Nowy przywilej ochroni interes mniejszych dostawców czy wyeliminuje ich z rynku?

0

Opinie ekspertów na temat przepisów o przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystywaniu przewagi kontraktowej w obrocie produktami rolnymi i spożywczymi są mocno podzielone. Niektórzy widzą szansę na poprawę rentowności małych dostawców. To z kolei zmniejszyłoby presję na wzrost cen produktów, na czym zyskaliby klienci. Ale część analityków ostrzega, że sieci handlowe ograniczą swoje relacje z mniejszymi dystrybutorami. Specjaliści wskazują też na dyskryminujący duże firmy nowy układ prawno-administracyjny.

Jak podkreśla Sebastian Starzyński, prezes platformy TakeTask, głównym celem nowej ustawy jest ochrona interesu publicznego. Działania UOKIK, co do zasady, mają wyeliminować nieuczciwe praktyki z obrotu gospodarczego, a nie zadośćuczynić konkretnym, poszkodowanym przedsiębiorcom. Ekspert przewiduje, że nakładanie kar otworzy drogę dostawcom do dochodzenia odszkodowań od sieci handlowych w sądzie. Będzie to szczególnie ważne dla tych firm, które postanowią zakończyć współpracę z daną siecią.

– Ta ustawa to tzw. nadregulacja, która kodyfikuje sprawy już unormowane. Wprowadza również przepisy niezgodne z istniejącymi, nieusuniętymi z porządku prawnego. Na przykład, nie zmienia funkcji UOKIK-u, a wręcz każe działać mu w trybie publiczno-prawnym. Ponadto, na podstawie stwierdzenia jednej ze stron – de facto donosu dostawcy, ww. organ arbitralnie wkracza w relacje partnerów biznesowych w trakcie ich negocjacji, od których ów skarżący może przecież odstąpić. Gospodarce i rynkowi to na pewno nie służy – stwierdza dr Maria Andrzej Faliński, ekspert rynku detalicznego.

Według Sebastiana Starzyńskiego, sieci handlowe mają obecnie bardzo silną pozycję na polskim rynku, którą widać szczególnie w relacjach z małymi dostawcami. Ustawa ogranicza stosowanie nieuczciwych zachowań, polegających na promowaniu towaru, wbrew woli czy wiedzy dostawcy, a potem obciążanie go kosztami tych działań. Teraz potrzebna będzie wyraźna zgoda dostawcy, aby sieć zorganizowała promocję. Dopiero potem możliwe będzie wystawienie za nią faktury.

Czytaj również:  Zmiany wprowadzone przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego dotkną branżę IT – czy specjalistów będzie jeszcze mniej?

Dyskryminująca kontrola?

– Nowe przepisy nakazują respektować interesy dostawcy, wyposażonego w oręż arbitralnego uznania stanowiska silniejszego ekonomicznie partnera za niezgodne z jego interesem, gdy np. oferowana cena nabycia okaże się za niska. Co więcej, specjalny tryb dotyczy ścigania firm powyżej 100 mln przychodu rocznie. A to już, w mojej ocenie, otwarta dyskryminacja. Dodawszy do tego nowy, bardzo opresyjny sposób podejmowania i realizacji kontroli, otrzymujemy nieprzyjazny dużym firmom układ prawno-administracyjny – ocenia dr Faliński.