Polscy pacjenci onkologiczni mają mniejsze szanse na wyzdrowienie niż chorzy w innych krajach europejskich. Brakuje nowoczesnych metod leczenia i wsparcia psychologów

0

Według prognoz choroby nowotworowe dotkną co czwartego Polaka. Szanse polskich pacjentów na wygraną walkę z chorobą wciąż są jednak ograniczone, głównie z powodu późnej diagnostyki i trudnego dostępu do nowoczesnych terapii. Co więcej, w polskich szpitalach nadal brakuje odpowiedniej opieki psychoonkologicznej.

Z danych Naczelnej Izby Lekarskiej wynika, że najczęściej występującym nowotworem jest nowotwór płuc i jelita grubego. Kobiety chorują też na raka piersi, a mężczyźni na raka prostaty. Zgodnie z danymi WHO na świecie co roku diagnozuje się choroby nowotworowe u ponad 14 mln osób. W Polsce, według Krajowego Rejestru Nowotworów, rocznie przybywa ponad 150 tys. nowych chorych. Liczba ta zwiększyła się dwukrotnie w ciągu ostatnich trzech dekad. Według prognoz trend wzrostowy utrzyma się w kolejnych latach.

– Statystyka niestety jest nieubłagana. Co czwarty Polak zostanie dotknięty chorobą nowotworową – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Anna Rulkiewicz, prezes Grupy LUX MED.

Z raportu Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny za 2016 rok wynika, że rocznie choroby nowotworowe zabijają prawie 100 tys. Polaków, jest to jeden z najwyższych wskaźników umieralności w Europie. Równie niekorzystnie Polska wypada pod względem pięcioletnich przeżyć, odsetek tych pacjentów wynosi nieco ponad 40 proc., podczas gdy w większości krajów europejskich przekracza 54 proc. Mniejsze szanse polskich pacjentów na wygraną walkę z chorobą onkologiczną to efekt niedostatecznej liczby wyspecjalizowanych ośrodków medycznych, zbyt późnej diagnostyki, ograniczonego dostępu do nowoczesnego leczenia oraz braku opieki skoordynowanej.

– Najważniejsze jest to, aby z czyjąś pomocą ułożyć mapę choroby. Popełniłem ten błąd, że byłem kompletnie zdezorientowany i właściwie każdy zespół lekarzy brał inicjatywę w swoje ręce, co okazało się dla mnie nie takie znowu dobre – mówi Jerzy Stuhr, Stowarzyszenie Wspierania Onkologii Unicorn.

Skalę problemu w polskim systemie ochrony zdrowia dostrzega też sektor niepubliczny, który rozwija kompetencje oraz infrastrukturę pozwalającą leczyć pacjentów z chorobą nowotworową. Przykładem jest należący do Grupy LUX MED szpital Magodent, który funkcjonuje w modelu skoordynowanej opieki. Obowiązuje tu Szybka Ścieżka Onkologiczna, która umożliwia pacjentowi z podejrzeniem choroby onkologicznej bezzwłoczne otrzymanie karty DiLO i włączenie go pod opiekę koordynatora. Nad przebiegiem leczenia czuwa pielęgniarka prowadząca, która sprawuje opiekę nad chorym od momentu przyjęcia do szpitala

Czytaj również:  Inteligentni asystenci trafiają do samochodów. Za pomocą komend głosowych porozumiemy się z autem bez pośrednictwa smartfona

– Jest to model primary nursing, oparty o model brytyjski, w którym pielęgniarka pełni rolę osoby prowadzącej opiekę nad pacjentem i zajmuje się nim od momentu pojawienia się w szpitalu do momentu wypisu. Jesteśmy jedyną organizacją, która wprowadziła w Polsce to rozwiązanie na taką skalę  – mówi Anna Rulkiewicz.