Paymax chce w ciągu dwóch lat podbić polski rynek płatności bezgotówkowych. Szykuje się także do ekspansji zagranicznej

0


W Polsce płatności bezgotówkowe oferuje tylko 5 proc. firm. Przyszłością rynku mogą być urządzenia mPOS, kieszonkowe terminale, które umożliwiają transakcję za pomocą smartfona lub tabletu. Paymax, pierwszy polski dostawca urządzeń, stawia na rozwiązania zintegrowane z programem lojalnościowym. W ciągu najbliższych dwóch lat firma chce się skupić na sprzedaży w Polsce. Trwają już jednak prace nad przygotowaniem systemów do sprzedaży poza granicami kraju, przede wszystkim w Europie.

– Sprzedaż rozpoczęliśmy w czerwcu tego roku. Ubiegły rok poświęcony był na pilotażowe wdrożenia sprzedażowe tak, żeby sprawdzić produkt i przygotować się od strony procesowej do obsłużenia rynku. Oferujemy przede wszystkim mPOS, który przez bluetooth komunikuje się z aplikacją zainstalowaną w telefonie i daje możliwość akceptacji kart płatniczych – wskazuje w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Inwestor Katarzyna Zubrzycka, prezes Paymax.

Mobilne terminale są przyszłością rynku płatności. Cieszą się dużym zainteresowaniem w Stanach Zjednoczonych i Europie Zachodniej. We Włoszech tylko w ciągu pół roku od ich wprowadzenia na zakup zdecydowało się 45 tys. przedsiębiorców. W tym czasie przeprowadzono ok. 1 mln transakcji. Raport Smart Insight prognozuje, że w 2018 roku będzie działać już 52 mln tych urządzeń, a łączna wartość transakcji przekroczy 5,4 mld dolarów. W Polsce urządzenia dopiero zaczynają się pojawiać na rynku, dlatego – jak podkreśla Zubrzycka – obecnie konieczne jest zaistnienie w świadomości klientów.

– Przeszliśmy wszystkie certyfikacje Visa i MasterCard, pozyskaliśmy również certyfikację PCI DSS, więc jest to produkt, który ma bardzo duże szanse rozwoju. Musimy jednak pokazać, że w przyszłości może on częściowo zastąpić zwykłe terminale. Badania wskazują, że na świecie w 2019 roku mPOSy mogą stanowić 46 proc. urządzeń – zaznacza prezes Paymax.

Urządzenia typu mPOS łączą się za pomocą bluetooth z urządzeniem mobilnym i w ten sposób umożliwiają przyjmowanie płatności dokonywanych za pomocą kart płatniczych. Produkt ma się szanse sprawdzić w Polsce, zwłaszcza że jak wskazują badania, większość z nas praktycznie nie rozstaje się ze smartfonem. Wedle badania Payback, 60 proc. Polaków korzysta z urządzenia przynajmniej co godzinę, a dla większości telefon jest pierwszym po co sięgają po pobudce.

Czytaj również:  Malejące bezrobocie, czyli fikcja silnego rynku pracy

– Naszą aplikację można też w łatwy sposób zintegrować z różnego rodzaju aplikacjami, np. sprzedażowymi czy lojalnościowymi. Chcemy przedsiębiorcom zaoferować nie tylko urządzenie do akceptacji kart płatniczych, czyli ten ostatni etap, zakończenie procesu sprzedaży, lecz także chcemy zaoferować wspólnie z partnerami specjalne umowy, które będą pomagały rozwijać biznes. Taka jest nasza strategia – podkreśla Zubrzycka.

Dzięki integracji systemów Paymax i TapOn firmy handlowo-usługowe będą mogły wykorzystać potencjał ponad 35 mln kart płatniczych funkcjonujących na polskim rynku. Rozwiązanie umożliwia dodatkowe nagradzanie konsumentów za korzystanie z kart płatniczych, pozwala na optymalizację kosztów transakcji po stronie przedsiębiorcy, ma też ułatwić pracę sprzedawców.

Jak podkreśla prezes Paymax, przez najbliższe lata firma zamierza się skupić na sprzedaży urządzeń w kraju.