– Regulacje zwiększają transparentność rynku, ale jednocześnie faworyzują profesjonalne zajmujące się tematem najmu firmy – mówi Łukasz Szykuć, prezes zachodniopomorskiego oddziału Polskiego Związku Firm Deweloperskich. Trwa dyskusja, jak powinny wyglądać zmiany w najmie krótkoterminowym, by pogodzić oczekiwania społeczne i gospodarcze. – Zmiany są konieczne, ale mamy obawy związane ze spadkiem dostępności obiektów na wynajem w dużych miastach i kurortach turystycznych. Dla Pomorza Zachodniego ten temat jest bardzo ważny – mówi Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie.
„Dobre rozwiązania pomieszane z kontrowersyjnymi”
Rozporządzenie unijne wprowadza obowiązkową rejestrację lokali w Centralnym Wykazie Obiektów Noclegowych z unikalnymi numerami ewidencyjnymi. Trwające prace sejmowe nad krajowymi regulacjami – w tym między innymi zgoda wspólnot mieszkaniowych, limity dni najmu do 120 rocznie w strefach gminnych oraz możliwość wprowadzania stref zakazu przez samorządy – zapowiadają dalsze zaostrzenie zasad. W opinii przedsiębiorców zmiany ograniczą swobodę inwestorów instytucjonalnych i indywidualnych, dotychczas napędzających segment mieszkań głównie pod platformy rezerwacyjne.
– Najem krótkoterminowy powinien być uregulowany. Jesteśmy świadomi tego, jak mocno zmieniła się skala prowadzenia tego rodzaju działalności. Należy wprowadzić ewidencję mieszkań na wynajem krótkoterminowy, a podmioty zajmujące się tym komercyjnie powinny uiszczać z tego tytułu wszelkie należności oraz działać tak, by nie naruszać zasad współżycia społecznego. Najem powinien być prowadzony tak, by złe incydenty nie wpływały na wizerunek działania w sposób horyzontalny. Należy jednak zauważyć, że często przedsiębiorcy nie mają wpływu na to, kto wynajmuje mieszkanie w ramach najmu krótkoterminowego – przyznaje Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie.
– Ustawa powinna być rozwiązaniem porządkującym, ale w duchu idei deregulacyjnych uznajemy także racje przedsiębiorców zajmujących się najmem krótkoterminowym, którzy zwracają uwagę, że np. obowiązek wyrażania zgody przez wspólnoty mieszkaniowe i właścicieli budynków na możliwość działania komercyjnego poprzez wynajem mieszkań, mogłoby doprowadzić do zniknięcia z rynku setek mieszkań z dużych miast i kurortów turystycznych. To spowodowałoby radykalny wzrost cen, także cen w hotelach, a to miałoby duży wpływ na turystykę – mówi Hanna Mojsiuk.
„Wzrost cen w obiektach turystycznych i hotelach niemal pewny”
Regulacje zwiększają transparentność rynku najmu, w szczególności dla organów podatkowych. W opinii przedsiębiorców dobre rozwiązania pomieszane są z takimi, które mogą generować negatywne konsekwencje np. dla turystyki.
– Projekt ustawy o najmie krótkoterminowym zapewne jest potrzebny, aby zniwelować uciążliwości dla lokatorów, którzy w tej samej lokalizacji zamieszkują na stałe. Nie możemy jednak zapominać, że najem krótkoterminowy to często jedyna sensowna cenowo alternatywa dla polskich rodzin, które zamierzają spędzić wakacje w Polsce. Budownictwo to koło zamachowe naszej gospodarki, jak również, bezpośrednio i pośrednio, miejsce pracy dla milionów osób. Musimy działać w przemyślany i logiczny sposób, aby nie zdusić tego segmentu budownictwa i nie zmusić tym samym rodzimych inwestorów do kupowania nieruchomości na wynajem za granicą. To między innymi ze względu na trudność w przewidywaniu regulacji dotyczących nieruchomości wielu z nich już dzisiaj decyduje się na zainwestowanie kapitału na rynkach innych krajów – mówi Łukasz Szykuć, prezes zachodniopomorskiego oddziału Polskiego Związku Firm Deweloperskich.
– Nie mam wątpliwości, że wprowadzenie ograniczeń będzie powodować wzrost cen w obiektach turystycznych w tym w hotelach. Popyt na turystykę nadmorską, a także turystykę w dużych miastach takich jak Wrocław czy Kraków jest ogromny, a podaż mieszkań na wynajem może się znacząco zmniejszyć – mówi ekspert rynku nieruchomości Mirosław Król.
– Szukajmy dobrych rozwiązań, które będą wpływać na poprawę komfortu życia stałych lokatorów obiektów w których prowadzony jest najem krótkoterminowy, ale nie wylewajmy dziecka z kąpielą. Wyobrażam sobie, że wprowadzenie takich regulacji spowoduje, że wiele mieszkań z rynku wtórnego może wrócić na rynek, jako lokale na sprzedaż – mówi Mirosław Król.





