Pacjenci z nowotworami krwi mają utrudniony dostęp do nowych terapii. Polska w tyle za Węgrami, Czechami i Rumunią

0


Rośnie liczba zachorowań na nowotwory krwi. Problemem w ich leczeniu jest niska dostępność specjalistów z dziedziny hematologii i utrudniony dostęp do nowoczesnych terapii. Ścieżka refundacyjna dla nowych leków stosowanych w przebiegu chorób hematoonkologicznych trwa w Polsce 2-4 lata. Pod tym względem odbiegamy od innych państw regionu, takich jak Węgry, Czechy, a nawet Rumunia.

– Mamy niestety do czynienia z Europą dwóch prędkości pod względem dostępu do terapii hematoonkologicznych. Oznacza to, że polscy pacjenci są leczeni niezgodnie z obowiązująca wiedzą medyczną. Liczymy natomiast, że ostatnie miesiące i kolejne pozytywne decyzje ministra zdrowia będą kontynuowane i że coraz więcej chorych będzie korzystać z optymalnego leczenia – mówi agencji Newseria Biznes Wojciech Wiśniewski z Fundacji Onkologicznej Alivia.

Według szacunków Krajowego Rejestru Nowotworów liczba zachorowań na nowotwory układu krwionośnego i chłonnego w ciągu ostatnich 30 lat wzrosła ponad dwukrotnie. Ma to związek głównie ze starzeniem się społeczeństwa, a najwięcej przypadków (60 proc.) dotyczy osób między 50 a 79 rokiem życia. Jednak na nowotwory hematologiczne często chorują również dzieci i osoby młode.

Fundacja DKMS, która wyszukuje dawców szpiku dla chorych na nowotwory krwi, podaje że w Polsce średnio co 35 sekund taką diagnozę słyszy jedna osoba. Wielu pacjentów dowiaduje się o chorobie zbyt późno, kiedy leczenie jest utrudnione. Problem z diagnostyką wynika z faktu, że wiele nowotworów krwi daje niejednoznaczne objawy, które łatwo pomylić z innymi schorzeniami.

Nie ma odpowiedniej klasyfikacji chorób hematoonkologicznych, która umożliwiłaby dokładne oszacowanie, ilu pacjentów w Polsce jest obecnie leczonych z ich powodu. Zaliczają się do nich. bowiem m.in. chłoniaki złośliwe, zespoły mielodysplastyczne, czerwienica prawdziwa, przewlekła białaczka szpikowa i białaczka limfocytowa oraz szpiczak plazmocytowy. Hematoonkologia obejmuje łącznie ponad 140 różnych nowotworów.

Prof. Jan Walewski, dyrektor Centrum Onkologii-Instytut im. Marii Skłodowskiej-Curie zwraca uwagę, że dużym utrudnieniem w leczeniu nowotworów krwi jest bardzo niska dostępność specjalistów hematologów i hematoonkologów, przez co w niektórych regionach Polski pacjenci są zmuszeni czekać na konsultację po kilka miesięcy.

Czytaj również:  Konsekwencje Brexitu dla polskich firm. Mogą sporo stracić

 Kolejny problem to długa i ciernista ścieżka dochodzenia do refundacji terapii innowacyjnych. Dotyczy to szeregu leków. Nie chodzi tu o pieniądze, ponieważ prędzej czy później udaje się wypracować kompromis pomiędzy podmiotem, który wprowadza taki lek do refundacji, a władzami państwowymi, które tę refundację zapewniają. Zanim jednak do tego dojdzie, mijają 2-4 lata. Trwa to zdecydowanie za długo, a pacjenci cierpią dodatkowo, wiedząc, że istnieje terapia, która znacząco poprawia szanse na przeżycie, ale jest dla nich niedostępna – mówi prof. Jan Walewski.

Lekarze zwracają uwagę, że leczenie chorych na nowotwory krwi w Polsce odbiega od europejskich standardów. Istnieją duże różnice w świadczeniach, dostępności terapii i opiece nad pacjentami pomiędzy Polską a krajami takimi jak chociażby Węgry, Czechy czy Słowacja.