczających się wg CIT jest niespełna 8 proc. I to tylko te firmy mogą zostać „beneficjentami” obniżenia stawki podatkowej do 15 proc. Pozostałe ponad 92 proc. pozostanie z dotychczasowym poziomem podatku dochodowego, czyli np. małe firmy handlowe z podatkiem ryczałtowym na poziomie 3,5 proc. obrotów, a małe firmy usługowe – na poziomie 8,5 proc. obrotów.

Wątpliwe są także korzyści tych niespełna 8 proc. mikro i małych przedsiębiorstw i pozostałych 260 tys. podmiotów. Obniżenie podatku z 19 proc. do 15 proc. da bowiem jednemu podatnikowi przeciętnie 57 zł. Koszty obniżenia CIT z 19 proc. do 15 proc. dla małych podatników mają bowiem wynieść wg MF 270 mln zł. Jeżeli ma nim zostać objęte 393 tys. podatników, to przeciętnie na jednego podatnika przypada niespełna 690 zł rocznie, czyli 57 zł miesięcznie. Jeżeli pomysłodawcom wydaje się, że 57 zł miesięcznie może być „…wsparciem podatników, dla których utrudnienia w pozyskiwaniu kapitału na inwestycje czy zaburzone warunki konkurencji stanowią główną barierę w prowadzeniu lub rozwijaniu przedsiębiorstwa”, to mamy problem z rozumieniem działalności gospodarczej. Bowiem w żaden sposób te 57 zł miesięcznie nie jest szansą, aby „w perspektywie długookresowej działanie to (mogło) wpłynąć na przyspieszenie tempa rozwoju i stworzenie sprzyjających warunków do zwiększenia przedsiębiorczości Polaków, w tym także przedsiębiorczości ludzi młodych.”

Czytaj również:  Rynek pracy potrzebuje reform