Bloki z wielkiej płyty – trudno się ich doliczyć. Sprawdziliśmy: to nieprawda, że mieszka w nich 12 mln Polaków. To mocno zawyżona liczba.
Bloki wielkopłytowe i lokale w nich położone to duża część zasobu mieszkaniowego. Problem polega na tym, że szacunki liczby tych budynków oraz mieszkań w wielkiej płycie są niedokładne. Czas zbadać prawdziwą liczbę tych zasobów, żeby określić koszty remontów (zasoby gmin) i ewentualny dodatkowy popyt na nowe mieszkania.
Temat bloków wielkopłytowych w krajowych mediach powraca jak bumerang. Kiedyś trzeba będzie je rozebrać i pojawi się dodatkowy popyt na mieszkania. Ile będzie ich potrzeba? Za tym zainteresowaniem medialnym nie idzie w parze wystarczająca wiedza na temat zasobów mieszkaniowych z wielkiej płyty. Przykład? Eksperci portalu RynekPierwotny.pl zwracają uwagę, że dostępne szacunki liczby bloków wielkopłytowych oraz mieszkań z tych budynków są niedokładne. Czy zatem czas na dokładne badanie liczby bloków wielkopłytowych oraz innych starszych budynków wielorodzinnych? Wydaje się, że byłoby to wskazane. Chociażby w kontekście finansowania prac remontowych i modernizacyjnych.
Statystyki z PRL-u nam pomogą? Często jednak nie…
Dokładne określenie liczby wzniesionych w czasie PRL-u i wciąż stojących bloków wielkopłytowych pozornie może wydawać się łatwe. Tym bardziej, że w Polsce wyburzenia takich bloków były sporadyczne – w przeciwieństwie na przykład do terenu byłego NRD. Poza tym dostępne (również online) są roczniki statystyczne z okresu PRL-u. Niestety, w takich publikacjach nie znajdziemy dokładnej odpowiedzi na pytanie, ile bloków wielkopłytowych wzniesiono do początku lat 90.
Warto wiedzieć, że historyczne roczniki GUS zawierają niepełne dane dotyczące technologii wznoszonych budynków mieszkalnych. W dodatku na ogół są to dane kubaturowe. Przykładowo, na podstawie rocznika statystycznego z 1981 r. obliczymy, że rok wcześniej ukończono budynki wielkopłytowe o kubaturze 30,8 mln m3. Wynik dla technologii wielkoblokowej to z kolei 7,4 mln3. Natomiast ile nowych budynków wielkopłytowych dokładnie ukończono? Tutaj odpowiedź na pytanie staje się trudniejsza niż w przypadku kubatury.
Eksperci RynekPierwotny.pl zwracają uwagę, że w mediach często przewija się szacunek mówiący o ok. 60 000 bloków wielkopłytowych. Wydaje się, że ten wynik wymaga uszczegółowienia i weryfikacji, a także rozszerzenia o rozkład wiekowy bloków. Pamiętajmy, że najnowsze i najstarsze bloki wzniesione w technologii PRL-owskiej wielkiej płyty dzieli ponad 30 lat. To niemało. Kolejną kwestią jest różnorodność zastosowanych systemów wielkopłytowych – od popularnych (np. OWT, WK-70, W-70) po rzadkie (m.in. WUFT).
Liczba mieszkań i mieszkańców: następne wątpliwości
Kolejna często spotykana medialnie informacja mówi nam, że około cztery miliony mieszkań z bloków wielkopłytowych zasiedla w przybliżeniu dwanaście milionów Polaków. Już podstawowa analiza tej informacji budzi wątpliwości. Prosta arytmetyka wskazuje, że w przeciętnym lokalu „wielkopłytowym” rzekomo mieszkają trzy osoby. Tymczasem ostatni spis powszechny GUS z 2021 r. oszacował przeciętną wielkość gospodarstwa domowego z miast jako 2,65 osoby. W dużych miastach wynik był na ogół mniejszy niż 2,65 osoby (np. Łódź – 2,27 osoby, Warszawa – 2,31 osoby, Wrocław – 2,35 osoby, Poznań – 2,41 osoby, Kraków – 2,43 osoby, Gdańsk – 2,47 osoby).
Tak więc szacunek mówiący o dwunastu milionach Polaków w blokach wielkopłytowych wydaje się zawyżony. Trudno bowiem zakładać, że gospodarstwa domowe zasiedlające budynki wielkopłytowe są statystycznie wyraźnie większe względem średniego wyniku z miast. Znaczenie ma jeszcze jeden ważny aspekt. Chodzi o to, czy w blokach wielkopłytowych faktycznie znajdują się cztery, a nawet ponad cztery miliony lokali mieszkalnych – jak możemy czasem przeczytać.
Ciekawe w tym kontekście wydają się obliczenia dr hab. inż. Anny Ostańskiej z 2014 roku. Wskazują one bowiem, że obecnie na terenie Polski znajduje się około 3,9 miliona mieszkań z bloków wzniesionych w technologii prefabrykowanej. Jednakże na ten wynik składa się 2,6 mln lokali z bloków wielkopłytowych oraz 1,3 mln mieszkań z budynków wzniesionych w technologii wielkoblokowej (zobacz: A. Ostańska, Badania struktury zasobów mieszkaniowych w Polsce na przykładzie budynków wznoszonych w technologii prefabrykowanej, Przegląd Budowlany 12/2014).
Zatem pisanie o czterech lub nawet ponad czterech milionach mieszkań wyłącznie z bloków wielkopłytowych (a nie wszystkich budynków prefabrykowanych), niestety wprowadza w błąd. Technologia wielkopłytowa i wielkoblokowa różni się bowiem od siebie konstrukcyjnie, choć w obydwu przypadkach mamy do czynienia z prefabrykacją. Poza tym budynki wielkoblokowe są statystycznie starsze, gdyż szczyt ich popularności przypadł na koniec epoki gomułkowskiej.
Zdaniem analityków portalu RynekPierwotny.pl, przywołane powyżej informacje i związane z nimi wątpliwości sugerują konieczność dokładniejszego badania zasobu budynków prefabrykowanych. Największe możliwości w tym zakresie posiada oczywiście państwo rozumiane jako administracja centralna. Opisywana powyżej sytuacja stanowi również potwierdzenie faktu, że temat zbierania informacji o zasobie mieszkaniowym był u nas przez lata mocno zaniedbany. Chodzi nie tylko o bloki z prefabrykatów, ale również wszystkie inne budynki mieszkalne.






