Powell znów jak wytrawny taktyk

Prezes Rezerwy Federalnej Jerome Powell
Prezes Rezerwy Federalnej - Jerome Powell

Wczorajsze wystąpienia szefa Fed przed Bankową Komisją Senacką bez fajerwerków i bez większego wpływu na USD. Dolar nowozelandzki w ogonie walut po posiedzeniu banku centralnego.

Za szybkie cięcie złe, zbyt późne również

Często bywa na rynkach tak, że po niektórych wydarzeniach oczekuje się czegoś „wow”, co rozrusza handel i wywoła dużą zmienność, szczególnie gdy trwa wakacyjny marazm. Tyle tylko, że wczoraj taki balon oczekiwań urósł na bazie wystąpienia szefa Fed przed Komisją Senacką. I chyba ktoś zapomniał, jak wybornym taktykiem jest prezes Powell, który nie raz nie dwa udowodnił wszystkim, że bank centralny na jego czele nie ma za zadania wzbudzać sensacji na rynkach i pewnie wielu powinno się od niego uczyć. Prezes Fed był bardzo zdawkowy w swoich słowach, twierdząc, że ścieżka spadku inflacji musi się utrwalić, żeby można było myśleć o działaniach na stopach procentowych. I tak naprawdę tyle istotnego, nie dziwi więc fakt, że szansa na cięcie stóp o 25 pkt bazowych we wrześniu niemal się nie zmieniła i oscyluje wokół 70%. Kosmetyczny ruch miał też miejsce na EUR/USD, który utrzymuje się nad poziomem 1,08.

NZD obrywa

Przy dość płaskim handlu na rynku FX dziś zwraca uwagę słabość NZD, który traci do niemalże całego koszyka głównych walut. Jest to pokłosie posiedzenia RBNZ i może nie tyle samej decyzji, która utrzymała stopy procentowe bez zmian na poziomie 5,50%, ile późniejszej komunikacji. Chodzi o to, że Bank Nowej Zelandii wskazuje, że presja inflacyjna w drugiej połowie powinna się zmniejszać, a CPI ma wrócić w przedział od 1% do 3%. Pozwoli to na otwarcie drzwi pod nazwą „obniżki stóp” i właśnie ta kwestia zdecydowała, że NZD traci. Rynek dyskontuje już dostosowanie kosztu pieniądza, które skutkuje właśnie osłabieniem waluty. Pierwszego cięcia stóp RBNZ ma dokonać w październiku według oczekiwań rynku. Nowozelandzka waluta traci dzisiaj do USD ponad 0,6%, a podobne poziomy deprecjacji obserwujemy do euro, franka szwajcarskiego czy po sąsiedzku do australijskiego dolara.

Kolejny raz

Utrzymywanie się nad poziomem 1,08 głównej pary walutowej świata pozwala krajowej walucie zakotwiczyć się na niskich poziomach, choćby w relacji do wspólnej waluty. EUR/PLN jest bliski testu wsparcia na 4,25, USD/PLN z kolei dość blisko 3,90. Dzisiaj kalendarz makro jest w iście wakacyjnym trybie i nie zawiera zbyt wielu pozycji, które mogłyby rozruszać handel. Warta uwagi inflacja CPI z Państwa Środka, która wyniosła raptem 0,2% r/r przy oczekiwaniach dwukrotnie wyższych. Dzisiaj znów swoje zeznanie ma szef Fed (tym razem przed inną Komisją), wydaje się jednak, że wiara w to, iż padną konkrety, bądź zmieni się sposób komunikacji od tej z wczoraj, jest dość nikła. Niemniej jednak o godz. 16.00 warto na to przesłuchanie zwrócić uwagę, gdyż nieco większa zmienność może się pojawić.

Krzysztof Pawlak, analityk walutowy InternetowyKantor.pl