Pensja statystycznej kobiety o 40% niższa, niż mężczyzny

0

Międzynarodowy Dzień Kobiet za pasem, a płacowe nierówności wciąż mają się doskonale. Na każde 100 dolarów zarabianych przez statystyczną kobietę przypada globalnie aż 140 otrzymywanych przez mężczyznę. Przepaść płacowa zniknie dopiero w 2080 roku – informuje najnowszy raport firmy Accenture „Getting to Equal”. A jednak – zgodnie z ustaleniami badaczy – obecne pokolenie studentek może być pierwszym, które doświadczy równości płac. Aby tak się stało, konieczne jest promowanie wśród kobiet kompetencji cyfrowych, świadomych karier i nauk ścisłych. Potencjalny efekt? Wzrost płac kobiet o 3,9 biliona dolarów w ciągu 13 lat i zniknięcie różnic pensji do 2044.

Panie coraz odważniej robią kariery w biznesie. Przykłady zdolnych menedżerek działają na wyobraźnię i zachęcają do podnoszenia poprzeczki ambicji coraz wyżej. Jak wykazały już w ubiegłym roku badania firmy Accenture „Getting to Equal”, 56% kobiet z Pokolenia Y aspiruje do stanowisk menedżerskich. Tyle samo uważa, że mają kompetencje do bycia liderkami. Co więcej, według tegorocznej edycji badania aż 84% obecnych studentek twierdzi, że przepaść płacowa między płciami nie istnieje lub wkrótce zniknie.

W praktyce jednak globalne dysproporcje między kobietami, a mężczyznami ujawniają się najmocniej właśnie na poziomie zarobków. Płatną pracę wykonuje średnio co druga kobieta i trzech na czterech mężczyzn na świecie. Jak podaje raport Accenture, różnice zarobków wśród pracujących wynoszą średnio 40%. Jeśli uwzględni się także osoby niezatrudnione (np. gospodynie domowe, osoby bezrobotne), przepaść pod względem dochodu rośnie znacznie bardziej.

Globalnie, wśród wszystkich kobiet i mężczyzn na 100 dolarów otrzymywanych średnio przez panie przypada 258 trafiających do panów. Przy zachowaniu obecnego status quo przepaść płacowa nie zniknie do 2080 roku, a w krajach rozwijających sytuacja wyrówna się za 150 lat. Nie można oczywiście demonizować rynku pracy, ale wiele zmian zachodzi za wolno. Rosną zarobki w zawodach inżynierskich, na znaczeniu zyskują kompetencje cyfrowe i odważne decyzje zawodowe. To trendy, które w stereotypowym ujęciu mogłyby zdawać się niekorzystne dla kobiet. Tymczasem to właśnie trzy czynniki: sprawność korzystania z narzędzi cyfrowych, budowa strategii kariery oraz promocja wiedzy technicznej zadecydują o przyszłości pań. Wprowadzenie tych wszystkich działań może przynieść już do 2030 roku 3,9 biliona dolarów więcej zarobków kobiet i spadek dysproporcji płacowej między płciami na świecie o 35% – komentuje Edyta Gałaszewska-Bogusz, Dyrektor Accenture Operations w Polsce. Sama kieruje zespołem ponad 2000 wysoko wykwalifikowanych specjalistów i wspiera ambitne kobiety. W jej organizacji aż 60% ról liderskich obejmują właśnie panie.

Czytaj również:  Złoty będzie pod presją dolara i wydarzeń politycznych

Kompetencje cyfrowe

Obecne studentki, które będą opuszczać uczelnie w 2020 roku, traktują cyfrowe technologie jako narzędzie rozwoju. Dostęp do kursów online, budowanie sieci kontaktów przez social media, współpraca na odległość – to tylko część rozwiązań, jakie dają powszechnie dostępne zasoby. I to właśnie w biegłości korzystania z cyfrowych technologii badacze doszukują się największego potencjału zmniejszania nierówności płacowych. Według nich, dzięki rozwojowi tych kompetencji na rynek pracy może wejść aż 97 milionów kobiet.