Fabrity poprawia wyniki w I kwartale. Zysk netto wzrósł o 72 proc.

Wyniki pierwszych trzech miesięcy 2026 roku potwierdzają skuteczność działań sprzedażowych oraz optymalizacyjnych. Spółka wykorzystuje szanse, jakie stwarza rozwój AI, a Zarząd ocenia, że powrót do pozytywnych trendów może mieć trwały charakter. Z kolei dzięki stabilnej sytuacji bilansowej Walnemu Zgromadzeniu zostało zarekomendowane uchwalenie 2,50 zł dywidendy na akcję za rok 2025, a powołanie obecnego Zarządu na nową kadencję 2027-2029 podkreśla ciągłość i stabilność działania Grupy Fabrity.

Skonsolidowane przychody Fabrity za pierwszy kwartał 2026 roku miały wartość 17,2 mln zł, co oznacza wzrost o 4% rdr. Wyraźnie wzrosła rentowność, gdyż wynik EBITDA zwiększył się o 30% rdr, do 2,0 mln zł, zysk operacyjny wzrósł o 54% rdr, do 1,6 mln zł, a zysk netto o 72% rdr, do 1,3 mln zł.

Wzrost przychodów potwierdza skuteczność działań sprzedażowych i rozwój współpracy z klientami. Z końcem stycznia br. zakończyliśmy też procesy optymalizujące naszą strukturę działania, koszty stałe i ogólną efektywność, co oznacza realizowanie zapowiedzianych wcześniej oszczędności kosztowych – m.in. zreorganizowaliśmy back office, zmniejszyliśmy liczebność Zarządu, dostosowaliśmy wielkość warszawskiego biura do realiów pracy zdalnej i hybrydowej. Dobry pierwszy kwartał może być zapowiedzią trwałego powrotu Fabrity na ścieżkę długoterminowego wzrostukomentuje Tomasz Burczyński, Prezes Zarządu Fabrity S.A.

Rynek IT przechodzi obecnie przełomową transformację pod wpływem AI. Sztuczna inteligencja redefiniuje reguły gry w branży w sposób porównywalny do wpływu, jaki na gospodarkę cyfrową miało powstanie Internetu. Obniżenie kosztu wytwarzania oprogramowania zwiększa popyt na projekty technologiczne, a równolegle rośnie zapotrzebowanie na platformy danych, integrację systemów i nowoczesną architekturę niezbędną do wdrażania AI. Zmienia się także struktura kompetencji: większego znaczenia nabierają doradztwo, wiedza dziedzinowa i architektura rozwiązań, a przewaga kosztowa ustępuje miejsca innowacyjności, specjalizacji branżowej i AI-assisted delivery.

Kluczowe założenia strategii 2024–2026 pozostają w mocy. Stawiamy na wzrost organiczny, silną bazę klientów, rosnący backlog, dywersyfikację branżową oraz obecność w sektorze publicznym i prywatnym. Dostosowujemy natomiast sposób realizacji strategii – rozwijamy podejście AI-first i AI-assisted delivery, aby przyspieszać prototypowanie, sprawniej walidować rozwiązania z klientami oraz zwiększać udział autorskich produktów i rozwiązań. W obecnej sytuacji większą rolę w naszej ofercie będą odgrywać wiedza branżowa, doradztwo i integracja ekosystemów technologicznych. Będziemy też przesuwać akcent z tradycyjnych transakcji M&A na nowe inicjatywy, spin-offy i projekty budowane w modelu AI-nativewskazuje Prezes Burczyński.

Fabrity aktywnie rozwija segment publiczny oraz prywatny

W sektorze publicznym można zaobserwować wzrost aktywności przetargowej oraz preferowanie przez zamawiających dużych, stabilnych dostawców. Rosnące wymagania formalne i jakościowe sprzyjają Fabrity i ograniczają konkurencję ze strony mniejszych firm, rywalizujących głównie ceną. Jednocześnie rośnie zapotrzebowanie na specjalistów o konkretnych kompetencjach i na pojedyncze role eksperckie. W obszarze outsourcingu IT w I kwartale 2026 roku Fabrity rozpoczęła realizację pierwszych zamówień wykonawczych dla PKP PLK i European Stability Mechanism, z którymi umowy ramowe zostały zawarte w 2025 roku. Fabrity podpisała również umowy ramowe z PAP, w ramach których realizowane są już pierwsze zamówienia wykonawcze. Ponadto zawarta została umowa z PGE. Zespół Fabrity rozpoczął także świadczenie usług dla jednego z kluczowych podmiotów polskiego sektora energetycznego oraz pozyskał znaczącego gracza z branży paliwowej, dla którego prace wykonawcze rozpoczęły się w II kwartale br. W ramach współpracy z unijną agencją Frontex Fabrity utrzymała i przedłużyła umowy wykonawcze realizowane w ramach poprzednio zawartych umów ramowych oraz rozpoczęła procesy ofertowania w ramach nowych umów ramowych z 2025 r., które będą miały wpływ na wyniki kolejnych kwartałów br.

Jesteśmy aktywni w ofertowaniu w ramach postępowań publicznych na usługi informatyczne realizowane w modelu T&M, których potencjalny wpływ na wyniki jest już częściowo widoczny w pierwszym kwartale i może być  kontynuowany w kolejnych miesiącach 2026 roku. Rozwijamy również nasz drugi filar działalności, czyli pracę dla sektora prywatnego, w ramach której realizujemy usługi dla dużych firm w obszarze oprogramowania, platform danych, AI, integracji systemów oraz przemysłowego IoTmówi Rafał Graboś, Wiceprezes Zarządu Fabrity S.A.

Najwyższą dynamikę wzrostu odnotowują rozwiązania integrujące dane ze sztuczną inteligencją, w tym embedded AI i agentic AI. Sztuczna inteligencja obniża koszt eksperymentowania i przyspiesza walidację nowych rozwiązań, wzmacniając znaczenie szybkich PoC, prototypów, projektów realizowanych w modelach fixed fee oraz success fee, subskrypcji oraz sprzedaży autorskich produktów i licencji. W efekcie nasza oferta przesuwa się od klasycznych kompetencji inżynieryjnych w stronę doradztwa, wiedzy dziedzinowej i partnerstwa biznesowego dodaje Wiceprezes Graboś.

Dynamicznie rozwija się także obszar integracji i wdrażania rozwiązań przemysłowego IoT, najczęściej powiązanych z platformami danych i AI.  Spółka obserwuje wzrost liczby realizowanych projektów, zapytań ofertowych oraz potencjalnych szans sprzedażowych. Realizowane projekty mają często istotne znaczenie dla budowania przewagi konkurencyjnej i efektywności klientów, a część z nich charakteryzuje się wysokim poziomem zaawansowania technologicznego. Fabrity rozwija i wdraża własną platformę Nexen, obejmującą m.in. moduły MES, MPS, CMMS, monitoring mediów oraz platformy danych i AI, a także technologię monitoringu wizyjnego opartego na AI, wspierającą bezpieczeństwo i kontrolę jakości. Jednocześnie rośnie udział projektów obejmujących integrację sprzętu w zakładach produkcyjnych. Spółka planuje również inicjatywy związane z projektowaniem i produkcją własnych urządzeń. Potwierdzeniem rosnącego potencjału sektora prywatnego jest tempo pozyskiwania nowych klientów. W tym segmencie Fabrity zawiera nowe kontrakty w rekordowym tempie, nawiązując współpracę m.in. z firmami z branży spożywczej, skandynawskim bankiem komercyjnym, producentem materaców czy agencją specjalizującą się w reklamie OOH.

W pozostałych obszarach Grupa Fabrity również rozwija bazę klientów. Fabrity Digital, specjalizujące się w budowaniu produktów cyfrowych dla klientów korporacyjnych, pozyskało nowego klienta z branży finansowej. Spółka zależna Fabrity Commerce, dostarczające rozwiązanie e-commerce oparte na Adobe Commerce (dawniej Magento), rozpoczęła współpracę z klientem z USA z sektora motoryzacyjnego.

Wykorzystanie AI w procesach wytwarzania oprogramowania staje się coraz ważniejszym elementem modelu delivery w Fabrity. Rozwiązania te wspierają zarówno development, projektowanie, jak i testowanie oprogramowania. Najszybciej wdrażane są w nowych projektach, podczas gdy w istniejących systemach ich implementacja przebiega stopniowo, z uwzględnieniem opłacalności oraz uwarunkowań technologicznych. Spółka dostrzega największy potencjał wzrostu efektywności w obszarze custom software, gdzie wykorzystanie AI może zwiększać skalę realizowanych usług oraz wspierać marżowość mimo utrzymującej się presji na średnie ceny. Trend ten wspiera jednocześnie rozwój modeli fixed fee, outcome-based i subskrypcyjnych, zwiększając znaczenie kompetencji konsultingowych, znajomości biznesu klienta oraz partnerskiego modelu współpracy.

Dywidenda i Zarząd nowej kadencji

Biznes Fabrity generuje gotówkę i nie wymaga istotnych nakładów inwestycyjnych, dzięki czemu spółka może wypłacać relatywnie wysokie dywidendy nawet za okres gorszej koniunktury, jaka miała miejsce w roku 2025. Dlatego też Zarząd zawnioskował o wypłatę 2,50 zł dywidendy (stopa dywidendy około 9% wobec kursu akcji z ostatnich sesji). Finalną decyzję w tej sprawie podejmie Walne Zgromadzenie, które zostało zwołane na 16 czerwca br.

Oceniając pozytywnie pracę Zarządu i wizję kreowania wartości w kolejnych latach, Rada Nadzorcza powołała jego członków z wyprzedzeniem do kontynuacji swoich funkcji podczas kolejnej kadencji. Rozpocznie się ona 1 stycznia przyszłego roku i potrwa do końca 2029 roku. Prezes Tomasz Burczyński związany jest z Grupą Fabrity od 23 lat, a Wiceprezes Rafał Graboś od 20 lat, co podkreśla stabilność i ciągłość działalności firmy.

Nowy etap elektryfikacji SEAT & CUPRA. Joost Kessels pokieruje obszarem R&D

  • Joost Kessels pokieruje obszarem badań i rozwoju SEAT & CUPRA od 1 sierpnia 2026 r.
  • W nowo utworzonej roli będzie odpowiadał za przyszłe przywództwo firmy w ramach elektrycznej platformy MEB21.
  • Joost Kessels będzie raportował zarówno do Markusa Haupta, CEO SEAT & CUPRA, jak i do Kaia Grünitza, członka zarządu Brand Group Core odpowiedzialnego za rozwój techniczny.
  • Ta zmiana stanowi kolejny etap wdrażania międzybrandowego modelu zarządzania Brand Group Core.

Joost Kessels obejmie stanowisko Chief Development Officer z dniem 1 sierpnia 2026 r., wzmacniając rolę SEAT & CUPRA w realizacji strategii elektryfikacji Grupy. W nowo utworzonej funkcji jego kluczowym zadaniem będzie dalsze budowanie sukcesu związanego z premierą modelu CUPRA Raval oraz projektu Electric Urban Car Family, a także realizacja niedawno powierzonego SEAT & CUPRA mandatu w zakresie rozwoju technicznego elektrycznej platformy MEB21 dla całej Grupy. Przejmowanie nowych kompetencji będzie przebiegać stopniowo w zespole w Martorell, a pełne przekazanie odpowiedzialności planowane jest do 2028 roku.

Joost Kessels nowym Chief Development Officer

Joost Kessels, który ma ponad 20 lat doświadczenia w Grupie Volkswagen, doktorat z inżynierii mechanicznej uzyskany na North West University w Republice Południowej Afryki oraz czteroletnie doświadczenie jako dyrektor ds. badań i rozwoju w FAW Volkswagen China, wnosi do SEAT & CUPRA połączenie solidnej wiedzy technicznej i sprawnego działania, kluczowego w obliczu nowych wyzwań w obszarze R&D. Od ponad dekady aktywnie współtworzy kierunek elektryfikacji Grupy Volkswagen, uczestnicząc m.in. w rozwoju zaawansowanych systemów bateryjnych. Zgodnie z nowym modelem zarządzania Brand Group Core będzie raportował zarówno do Markusa Haupta, CEO SEAT & CUPRA, jak i do Kaia Grünitza, członka zarządu Brand Group Core odpowiedzialnego za rozwój techniczny.

„Cieszymy się, że możemy powitać Joosta Kesselsa w jego nowej roli. Solidne zaplecze techniczne oraz bogate doświadczenie w Grupie, w tym zdobyte w Chinach, czynią go właściwą osobą do poprowadzenia naszej firmy w kolejnej fazie rozwoju. Kontynuując naszą rolę lidera projektu Electric Urban Car Family w imieniu Grupy Volkswagen, rozpoczynamy jednocześnie przejmowanie odpowiedzialności za elektryczną platformę MEB21. To wyraźne potwierdzenie dotychczasowych osiągnięć oraz dowód na to, jak duży potencjał stoi przed naszą firmą i całym Półwyspem Iberyjskim.” Markus Haupt, CEO SEAT & CUPRA

Elektryczna platforma MEB21

Dzięki platformie elektrycznej MEB21 SEAT & CUPRA po raz pierwszy w swojej historii obejmie odpowiedzialność za rozwój techniczny platformy dla całej Grupy. Powierzenie tego mandatu stanowi ważny kamień milowy dla firmy, umacniając jej rolę w regionie oraz wzmacniając znaczenie w strukturach Grupy. Jednocześnie SEAT & CUPRA nadal odpowiada za realizację projektu Electric Urban Car Family, pozycjonując Hiszpanię jako europejskie centrum elektromobilności. Zespół badań i rozwoju SEAT & CUPRA będzie stopniowo przejmował nowe zadania, a pełne wdrożenie odpowiedzialności planowane jest na 2028 rok.

„Bardzo się cieszę, że Joost Kessels obejmie odpowiedzialność za rozwój SEAT & CUPRA. Dzięki sprawnym, bardziej elastycznym strukturom oraz usprawnionym procesom decyzyjnym wprowadzimy obszar rozwoju w całej sieci BGC na nowy poziom. Naszym priorytetem będzie dalsze skracanie czasu realizacji projektów przy jednoczesnym utrzymaniu konkurencyjnych kosztów.” Kai Grünitz, członek zarządu Brand Group Core odpowiedzialnego za rozwój techniczny

Pojazdy oparte na platformie MEB21 to m.in. CUPRA Raval oraz Volkswagen ID. Polo, produkowane w Martorell, a także ID. Cross i Škoda Epiq, wytwarzane w Nawarrze. Platforma MEB21, rozwijana w ramach architektury MEB+, wprowadza nową konstrukcję z napędem na przednie koła, opartą na wydajnym układzie elektrycznym, który redukuje złożoność, liczbę komponentów oraz masę. Jej kompaktowa budowa łączy silnik APP 290 z ujednoliconą baterią PowerCo wykorzystującą technologię cell-to-pack, co pozwala zwiększyć gęstość energii o około 10%. Efektem jest niższa masa, mniejsze zapotrzebowanie na przestrzeń instalacyjną oraz większy zasięg.

Dr Werner Tietz skoncentruje się na swojej roli szefa badań i rozwoju w Grupie Volkswagen

Dr Werner Tietz, który od 2020 roku pełnił funkcję wiceprezesa wykonawczego SEAT & CUPRA ds. badań i rozwoju, odegrał kluczową rolę w transformacji firmy. Jego przywództwo stworzyło fundamenty pod udane wprowadzenie na rynek rodziny Electric Urban Car, zapoczątkowane premierą pierwszego w pełni elektrycznego modelu produkowanego w Martorell – CUPRY Raval.

„Chciałbym również serdecznie podziękować Wernerowi Tietzowi, który odegrał kluczową rolę w powodzeniu projektu Electric Urban Car Family. Współpraca z nim była dla mnie dużą przyjemnością i jestem przekonany, że możliwość zobaczenia CUPRY Raval na drogach jeszcze w tym roku będzie dla niego szczególnym momentem. Jego wkład na trwałe wpisał się w rozwój naszej firmy.” Markus Haupt, CEO SEAT & CUPRA

Od kwietnia 2026 r. dr Werner Tietz koncentruje się wyłącznie na swojej roli na poziomie całej Grupy jako Head of Group Research and Development w Volkswagen Group, którą pełni od lipca 2025 r.

AI nie osłabi sklepów stacjonarnych. Technologia zwiększy ich efektywność i rentowność

0

Wbrew wcześniejszym obawom o marginalizację fizycznych placówek handlowych, rozwój sztucznej inteligencji (AI) wzmocni ich pozycję, przyczyniając się do wzrostu zyskowności i optymalizacji procesów operacyjnych. Zgodnie z najnowszym raportem „AI AND THE FUTURE OF PHYSICAL RETAIL”, opublikowanym dziś przez międzynarodową firmę doradczą Savills, wdrażanie nowych technologii ma obecnie znacznie większy wpływ na to, co kupujemy, niż na to, w jakim kanale robimy zakupy.

W Europie odsetek sprzedaży detalicznej realizowanej w internecie wzrósł w ciągu ostatnich dwóch lat jedynie nieznacznie, z 13,4% do 14,1%. Zamiast odbierać klientów tradycyjnym sklepom, sztuczna inteligencja w pierwszej kolejności podnosi wydajność istniejącej już infrastruktury handlowej.

Pierwszym zauważalnym efektem wdrożenia AI jest wyższa wydajność operacyjna sklepów, co przekłada się na lepsze wykorzystanie potencjału zakupowego konsumentów i wzrost rentowności. Zwiększenie zyskowności poprawia z kolei zdolność sieci detalicznych do opłacania czynszów w najlepszych, wysoce konkurencyjnych lokalizacjach. Oczekujemy, że w przyszłości rola sklepów stacjonarnych będzie w jeszcze większym stopniu opierać się na kreowaniu wizerunku marki, kładąc nacisk na bezpośredni kontakt z produktem oraz społeczny wymiar tradycyjnych zakupów – komentuje Elżbieta Majdan, Associate Director Property & Asset Management Retail w Savills Polska.

Wpływ wirtualnych asystentów na e-commerce i ostrożne prognozy

Z danych raportu Savills wynika, że obecnie 38% konsumentów we Francji, w Niemczech i Wielkiej Brytanii wspomaga się sztuczną inteligencją podczas podejmowania decyzji zakupowych. Czynnikiem, który w przyszłości może przyspieszyć rozwój rynku online, jest tzw. „agentic commerce”, czyli powierzanie wirtualnym asystentom wyszukiwania, porównywania i kupowania produktów w imieniu użytkownika. Według przytaczanych w raporcie szacunków firmy PwC, tego rodzaju rozwiązania mogą odpowiadać za 8-15% europejskich przychodów w e-commerce do 2030 r.

Nasz scenariusz bazowy zakłada stopniowy rozwój e-handlu, jednak popularyzacja wirtualnych asystentów zakupowych stanowi czynnik, który może ten trend przyspieszyć. Szacujemy, że w wariancie wyższego wpływu AI, udział sprzedaży internetowej może osiągnąć maksymalnie 17,9% w 2030 r. Należy jednak podkreślić, że ten kolejny etap cyfryzacji będzie przebiegał w ramach bardzo dojrzałego ekosystemu sprzedaży wielokanałowej (omnichannel). Pozwoli to sklepom stacjonarnym płynnie zaabsorbować rosnący ruch cyfrowy bez rynkowych wstrząsów. Branża nieruchomości handlowych udowodniła już swoją odporność w latach 2015-2019, kiedy to przy podobnym wzroście udziału e-commerce powiększyła swoje zasoby o 10 mln m kw. nowej powierzchni – dodaje Elżbieta Majdan z Savills Polska.

Red Square Games ograniczyło stratę netto i rozwija portfolio gier

Red Square Games S.A. – notowana na rynku NewConnect spółka gamedev – podsumowuje 2025 r., w którym jednocześnie rozwijała działalność w segmencie gier cyfrowych i planszowych, koncentrując się na budowie mocnego pipeline’u produkcyjnego oraz wzmacniania katalogu wydawniczego o projekty z największym potencjałem sprzedażowym. W minionym roku istotnie rosło znaczenie kluczowych IP spółki, w tym Twilight Imperium Digital, które przekroczyło poziom 80 tys. zapisów na wishliście Steam, a portfolio gier planszowych zostało rozbudowane do dnia publikacji raportu rocznego aż do 12 tytułów.

– Rok 2025 był dla nas okresem wyraźnej poprawy efektywności operacyjnej oraz konsekwentnej realizacji strategii rozwoju opartej na dwóch filarach działalności. Skupialiśmy się na selekcji projektów o największym potencjale, porządkowaniu struktury produkcyjnej oraz budowie pipeline’u, który pozwala nam myśleć o dalszym skalowaniu biznesu w kolejnych okresach – mówi Krzysztof Wolicki, prezes zarządu Red Square Games S.A.

W minionym roku spółka pracowała nad projektem gry Sancticide realizowanym na zlecenie Sylen Studio, który miał premierę 11 marca 2026 r. na platformie Steam. Tytuł to mroczna gra akcji TPP z elementami rogue-lite, osadzona w realiach biblijnej apokalipsy i inspirowana książkową serią Komornik autorstwa Michała Gołkowskiego.

Jednym z kluczowych projektów pozostaje Twilight Imperium Digital – cyfrowa adaptacja kultowej gry planszowej realizowana we współpracy z Asmodee i Fantasy Flight Games. Zapowiedziany we wrześniu 2025 r. tytuł przekroczył poziom 80 tys. zapisów na wishliście Steam, co plasuje go w gronie najbardziej wyczekiwanych nadchodzących produkcji platformy. Projekt zachowuje pełną złożoność oryginalnej gry 4X, przenosząc jej polityczno-strategiczny charakter do cyfrowego formatu.

Twilight Imperium Digital to projekt o wyjątkowej skali i bardzo dużym potencjale rynkowym. Wierzymy, że przeniesienie tak kultowej marki do świata cyfrowego pozwoli nie tylko oddać jej pełną głębię i dramaturgię, ale również znacząco zwiększyć dostępność dla nowych odbiorców. To jeden z kluczowych tytułów w naszym pipeline i ważny element długoterminowego rozwoju spółki – dodaje Krzysztof Wolicki, prezes zarządu Red Square Games S.A.

Równolegle spółka rozwijała segment gier planszowych, który systematycznie zwiększa swoją skalę. Obecnie obejmuje on 12 tytułów. Jednym z nich, który został zapowiedziany w 2025 r., jest Rayman® The Board Game, rozwijany na podstawie licencji Ubisoft. Produkcja łączy rodzinny, przygodowy charakter z dynamiczną rozgrywką osadzoną w rozpoznawalnym uniwersum. Premiera gry planowana jest jeszcze w tym roku.

Spółka przygotowuje się obecnie do premiery planszówki Artistry (Kunszt), której debiut zaplanowano na czerwiec 2026 r. Produkcja osadzona jest w estetyce inspirowanej secesją i przenosi graczy do świata początkujących artystów rywalizujących o uznanie. Z kolei w maju br. firma zapowiedziała Frosted Blooms – grę planszową osadzoną w scenerii holenderskiej wiosny, w której gracze rywalizują o stworzenie najbardziej efektownego ogrodu. Premiera tytułu planowana jest na koniec 2026 r.

W 2025 r. Red Square Games S.A. wypracowała 2,77 mln zł przychodów netto ze sprzedaży. Jednocześnie istotnie poprawiła wynik netto, redukując stratę do – 398,91 tys. zł wobec – 4,55 mln zł rok wcześniej. Znaczącej poprawie uległa również efektywność operacyjna m.in. dzięki ograniczeniu kosztów działalności oraz lepszemu dopasowaniu struktury projektowej. Dodatkowo firma wzmocniła swoją sytuację płynnościową poprzez pozyskanie 1 mln zł finansowania w ramach emisji akcji serii I, co przełożyło się na większą elastyczność w zakresie realizacji kluczowych projektów. Na koniec okresu suma bilansowa wyniosła 1,42 mln zł.

Spółka konsekwentnie realizuje przyjętą strategię opartą na dywersyfikacji działalności oraz rozwoju własnych IP i budowie międzynarodowego portfolio wydawniczego. Najważniejszymi założeniami jej strategii na lata 2026-2027 są: konsekwentny rozwój dwóch głównych obszarów działalności, tj. gier bez prądu oraz gier wideo, dalsza dywersyfikacja źródeł przychodów, poprawa rentowności oraz budowanie stabilnej i długoterminowej wartości.

Grupa PTWP podwoiła przychody po przejęciu Gremi Media. W I kwartale osiągnęła 52 mln zł sprzedaży

0

Grupa PTWP po raz pierwszy opublikowała wyniki finansowe po przejęciu większościowego pakietu Gremi Media. W I kwartale 2026 r. Grupa wypracowała 52 mln zł skonsolidowanych przychodów, co oznacza ponad dwukrotny wzrost względem analogicznego okresu ubiegłego roku (+118 proc.). Jest to najlepsze pod względem przychodów otwarcie roku w historii Grupy. W raportowanym okresie Grupa odnotowała dodatni wynik EBITDA na poziomie 1,2 mln zł oraz stratę operacyjną w wysokości 3,2 mln zł i stratę netto w wysokości 2,9 mln zł. Na wyniki pierwszego kwartału wpływ miały przede wszystkim nakłady związane z prowadzonymi inwestycjami, zmianami organizacyjnymi i procesami optymalizacyjnymi realizowanymi w ramach przygotowania Grupy PTWP do drugiego, tradycyjnie bardzo efektywnego kwartału oraz dalszego skalowania biznesu. Wynik jest zgodny z wcześniejszymi założeniami zarządu i przyjętym planem rozwoju. Na koniec marca 2026 r. Grupa posiadała 41,5 mln zł pozycji gotówkowej. Zarząd spółki PTWP zarekomendował przeznaczenie 9,5 mln zł na wypłatę dywidendy za 2025 r., co oznaczałoby wypłatę 5,89 zł brutto na akcję – Zwyczajne Walne Zgromadzenie PTWP SA zostało zwołane na 25 czerwca br.

Wyniki pierwszego kwartału są zgodne z naszymi przewidywaniami i wpisują się w realizowaną strategię długoterminowego rozwoju Grupy PTWP. Po raz pierwszy pokazują wynik uwzględniający skonsolidowane dane z raportów Gremi Media i Elamed Media Group. Pierwsze trzy miesiące tego roku to okres bardzo intensywnej pracy organizacyjnej i inwestycyjnej, której efekty jeszcze nie przełożyły się na wynik pierwszego kwartału, ale już teraz mogę zadeklarować, że będą widoczne w kolejnych kwartałach. Przeprowadzone akwizycje znacząco zwiększają nasze możliwości biznesowe, jednocześnie prowadzimy szereg działań mających przygotować Grupę do dalszej ekspansji i funkcjonowania na większą skalę, zarówno w obszarze mediów, eventów, jak i nowych projektów biznesowych. Jednocześnie utrzymujemy bardzo dobrą kondycję finansową i wysoki poziom kontraktacji na kolejne miesiące – mówi Wojciech Kuśpik, prezes Grupy PTWP.

W raportowanym okresie Grupa PTWP kontynuowała działania reorganizacyjne i optymalizacyjne obejmujące całą Grupę Kapitałową. Przeprowadzono zmiany w strukturze organizacyjnej, rozwijano kompetencje zespołów, realizowano rekrutacje nowych pracowników oraz wdrażano rozwiązania zwiększające efektywność operacyjną i dostosowujące ofertę produktową do oczekiwań klientów. Równolegle, Grupa prowadziła prace związane z usprawnieniem systemów informatycznych oraz wdrażaniem synergii po przejęciu aktywów medialnych i eventowych. Grupa odnotowała wzrost obciążeń wynikających z kosztów amortyzacji o wartości 4,3 mln zł (wzrost r/r o 885%), co bezpośrednio przełożyło się na wyższy poziom straty. Podwyższona amortyzacja ma charakter przejściowy i spadek jej udziału w kosztach ogółem jest oczekiwany w kolejnych kwartałach.

Istotnym wydarzeniem, w I kwartale br., dla rozwoju Grupy było nabycie przez PTWP Online sp. z o.o. 100% udziałów w spółce Elamed. Przejęta spółka prowadzi działalność w zakresie wydawania specjalistycznych czasopism, prowadzenia portali internetowych, przygotowywania materiałów edukacyjnych oraz organizacji konferencji i szkoleń dla profesjonalistów wielu branż. Zarząd PTWP ocenia tę transakcję jako jeden z elementów realizacji strategii wzmacniania kompetencji Grupy w segmencie mediów specjalistycznych i działalności edukacyjnej.

W ubiegłym roku Grupa PTWP przeprowadziła strategiczną akwizycję, obejmując pakiet większościowy na poziomie 56,82% akcji Gremi Media – wydawcy dzienników „Rzeczpospolita” i „Parkiet”. Dzięki tej transakcji Grupa istotnie wzmocniła swoją pozycję w segmencie ogólnopolskich mediów informacyjnych i biznesowych, zyskując nowe możliwości w zakresie integracji treści, formatów oraz modeli operacyjnych.

Pierwszy kwartał tradycyjnie wiąże się z niższym wynikiem ze względu na sezonowość naszego biznesu. To również czas przygotowań do najbardziej intensywnego dla nas drugiego kwartału, którego kluczowym wydarzeniem jest Europejski Kongres Gospodarczy. Już dziś widzimy bardzo wysoki poziom kontraktacji i spodziewamy się wyraźnie lepszych wyników w II kwartale oraz satysfakcjonującego rezultatu po całym pierwszym półroczu. W kolejnych miesiącach coraz bardziej widoczne będą również efekty prowadzonych zmian organizacyjnych i synergii w Grupie – podkreśla Wojciech Kuśpik.

W I kwartale 2026 r. Grupa PTWP zrealizowała szereg wydarzeń biznesowych i branżowych, wśród których znalazły się m.in. EXPOGołębie, 4 Design Days, EEC Trends, Kongres Wyzwań Zdrowotnych, cykl konferencji rolnych, Future Retail Congress, a także przeprowadzone wspólnie z „Rzeczpospolitą” pierwsze Forum Rynku Finansowego. Pierwsze miesiące roku były również okresem intensywnych przygotowań do Europejskiego Kongresu Gospodarczego – największego wydarzenia w portfolio Grupy.

Grupa PTWP rozwija także działalność mediową. Obecnie wydaje 17 serwisów internetowych, obejmujących tematykę gospodarczą, samorządową, nieruchomościową, rolno-spożywczą, rynku pracy czy ochrony zdrowia. Serwisy internetowe PTWP przyciągają średnio ponad 30 milionów unikalnych użytkowników miesięcznie, a liczba subskrybentów newsletterów przekroczyła 300 tysięcy. Poszczególne serwisy konsekwentnie umacniają swoje pozycje liderów w wyspecjalizowanych segmentach rynku. W obszarze działalności Grupy Gremi Media kontynuowano rozwój segmentu online oraz projektów redakcyjnych i eksperckich. „Rzeczpospolita” utrzymała pozycję lidera opiniotwórczości według Instytutu Monitorowania Mediów i pozostaje liderem prenumeraty wśród dzienników ogólnopolskich.

Znaczące zasoby Grupy były także zaangażowane w zarządzanie Międzynarodowym Centrum Kongresowym i Spodkiem w Katowicach. W pierwszym kwartale 2026 r. obiekty gościły liczne wydarzenia targowe, konferencyjne i rozrywkowe, targi branżowe, koncerty oraz wydarzenia kulturalne i edukacyjne. Poziom kontraktacji wydarzeń na kolejne miesiące pozostaje wysoki.

Na koniec marca 2026 r. Grupa posiadała 41,5 mln zł pozycji gotówkowej. Bardzo dobra kondycja finansowa Grupy pozwoliła zarządowi PTWP zarekomendować przeznaczenie całego jednostkowego zysku netto za 2025 r. w wysokości 7,5 mln zł oraz 2 mln zł z kapitału rezerwowego na wypłatę dywidendy. W przypadku podjęcia uchwały przez Zwyczajne Walne Zgromadzenie, które zostało zwołane na 25 czerwca br., do akcjonariuszy PTWP trafi łącznie 9,5 mln zł, czyli 5,89 zł brutto na jedną akcję. Spółka regularnie dzieli się zyskiem z akcjonariuszami – za lata 2021-2024 wypłaciła blisko 25 mln zł dywidendy.

28 maja zarząd PTWP przyjął regulamin programu motywacyjnego na lata 2026-2027 dla kluczowych pracowników i współpracowników Grupy, zakładającego emisję łącznie do 81 596 nowych akcji serii D lub kolejnych pod warunkiem osiągnięcia określonych wyników finansowych. Dla I etapu programu motywacyjnego obejmującego rok obrotowy 2026 kryterium finansowe zostało ustalone jako osiągnięcie skonsolidowanego zysku brutto za 2026 r. na poziomie co najmniej 20 mln zł. W ramach I etapu programu uczestnicy będą mogli objąć do 46 tys. akcji po cenie emisyjnej odpowiadającej 40% wartości akcji według kursu otwarcia akcji spółki z sesji GPW z dnia uchwalenia regulaminu, tj. 51,20 zł. Dla II etapu programu motywacyjnego obejmującego rok obrotowy 2027 kryterium finansowe oraz cena emisyjna akcji zostaną ustalone przez zarząd do 30 czerwca 2027 r.

Franczyza zmienia strukturę przychodów Sfinks Polska. Grupa poprawia rentowność operacyjną

Zarządzająca siecią restauracji grupa Sfinks Polska w I kwartale 2026 r. osiągnęła przychody gastronomiczne w wysokości 51,27 mln zł wobec 50,32 mln zł rok wcześniej. To suma sprzedaży wygenerowanej przez wszystkie restauracje zarządzane przez Sfinksa z wyłączeniem sieci Piwiarnia, nieraportującej danych do centrali. Skonsolidowane przychody Sfinks Polska, nieuwzględniające sprzedaży restauracji franczyzowych, a wyłącznie przychody z opłat franczyzowych, wyniosły 9,46 mln zł. Uległy one zmniejszeniu o 3,33 mln zł r/r w związku ze zwiększeniem w tym czasie udziału franczyzy w strukturze sieci z 93,3% do 99%. Jednocześnie Sfinks poprawił skonsolidowany zysk operacyjny o 1,35 mln zł oraz wynik netto o 0,75 mln zł, osiągając na tych poziomach odpowiednio 1,44 mln zł oraz -1,27 mln zł. Wynik EBITDA wzrósł o 0,77 mln zł r/r i wyniósł 2,56 mln zł na koniec I kw. 2026 r.

– Mamy ze sobą bardzo ważny biznesowo kwartał. Otrzymaliśmy wstępną ofertę z funduszu inwestycyjnego na Malcie, dotyczącą zakupu zorganizowanej części przedsiębiorstwa pod marką Sphinx i w razie sfinalizowania umowy transakcja ta może mieć decydujące znaczenie dla przyszłej działalności grupy. Podpisaliśmy również aneks do umowy z BOŚ, określający korzystne dla nas zmiany warunków spłaty kredytu, dzięki któremu pozostanie w spółce więcej środków na przyszły rozwój. Niezależnie, kontynuowaliśmy otwieranie nowych restauracji i rozwój konceptu hotelowego – komentuje Sylwester Cacek, prezes zarządu Sfinks Polska.

W 2026 r. powstały dwie nowe restauracje franczyzowe SPHINX w Gdańsku i w Aleksandrowie Łódzkim. Przygotowywany do otwarcia jest też nowy lokal na terenie rewitalizowanych pofabrycznych terenów przy ul. Piotrkowskiej w Łodzi. W tym roku uruchomiony zostanie w Rawiczu drugi Sphinx Hotel oraz działająca w jego strukturach restauracja pod tą marką. Trwają również prace dotyczące kolejnych restauracji. Wszystkie nowe otwarcia są realizowane w modelu franczyzowym. Sfinks kontynuuje także rozwój programu marketingowego Aperitif, w którym liczba użytkowników konsekwentnie rośnie i w I kw. 2026 r. przekroczyła już 900 tys. osób.

 – Mamy bardzo duże zainteresowanie uruchomianiem lokali pod naszymi markami. Co nas szczególnie cieszy, nasi dotychczasowi partnerzy decydują się na otwieranie następnych lokali, prowadząc mikro sieci w naszych strukturach. Jako franczyzobiorcy kolejne restauracje uruchamiają także osoby z zarządu Sfinksa. To najlepsze potwierdzenie, że mamy bardzo dobry koncept franczyzowy, który przy sprawnym zarządzaniu zapewnia zyskowny biznes – wyjaśnia Sylwester Cacek.

W I kw. br. jednostkowe przychody ze sprzedaży Sfinksa wyniosły 9,4 mln zł wobec 12,76 mln zł rok wcześniej. Zmniejszenie to, analogicznie jak w przypadku przychodów grupy, wynikało ze zwiększenia udziału franczyzy w strukturze sieci do 99%. Spółka poprawiła jednocześnie wynik netto na poziomie jednostkowym o 0,73 mln zł i EBIDTA o 0,75 mln zł. Wyniosły one w I kw. odpowiednio -1,3 mln zł oraz 2,52 mln zł.

***

Przychody gastronomiczne to przychody wszystkich lokali działających pod markami należącymi do Grupy Sfinks Polska, z wyłączeniem sieci Piwiarnia.

Solidny wzrost PKB Polski w I kwartale 2026 r., ale nadal jedziemy na jednym silniku

Wzrost PKB Polski w I kwartale 2026 r. do 3,5% r/r potwierdza stabilne tempo rozwoju gospodarki, choć jego struktura wskazuje na stopniowe hamowanie dynamiki. Głównym filarem pozostaje popyt krajowy, przede wszystkim konsumpcja, jednak jej tempo wyraźnie osłabło względem końcówki 2025 r. Wyraźne spowolnienie inwestycji oraz spadek ich udziału w PKB sugerują narastającą ostrożność przedsiębiorstw w obliczu niepewnego otoczenia. Neutralny wpływ eksportu netto oznacza, że gospodarka nie korzysta obecnie z impulsu zewnętrznego. W najbliższych kwartałach można oczekiwać utrzymania tempa wzrostu, jednak jego dynamika będzie uzależniona od odbicia inwestycji i poprawy koniunktury w otoczeniu zewnętrznym.

Magazyn szyty na miarę. Najemcy coraz częściej oczekują powierzchni dopasowanych do procesów

Najemcy oczekują dziś powierzchni dopasowanych do prowadzonych procesów, które można skalować wraz z rozwojem działalności i wyposażać w automatyzację odpowiadającą na braki kadrowe. Niezmiennie kluczowe pozostają koszty – wysokość czynszu i przewidywalność opłat eksploatacyjnych – mówi Jakub Kurek, dyrektor Działu Powierzchni Przemysłowych i Magazynowych w Newmark Polska.

Nadchodzi era wysoce wyspecjalizowanych magazynów. Coraz większą rolę odgrywają indywidualne potrzeby najemców oraz ich wpływ na kształt nowych inwestycji. Po stronie deweloperów oznacza to więcej elastyczności i dokładniejsze przygotowanie projektów.

– Nasze parki projektujemy w taki sposób, żeby zależnie od potrzeb mogły pełnić funkcje magazynowe albo produkcyjne. Hale powstają modułowo, z możliwością łatwego podziału lub łączenia przestrzeni, co pozwala szybko dostosować je do potrzeb konkretnego klienta. Już na etapie fundamentów wzmacniamy posadzki ponad standard, żeby w przyszłości mogły przyjąć ciężkie maszyny produkcyjne albo antresole w przypadku najemców z sektora e-commerce. Dzięki temu przestrzeń można elastycznie dopasować do złożonych operacji logistycznych – od obszarów wysokiego składowania po strefy kompletacji zamówień i szybkiej obsługi zwrotów – wyjaśnia Tomasz Pietrzak, Leasing Director Poland w MLP Group.

Jakub Kurek podkreśla, że dostosowanie powierzchni nie dotyczy wyłącznie nowych inwestycji. – Dobrze zaprojektowane istniejące obiekty również można modernizować, o ile spełniają określone standardy techniczne. Obiekty klasy A zwykle dają realną przestrzeń do rozmów o zmianach – zarówno w zakresie instalacji, jak i organizacji przestrzeni. Ograniczenia pojawiają się dopiero tam, gdzie brakuje odpowiedniej wysokości albo nie są spełnione normy pożarowe – tłumaczy dyrektor w Newmark Polska.

Elastyczność i personalizacja w miejsce uniwersalnych rozwiązań

Według Tomasza Pietrzaka najbardziej wymagające, a jednocześnie kosztowne, są modyfikacje związane z infrastrukturą techniczną obiektów. – Kluczowe znaczenie ma dziś dostęp do odpowiedniej mocy, niezbędnej przy automatyzacji i procesach produkcyjnych. Istotne są również systemy przeciwpożarowe, które trzeba dostosować do rodzaju składowanego towaru. W wielu projektach konieczne jest wzmacnianie posadzek i fundamentów pod ciężkie instalacje lub regały wysokiego składowania, a także zmiany w obrębie stref przeładunkowych i ramp. Coraz częściej pojawiają się też wymagania dotyczące kontroli temperatury i wilgotności, co wiąże się z wdrożeniem rozbudowanych systemów HVAC i wyraźnie podnosi koszty inwestycji – wyjaśnia ekspert MLP Group.

Najemcy oczekują też dostosowań, które bezpośrednio przekładają się na komfort pracy – wyższego standardu powierzchni biurowo-socjalnych, lepszego doświetlenia stref kompletacji światłem dziennym, zgodnie z wymogami certyfikacji BREEAM, a także wdrażania inteligentnych systemów oświetlenia LED. Na znaczeniu zyskuje również jakość powietrza i zwiększona liczba jego wymian.

Jeden rynek, wiele potrzeb. Od e-commerce aż po centra danych

Rosnąca złożoność operacji i presja na efektywność sprawiają, że uniwersalne rozwiązania coraz częściej przestają wystarczać. Według Jakuba Kurka nie ma jednego modelu najmu, który sprawdzi się u wszystkich najemców. Powierzchnia musi odpowiadać strategii biznesowej, a nie odwrotnie.

– Na te potrzeby nakłada się rosnąca rola automatyzacji, która jest odpowiedzią na trudności na rynku pracy. Coraz częściej rozmawiamy z najemcami o rozwiązaniach zmniejszających zależność od pracy ludzkiej. Taki kierunek, od dłuższego czasu widoczny w Azji, przyspiesza również w Polsce – zauważa ekspert Newmark Polska.

Coraz wyraźniej rysują się różnice między segmentami rynku. – Firmy produkcyjne myślą długoterminowo i najczęściej decydują się na umowy nawet na 10–15 lat. W takich projektach kluczowe są konkretne parametry techniczne, takie jak doświetlenie, wentylacja czy zwiększona moc przyłączeniowa, a często także dedykowana infrastruktura. W projektach e-commerce większą rolę odgrywa wysokość składowania, nierzadko przekraczająca 12 metrów. Z kolei tradycyjne sieci handlowe koncentrują się przede wszystkim na kosztach. W ich przypadku kluczowe są rozwiązania energooszczędne, jak fotowoltaika czy pompy ciepła, które bezpośrednio przekładają się na niższe opłaty eksploatacyjne – twierdzi Tomasz Pietrzak.

Odrębną grupą są operatorzy logistyczni, których wymagania zmieniają się wraz z obsługiwanymi kontraktami. W ich przypadku kluczowa jest nie tylko zgodność powierzchni z bieżącym modelem operacyjnym, ale także jej gotowość na dalszy rozwój. – Idealny magazyn musi odpowiadać na rosnącą złożoność łańcuchów dostaw i dynamiczny rozwój e-commerce. Liczy się zdolność obsługi intensywnych operacji, dostęp do odpowiedniej infrastruktury i energii, ale też możliwość wdrażania automatyzacji, która zwiększa skalę i efektywność działań. Ostatecznie decydujący jest nie tyle sam czynsz, co całkowity koszt operacyjny funkcjonowania w danej lokalizacji, obejmujący m.in. dostępność pracowników, efektywność procesów i potencjał rozwoju – wyjaśnia Daniel Korbus, Członek Zarządu i Dyrektor Operacyjny w XBS Logistics.

Naturalną konsekwencją rosnącej specjalizacji jest pojawianie się na rynku nowych typów najemców, których wymagania wykraczają poza dotychczasowe standardy. Jednym z najlepiej widocznych przykładów są centra danych, które w istotny sposób podnoszą poprzeczkę w zakresie infrastruktury. – W Europie Zachodniej ten segment rozwija się już bardzo dynamicznie i z czasem podobny trend zobaczymy także w Polsce, dlatego powinniśmy być na to przygotowani. To projekty o ogromnym zapotrzebowaniu na energię, co w praktyce determinuje zarówno lokalizację, jak i możliwość realizacji inwestycji – zaznacza Jakub Kurek.

Koszty pod lupą. Czynsz to tylko część równania

Mimo rosnącej elastyczności rynku, czynnik kosztowy pozostaje jednym z kluczowych elementów decyzyjnych. Coraz częściej jednak punkt ciężkości przesuwa się z czynszu bazowego na całkowity koszt najmu. – Równie ważne są koszty eksploatacyjne, które w ostatnich latach istotnie wzrosły. Jeśli nie zostaną dobrze oszacowane jeszcze przed podpisaniem umowy najmu, to na etapie pierwszego rozliczenia zaliczek najemcy mogą być zaskoczeni wysokością dopłat – ostrzega Jakub Kurek.

W ślad za tym rośnie rola zapisów kontraktowych, które pozwalają lepiej zabezpieczyć interesy najemców w zmiennym otoczeniu gospodarczym. – Doradzając naszym klientom, bardzo dużo uwagi poświęcamy zapisom dotyczącym indeksacji czynszu oraz form zabezpieczeń. W przypadku firm planujących skalowanie działalności w obiekcie, negocjujemy klauzule prawa pierwszeństwa najmu powierzchni albo gwarantowanej ekspansji, które pozwalają z wyprzedzeniem zabezpieczyć możliwość powiększenia magazynu na określonych warunkach – wyjaśnia Jakub Kurek.

Tego typu zapisy są szczególnie istotne dla operatorów logistycznych, rozwijających się wraz ze swoimi klientami i funkcjonujących w warunkach dużej zmienności skali operacji. – Możliwość ekspansji w ramach tego samego obiektu lub parku logistycznego pozwala rozwijać biznes bez konieczności relokacji. Z kolei bardziej elastyczne warunki najmu pomagają lepiej zarządzać ryzykiem w branży, w której zmienność popytu jest coraz większa – podkreśla Daniel Korbus.

W stronę świadomych decyzji

Rynek magazynowy dojrzewa i wyraźnie przesuwa się w stronę większej selektywności po stronie najemców. O wyborze obiektu coraz rzadziej decyduje jeden czynnik.

– To nie jest już rynek „bierz albo czekaj”, tylko przestrzeń do negocjacji i budowania wartości po obu stronach. Najemcy patrzą szerzej: analizują nie tylko czynsz, ale całkowity koszt użytkowania, elastyczność umowy i potencjał dalszego rozwoju. W tak złożonym procesie coraz większą rolę odgrywa wsparcie doradcze, które pomaga przełożyć potrzeby biznesowe na konkretne zapisy umowy – podkreśla Jakub Kurek. – Mamy zupełnie inny poziom dojrzałości rynku niż jeszcze kilka lat temu. W kolejnych latach ten kierunek będzie się umacniał – wraz z rosnącą rolą automatyzacji, efektywności operacyjnej i rozwiązań środowiskowych, które stają się standardem – podsumowuje dyrektor w Newmark Polska.

AI uderza w copywriterów. Liczba zleceń tekstowych spadła o 51,3%

W pierwszych pięciu miesiącach 2026 roku liczba zadań dla copywriterów i autorów tekstów na Freelancehunt spadła o 51,3 proc. rok do roku. Najmocniej skurczyły się formaty, które firmy najłatwiej mogą dziś przygotować samodzielnie z pomocą AI: klasyczny copywriting, rewrite i proste artykuły.

Według danych Freelancehunt liczba zadań w copywritingu zmniejszyła się o 59,1 proc., w rewrite’ach o 55,3 proc., w pisaniu artykułów o 48,0 proc., a w redakcji i korekcie tekstów o 34,8 proc. Dane nie pokazują końca rynku treści, lecz zmianę tego, za co klienci są gotowi płacić. Prosty szkic, opis produktu, podstawowy tekst SEO czy przeróbka gotowego materiału przestają być samodzielnym zleceniem.

AI nie kończy rynku tekstów. Kończy najtańszy model, w którym klient płacił głównie za poprawnie napisany szkic. Przewagę będą mieli autorzy, którzy potrafią pracować z wiedzą, faktami, źródłami i strukturą informacji, a nie tylko z liczbą znaków” — mówi Oleg Topchiy, założyciel Freelancehunt. 

Zmiana widoczna na platformie wpisuje się w szerszy trend użycia AI w Polsce. Według danych Eurostatu w 2025 roku 22,68 proc. osób w Polsce w wieku 16–74 lata korzystało z generatywnej AI w ostatnich trzech miesiącach. W grupie 16–24 lata odsetek ten wynosił 49,3 proc. To nie znaczy, że każda taka osoba szuka usług przez AI. Oznacza jednak, że narzędzia generatywne stają się częścią codziennego sposobu zadawania pytań, porównywania informacji i szukania odpowiedzi.

Dla marek ta zmiana ma praktyczne konsekwencje. Część pytań, które wcześniej trafiały wyłącznie do klasycznych wyszukiwarek, może trafiać do systemów AI: jaką usługę wybrać, czym różnią się oferty, komu zaufać, jakie rozwiązanie pasuje do konkretnego problemu. W takim środowisku nie wystarczy mieć tekst na stronie. Firma musi wiedzieć, jak jej oferta jest opisana, czy informacje o marce są spójne i czy mogą zostać poprawnie wykorzystane w odpowiedziach generowanych przez modele językowe.

Jednocześnie firmy dopiero uczą się pracy z AI. Według GUS w 2025 roku z technologii sztucznej inteligencji korzystało 8,7 proc. przedsiębiorstw w Polsce zatrudniających co najmniej 10 osób. Eurostat pokazuje bardzo podobny poziom — 8,4 proc. przedsiębiorstw deklarujących korzystanie z co najmniej jednej technologii AI. Powstaje więc luka: użytkownicy szybciej oswajają narzędzia AI niż wiele firm uczy się zarządzać tym, co systemy odpowiedzi wiedzą o ich ofercie.

Platformy freelancerskie są czułym barometrem popytu, bo nie mierzą deklaracji, tylko realne decyzje klientów. Jeżeli liczba prostych zadań tekstowych spada o połowę, to nie jest sygnał, że treść przestała być potrzebna. To sygnał, że klient przestaje kupować sam tekst, a zaczyna potrzebować uporządkowanej wiedzy, którą można bezpiecznie wykorzystać w sprzedaży, obsłudze klienta, wyszukiwarce i systemach AI” — mówi Valentyn Ziuzin, prezes zarządu Freelancehunt.

Ten kierunek może otworzyć nową niszę dla copywriterów, redaktorów i specjalistów od treści: pracę nad tym, jak marka jest rozumiana i przywoływana przez systemy odpowiedzi AI. W branży mówi się o tym jako o AEO, czyli Answer Engine Optimization. W praktyce chodzi o porządkowanie definicji, FAQ, porównań, opisów usług, baz wiedzy i materiałów eksperckich tak, aby były jasne, sprawdzalne i możliwe do wykorzystania przez ludzi, wyszukiwarki oraz modele językowe.

To inna usługa niż klasyczny tekst SEO sprzedawany za liczbę znaków. Wymaga zrozumienia branży, intencji użytkownika, źródeł, struktury informacji i ryzyka błędnej odpowiedzi o marce. Dlatego wyspecjalizowani autorzy mogą wyceniać taką pracę znacznie wyżej niż prosty copywriting — nie jako „napisanie tekstu”, lecz jako uporządkowanie wiedzy firmy pod klientów, wyszukiwarki i systemy AI.

Dane z raportu „Portret Freelancera 2025” pokazują, że wielu wykonawców ma już kontakt z tą zmianą od strony warsztatu. Z narzędzi AI korzysta 77,5 proc. aktywnych freelancerów badanych przez Freelancehunt, a 38,3 proc. używa ich regularnie. Sam dostęp do AI przestaje więc wyróżniać wykonawcę. Znaczenia nabiera to, czy potrafi on połączyć narzędzie z wiedzą, selekcją źródeł, odpowiedzialnością za końcowy materiał i zrozumieniem celu klienta.

Dla copywriterów oznacza to przesunięcie z prostego pisania w stronę pracy bliższej redakcji, researchowi i doradztwu informacyjnemu. Dla firm — konieczność sprawdzenia, czy ich wiedza o ofercie jest uporządkowana nie tylko dla klientów i wyszukiwarek, lecz także dla systemów AI, które coraz częściej stają się miejscem zadawania pytań o usługi, produkty i marki.

O metodologii

Analiza Freelancehunt obejmuje zmianę liczby zadań opublikowanych na platformie w kategoriach związanych z copywritingiem i pracą z tekstem w okresie styczeń–maj 2026 roku w porównaniu z okresem styczeń–maj 2025 roku. Uwzględniono kategorie: copywriting, rewrite, pisanie artykułów oraz redakcja i korekta tekstów. Dane pokazują zmianę liczby zadań na platformie Freelancehunt.

O raporcie 

Raport badawczy „Portret Freelancera 2025” został opracowany na podstawie badania zrealizowanego w grudniu 2025 roku. Zastosowano metodę ankiety online na próbie N=1100 aktywnych freelancerów. Badanie objęło Polskę oraz zagregowany region Europy Środkowo-Wschodniej (EŚW). 

Dane o korzystaniu z generatywnej AI przez osoby w wieku 16–74 lata oraz przez grupę 16–24 lata pochodzą z Eurostatu, rok 2025. Dane o korzystaniu z technologii AI przez przedsiębiorstwa pochodzą z GUS oraz Eurostatu, rok 2025.

PMI dla przemysłu w Polsce nadal po złej stronie mocy, ale z nadziejami

Majowy PMI dla polskiego przemysłu wzrósł do 49,4 pkt., co nadal oznacza pogorszenie koniunktury, ale w najłagodniejszym tempie od ponad roku. Na plus wyróżnia się wzrost produkcji, który pojawił się mimo utrzymującego się spadku nowych zamówień, wskazując na pierwsze oznaki stabilizacji. Jednocześnie słaby popyt – związany z niepewnością gospodarczą i wysokimi zapasami u klientów – wciąż ogranicza rozwój sektora. Choć presja kosztowa nieco osłabła, pozostaje wysoka, a wydłużenie czasu dostaw sygnalizuje na utrzymujące się napięcia w łańcuchach dostaw. W efekcie obraz polskiego przemysłu pozostaje mieszany: pojawiają się sygnały stabilizacji i poprawy aktywności, ale fundamenty ożywienia wciąż są kruche.