Czy ruszą inwestycje prywatne? Prognoza na 2018 rok

Rok 2018 będzie kolejnym ciekawym rokiem w polskiej gospodarce. Wpłynie kolejna transza funduszy unijnych do wydania, a duże programy infrastrukturalne będą kontynuowane. Pytanie, na ile będą one rentowne dla wykonawców w sytuacji drożejących cen materiałów, braku pracowników i wydłużających się zatorów płatniczych. Dla przedsiębiorców z zagranicy ważniejsze są gesty niż słowa oraz to, jaki klimat do inwestowania powstaje w Polsce. Jeżeli będzie on odpowiedni, inwestycje napłyną do naszego kraju. Kapitał nie ma awersji do ustroju politycznego, ale do ryzyka. Warunki powinny dać zagranicznym firmom możliwość zarabiania oraz zapewnić poczucie bezpieczeństwa.

 Zmiana premiera i zapowiadane przybranie proeuropejskiego kursu powinien spowodować napływ inwestycji zagranicznych. W przyszłym roku gospodarka będzie rozwijała się dalej, głównie w oparciu o konsumpcję. Możliwe, że nie ruszą inwestycje prywatne, szczególnie wśród małych i średnich przedsiębiorstw – powiedział serwisowi eNesroom Tomasz Starus, członek zarządu Euler Hermes 

– Z jednej strony państwo stara się ułatwić im działanie i stworzyć korzystniejsze otoczenie prawne. Powstaje jednak masowa liczba nowych regulacji. Większość kilku- czy kilkunastoosobowych firm nie jest w stanie poradzić sobie mentalnie ze wszystkimi nowymi przepisami. Nie są w stanie przyswoić nowego prawa i stworzyć spójnego obrazu tego, co powinni, muszą, a czego nie wolno im robić. Regulacji jest zbyt dużo. Kiedy pojawia się problem, próbuje się załatać go nowym prawem.

Należy dążyć do właściwego wykorzystywania i egzekwowania istniejących już przepisów. Uszczelnianie ich za wszelką cenę nie działa. Im bardziej szczegółowe jest prawo, tym gorzej działa. 2018 będzie też rokiem dalszego wzrostu PKB, głównie sterowanego przez konsumpcję. Wzrośnie też jednak liczba upadłości firm, o około 5 proc. Gorzej będzie też w przypadku inwestycji, zwłaszcza infrastrukturalnych. Ich cena jest obecnie na tyle wysoka, że wykonawcom trudno będzie zaczynać nowe projekty, a jeszcze trudniej kończyć obecne w taki sposób, aby były rentowne. Będzie to więc kolejny ciekawy rok dla polskiej gospodarki – podsumował Starus.

Dane z USA. Ponad 7000% inflacji w Wenezueli

Amerykańska gospodarka wcale nie rośnie tak szybko jak oczekiwano. Rosną za to zamówienia. Gigantyczna kradzież kryptowalut z japońskiej giełdy. Gigantyczna inflacja w Wenezueli.

Dane z USA

Piątkowe wstępne dane na temat wzrostu PKB w USA nie mogły zachwycać. Wynik 2,6% wobec oczekiwanych 3% to poważna różnica. Pozytywnie zaskoczyły natomiast zamówienia na dobra trwałego użytku, które rosną o 2,9% przy oczekiwanym wzroście o zaledwie 0,8%. Inwestorzy przyjęli to jako dobrą informację. Komentatorzy zwracają jednak uwagę na negatywną tendencję w której wzrostowi konsumpcji nie towarzyszy równie szybki wzrost gospodarczy. Amerykańskie społeczeństwo po raz kolejny poważnie się zadłuża.

Największa kradzież kryptowalut

Z japońskiej giełdy Coincheck zniknęło w zeszłym tygodniu 530 milionów dolarów. Nie były to oczywiście realne pieniądze. Hakerom udało się włamać do portfela, który przechowywał kryptowalutę NEM. Skradziono około 5% światowych zasobów ten monety. Co ciekawe po weekendowych spadkach waluta ta wróciła już niemal do poziomów sprzed informacji o kradzieży. Powodem tak spokojnej reakcji jest fakt, że rynek kryptowalutowy jest obecnie w innym miejscu niż jeszcze kilka lat temu. 4 lata temu kradzież mniejszej ilości bitcoinów z giełdy spowodowała znacznie większe straty. Rynek od tego czasu jednak zwielokrotnił swoją kapitalizację

Kolejne fatalne sygnały z Wenezueli

Wedle szacunkowych danych to właśnie ten kraj osiągnął najwyższy wskaźnik inflacji na świecie. Ten niechlubny rekord 2017 roku pozwolił osiągnąć rezultat około 7200%. Około, gdyż Bank Centralny Wenezueli przestał publikować ten wskaźnik już dwa lata temu. Co gorsza Międzynarodowy Fundusz Walutowy na przyszły rok przewiduje niemal podwojenie tego rezultatu. Nie są to oczywiście wyniki przypominające powojenne kryzysy, ale Wenezuela wcale nie brała udziału w żadnej wojnie w ostatnich czasach. Gospodarka oparta na ropie w momencie kiedy ceny spadły okazała się po prostu bardzo niewydajna. Obecnie powrót cen ropy daje nadzieję na stabilizację kraju w dłuższym okresie, o ile oczywiście działania gospodarcze rządu zaczną w tym pomagać.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:

  • 14:30 – USA – dochody i wydatki amerykanów.

Maciej Przygórzewski – główny analityk w Internetowykantor.pl i Walutomat.pl

Polityka nie sprzyja dolarowi. Złoty znów zyskuje

Ubiegły tydzień przyniósł kontynuację ruchów z ostatnich tygodni, m.in. dolar osłabiał się w relacji do większości walut. Wśród głównych walut siłą wykazywały się funt brytyjski oraz – co jest pewnym zaskoczeniem – frank szwajcarski.

W Stanach Zjednoczonych zainteresowanie polityką dominowało nad danymi gospodarczymi. Na początku tygodnia udało się przegłosować prowizorium budżetowe, kończące „zamknięcie rządu”. Po tym wydarzeniu, odnosząc się do słabszego dolara sekretarz skarbu Steve Mnuchin wstrząsnął rynkami, zrywając z tradycją i sugerując, że amerykańska waluta mogłaby być słaba. Czwartkowe spotkanie EBC przyczyniło się do wzrostu zmienności pary EUR/USD, bilans optymizmu i rozwagi w komunikacji ze strony Draghiego sprawił, że wspólna waluta ostatecznie powróciła do poziomu sprzed konferencji.

Bieżący tydzień będzie obfity w wydarzenia, które mogą wesprzeć dolara amerykańskiego. W poniedziałek opublikowane zostaną dane PCE o inflacji konsumentów (kluczowy wskaźnik, na podstawie którego Rezerwa Federalna opiera swoje prognozy), które mogą pozytywnie zaskoczyć. Spotkanie FED w środę również może przynieść więcej optymizmu w kwestii gospodarki USA i perspektyw wzrostu dynamiki płac i inflacji. Ostatecznie, piątkowy raport powinien potwierdzić siłę amerykańskiego rynku pracy. Co tyczy się informacji z drugiej strony Atlantyku – kolejne rozczarowanie danymi inflacyjnymi mogłoby skłonić euro do oddania części ostatnich zysków.

PLN

Ubiegły tydzień przyniósł istotne umocnienie złotego, zwłaszcza w relacji do dolara amerykańskiego. PLN zyskiwał, wraz z pozostałymi walutami EM i innymi aktywami ryzykownymi, czemu sprzyjała m.in. słabość amerykańskiej waluty. Miniony tydzień nie przyniósł zbyt wielu istotnych informacji z Polski, poznaliśmy jedynie odczyt bezrobocia w grudniu. Stopa bezrobocia zgodnie z oczekiwaniami wzrosła z poziomu 6,5% do 6,6%.

W tym tygodniu inwestorzy powinni skupić się na informacjach gospodarczych z USA i strefy euro, we wtorek poznamy jednak również odczyt PKB Polski w 2017 r.

GBP

Brytyjską walutę w ubiegłym tygodniu wspierały dane z rynku pracy. Bezrobocie w Wielkiej Brytanii utrzymuje się na poziomie 4,3%, rośnie natomiast dynamika płac, a gospodarka tworzy zaskakująco dużo miejsc pracy. Relatywnie niski wzrost gospodarczy z drugiej strony nadal podtrzymuje obawy o kwestię produktywności. Pozytywne dane gospodarcze, perspektywy podwyżek stóp procentowych ze strony Banku Anglii oraz złagodzenie retoryki w kwestii Brexitu mają jednak pozytywny wpływ na brytyjską walutę, która od początku roku radzi sobie najlepiej wśród wszystkich walut G10 (za wyjątkiem korony norweskiej).

EUR

Prezes EBC w ubiegłym tygodniu przekazał rynkom dosyć gołębi komunikat. Podczas gdy zwrócił uwagę na silny wzrost gospodarczy, Draghi powtórzył, że nie tworzy się presja inflacyjna. Odniósł się również do rynkowych oczekiwań co do rychłych podwyżek stóp procentowych, stwierdzając, iż szanse na podniesienie kosztów pieniądza w tym roku są niewielkie. Niemniej, początkową reakcją rynku było umocnienie EUR/USD – para podskoczyła do najwyższego poziomu od trzech lat. Ostatecznie jednak w niedługim czasie euro oddało wszystkie zyski z tego tytułu.

Kluczowym wydarzeniem tego tygodnia będzie publikacja wstępnych szacunków inflacji w strefie euro. Konsensus zakłada lekki wzrost inflacji bazowej do poziomu 1% w ujęciu rocznym. Naszym zdaniem, jest spora szansa na to, że po raz kolejny dynamika bazowa znajdzie się poniżej poziomu 1% rocznie.

USD

Spotkanie Rezerwy Federalnej do którego dojdzie w środę będzie ostatnim spotkaniem banku centralnego pod przewodnictwem Janet Yellen. Prawdopodobnie nie zaowocuje jednak żadnymi istotnymi zmianami. Spodziewamy się, że członkowie FOMC dopasują swój ton do ostatnich pozytywnych zmian gospodarczych. W naszej opinii dużo istotniejsza od spotkania FOMC będzie poniedziałkowa publikacja inflacji PCE oraz piątkowy raport z amerykańskiego rynku pracy w styczniu. Co tyczy się pierwszego – sądzimy, iż jest spora szansa, że bazowy indeks – przy którego wyliczaniu nie bierze się uwagę zmian cen energii i żywności – może nas pozytywnie zaskoczyć. Spodziewamy się, że również wspomniany piątkowy raport z rynku pracy może przynieść niespodziankę w postaci wyższej rocznej dynamiki płac. Naszym zdaniem dynamika zarobków powinna notować wzrost rzędu 2,7% w ujęciu rocznym.

Autor: Enrique Diaz-Alvarez, Ebury

Rząd znów bierze się za rentę dożywotnią? Debata w czerwcu

Sejmowa Komisja Polityki Senioralnej, w opublikowanym niedawno planie prac na 2018 rok, uwzględniła debatę na temat regulacji dotyczących rynku rent dożywotnich i hipoteki odwróconej. Na posiedzeniu, które zaplanowano na czerwiec, głos zabierze Minister Finansów i Minister Przedsiębiorczości i Technologii. Czy Rząd wróci do prac nad Ustawą o rencie dożywotniej? O to upominają się od lat fundusze hipoteczne zrzeszone w KPF oraz sami seniorzy. W niedawnym wystąpieniu do Ministra Kwiecińskiego głos zabrał również Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich. Podkreślił on, że regulacja rynku rent dożywotnich jest konieczna. Projekt ustawy o dożywotnim świadczeniu pieniężnym był już procedowany (za kadencji Ireny Lipowicz, poprzedniczki Bodnara), ale został wycofany z prac legislacyjnych. Jak będzie tym razem?

– Coraz więcej starszych osób traci własność mieszkania w zamian za późniejsze świadczenie rentowe, czy dożywocie. To nie jest bezpieczna hipoteka odwrócona – powiedział Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich w wystąpieniu do Ministra Inwestycji i Rozwoju.[1] – Ochrona tych, którzy oddają swoje mieszkania czy domy w zamian za rentę lub dożywocie, jest niedostateczna. Dlatego Państwo ma obowiązek wesprzeć ich prawnie – dodał.

O podobne regulacje upomina się cała branża oraz Konferencja Przedsiębiorstw Finansowych (KPF).  W listopadzie 2016 roku, ponad 40 instytucji otrzymało list otwarty z postulatami KPF oraz Funduszu Hipotecznego DOM, dotyczący przyspieszenia prac nad ustawą. Wśród adresatów była wtedy m.in. Kancelaria Prezydenta RP, Ministerstwo Rozwoju, Narodowy Bank Polski, Związek Banków Polskich, Komisja Nadzoru Finansowego, UOKiK, Rada Polityki Pieniężnej, Rzecznik Praw Obywatelskich, związki emerytów i rencistów oraz posłowie. – Prace nad regulacją rynku tak zwanej hipoteki odwróconej rozpoczęły się już w 2009 roku i wciąż nie mogą doczekać się pełnej regulacji. Dlatego tym bardziej cieszę się, że osobiście udało mi się przekonać Przewodniczącą Sejmowej Komisji Polityki Senioralnej, by debata o konieczności regulacji rynku odbyła się podczas jednego z posiedzeń. Mam nadzieję, że temat renty dożywotniej i bezpieczeństwa seniorów znów wróci na wokandę, zwłaszcza że wyłudzenia i oszustwa, o których słyszy się coraz częściej psują renomę całego rynku i uderzają w profesjonalnych usługodawców – podkreśla Robert Majkowski, Prezes Funduszu Hipotecznego DOM.

Jak było, zanim się skończyło?

Przypomnijmy, że pod koniec 2014 roku, ówczesny Rząd wprowadził ustawę o odwróconym kredycie hipotecznym, dotyczącą usługi, którą mogłyby oferować banki. Niestety, aż do dziś, żaden z banków nie wprowadził tego rozwiązania, a sama ustawa zaczęła być nazywana martwym prawem. Dziś działa tylko rynek rent dożywotnich, a umowy są podpisywane w oparciu o przepisy kodeksu cywilnego. W postulatach KPF oraz całej branży (opublikowanych w 2016 roku), rynek upominał się nie tylko o nadzór dla podmiotów oferujących rentę dożywotnią, ale także o zapewnienie seniorom profesjonalnego doradztwa i upowszechnianie norm etycznych. Prace nad ustawą o dożywotnim świadczeniu pieniężnym były prowadzone (pod numerem UD158) w Ministerstwie Gospodarki od 2013 roku, ale zakończyły się niczym. Projekt został wycofany z prac legislacyjnych, mimo, że o nowe przepisy postulowała ówczesna RPO Irena Lipowicz, UOKiK i inne instytucje.

Newralgiczny rynek

– Tylko uporządkowany i uregulowany rynek może zapewnić profesjonalną obsługę konsumentów oraz ich bezpieczeństwo. Trzeba zauważyć, że jest to rynek newralgiczny, zarówno z punktu widzenia samego produktu, jak i grupy osób, której jest dedykowany. Chodzi wszak o osoby starsze, czasami nawet w bardzo podeszłym wieku, które często mogą mieć problemy ze zrozumieniem mechanizmów przedmiotowego rynku i istoty oferowanych umów świadczeń dożywotnich – czytaliśmy w Raporcie z kontroli przedsiębiorców zawierających umowy świadczeń dożywotnich, przygotowanym przez UOKiK  jeszcze w 2013 roku. Faktycznie, oszustw „na hipotekę odwróconą” jest coraz więcej, choć nie ma dokładnych statystyk na ten temat. Są natomiast statystyki dotyczące przestępstw i wyłudzeń natury ekonomicznej na osobach starszych. Dotyczą one w dużej mierze chwilówek i innych zobowiązań finansowych. Jak podaje Biuro Informacji Kredytowej (BIK) spośród osób w wieku 65 lat i powyżej, aż 10 proc. padło ofiarą próby wyłudzenia pieniędzy przez oszustów. Przestępstwom natury ekonomicznej towarzyszy utrzymująca się liczba 1756 wyłudzeń kwartalnie (na poziomie ogólnokrajowym), na łączną kwotę blisko 422 mln zł rocznie. [2] Z danych Policji wynika, że przestępcy każdego dnia (przynajmniej 5 razy dziennie) dokonują prób oszukania osoby starszej[3]. – Pamiętajmy, że brak odpowiedniej regulacji oraz trudna sytuacja finansowa wielu seniorów skutkuje powstaniem szarej strefy i wzrostem nienadzorowanych podmiotów, które będą w sposób nierzetelny oferować świadczenia pieniężne w zamian za przekazanie własności do nieruchomości. Stworzenie warunków do rozwoju rynku hipoteki odwróconej, z zachowaniem wysokich standardów bezpieczeństwa i najwyższych standardów etycznych, powinno być działaniem, którego nie można pominąć planując politykę senioralną w Polsce – podsumowuje Andrzej Roter, Prezes Zarządu KPF w Polsce. Oby najbliższa debata, w ramach prac Komisji Polityki Senioralnej, zakończyła się nie tylko podobnymi wnioskami, ale była również początkiem realnych działań.

[1] Cytat za artykułem „RPO o przekazywaniu mieszkań w zamian za renty”, który ukazał się na stronie www.rp.pl w dn. 19.01.2018. Autor: Paweł Bednarz.

[2] https://media.bik.pl/informacje-prasowe/381751/ponad-pol-miliona-prob-wyludzen-na-osobach-starszych

[3] Tamże.

Ponad połowa firm na świecie padła ofiarą crypto-miners

Polskie firmy coraz bardziej narażone na ataki hakerów. Poza rosnącą liczbą zagrożeń, wzrasta również aktywność hakerów – indeks zagrożeń dla naszego kraju wzrósł z 38,4 do 52,5, spychając Polskę z 12 na 13 miejsce wśród najbezpieczniejszych krajów w Europie. Jak donosi Check Point Software Technologies w swoim comiesięcznym raporcie dotyczącym stanu bezpieczeństwa sieciowego, pod koniec 2017 i na początku 2018 roku nastąpił gwałtowny wzrost ataków typu crypto-miner malware.

Ponad połowa firm na świecie padła ofiarą crypto-minersJak wskazują dane z raportu ThreatCloud Map firmy Check Point, w większości państw na świecie odnotowano lawinowy wzrost zagrożeń. Najbardziej zagrożonym krajem na świecie okazała się Republika Dominikany (Indeks 100), z kolei w Europie był to Lichtenstein (89,2) oraz Litwa (87,8)!

Wśród pozytywnie wyróżniających się krajów znalazły się Cypr (28,1), Szwajcaria (38,3) oraz Niemcy (42,6), które okazały się najbezpieczniejsze w Europie.

Polska z 13 pozycją na tle Europy (indeks 52,5), spadła zaledwie o jedno oczko w stosunku do ostatniego zestawienia z 2017. Niestety wzrost aktywności hakerów okazał się poważny, a indeks zagrożeń dla naszego kraju wzrósł w ciągu miesiąca o 37%!

 

1 Cyprus 28,1
2 Switzerland 38,3
3 Germany 42,6
4 Czech Republic 44,1
5 Norway 44,4
6 Netherlands 44,9
7 Austria 49,2
8 Estonia 50,0
9 Ukraine 51,6
10 Ireland 51,9
13 Poland 52,5

Określenie crypto-mining malware, odnosi się do złośliwego oprogramowania, wykorzystującego moc CPU lub GPU komputera ofiary w celu wygenerowania kryptowalut. To obecnie nowa zmora działów IT w firmach – twierdzi Check Point Software Technologies, dodając, że nawet 55% organizacji na całym świecie zostało zainfekowanych tego typu oprogramowaniem. W grudniu to właśnie jeden z jego typów – Coinhive zastąpił RoughTed na liście najpopularniejszych zagrożeń w światowej sieci, z kolei inny – Cryptoloot uplasował się na miejscu trzecim!

Badania przeprowadzone przez ekspertów Check Pointa wykazały, że złośliwe koparki cryptowalut zostały celowo zaimplementowane w czołowych witrynach internetowych, głównie serwisów streamingowych oraz udostępniania plików, bez wiedzy użytkowników. Niektóre z tego typu działań są legalne, jednak narzędzia generowania krytpowalut mogą zostać zhakowane w celu wykorzystania większej mocy obliczeniowej CPU. Wg ekspertów, w skrajnych przypadkach oprogramowanie może wykorzystywać nawet 65% mocy procesora!

Jak informuje Check Point, w Polsce w ostatnim miesiącu 2017 roku najpopularniejszymi typami malware były: crypto-miner „Coinhive”, wydobywający walutę Monero; „Rig EK” dostarczający eksploity do wtyczek Flash, Java oraz Silverlight; a także „Globeimposter” – jeden z wariantów ransomware „Globe”, odkryty w maju 2017.

TOP3 kierunki polskiego eksportu w 2017 r.

2017 rok był wyjątkowo dobry dla polskiego eksportu. Już w ciągu 11 miesięcy ubiegłego roku wartość towarów wysłanych z Polski za granicę sięgnęła 187,7 mld euro i była o 10,7% wyższa niż rok wcześniej, podaje GUS. Instytucja płatnicza AKCENTA, zajmująca się obsługą walutową firm typuje, że w całym 2017 r. w gronie TOP3 najbardziej dynamicznych destynacji eksportowych znalazły się: USA, Rosja i Ukraina.

Według analizy przedstawicieli instytucji płatniczej AKCENTA, specjalizującej się w realizacji transakcji walutowych eksporterów i importerów, w 2017 r. mieliśmy do czynienia z wyjątkowo wysoką dynamiką wywozu do trzech ważnych partnerów handlowych. Przyjmując kryterium istotnego udziału w polskiej sprzedaży zagranicznej (przynajmniej 2%), najwyższy wzrost wartości zanotowano na kierunkach: amerykańskim (+27,8% r/r), ukraińskim (+26,5% r/r) i rosyjskim (+19,7% r/r). – GUS nie podał jeszcze pełnych danych za 2017 r., ale patrząc na dane za 11 miesięcy widać wyraźnie, że polski eksport do tych krajów mocno odbił. Niezmiernie cieszy fakt, że są to duże rynki i w dodatku spoza UE. Potrzeba większej dywersyfikacji rynków zbytu polskiego eksportu jest podnoszona już od wielu lat. Być może obecny, 2018 rok będzie pod tym względem przełomowy – komentuje Radosław Jarema, dyrektor polskiego oddziału AKCENTY.

Tabela 1.

TOP3 kierunki eksportowe w 2017 wg instytucji płatniczej AKCENTA
Kraj Wartość w mln EUR Zmiana r/r Udział
Stany Zjednoczone 5053,5 27,8% 2,7%
Ukraina 3941,5 26,5% 2,1%
Rosja 5705,6 19,7% 3%
Opracowanie AKCENTY na podst.  danych GUS za I-XI 2017 r.

Polski eksport rozgląda się szeroko

Wśród pozostałych kierunków, które w 2017 r. wyróżniły się pod względem wzrostu dynamiki polskiego eksportu AKCENTA wskazuje także na Austrię z wynikiem +16% r/r przy 1,88%* udziale w ogóle wywozu, Włochy (+14,3% przy udziale 4,9%) oraz Rumunię (+14,7 przy udziale 1,84%)*. Z destynacji poza unijnych instytucja zwraca uwagę także na imponujące wyniki wywozu do Kazachstanu (+58,5% przy 0,22% udziale)*, Australii (+38,3% przy udziale 0,33%)* czy Meksyku (+27,6% przy 0,3% udziale)*. – Oczywiście, największe realne wzrosty wartości wywozu są udziałem kierunków o największym znaczeniu w polskim eksporcie. Nawet niewielkie przyrosty przekładają się w ich przypadku na spore sumy. Mowa tu o takich krajach jak Niemcy, w przypadku których wzrost o 10,7%, zanotowany w okresie od stycznia do listopada, to aż 5,5 mld euro więcej na polskie konto. To jednak żadna nowość, dlatego nasze TOP3 wskazuje na kraje, dla których wyniki w 2017 r. były rzeczywiście wyjątkowe, ale jednocześnie nie były zasługą niskiej bazy i incydentalnych dużych transakcji – wskazuje Radosław Jarema z AKCENTY.

Tabela 2.

Wybrane kierunki eksportowe w 2017 wg instytucji płatniczej AKCENTA
Kraj Wartość w mln EUR Zmiana r/r Udział
UE
Włochy 9 264,0 14,3% 4,9%
Austria* 3 196,7 16% 1,88%
Rumunia* 3 118,9 14,7% 1,84%
Niemcy 51 483,7 10,7% 27,4%
Kraje poza UE
Kazachstan* 378 58,5% 0,22%
Australia* 558,6 38,3% 0,33%
Meksyk* 511 27,6% 0,3%
Opracowanie AKCENTY na podst. danych GUS za I-XI 2017 r.,
* Dane GUS za I-X 2017 r.

2018 r. zapowiada się ciekawie

Ekspert AKCENTY wskazuje, że w obecnym, 2018 r. dynamika eksportu może być nieco niższa niż w minionym, szczególnie w przypadku umocnienia się polskiego złotego. – Szacujemy, że w roku 2018 polska sprzedaż zagraniczna będzie rosła w tempie ok. 5-8%. Na rentowność eksportowych transakcji duży wpływ będzie mieć kurs złotówki. Mocny złoty może być wyzwaniem dla eksportujących firm w 2018 r. – dodaje Radosław Jarema.

Wśród krajów UE, które mogą być top kierunkami w 2018 r. AKCENTA zwraca uwagę na Rumunię. Kraj ten jest jednym z najszybciej rozwijających się państw unijnych. Wg danych dla III kw. 2017 r. PKB rosło tam w tempie 8,8%, czyli w prawie dwa razy szybszym niż w Polsce (4,9%). Rumunia jest jednym z największych beneficjentów pieniędzy unijnych, to także duży i chłonny rynek (7. kraj w UE pod względem ludności) i kraj w fazie intensywnego rozwoju. To z pewnością interesująca destynacja dla polskiego eksportu, twierdzi instytucja. Z destynacji poza UE, AKCENTA wskazuje, że atrakcyjnym kierunkiem dla polskiego eksportu może pozostać Ukraina. Umowa o wolnym handlu z UE, w tym z Polską, otworzyła eksporterom nowe możliwości. W kontaktach z ukraińskim biznesem pomóc mogą także Ukraińcy pracujący w Polsce. Polskie firmy mają okazję skorzystać na ich kontaktach biznesowych oraz znajomości języka. Na tym kierunku wciąż istnieje jednak ryzyko związane z niestabilną sytuacją polityczno-gospodarczą, o czym polscy przedsiębiorcy powinni pamiętać, podkreślają eksperci instytucji.

* Dane za okres I-X 2017 r. W przypadku krajów z poza pierwszej dziesiątki najważniejszych odbiorców polskiego eksportu i Ukrainy GUS podaje dane z opóźnieniem o 1 miesiąc.

Ważny tydzień dla dolara

Rynek walutowy porządkuje sprawy na kilka dni przed końcem miesiąca, co przynosi moment odreagowania dla dolara, ale nie zmienia ogólnego obrazu. Konwergencja polityki monetarnej pozostaje motywem przewodnim handlu i w tym kontekście Fed (i dolar) jest wyczerpanym tematem. Nic nie trwa wiecznie, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by się jednocześnie zastanawiać i dalej sprzedawać USD.

Za nami emocjonujący tydzień, w którym dolar był wyprzedawany pod każdym powodem, nawet tymi mało przekonującymi. Kolejne dni przyniosą więcej treści na polu polityki fiskalnej, monetarnej i twardych danych makro, co może wnieść więcej sensu w handel USD. Ryzyka są obustronne, więc jest czas na złapanie oddechu i przegrupowanie (czyt. realizację zysków). To oferuje szanse korekty na EUR/USD i USD/JPY, ale rynek czeka na wykorzystanie okazji do ponownego zbudowania pozycji, prawdopodobnie gdzieś przy 1,2360 i 109,50.

Zanosi się na ważny tydzień dla USD – mamy orędzie prezydenta Trumpa (noc z wtorku na środę), posiedzenie FOMC (wt-śr) oraz raport z rynku pracy (pt). Przy Trumpie ryzyka dotyczą obwieszczenia planów inwestycji infrastrukturalnych, ale też przystąpienia do wojen handlowych. Styczniowe posiedzenie FOMC nie powinno obfitować w wyraźne zmiany przekazu. Jest to ostatnie zebranie pod wodzą Janet Yellen, a ponadto w styczniu nie ma konferencji prasowej ani nowych prognoz gospodarczych. Z drugiej strony tym sposobem poprzeczka dla jastrzębich niespodzianek jest zawieszona dość nisko. Wpierw inflacja PCE Core musiałaby dziś zaskoczyć przyspieszeniem wyższym niż do 1,6 proc. r/r (konsensus), aby Fed miał pole do wzmocnienia jastrzębiego przesłania.

Pod koniec tygodnia uwaga przeniesie się na raport z rynku pracy, gdzie prawdopodobne jest odbicie w zatrudnieniu (prog. 185 tys.) po słabym tempie w grudniu (146 tys.). Tradycyjnie już wydźwięk raportu będzie uzależniony od dynamiki płac, a tutaj zanosi się na solidny odczyt 0,3 proc. m/m w związku z podwyższeniem płacy minimalnej w niektórych stanach. Jeśli pchnie to roczną dynamikę co najmniej do 2,7 proc. (z 2,5 proc. w grudniu), będzie to pozytywny impuls dla USD.

W Europie najgłośniej może być w temacie Brexitu, gdyż na dniach mają ruszyć kolejne rozmowy na temat okresu przejściowego. W tym czasie Wielka Brytania ma dalej respektować prawa unijnej, co rząd premier May chciałby zmienić. Dodatkowo w brytyjskim parlamencie pod głosowanie (a wcześniej pod debatę) będzie oddana ustawa dot. wystąpienia z UE. Będą to podstawowe tematy dla brytyjskiej prasy, co oznacza podwyższoną zmienność dla GBP, gdy na rynek trafią świeże informacje.

Dziś w Montrealu dobiegnie końca 6. runda negocjacji porozumienia NAFTA. Ryzyko zerwania umowy przez USA jest największym zagrożeniem dla kanadyjskiej gospodarki, które może zaważyć na tempie podwyżek stóp procentowych Banku Kanady. Na razie jednak informacje wyciekające z toczących się rozmów sugerują, że nic złego nie nastąpi. To może pomóc CAD w nadgonieniu ostatniego rajdu walut G10 względem USD.

Konrad Białas
Dom Maklerski TMS Brokers S.A.

Średnie obniżki w czasie noworocznych wyprzedaży w największych sklepach e-commerce sięgnęły 7-8 proc.

Hasło „poświątecznych wyprzedaży” z roku na rok wykorzystywane jest w komunikacji z klientem przez coraz większą liczbę sklepów. Dotyczy to również sklepów internetowych, które starają się zachęcić klientów atrakcyjnymi ofertami. Jak wynika z kolejnej edycji „Świątecznego Barometru Cenowego”, ceny w największych sklepach online z połowy stycznia 2018 roku w porównaniu z cenami z połowy listopada 2017 roku, spadły średnio o 7-8 proc. Analiza ofert 800 podmiotów branży e-commerce przeprowadzona przez Deloitte we współpracy z firmą Dealavo pokazała, że wbrew intensywnej komunikacji marketingowej klientom mogło być ciężko znaleźć produkty, które faktycznie były wysoko przecenione. Jedynie w kategorii gry komputerowe ceny niektórych pozycji były obniżone o ponad 50 proc.

Eksperci analizowali w okresie pomiędzy 17 listopada 2017 (tydzień przed Black Friday) a 18 stycznia 2018 roku ceny kategorii produktów, które w międzynarodowym badaniu Deloitte „Zakupy świąteczne 2017” Polacy wskazywali jako najczęściej wybierane przez nich prezenty dla najbliższych. Po świętach Bożego Narodzenia analiza skupiła się na ogłaszanych przez sprzedawców e-commerce noworocznych wyprzedażach. – Podobnie jak w ubiegłym roku właściciele sklepów online prowadzili bardzo intensywną komunikację marketingową, informującą o obniżkach sięgających nawet 90 proc. Klienci byli przyciągani również ofertami obniżek z okazji ferii czy promocji producenckich. Nasza analiza pokazała, że w większości wypadków były to jedynie zabiegi marketingowe – mówi Magdalena Jończak, Lider Zespołu ds. Sektora Dóbr Konsumenckich, Partner w Dziale Konsultingu Deloitte.

Do badania zostały wybrane najpopularniejsze produkty świąteczne z poniższych kategorii: gry komputerowe, konsole, AGD drobne, kosmetyki, książki, muzyka, okulary VR, perfumy, gry planszowe, smartfony, telewizory, zabawki oraz zegarki. Za pomocą oprogramowania Dealavo Smart Prices oferty konkretnych produktów z tych kategorii zostały wyszukane oraz podłączone do codziennego monitoringu. Łącznie przebadano ponad 150 produktów, które znajdują się w ofercie ponad 800 sklepów online. Ocenie podlegała tylko cena bez jakości serwisu, warunków zwrotu towaru, siły marki sklepu czy kosztów transportu.

 

Noworoczne obniżki o jeden grosz

Jak wynika z analizy ośmiu sklepów internetowych, które reklamowały się naprawdę dużymi obniżkami (komunikacja obniżek cenowych w okolicach 70 proc.), w ich ofercie w okresie noworocznych wyprzedaży można było znaleźć jedynie pojedyncze produkty, których ceny spadły o więcej niż 50 proc. Najczęściej były to gry komputerowe. – Analizując strony internetowe największych sklepów komunikujących bardzo duże obniżki, nie zaobserwowaliśmy wyraźnych zależności pomiędzy rzeczywistymi ruchami cenowymi a przekazami reklamowymi. W rzeczywistości ciężko było odnaleźć artykuły, które były tak wysoko przecenione jak wynikało to z komunikatów marketingowych – wyjaśnia Mariusz Chmurzyński, Dyrektor w Dziale Konsultingu Deloitte.

Z analizy Deloitte i Dealavo wynika, że w porównaniu do 17 listopada ub. r. w połowie stycznia br. ceny w największych sklepach online spadły o około 7-8 proc. Dla porównania w czasie Black Friday obniżki były jeszcze bardziej symboliczne i wynosiły 1-3 proc. Po zestawieniu cen z noworocznych wyprzedaży z tymi z okresu przed Black Friday, 39 proc. cen produktów zostało obniżonych (co najmniej o 1 grosz). Sklepy o najszerszym asortymencie obniżały ceny na około 50-60 proc. dostępnych produktów. – To sugeruje, że sklepy rzeczywiście obniżają ceny w trakcie noworocznych wyprzedaży. Widzimy jednak, że sklepy robią to bardzo umiejętnie: reklamami, komunikacją i niskimi cenami na wybrane produkty przyciągają klientów, a ewentualne straty nadrabiają na pozostałych produktach, których obniżki nie dotyczą lub są nieznaczne – mówi Krzysztof Boś, Starszy Konsultant w Dziale Konsultingu Deloitte.

Minimalne ceny na wybrane produkty w okresie 17 XI 2017 – 18 I 2018 w wybranych dniach (na zielono zaznaczono najniższą cenę minimalną w wybranych dniach z okresu 17 listopada 2017 do 18 stycznia 2018, a na czerwono najwyższą cenę minimalną w wybranych dniach analizowanego okresu).

 

Kategoria Produkt 17 XI 2017 24 XI 2017 (BF) 8 XII 2017 22 XII 2017 5 I 2018 18 I 2018
AGD drobne Lokówka automatyczna Babyliss C 1200E 298,99 298,99 259,00 259,00 299,00 299,00
AGD drobne Prostownica Remington Keratin Therapy S8590 159,00 159,00 159,00 159,00 159,00 159,00
AGD drobne Szczoteczka soniczna Philips Sonicare Easy Clean HX6511/50 178,89 178,99 185,00 195,00 119,99 195,00
Gry FIFA 18 – EDYCJA STANDARDOWA (GRA XBOX ONE) 215,00 195,00 215,00 195,00 179,90 138,60
Gry STAR WARS: BATTLEFRONT II (GRA PC) 181,90 181,90 181,90 98,00 98,90 93,99
Gry Titanfall 2 (PC) 69,00 59,00 49,00 58,90 53,95 69,00
Konsole Sony Playstation 4 SLIM 1TB czarny 1 298,00 1 298,00 1 349,00 1 198,00 1 198,00 1 248,00
Konsole XBOX ONE 500GB 1 099,99 1 099,99 1 099,99 1 099,99 1 099,99 1 099,99
Perfumy Giorgio Armani Acqua Di Gio Pour Homme woda toaletowa 100 ml 207,85 215,89 215,00 224,80 224,80 224,80
Perfumy Paco Rabanne Invictus woda toaletowa 100ml 207,00 207,00 207,00 225,00 195,00 195,00
Smartfony Smartfon Apple iPhone 5S 16GB Szary 1 345,00 1 279,00 1 345,00 1 199,00 1 199,00 1 199,00
Smartfony APPLE IPHONE X 64GB SREBRNY 4 975,00 4 975,00 4 975,00 4 975,00 4 729,00 4 620,00
Smartfony Smartfon Samsung Galaxy S6 32GB czarny 1 777,00 1 554,00 1 534,00 1 504,00 1 395,00 1 395,00
Smartfony Smartfon Samsung Galaxy S7 32GB Złoty 1 837,00 1 836,80 1 819,00 1 749,00 1 736,80 1 648,00
Smartfony SAMSUNG GALAXY S8 64GB SM-G950 MIDNIGHT BLACK 2 477,00 2 447,00 2 447,00 2 467,00 2 407,00 2 357,00
TV LG 43UJ6307 1 757,00 1 499,00 1 737,00 1 728,98 1 745,00 1 763,00
TV SAMSUNG UE50MU6102 2 269,35 2 199,00 2 177,10 2 129,00 2 126,98 2 095,00
Zegarki Michael Kors RUNAWAY MK5055 491,00 640,00 469,00 530,00 489,00 474,00
Zegarki Timex Retrograde T2N720 425,00 425,00 593,00 480,00 480,00 480,00

Taniejące smartfony

Eksperci Deloitte na podstawie danych Dealavo dokonali porównania cen minimalnych na każdy z 154 produktów. Jedną z kategorii, w której ceny minimalne były sukcesywnie obniżane w okresie na tydzień przed Black Friday do 18 stycznia 2018 r., były smartfony. Co ciekawe, około 30 proc. produktów było najtańszych w analizowanym okresie (do połowy stycznia) w połowie listopada, czyli na tydzień przed Black Friday. Natomiast 42,9 proc. produktów miało najniższe ceny właśnie w okresie wyprzedaży noworocznych. W ubiegłym roku było to 31,4 proc. – Patrząc na zachowania cen w ubiegłym i obecnym roku, ciężko jest dostrzec konkretny wzorzec i stwierdzić dla poszczególnych kategorii, kiedy i jakie produkty warto kupować, żeby nie przepłacić – podsumowuje Krzysztof Boś.

Rekordowy rok dla Działu Powierzchni Biurowych Colliers International

Dział Powierzchni Biurowych Colliers International nie zwalnia tempa. W minionym roku wynajął rekordową ilość powierzchni, osiągając najlepszy wynik w historii firmy w Polsce. Zespoły reprezentujące najemców oraz właścicieli nieruchomości przeprowadziły łącznie blisko 200 transakcji w całej Polsce, co przełożyło się na wynajem ponad 286 tys. mkw. powierzchni biurowej na rynku warszawskim oraz w miastach regionalnych.

W omawianym okresie po stronie reprezentacji najemcy dominowały nowe umowy (27%), renegocjacje (24%) oraz relokacje (21%). Wysoko uplasowały się też renegocjacje wraz z ekspansją (17%). W strukturze kontraktów po stronie reprezentacji właściciela największy udział miały nowe umowy (48%), następnie renegocjacje (34%) i ekspansje (18%).

Najwięcej powierzchni biurowej Colliers wynajął w Warszawie (blisko 96 tys. mkw.), a wśród miast regionalnych na najwyższych pozycjach uplasowały się: Poznań (35 tys. mkw.), Trójmiasto (25 tys. mkw.) oraz Kraków (20 tys. mkw.).

Paweł Skałba, senior partner w Colliers International, dyrektor Działu Powierzchni Biurowych
Paweł Skałba, senior partner w Colliers International, dyrektor Działu Powierzchni Biurowych

— Rok 2017 był niezwykle dobry nie tylko dla Działu Powierzchni Biurowych Colliers, ale też dla całego rynku biurowego i najemców z tego sektora. Wielu naszych klientów rozwinęło swój biznes i razem z nami poszukiwało nowych lokalizacji dla swoich biur. Wszystkim klientom chcielibyśmy przy tej okazji podziękować za zaufanie i współpracę. Muszę także podkreślić, że tak dobry wynik nie byłby możliwy gdyby nie ogromne zaangażowanie i pasja całego naszego zespołu. Stawiamy na najwyższą jakość usług i klienci to doceniają — mówi Paweł Skałba, senior partner w Colliers International, dyrektor Działu Powierzchni Biurowych.

Największe transakcje sfinalizowane przez Colliers International w zeszłym roku zostały zawarte w: Poznaniu (25 500 mkw., najemca poufny), Bydgoszczy (21 152 mkw., ATOS), Krakowie (10 400 mkw., HCL) i Warszawie (7 200 mkw., najemca poufny).

Robert Karniewski, senior partner w Colliers International, dyrektor Rynków Regionalnych
Robert Karniewski, senior partner w Colliers International, dyrektor Rynków Regionalnych

— Warto zwrócić uwagę na rosnący udział miast regionalnych w całkowitym wolumenie transakcji biurowych. Działamy na rynkach o zróżnicowanych wskaźnikach rynkowych, lecz mimo to w ubiegłym roku udało nam się wypracować najlepszy wynik w historii naszej obecności na rynkach regionalnych. Nie sam metraż jest jednak najważniejszy, ale satysfakcja klientów. Nasze doświadczenie i strategiczne podejście do biznesu pozwoliło nam zbudować swoisty most między najemcami a wynajmującymi oraz stworzyć z nimi długofalowe relacje — mówi Robert Karniewski, senior partner w Colliers International, dyrektor Rynków Regionalnych.

Najwyższą aktywność na rynku biurowym wykazywali najemcy z sektorów: IT i telekomunikacja (24%), doradztwo inwestycyjne (14%), usługi (13%).

Za osiągnięcia biznesowe w 2017 r. Colliers International zdobył tytuł Agencji Roku w kategorii Nieruchomości w konkursie Outsourcing Stars.

Dolar próbuje wstać z kolan

Krajobraz po burzliwym tygodniu na rynkach. Kontrowersyjne słowa Mnuchina Sekretarza Skarbu USA dobijają dolara. Inwestorzy tym razem odporni na magię i grę słów prezesa EBC. Tym samym euro w relacji do dolara na nowych 3-letnich maksimach. Słabość amerykańskiej waluty na szerokim rynku z korzyścią dla złotego. EUR/PLN przez chwilę blisko granicy 4,13. Niekorzystny układ dla kredytobiorców frankowych na parze EUR/CHF. Funt nieco traci bo ruszają kolejne rozmowy o okresie przejściowym. Tydzień ważnych danych dla dolara, które mogą odmienić oblicze szerokiego rynku. Nie można lekceważyć orędzia prezydenta Trumpa z wtorku na środę.

Tabela. Maksima i minima głównych walut w PLN. Zakres: 13.12.2017-29.01.2018

Para walutowa EUR/PLN CHF/PLN USD/PLN GBP/PLN
Minimum 4,1317 3,5210 3,3136 4,6523
Maksimum 4,2230 3,6250 3,5913 4,8200

EUR/PLN

euro 29Po krótkim okresie konsolidacji na EUR/PLN w okolicach 4,17 doszło do wybicia dołem. Kurs szybko podążył na południe ustanawiając nowe minimum na poziomie 4,1317. Tym razem nie jest to pokłosie dobrej postawy polskiej gospodarki. Aprecjacji złotego sprzyjało otoczenie zewnętrzne. Brak istotnych czynników na rynkach plus widoczne globalne ożywienie sprzyjają walutom krajów wschodzących. Również pełen perturbacji tydzień dla dolara zakończony solidną przeceną pozwolił zejść złotemu aż tak nisko. Również prezes EBC Draghi nie zakończył prawdziwego eldorado na rynkach emerging markets, czy rynkach giełdowych gdzie trwa hossa. Na EUR/PLN można wyrysować linię spadkową aż od poziomu 4,33. Tak naprawdę teraz do poziomu 4,10 nie widać żadnego wsparcia. Trzeba jednak mieć gdzieś z tyłu głowy, że taka słabość dolara może nie trwać wiecznie. Owszem tonowanie nastrojów przez EBC nie pomogło. Jednak twarde dane jak choćby słabsza inflacja mogą już dać do zrozumienia inwestorom, że szybko nie dojdzie do zmiany polityki monetarnej w strefie euro. A z kolei Fed kontynuuje proces zacieśniania. Stąd w końcu dojdzie do sprzedawania faktów i wtedy trend wzrostowy na EUR/USD może się odwrócić. Tym samym sytuacja EUR/PLN ulegnie również zmianie. I raczej będzie spoglądać na wyższe poziomy szukając kolejnych oporów.

CHF/PLN

frank 29Na CHF/PLN doszło do wybicia górą z trójkąta. Można by się nieco zastanawiać dlaczego skoro rynki wschodzące mają się tak dobrze złoty i w tej relacji powinien się umacniać. Na rynkach tak naprawdę brakuje aktualnie ryzyk. Koalicja u naszych zachodnich sąsiadów praktycznie jest przesądzona co odsuwa ryzyko ponownych wyborów czy też rządzenia przez Merkel w mniejszości. Jednak na tej parze zadziałał efekt odwrotnej korelacji z parą EUR/CHF. W ostatnim czasie gdy para ta notowała poziomy rzędu 1,18, CHF/PLN osiągał nowe minima. Trzeba też tutaj dodać, że wzrosty na EUR/USD nie są pokłosiem silnej europejskiej waluty. I doskonale to właśnie widać na EUR/CHF gdzie po posiedzeniu EBC kurs podążył na południe. Jesteśmy obecnie w okolicach 1,16. Tym samym mocniejszy frank musiał odbić swoje piętno i na rodzimej parze. Oczywiście dramatu dla kredytobiorców frankowych nie ma i jesteśmy raptem 4-5 groszy wyżej od ostatnich minimów. Ale trzeba pamiętać, że jeśli dolar odbije w końcu od dna to klimat wokół rynków wschodzących może się popsuć. Wtedy kolejne kilka groszy CHF/PLN wzrośnie. Poważny opór mamy teraz tak naprawdę na poziomie 3,60.

USD/PLN

dolar 29Najbardziej klarowną sytuację mamy na USD/PLN. Tutaj złotówka aprecjonuje praktycznie od końca 2016 roku bez przerwy. Kurs był już bardzo blisko granicy 3,30. Kluczową rolę gra w kontekście USD/PLN zachowanie głównej pary walutowej świata. EUR/USD znajduje się w trendzie wzrostowym, który znacznie przyspieszył najpierw po słowach Sekretarza Skarbu USA o zadowoleniu słabością dolara. Później nie zadziała magia Mario Draghiego, która miała osłabić wspólna walutę. W efekcie EUR/USD znalazł się powyżej 1,25. Wydaje się, że doszło by do testu granicy 3,30 jednak w ostatniej chwili dolara uratował prezydent Trump. Jeśli główna para zacznie się cofać to z pewnością i na USD/PLN sytuacja się diametralnie zmieni. I jest to scenariusz bardzo prawdopodobny gdyż euro jest silnie wyprzedane i dalsze granie na wzmocnienie jest ryzykowne. A dwa teraz uwaga inwestorów skupi się głównie na amerykańskiej walucie. W środę mamy ostatnie posiedzenie Janet Yellen stąd rynki przypisują temu wydarzeniu mniejszą wagę a to np z powodu braku konferencji. Do tego rynki liczą na pierwszą podwyżkę dopiero w marcu.  Lista publikacji istotnych danych makro z USA w tym tygodniu jest imponująca. Już dzisiaj publikacja inflacji PCE czyli tej używanej przez Fed do podejmowania decyzji. I możliwe jest pozytywne zaskoczenie patrząc choćby na szybujące w górę ceny ropy. W nocy z wtorku na środę orędzie wygłosi prezydent Trump. W czwartek ISM. Wsparciem będzie ostatnie minimum. Natomiast pierwszym oporem będzie linia krótkoterminowego trendu spadkowego na poziomie 3,35.

Krzysztof Pawlak – dealer walutowy w Internetowykantor.pl