Maciej Drowanowski dyrektorem polskiego oddziału Coface

Maciej Drowanowski został powołany na stanowisko Dyrektora Oddziału w Polsce ubezpieczyciela należności Coface Austria Kreditversicherung AG oraz na stanowisko Prezesa Zarządu spółki Coface Poland Insurance Service. Tym samym przejął odpowiedzialność za zarządzanie działalnością Coface w zakresie ubezpieczenia należności na terenie Polski.

Maciej Drowanowski jest związany z grupą Coface w Polsce od 2002 roku. Przez ostatnie dziesięć lat współtworzył strategię i rozwijał działalność grupy w zakresie usług związanych z zarządzaniem należnościami. Do klientów grupy należą największe koncerny światowe, jak i krajowe przedsiębiorstwa.

W roku 2003 był współodpowiedzialny za wprowadzenie usługi ubezpieczenia należności, którą na polskim rynku Coface oferuje jako oddział zagranicznego ubezpieczyciela Coface Austria. Do chwili obecnej pełnił funkcję dyrektora zarządzającego Oddziału oraz wiceprezesa zarządu Coface Poland Insurance Service sp. z o.o. Jest także wiceprezesem zarządu Coface Poland Credit Management Services sp. z o.o. oferującej usługi informacji gospodarczej i windykacji B2B.

Ukończył Wydział Prawa Uniwersytetu w Białymstoku. Swoją karierę zawodową rozpoczynał w spółkach giełdowych jako rzecznik prasowy i sekretarz zarządu. W 2002 roku ukończył studia MBA na University of Buckingham w Wielkiej Brytanii. Uczestniczył, jako prelegent, w wielu konferencjach i seminariach poświęconych zarządzaniu i ubezpieczaniu należności.

PARP promuje telepracę

18 lutego dobiegnie końca projekt Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości „Telepraca – nowa forma organizacji pracy w przedsiębiorstwach”, którego głównym zadaniem jest propagowanie zdalnej formy zatrudnienia wśród właścicieli, kadry zarządzającej oraz pracowników przedsiębiorstw. W ramach działań na terenie całej Polski zostały przeprowadzone dofinansowane szkolenia, które trwały nieprzerwanie od kwietnia 2010 do grudnia 2011 roku.

Zwieńczeniem projektu była konferencja pt. „Telepraca – znaczenie dla rozwoju współczesnej gospodarki”, zorganizowana przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości. Przedstawiciele administracji rządowej i świata biznesu oraz specjaliści z zakresu doradztwa personalnego w piątek, 3 lutego, debatowali m.in. o uwarunkowaniach dla rozwoju elastycznych form zatrudnienia. Podczas spotkania uczestnicy mieli szansę poznać społeczne i gospodarcze znaczenie telepracy oraz zapoznali się z przykładami dobrych praktyk przedsiębiorstw, które wdrożyły model pracy zdalnej. Zaproszeni prelegenci zastanawiali się również nad znaczeniem telepracy dla rozwoju konkurencyjności przedsiębiorstw oraz próbowali znaleźć odpowiedź na pytanie, dlaczego Polacy boją się telepracy. Podczas konferencji wręczono również nagrody w konkursie na najlepszy projekt wdrażający telepracę.

Otwierając konferencję Prezes PARP Bożena Lublińska-Kasprzak podkreślała liczne zalety telepracy, jak: zapewnienie elastyczności czasu i miejsca pracy, redukcja kosztów pracy oraz większa efektywność pracowników.
– Jestem przekonana, że zwiększeniu popularności telepracy będzie sprzyjać rozwój technologii informatycznych – oceniła Bożena Lublińska-Kasprzak.

Joanna Nowakowska – p.o. Dyrektora Departamentu Rozwoju Kapitału Ludzkiego w PARP omówiła etapy realizacji projektu.
– Na początku, w lutym 2010 r., PARP wspólnie z Instytutem Badawczym MillwardBrown SMG/KRC przeprowadziła dogłębne badanie na temat telepracy. Wynikało z niego, że niemal 83% Polaków słyszało o „telepracy”. Chociaż tylko 3,2% przedsiębiorców zatrudniało telepracowników, chęć na zasadach pracy zdalnej deklamowało 11,2% respondentów, zaś 36,6% chciałoby pracować w systemie mieszanym – powiedziała Joanna Nowakowska.

Na podstawie tych badań została zrealizowana ogólnopolska kampania świadomościowa skierowana do przedsiębiorców, kadry zarządzającej i pracowników przedsiębiorstw oraz instytucji otoczenia biznesu. Jej głównym założeniem było przełamanie stereotypów w zakresie polityki zatrudnieniowej w firmie oraz popularyzacja korzyści wynikających z pracy zdalnej. Ponadto, w ramach usługi odbyło się w sumie 327 szkoleń w 14 województwach, zostało przeszkolonych 3481 osób (1967 kobiet, 1514 mężczyzn): właścicieli i pracowników mikro, małych i średnich przedsiębiorstw – łączna liczba firm, które wzięły udział w projekcie: 1216 (1045 mikro, 126 małych oraz 45 średnich przedsiębiorstw).

W trakcie piątkowej konferencji został rozstrzygnięty konkurs na najlepszy projekt wdrażający telepracę w przedsiębiorstwie. Do konkursu mogli przystąpić właściciele lub osoby upoważnione do reprezentowania mikro, małych i średnich przedsiębiorstw, będący uczestnikami usługi „Telepraca – nowa forma organizacji pracy w przedsiębiorstwach”, tj. osoby, które podpisały umowy przystąpienia do usługi i brały udział w szkoleniach i doradztwie.

Nagrodę I stopnia, uzyskując najwyższą liczbę punktów, otrzymało przedsiębiorstwo4PROFI-T Sp. z o.o. Nagrodę II stopnia przedsiębiorstwo Crosswords Factory Sp. z o.o. oraz BETA S.C.

Laureat nagrody I stopnia otrzymuje voucher o równowartości 30 000 złotych, laureaci nagrody II stopnia vouchery o równowartości 15 000 złotych każdy. Wygrane środki zostaną przeznaczone na przygotowanie wzorcowych stanowisk pracy zdalnej. Wyposażenie zostanie zakupione przez Organizatora konkursu niezwłocznie po otrzymaniu wykazu niezbędnych urządzeń i materiałów przekazanego przez Laureatów.

Patronat honorowy nad projektem objęli: PKPP Lewiatan, Mazowieckie Obserwatorium Rynku Pracy, Krajowa Izba Gospodarcza, Regionalna Izba Gospodarcza Łódź, Staropolska Izba Przemysłowo-Handlowa, 12 Urzędów Marszałkowskich, 12 Urzędów Miast, 17 Urzędów Miast.

Branża motoryzacyjna nie zamierza hamować w tym roku

60% producentów działających w branży motoryzacyjnej uważa, że realizacja nowych inwestycji w nadchodzących 12 miesiącach jest możliwa. Ponad połowa oczekuje, że w najbliższym czasie mogą zwiększyć się rynki zbytu i wielkość sprzedaży w ich przedsiębiorstwach. Dwie trzecie przedstawicieli firm zaznacza, że obecny system podatkowy, który ma wpływ na ceny samochodów w Polsce, powinien być zmieniony, aby lepiej stymulować popyt na nowe auta. Takie zmiany, w długiej perspektywie mogłyby również oznaczać większe wpływy do budżetu państwa – oceniają eksperci Deloitte, autorzy badania sektora motoryzacyjnego w Polsce.

Firma doradcza Deloitte już po raz drugi opublikowała raport, który zawiera wyniki analizy najważniejszych zagadnień stojących przed producentami operującymi w branży motoryzacyjnej w Polsce. Z przeprowadzonych wywiadów z przedstawicielami sektora wynika, że ubiegły rok był dla nich pomyślny pod względem rozwoju prowadzonej działalności. Ponad 70% respondentów potwierdziło, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy skala ich aktywności zwiększyła się. Niemal co trzeci z badanych wskazał, że zwiększenie to miało znaczący charakter. Co więcej, nikt nie sygnalizował, że dokonał w tym czasie znaczącego ograniczenia prowadzonej działalności, podczas gdy w 2010 r. 5% ankietowanych przyznało się do tego. Umiarkowany optymizm nie opuszcza też przedsiębiorców, gdy zostali oni zapytani o perspektywy zwiększenia rynków zbytu i wielkości sprzedaży w ciągu najbliższych 6 miesięcy. Niemal 60% respondentów przewiduje, że rynki sprzedaży będą się rozwijać a przychody wzrosną.

„Ocena ostatnich 12 miesięcy w oczach przedsiębiorców jest pozytywna. Źródeł optymizmu można upatrywać we wzroście zamówień na rynkach europejskich i ogólnej kondycji światowej gospodarki. Przewidywania dotyczące warunków prowadzenia działalności na początku bieżącego roku pozostają optymistyczne, jednak w dłuższej perspektywie widać niepewność przedsiębiorców, co do rozwoju sytuacji na światowych rynkach, szczególnie w związku z wahaniami nastrojów w strefie euro. Konsekwencją tego pozostaje ostrożność w podejmowaniu decyzji, szczególnie tych, które wymagają angażowania kapitału.”– mówi Tomasz Pałka, Menedżer w Dziale Doradztwa Podatkowego Deloitte.

Otwarte pozostaje pytanie, w jaki sposób pozytywne nastroje przedsiębiorców z branży motoryzacyjnej przełożą się na konkretne decyzje i działania. 65% osób badanych przez firmę doradczą Deloitte przyznaje, że w nadchodzącym roku inwestycje są możliwe – 33% z nich ocenia, że są nawet bardzo prawdopodobne. Oznacza to jednak znaczny spadek optymistycznych odpowiedzi w porównaniu do analogicznego badania przeprowadzonego przed rokiem – wtedy aż trzy czwarte przedsiębiorców planowało nowe inwestycje, a niemal 50% oceniło, że są bardzo prawdopodobne. W porównaniu z ubiegłym rokiem nieznacznie zwiększył się natomiast odsetek osób, które planują wzrost wydatków konsumpcyjnych, czyli związanych z infrastrukturą IT, dodatkowymi świadczeniami dla pracowników, remontami itp. Obecnie 34% przedsiębiorców ocenia, że wyda na ten cel więcej, podczas gdy w ubiegłym roku przekonanie takie wyraziło 30% badanych.

Porównując dwie edycje badania zbieżne są także odpowiedzi respondentów dotyczące zatrudnienia. W tym roku 38% badanych przewiduje wzrost liczby stanowisk w swojej firmie – a rok wcześniej taką opinię wyrażało 36% ankietowanych. Nieznacznie zwiększył się odsetek osób, które dopuszczają ograniczenie zatrudnienia – z 11% do 13%.

Stosunkowo nowym i ciekawym zagadnieniem z perspektywy polskiego rynku motoryzacyjnego jest produkcja oraz wprowadzanie na rynki lokalne samochodów o napędzie elektrycznym (tzw. EV). Stanowią one cały czas bardzo niewielki odsetek aut jeżdżących na drogach, co w polskich realiach przekłada się na roczną sprzedaż poszczególnych producentów liczoną co najwyżej w dziesiątkach sztuk. Znajduje to także odzwierciedlenie w badaniu zrealizowanym przez Deloitte – aż 53% badanych uważa, że trendy dotyczące większej popularności samochodów elektrycznych nie będą miały przełożenia na działalność ich firmy. Tylko 13% badanych ocenia, że nurt ten będzie miał realny wpływ na zamówienia oraz modyfikację produkcji.

Przedsiębiorcy ankietowani przez Deloitte zostali również zapytani o ich ocenę dotyczącą możliwych zmian w globalnym rynku motoryzacyjnym. Szeroko rozumiane zmiany właścicielskie w branży przewiduje aż 74% respondentów. Jednocześnie jednak aż 38% ogółu badanych zaznacza, że zmiany te nie dotkną firmy respondenta, ani podmiotów z jego grupy.

Niemal 80% respondentów ocenia negatywnie działający w Polsce obecnie system opodatkowania samochodów wprowadzanych na lokalny rynek – w tym aż 65% uważa, że system oparty na akcyzie powinien zostać zastąpiony innym, bazującym na parametrach ekologicznych. Podobnie jak w roku można ubiegłym zauważyć można niski poziom optymizmu dotyczący szans na wprowadzenie jakichkolwiek zachęt lub ułatwień dedykowanych bezpośrednio dla branży motoryzacyjnej w Polsce. Niemal 80% respondentów ocenia takie działania jako mało prawdopodobne lub zupełnie niemożliwe. Ta kwestia jest o tyle znacząca, że równolegle 65% badanych potwierdza, iż wprowadzenie zachęt lub pomocy skierowanej dla nabywców nowych samochodów w Polsce miałoby znaczący wpływ na polepszenie sytuacji branży w naszym kraju.

„Podjęcie w Polsce działań na rzecz stymulowania zakupu nowych samochodów przyniosłyby korzyści ekonomiczne, nie tylko dla ich użytkowników. Przede wszystkim, w długiej perspektywie, oznaczałoby to zwiększenie wpływów do budżetu państwa z tytułu rozszerzenia zatrudnienia oraz podniesienia nakładów inwestycyjnych podmiotów operujących w branży. Nie bez znaczenia jest fakt, że zastąpienie wysłużonych nierzadko aut nowymi modelami wpłynęłoby na poprawę ochrony środowiska i bezpieczeństwa na drogach. Potwierdzają to także wyniki naszego badania – dwie trzecie osób, które wzięły udział w ankiecie stwierdza, że obecny system fiskalny w Polsce powinien być zmieniony, w ten sposób by promować wymianę parku maszynowego na nowszy bardziej ekologiczny i bezpieczny” – dodaje Marek Turczyński, Partner w Dziale Audytu Deloitte.

Runicom pozyskał 2,8 mln zł na nowe inwestycje

Notowana na NewConnect spółka inwestycyjna Runicom S.A. zamknęła emisję obligacji zamiennych na akcje, pozyskując 2,8 mln zł. W przeprowadzonym przy udziale Runicom Corporate Finance procesie, nabywców znalazły wszystkie papiery Spółki oferowane w ramach emisji.

Emisja obligacji zamiennych na akcje serii G, o łącznej wartości 2,8 mln zł została przegłosowana przez Walne Zgromadzenie Runicom S.A. 2 stycznia br. Oprocentowanie papierów wynosi 14% w skali roku, a termin ich wykupu lub zamiany na akcje spółki przypada na 30 stycznia 2013 r. Środki z emisji zostaną przeznaczone na kolejne inwestycje kapitałowe zgodne ze strategią inwestycyjną Runicom S.A.

Jest to kolejna emisja dłużnych papierów wartościowych przeprowadzona przez Runicom S.A. w ostatnich trzech miesiącach. Tą drogą spółka pozyskała już blisko 7 mln zł, które to środki wykorzystuje do finansowania nowych przedsięwzięć inwestycyjnych.

Przy procesie emisji obligacji zamiennych na akcje Runicom S.A. doradzała powołana w połowie stycznia br. spółka zależna funduszu – Runicom Corporate Finance, wyspecjalizowana w zakresie poszukiwania sposobów finansowania spółek na rynku kapitałowym oraz dotychczasowy doradca finansowy Spółki – Sirius Corporate Solutions S.A.

Grupa KRUK SA wchodzi do Czech i na Słowację

KRUK International s.r.o. to nowa spółka na czeskim rynku zarządzania wierzytelnościami. Spółka należy do Grupy KRUK, będącej niekwestionowanym liderem w zakresie obsługi wierzytelności na rynkach Polski i Rumunii.

Od momentu rozpoczęcia działalności w Czechach do końca 2011 roku Grupa KRUK SA nabyła ponad 20 tys. wierzytelności o wartości nominalnej ponad 400 mln zł. dokonując zakupu m.in. od dwóch czołowych banków w Czechach. Obecnie KRUK International s.r.o. jest na etapie budowania relacji z partnerami biznesowymi i zamierza rozwijać swoją działalność na rynku czeskim w równie szybko tempie jak w Polsce i Rumunii.

„Rynek czeski jest dla nas bardzo atrakcyjny i widzimy tu dla siebie miejsce w czołówce branży.” – mówi Piotr Krupa, Prezes Zarządu Kruk S.A. „W związku z kryzysem gospodarczym także Czechom i Słowakom coraz trudniej regulować zobowiązania. Rośnie tym samym zapotrzebowanie na profesjonalne usługi zarządzania należnościami. Dzięki outsourcingowi wierzyciele mogą znacznie zmniejszyć koszty operacyjne i jednocześnie zwiększyć skuteczność odzyskiwania należności. Zadłużone osoby i firmy mogą przy tym uzyskać możliwość polubownego rozwiązania problemu długu i spłaty zaległości w miesięcznych ratach dopasowanych do możliwości ich domowego czy firmowego budżetu.” – podkreśla prezes Krupa.

KRUK wdraża w Czechach i na Słowacji unikatową i sprawdzoną już na rynkach polskim i rumuńskim strategię pro-ugodową. Daje ona możliwość spłacania należności w miesięcznych ratach i polubownego rozwiązania problemu długu.

„Nikt wcześniej nie stosował na czeskim rynku strategii prougodowej i nie edukował czeskiego społeczeństwa na taką skalę, jak robimy to od lat w innych krajach Europy Centralnej.” – mówi Vítězslav Kus, dyrektor Sprzedaży i Marketingu KRUK International s.r.o. „To nisza, którą wypełnimy też działaniami opartymi na zrozumieniu oczekiwań i możliwości osób zadłużonych oraz normalnym ludzkim podejściu.” – dodaje Kus.

KRUK International zaczyna w Czechach od obsługi wierzytelności bankowych. Docelowo firma chce świadczyć na rynku czeskim pełen zakres usług, podobny do tego, jaki kompleksowo oferuje w Polsce i Rumunii: od prewencji i monitoringu, przez windykację polubowną i sadową, aż po zakup portfeli należności.

Siłą Grupy jest wieloletnie doświadczenie oraz unikatowy know-how, ale również oparcie działalności zarządzania wierzytelnościami na badaniach społecznych zjawiska zadłużenia oraz postaw osób zadłużonych. KRUK stawia także na wysoką jakość oraz kulturę obsługi, przecząc stereotypom często towarzyszącym tej branży. „Tak obsługujemy osoby zadłużone, jak sami chcielibyśmy być traktowani, gdybyśmy znaleźli się w takiej sytuacji. To najkrótszy i najprostszy opis naszej strategii. My po prostu pomagamy spłacać długi.” – mówi Krzysztof Różycki, dyrektor zarządzający KRUK International s.r.o.

Inwestycje w Czechach i na Słowacji to nie ostatnie słowo w międzynarodowej ekspansji polskiej firmy windykacyjnej. W planach Grupy KRUK jest pojawienie się w nadchodzących latach na kolejnych rynkach Europy Centralnej w celu stworzenia największej firmy windykacyjnej w Europie Środkowej.

Weltbild członkiem IAB Związku Pracodawców Branży Internetowej

Weltbild Polska sp. z o.o. został członkiem Związku Pracodawców Branży Internetowej IAB Polska, zrzeszającego takie firmy, jak Agora, Axel Springer, Onet czy Interia.

Weltbild Polska to lider wśród firm wysyłkowych, właściciel ogólnopolskiej sieci księgarń i jednego z największych sklepów internetowych w kraju, wydawca książek pod markami Świat Książki i Weltbild. Firma specjalizuje się w sprzedaży książek, których ofertę uzupełniają filmy, płyty z muzyką i gry komputerowe, a także dekoracje, upominki, akcesoria pielęgnacyjne i zdrowotne, AGD i drobne sprzęty elektroniczne.

Sklep Wetlbild.pl – internetowy kanał sprzedaży spółki Weltbild – plasuje się w pierwszej trójce internetowych sprzedawców książek i mediów w Polsce. Każdego miesiąca odnotowuje ponad milion unikalnych użytkowników (źródło: Gemius Traffic).

„Wierzymy w potęgę e-commerce, a rozwój sklepu internetowego to jeden z naszych priorytetów. Chcemy współtworzyć rzeczywistość i dobre standardy, dlatego zamierzamy aktywnie włączyć się w prace IAB. W szczególności interesują nas grupy robocze zajmujące się e-mail marketingiem, promocją marki w internecie i oczywiście e-commerce. Jesteśmy ważnym graczem, wolimy miejsce przy stole niż na widowni” – mówi Paweł Wojciechowski, dyrektor marketingu Weltbild Polska.

Wizz Air przeniesie bazę operacyjną na lotnisko Warszawa/Modlin

Wizz Air, największy nisko-kosztowy i nisko-taryfowy przewoźnik lotniczy w Środkowej i Wschodniej Europie, poinformował dzisiaj o przeniesieniu z dniem 18 lipca 2012 r. całej warszawskiej bazy operacyjnej na uruchamiane wkrótce lotnisko Warszawa/Modlin.

Wizz Air zdecydował się na przeniesienie warszawskiej sieci i bazy operacyjnej z portu lotniczego im. F. Chopina do Warszawy/Modlin, w celu ograniczenia kosztów. Port lotniczy Warszawa/Modlin znajduje się w dogodnym punkcie na północ od stolicy. Dojazd samochodem z centrum zajmuje ok. 40 minut. Lotnisko będzie funkcjonować całodobowo we wszystkie dni tygodnia. Wizz Air będzie mieć możliwość opracowania bardziej elastycznego rozkładu lotów, bez ograniczeń, które występowały na lotnisku głównym. Najistotniejszy jest fakt, że koszty związane z operacjami na lotnisku Warszawa/Modlin będą znacznie niższe, co pozwoli przewoźnikowi na obniżenie cen biletów. Wszystkie te czynniki są zgodne z założeniami Wizz Air dotyczącymi zapewnienia klientom jak najlepszych warunków podróży przy zachowaniu przystępnych cen.

Bilety są dostępne już w cenie 125 zł (w jedną stronę, all inclusive). Aby uczcić zachodzące zmiany, Wizz Air oferuje klientom zniżkę w wysokości 20% od ceny biletu na wszystkie loty przychodzące i wychodzące obsługiwane przez lotnisko Warszawa/Modlin, obowiązującą do piątku 3 lutego, 2012. Aby skorzystać z okazji, zarezerwuj bilet na wizzair.com!
Klienci, którzy zarezerwowali już bilety na samoloty wylatujące z warszawskiego lotniska im. F. Chopina 18 lipca 2012 roku lub po tym terminie, zostaną bezpośrednio powiadomieni o zmianie.

„Wizz Air bardzo cieszy fakt, iż możemy obniżyć ceny biletów dla pasażerów korzystających z nowego lotniska Warszawa/Modlin. Wierzymy, że nasi klienci przyjmą z radością oszczędności, które teraz możemy zapewnić i po tej zmianie będą nam towarzyszyć.” – powiedział John Stephenson, wiceprezes Wizz Air.

„Dla wszystkich pracowników Portu Lotniczego Warszawa/Modlin jest to wyjątkowy dzień. Dzisiaj naprawdę poczuliśmy, że nasze lotnisko staje się żywym organizmem i że nasz kilkuletni wysiłek przynosi realne rezultaty. Wizz Air to znakomita marka, rozpoznawalna i ciesząca się uznaniem pasażerów. Decyzja o otwarciu połączeń z Lotniska Warszawa/Modlin przez tak znaczącego przewoźnika sprawia, że mamy szansę stać się kluczowym węzłem komunikacyjnym w kraju. Jednocześnie oznacza to wysoko postawioną poprzeczkę. Mamy świadomość, że musimy sprostać oczekiwaniom Wizz Air’a i jego klientów. Jestem przekonany, że wspólnie odniesiemy sukces.” stwierdził Piotr Okienczyc prezes Portu Lotniczego Warszawa/Modlin.

Styczniowe losowanie OFE za nami

W tym roku tylko cztery otwarte fundusze emerytalne brały udział w losowaniu przeprowadzonym 31 stycznia w Centrali ZUS. Na każdy z nich przypadła rekordowa liczba członów, która wcześniej nie wybrała funduszu samodzielnie.

W wyniku wtorkowego losowania, do otwartych funduszy emerytalnych zostało przydzielonych 177 097 ubezpieczonych. W losowaniu uczestniczyły cztery fundusze, tj. PKO BP Bankowy OFE, Generali OFE, AXA OFE, Allianz Polska OFE. Są to fundusze, które osiągnęły wyższe niż średnia stopy zwrotu w dwóch kolejnych okresach rozliczeniowych i zarządzają mniej niż 10 proc. aktywów netto wszystkich funduszy. Z losowania wyłączone zostały trzy największe (pod względem liczby członków) fundusze emerytalne. Do PKO, Generali oraz AXA przydzielono po 44 274 ubezpieczonych, natomiast Allianz ma od 31 stycznia 44 275 klientów więcej.

Losowanie obejmuje ubezpieczonych, którzy mimo takiego obowiązku nie wybrali samodzielnie otwartego funduszu emerytalnego. A obowiązek wyboru OFE mają wszyscy urodzeni po 31 grudnia 1968 r., którzy podjęli pierwszą pracę bądź rozpoczęli prowadzenie własnej działalności gospodarczej.

Losowanie jest przeprowadzane dwa razy w roku, tj. w ostatnim roboczym dniu stycznia i lipca. ZUS przed każdym losowaniem wysyła korespondencję, w której przypominania o niedopełnionym obowiązku. Tym razem o konieczności podpisania umowy z OFE zawiadomiono 311 tys. osób, z których duża część zdążyła przed losowaniem wybrać fundusz.

Wylosowane osoby zostaną poinformowane o przydziale do OFE przez właściwy fundusz. Informacje tą przekaże również sam ZUS.

M10 S.A. z portfela IQ Partners S.A. zadebiutuje na NewConnect

Dziewiąta spółka z obecnego portfela inwestycyjnego IQ Partners S.A. zadebiutuje 6 lutego na NewConnect. Będzie nią M10 S.A. prowadząca działalność badawczo-rozwojową i licencyjną w zakresie tzw. automatów oraz algorytmów inwestycyjnych (automated trading).

Spółka M10 planuje tworzenie systemów inwestycyjnych, ich wszechstronne testowanie, a następnie oferowanie grup (portfolio) takich automatów w formie licencji klientom zainteresowanym ich wykorzystaniem. M10 koncentruje się obecnie na pracach dotyczących przygotowaniach pierwszych automatów inwestycyjnych, w tym na pracach związanych z ich wszechstronnym testowaniem.

Na mocy uchwały Zarządu Giełdy Papierów Papierów Wartościowych, 6 lutego 2012 będzie pierwszym dniem notowania w alternatywnym systemie obrotu na rynku NewConnect akcji zwykłych na okaziciela spółki M10 S.A. o wartości nominalnej 0,10 zł każda: a) 2.000.001 (dwóch milionów jednej) akcji serii A, b) 16.000.000 (szesnastu milionów) akcji serii B.
IQ Partners zainwestowało w M10 S.A. w marcu 2011 roku i na dzień dzisiejszy posiada – pośrednio poprzez wehikuł inwestycyjny InQbe – 42,78% akcji w spółce.

M10 to – po Zakupy.com, Site, Acreo, Langloo, Power Price, Mobile Partner, Legal Stream, Igoria Trade – dziewiąta spółka z obecnego portfela IQ Partners, która zadebiutuje na NewConnect. Na tym rynku znajdują się również spółki E-kiosk oraz E-muzyka, z których wyjście nastąpiło na początku 2011 roku.

Prezesi oceniają szanse w 2012

Prezesi wierzą we wzrost przychodów własnych firm w 2012 r., choć negatywnie oceniają szanse na poprawę sytuacji gospodarczej na świecie

Według przeprowadzonego przez PwC 15. corocznego badania „CEO Survey 2012” blisko połowa z ponad 1250 ankietowanych prezesów firm na świecie spodziewa się dalszego spowolnienia gospodarki światowej w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Jedynie 15% oczekuje poprawy w bieżącym roku.

Mimo takiej oceny sytuacji gospodarczej, 40% zarządzających na świecie wyraziło pewność, że ich spółki odnotują wzrost przychodów w ciągu najbliższych 12 miesięcy, a szansę na poprawę wyników finansowych w tym roku widzi w sumie 84% ankietowanych. Stanowi to spadek w stosunku do 48% pewnych wzrostu w zeszłym roku, ale lekki ruch w górę, gdy poziom optymizmu porównamy z 2010 r., w którym głęboką pewność wyrażało zaledwie 31%.

W Polsce wahanie nastrojów jest jeszcze bardziej widoczne niż na świecie – obecnie jedynie 28% zarządzających jest „bardzo pewnych” wzrostu przychodów (w porównaniu z 66% rok temu), a 24% raczej lub w ogóle nie przewiduje osiągnięcia lepszych wyników w ciągu najbliższych 12 miesięcy (rok temu 6%). Najwięcej polskich ankietowanych weszło do grupy umiarkowanych optymistów, widzących mniejsze lub większe szanse na wzrost przychodów w 2012 r. (47%).

Największy spadek zaufania miał jednak miejsce w Europie Zachodniej, gdzie tylko 27% CEO jest pewnych wzrostu przychodów w swoich firmach (w porównaniu z niemal 40% w zeszłym roku). W Europie Środkowo – Wschodniej wciąż bardzo pewnych możliwości poprawy wyników finansowych w tym roku pozostaje 41% prezesów.

„Co ciekawe, zarządzający firmami na świecie wyrażają trzykrotnie większą pewność co do własnej zdolności generowania wzrostu niż istnienia takich możliwości po stronie gospodarki” – zauważa Olga Grygier – Siddons, prezes PwC w Polsce. „W dużej mierze wynika to ze świadomości, jak wiele pracy wykonano od początku kryzysu, aby przygotować przedsiębiorstwa do działania w trudnych warunkach. Wydaje się także, że tak długi cykl spowolnienia gospodarczego nauczył firmy, jak można działać w sposób jeszcze bardziej efektywny”.

Zaufanie długookresowe

W perspektywie długookresowej zaufanie ankietowanych również się obniżyło – na świecie 47% respondentów jest „głęboko przekonanych”, iż osiągną wzrost przychodów w ciągu następnych trzech lat, co stanowi spadek o 5% w stosunku do zeszłego roku. Mniej lub bardziej pewną szansę poprawy wyników w perspektywie 3 lat widzi natomiast w sumie 89% ankietowanych w badaniu globalnym (94% rok temu).

W Polsce w odniesieniu do horyzontu trzyletniego optymizm CEO jest nieznacznie wyższy niż w perspektywie 12 miesięcznej – 33% jest zdecydowanie pewnych, że poprawi wynik finansowy do 2015 r. Po raz kolejny możemy obserwować, że reakcje i zmiany nastrojów polskich menedżerów są bardziej gwałtowne od tych, które obserwujemy na świecie. W sumie 87% zarządzających polskimi przedsiębiorstwami widzi obecnie jedynie mniejszą lub większą szansę wzrostu w perspektywie trzech lat, podczas gdy w zeszłym roku aż 3/4 prezesów było wręcz pewnych poprawy wyniku.

Nastroje na innych kontynentach

Również w Indiach nastąpił zauważalny spadek zaufania – tylko 55% indyjskich prezesów jest głęboko przekonanych, że ich spółki odnotują wzrost przychodów. Stanowi to spadek w stosunku do 88% w zeszłym roku. W Stanach Zjednoczonych 41% ankietowanych jest głęboko przekonanych, że w krótkim terminie ich spółki odnotują wzrost (spadek z 45% w zeszłym roku). Wzrosło natomiast zaufanie wśród prezesów spółek w Afryce, gdzie 57% ankietowanych oczekuje wzrostu, podczas gdy w zeszłym roku było to 50%.

Zaufanie krótkoterminowe spadło również wśród ankietowanych w Azji i Oceanii, gdzie obniżyło się do 42% z 54% w zeszłym roku. Najwyższy spadek zaufania w regionie Azji i Oceanii odnotowano w Chinach, gdzie 51% ankietowanych – w porównaniu z 72% w zeszłym roku – jest „głęboko przekonanych” o wzroście.

„Trwający w Unii Europejskiej kryzys zadłużeniowy, obok innych czynników powodujących niepewność, obniżył wiarę we wzrost gospodarczy na całym świecie. Nawet dynamicznie rozwijające się gospodarki Azji czy Ameryki Łacińskiej nie są odporne na rzeczywistość przeciągającej się stagnacji ekonomicznej” – mówi prof. Witold Orłowski, główny doradca ekonomiczny PwC w Polsce.

Spodziewane zmiany zatrudnienia

Pomimo ostrożnych lub wręcz pesymistycznych ocen sytuacji gospodarczej, ponad połowa ankietowanych spodziewa się zwiększenia zatrudnienia w swoich przedsiębiorstwach w ciągu najbliższych 12 miesięcy.

W Polsce mniejszy optymizm dotyczący możliwości wzrostu w obecnej sytuacji gospodarczej przekłada się na bardziej ostrożne plany zatrudnieniowe – podczas gdy na świecie wzrostu liczby pracowników oczekuje 51%, a spadku tylko 18% firm, w Polsce zwiększenia zatrudnienia oczekuje już tylko 30%, a redukcji personelu aż 28% ankietowanych.

Pomimo panującej wciąż niekorzystnej sytuacji ekonomicznej, w ostatnim roku około połowa przedsiębiorstw ankietowanych przez PwC podnosiła zatrudnienie. W naszym kraju liczba pracowników wzrosła w 47%, a globalnie w 53% ankietowanych organizacji. Zdecydowana mniejszość firm, odpowiednio 22% w Polsce i 23% na świecie, decydowała się na redukcje zatrudnienia.

„Pozostaje mieć nadzieje, że spełnią się relatywnie dobre prognozy makroekonomiczne dla Polski i pozwolą przedsiębiorstwom na nieco bardziej aktywną politykę zatrudnieniową. Z drugiej strony należy pamiętać, iż według większości dostępnych prognoz na 2012 rok, wzrost gospodarczy będzie najprawdopodobniej niższy niż 3%. Jak do tej pory, co najmniej ten poziom był konieczny do osiągnięcia wzrostu zatrudnienia w naszym kraju” – zauważa prof. Witold Orłowski, główny doradca ekonomiczny PwC w Polsce.

Jeżeli spojrzymy na ankietowane przedsiębiorstwa w podziale na polskie firmy prywatne i firmy zagraniczne prowadzące biznes w Polsce, widać wyraźnie, iż polskie firmy – mniejsze i pozbawione wsparcia firmy – matki – są bardziej zachowawcze w realizowanej polityce kadrowej. Tylko 15% z rodzimych przedsiębiorców planuje zwiększać zatrudnienie, podczas gdy w zachodnich przedsiębiorstwach działających na naszym rynku prawie 40%.

Szanse i zagrożenia dla biznesu

Patrząc na to, co najbardziej niepokoi prezesów ankietowanych przez PwC – na pierwszym miejscu znajduje się niepewność wzrostu gospodarczego, którą to obawę w większym stopniu wyrażają zarządzający firmami w Polsce (87%), niż na świecie (80%). Wśród polskich przedsiębiorstw w ścisłej czołówce wyzwań znalazły się: wahania kursów walutowych (81% wobec 58% na świecie), bardziej agresywna polityka ze strony konkurencji (74% w Polsce – pytanie nie było uwzględnione w badaniu globalnym), niestabilne rynki kapitałowe (73% wobec 64% na świecie), zmiana popytu i zachowań konsumentów (69% wobec 50% na świecie) oraz inflacja (63% wobec 42% na świecie).

W badaniu widać większe niż przeciętnie zaufanie polskich prezesów wobec władz państwowych– są oni mniej niż inni zaniepokojeni reakcją władz na problem zadłużenia (w Polsce 62% wobec 66% na świecie), nadmiernym stopniem regulacji rynku (w Polsce 54% wobec 56% na świecie), czy tendencjami protekcjonistycznymi rządów (w Polsce 33% wobec 44% na świecie). Podobny jak przeciętnie na świecie stopień zaniepokojenia dotyczy występowania korupcji w życiu gospodarczym (w Polsce i na świecie po 34%).

Gdzie szukać możliwości wzrostu?

Prawie 1/3 ankietowanych na świecie zamierza szukać możliwości wzrostu poprzez zwiększanie udziału w dotychczasowych rynkach oraz rozwój nowych produktów i usług. Penetracja nowych rynków (18%) i podejmowanie wspólnych przedsięwzięć oraz wchodzenie w nowe alianse (10%) to – zdaniem respondentów w badaniu globalnym – również działania mogące zapewnić wzrost w najbliższych 12 miesiącach.

Tymczasem zarządzający firmami w Polsce upatrują okazji rozwojowych przede wszystkim w zwiększeniu udziału na obecnych rynkach (58% wobec jedynie 30% na świecie. Ponadto, rzadziej widzą szanse we wprowadzeniu nowych produktów lub usług (21% wobec 28%) oraz w rozwoju na nowych rynkach geograficznych (16% wobec 18% na świecie). Polscy ankietowani właściwie nie widzą dla siebie szans rozwojowych w nowych wspólnych przedsięwzięciach lub aliansach strategicznych (rozważane zaledwie przez 4% wobec 10% na świecie), nie dostrzegają też istotnych możliwości rozwoju poprzez fuzje i przejęcia (tu zainteresowanie ogranicza się do 1% wobec 12% na świecie).

„Konserwatyzm zarządzających firmami w Polsce w dużej mierze ma swoje uzasadnienie w obecnym stopniu rozwoju polskiej gospodarki. Dla polskich firm ekspansja na nowe rynki, zwłaszcza zagraniczne, jest ciągle bardziej ryzykowna, podczas gdy potrzeby polskich konsumentów wciąż nie są zaspokojone, co daje szanse na rozwój skoncentrowany przede wszystkim na tradycyjnych i lokalnych rynkach. Sytuacja ta będzie się najprawdopodobniej zmieniać wraz ze wzrostem nasycenia rynku lokalnego” – podkreśla Olga Grygier – Siddons, prezes PwC w Polsce.

W opinii ankietowanych na świecie (59%) rynki wschodzące są ważniejsze dla przyszłości ich spółek niż gospodarki bardziej rozwinięte. Za najbardziej rozwojowe uznano rynki krajów BRIC (Brazylia, Rosja, Indie i Chiny), a obok nich także USA i Niemcy. Generalnie, poproszeni o wymienienie trzech najważniejszych rynków rozwojowych, ankietowani wskazali ponad 60 różnych krajów. Polska znalazła się na 21 pozycji – z Europy Środkowo – Wschodniej wyżej w ocenie prezesów zakwalifikowała się tylko Rosja.

Czas na zmiany

Zmienna sytuacja gospodarcza i mniejsze możliwości organicznego rozwoju przedsiębiorstwa oznaczają konieczność zmiany – aż 69% zarządzających firmami na świecie i 64% w Polsce przewiduje, iż w ciągu najbliższych 12 miesięcy dokona modyfikacji strategii.

Sytuacja na poszczególnych rynkach zdecydowanie różnicuje priorytety prezesów – o ile na świecie obszarem, w którym CEO widzą potrzebę największych zmian w swoich organizacjach jest zarządzanie talentami (78%), o tyle w Polsce zajmuje ono na agendzie prezesów dopiero piąte miejsce (62% wskazań).

„Polskie firmy nadal nie odczuwają problemów z rekrutacją talentów – tylko mniej niż ¼ ankietowanych uważa, że zatrudnianie nowych osób jest w tej chwili trudniejsze niż wcześniej. Z jednej strony oznacza to, że jakość kapitału ludzkiego wciąż pozostaje silną przewagą konkurencyjną zarówno polskich przedsiębiorstw, jak i Polski, z drugiej jednak -zasługuje na głębszą refleksję. Łatwiejsza sytuacja na rynku pracy – z punktu widzenia dostępności pracowników – nie powinna bowiem zwalniać firm z zarządzania talentami i inwestycji w kapitał ludzki” – zauważa Olga Grygier –Siddons, prezes PwC w Polsce.

Na podobnym poziomie w Polsce i na świecie jest natomiast gotowość do inwestycji w badania i rozwój, zdolności innowacyjne i nowe technologie, które planuje ok. ¾ prezesów (jest to nr 1 na agendzie CEO w Polsce i nr 2 na świecie). Co ciekawe, polscy respondenci jako najważniejsze postrzegają przede wszystkim te innowacje, które mogą przynieść oszczędności w obecnych procesach (76% wobec 66% na świecie), lub zmienić aktualnie oferowane dobra i/lub usługi (69% wobec 54%). Zdecydowanie rzadziej natomiast wskazują na istotność innowacji prowadzących do powstania nowych produktów (56% wobec 68% na świecie), czy nowych modeli biznesowych (44% wobec 56%).

Prezesi na świecie są zgodni, iż w tak zmiennym otoczeniu biznesowym, większej uwagi wymaga zarządzanie ryzykiem (70% w Polsce czyli nr 2 na liście zmian i 67% na świecie – nr 4). Zmian wymaga także struktura organizacyjna (w tym fuzje i przejęcia) – taką potrzebę widzi 62% prezesów w Polsce i 72% na świecie (nr 3 na liście zmian w Polsce i globalnie). Zarządzający największymi przedsiębiorstwami zwracają także uwagę na korzyści płynące z reputacji firmy i zamierzają w większym stopniu koncentrować się na budowie zaufania do swojej organizacji (57% w Polsce i 50% na świecie).

W centrum uwagi ankietowanych na świecie wciąż pozostaje redukcja kosztów – 76% wskazało, że obcięło koszty w ciągu ostatnich 12 miesięcy, co stanowi spadek w stosunku do 84% w zeszłym roku. Może to świadczyć o tym, że działania restrukturyzacyjne wprowadzone w życie rok temu, przynoszą trwałe korzyści i przedsiębiorstwom udało się utrzymać niską bazę kosztową. Wciąż jednak 66% prezesów planuje ciąć koszty w ciągu najbliższych 12 miesięcy.