Szykują się duże zmiany. Adres zamieszkania ma bowiem zastąpić adres zameldowania. Rządowe plany mogą mieć spore nieruchomościowe znaczenie.
Ponad rok temu część krajowych mediów powieliła „fejk”, który później musiało dementować Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Chodziło o rzekome przywrócenie sankcji za niedopełnienie obowiązku meldunkowego. Po 12 miesiącach od tego dementi dowiedzieliśmy się, że zmiany prawne owszem nastąpią, ale ich kierunek będzie zupełnie inny. MSWiA na początku kwietnia br. poinformowało, że pracuje nad urzędową rezygnacją z adresu zameldowania, a także adresu do doręczeń – na rzecz adresu zamieszkania w rejestrze PESEL. Eksperci portalu RynekPierwotny.pl przyglądają się tej sytuacji. Zapowiedzi zmian prawnych są bowiem ważniejsze z punktu widzenia branży nieruchomości niż może sądzić wiele osób. Najpierw warto jednak opisać konsekwencje obecnej, patowej sytuacji w zakresie meldunków.
Meldunki: wpierw PRL-owska represja, a potem długi pat?
W publicznej dyskusji dotyczącej obowiązku meldunkowego czasem pojawia się stwierdzenie, że system meldunków od początku był przejawem opresyjnej kontroli państwa nad obywatelami. A jak wyglądała rzeczywistość? Otóż, według przepisów wprowadzonych w połowie lat 70. (ustawa z 10 kwietnia 1974 r. o ewidencji ludności i dowodach) trzeba się było zameldować w danej miejscowości najpóźniej przed upływem czwartej doby od dnia przybycia. Niezrealizowanie tego obowiązku zgodnie z art. 147 par. 1 kodeksu wykroczeń narażało na karę ograniczenia wolności, grzywny albo nagany.
Wspomniany artykuł 147 kodeksu wykroczeń ustawodawca uchylił 1 stycznia 2013 roku, ale już znacznie wcześniej zwracano uwagę, że ten przepis nie jest egzekwowany. Natomiast obowiązek meldunkowy istnieje do dziś, choć w formie znacznie złagodzonej względem PRL-owskiego odpowiednika. Ustawa z dnia 24 września 2010 r. o ewidencji ludności wyznacza bowiem trzydziestodniowy termin na zameldowanie się w miejscu pobytu stałego lub czasowego.
Meldunek a najem – wynajmujący wciąż wiedzą swoje
Eksperci portalu RynekPierwotny.pl opisując statystyki GUS dotyczące migracji już wielokrotnie akcentowali fakt, że są one niepełne. Wiele osób nie dopełnia bowiem obowiązku meldunkowego. Przyczynia się do tego nieprzychylne stanowisko części właścicieli mieszkań na wynajem. Niektórzy wynajmujący wciąż uważają, że zameldowanie ma wpływ na eksmisję, czemu jednak przeczą kolejne wyroki sądów (przykład: Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 28 kwietnia 2026 r. – sygn. akt: III SA/Kr 292/26). Niemniej jednak, pierwszy meldunek młodej osoby w aktualnym miejscu zamieszkania dość często jest dokonywany dopiero po zakupie swojego pierwszego lokum (np. po kilku, a nawet kilkunastu latach od wyjazdu na studia).
O problemach z obowiązkiem meldunkowym mówi GUS. Komunikat Głównego Urzędu Statystycznego z 28 października 2024 r. wskazuje, że: „w przypadku migracji kompletność rejestrów ewidencyjnych pod względem liczby faktów należy uznać za niezadawalającą, nie odzwierciedlającą rzeczywistych rozmiarów zjawiska, bowiem osoby migrujące (zarówno w kraju – między gminami, jak i do/z innych krajów) często nie zgłaszają tego faktu w urzędach, zwłaszcza w odniesieniu do migracji czasowych, natomiast w odniesieniu do migracji stałych zgłoszenie bardzo często dokonywane jest z dużym opóźnieniem”.
Samorządowcy już wcześniej apelowali o zmianę prawa
Obecna sytuacja jest problematyczna również dla samorządów, na co uwagę w przeszłości zwracało między innymi Ogólnopolskie Porozumienie Organizacji Samorządowych (OPOS). Temat niedawno podnosił też Śląski Związek Gmin i Powiatów. Samorządowcy akcentują fakt, że aktualna sytuacja wpływa negatywnie na szereg czynności administracyjnych – w tym na przykład postępowanie egzekucyjne. Warto odnotować, że Ogólnopolskie Porozumienie Organizacji Samorządowych w przeszłości wysunęło postulat zastąpienia adresu zameldowania adresem zamieszkania. Taki adres miałby być spójny np. z miejscem zamieszkania w rozumieniu kodeksu cywilnego, rezydencją podatkową i adresem do korespondencji.
Nowe przepisy nieruchomościowo mogą zmienić wiele …
Jak mówią eksperci portalu RynekPierwotny.pl, na razie o planowanych przez MSWiA zmianach wiemy jeszcze niedużo. Wspomniany resort ogłosił, że dane o adresie zamieszkania będą automatycznie przesyłane do innych rejestrów. Co więcej, swoje miejsce zamieszkania będzie można zgłosić poprzez aplikację mObywatel. Właściciele nieruchomości zyskają jednak kontrolę nad tym, kto zgłasza ich lokum jako adres zamieszkania. Składanie nieprawdziwych oświadczeń o adresie zamieszkania będzie karane. Nowe rozwiązania mają być gotowe do wdrożenia w 2028 r.
Jeżeli planowane zmiany prawne uda się wprowadzić z sukcesem, to korzyści odniesie także szeroko pojęta branża nieruchomości. O czym mowa? Usprawnienie obecnego systemu skutkowałoby bardziej dokładnymi i realistycznymi statystykami na temat liczby oraz przeciętnego wieku mieszkańców gmin. To kwestia bardzo istotna w kontekście chociażby analiz lokalnej demografii i rynku nieruchomości, popytu na usługi publiczne oraz planowania przestrzennego. Nie zapominajmy też o korzyściach ze sprawniejszego i bardziej uporządkowanego prowadzenia niektórych postępowań sądowych oraz administracyjnych z udziałem osób fizycznych.





