Nie trzeba ciąć składki do OFE, wystarczy przyspieszyć prywatyzację

0

Fundacja FOR nie widzi potrzeby nawet przejściowego obniżania składek do OFE. Zanim ujawnią się skutki fiskalne reform finansów publicznych zaproponowanych przez FOR 25 stycznia br., tempo narastania długu publicznego można obniżyć dzięki przyspieszeniu prywatyzacji. Można z niej uzyskać w 2011 roku 27 mld zł, a nie 15 mld zł, jak planuje rząd i nie redukować w ogóle składki do OFE.

Gdyby w 2011 r. przychody z prywatyzacji uzyskane przez Ministra Skarbu wyniosły 27 mld zł, zamiast planowanych 15 mld zł, to tegoroczna redukcja składki do II filaru nie byłaby w ogóle konieczna.

Wprowadzenie w Życie pakietu reform, które fundacja FOR przedstawiła opinii publicznej pod koniec stycznia 2011 r. pozwoliłby nie tylko na trwałe zmniejszenie nierównowagi finansów publicznych i zahamowanie narastania długu publicznego, ale także na dalszą budowę filaru kapitałowego przy zachowaniu obecnego poziomu składki. Zanim proponowane ograniczenie wydatków i zwiększenie dochodów zacznie obniżać deficyt finansów publicznych, wsparciem dla budżetu powinno być przyspieszenie prywatyzacji.

Prywatyzacja to fundamentalna reforma, która zwiększa efektywność gospodarki, uniezależnia ją od decyzji polityków, a jednocześnie zmniejsza potrzeby pożyczkowe państwa. Zamiast dodatkowej emisji obligacji rząd mógłby pokryć koszty transferów do OFE przychodami ze sprzedaży posiadanego majątku. Przyspieszenie prywatyzacji nie wymaga zmian ustawowych, jej tempo zależy wyłącznie od decyzji rządu. Rząd może z niej skorzystać tu i teraz.

W połowie lutego 2011 r. rynkowa wartość akcji największych spółek giełdowych oraz Energii będących w posiadaniu Ministerstwa Skarbu Państwa i BGK (bez kolejowych spółek transportowych, nieruchomości, kopalni) wynosiła ok. 100 – 110 mld zł. Kwota ta pokryłaby równowartość całkowitych transferów do II filaru w dotychczasowej wysokości przez najbliższe 4-5 lat.

Według założeń Wieloletniego Planu Finansów Państwa planowane przychody z prywatyzacji w 2011 r. wyniosą 15 mld zł, a w latach 2012-2013 – łącznie kolejne 15 mld zł.

Czytaj również:  Misja gospodarcza do Londynu dla polskich producentów mebli

Realizacja tego planu oznaczałaby drastyczne spowolnienie prywatyzacji w stosunku do 2010 roku, kiedy całkowite przychody ze sprzedaży udziałów w państwowych spółkach wyniosły 22 mld zł chociaż ok. 3 mld zł było pseudoprywatyzacją).

Zakładane przez rząd przyhamowanie tempa prywatyzacji w 2011 r. i w kolejnych latach nie ma merytorycznego uzasadnienia. Dobra koniunktura na rynku kapitałowym pozwala obecnie uzyskać atrakcyjne wyceny za sprzedawane pakiety akcji, zwłaszcza w przypadku spółek powiązanych z sektorem surowcowym (KGHM, spółki węglowe, Lotos, PKN Orlen).