Integer.pl wchodzi z Paczkomatami 24/7 do Estonii

Grupa Integer.pl – operator i dostawca innowacyjnych rozwiązań pocztowo-kurierskich oraz usług z zakresu e-commerce – wchodzi z Paczkomatami 24/7 na rynek estoński. Jest to pierwszy w historii kontrakt między niezależnym, polskim operatorem a zagraniczną pocztą publiczną. Umowa z Eesti Post – mającą 98% udziału w lokalnym rynku pocztowym – obejmuje nie tylko zainstalowanie 38 paczkomatów, ale również partnerstwo technologiczne oraz doradztwo biznesowe i consulting w kwestii komercyjnego uruchomienia nowej usługi na terenie Estonii. Kontrakt został zawarty na mocy wygranego przez spółkę Integer.pl przetargu. Wartość I etapu realizacji zlecenia wynosi 950 tys. euro.

Umowa z estońską pocztą publiczną jest zapowiedzią deklarowanego przez Zarząd Integera mocnego wejścia w 2011 roku na międzynarodowe rynki. Do końca 2012 roku spółka planuje ekspansję Paczkomatów 24/7 do co najmniej 9 krajów Europy Środkowej i Wschodniej.

„Umowa z Eesti Post jest bez wątpienia przełomowym wydarzeniem nie tylko w historii naszej spółki, ale również w kontekście całego rynku pocztowego. Kontrakt z estońską pocztą publiczną jednoznacznie potwierdza, że innowacyjne technologicznie rozwiązania wdrażane przez Integer.pl deklasują nawet zagraniczną konkurencję. Nasze oferta zwyciężyła dzięki wysokim standardom technicznym urządzeń, jak też ich bezkonkurencyjnej funkcjonalności. Bez wątpienia możemy powiedzieć, że sama idea paczkomatów, jak też zaimplementowane rozwiązania techniczne prezentują światowy poziom w zakresie rozwoju usług pocztowo-kurierskich. Cieszymy się, że projekt Paczkomatów 24/7 został tak wysoko oceniony przez zagranicznych partnerów. Jest to niewątpliwy sukces Integera na arenie międzynarodowej” – powiedział Rafał Brzoska, prezes Grupy Integer.pl.

Estońska poczta publiczna obsługuje 98% lokalnego rynku w zakresie usług pocztowych. Kontrakt Integera z Eesti Post obejmuje dostarczenie 38 paczkomatów, ale zakłada jednocześnie możliwość systematycznego zwiększania liczby zamówionych urządzeń. Co ważniejsze, Integer.pl – poza produkcją i sprzedażą paczkomatów dla Eesti Post odpowiedzialny będzie również za opracowanie i wdrożenie strategii edukacyjnej i marketingowej, związanej z uruchomieniem paczkomatów na rynku estońskim.

„Oferując paczkomaty estońskiej poczcie publicznej zaprezentowaliśmy przetestowane i sprawdzone rozwiązanie. Mamy jednak świadomość, że wdrażanie tak innowacyjnych usług wiąże się z wielomiesięczną edukacją konsumentów, którzy – mimo potencjalnych udogodnień związanych z nowymi produktami – nie zawsze chętnie zmieniają swoje dotychczasowe upodobania i zachowania. My wiemy, jak to zrobić. Dlatego w ramach kontraktu oferujemy Eesti Post kompleksowe doradztwo biznesowe, technologiczne i marketingowe, pozwalające na skuteczne uruchomienie usługi Paczkomaty 24/7 na estońskim rynku” – dodaje Rafał Brzoska.

Pierwsze paczkomaty powinny pojawić się na ulicach największych miast Estonii już w lipcu 2011 roku.

W Polsce Integer.pl uruchomił dotychczas 420 paczkomatów na terenie całego kraju. Spółka planuje docelowo udostępnienie 800 urządzeń.

Adecco szuka 100 polskich specjalistów SAP… do pracy w Anglii

Właśnie rozpoczął się proces rekrutacji dla firmy HCL AXON (dywizji HCL Technologies), jednego z największych globalnych parterów firmy SAP na świecie, za który odpowiada Adecco Poland. Celem projektu jest zatrudnienie w HCL AXON w Londynie, stu doświadczonych specjalistów z Polski, którzy będą pracować przy wdrażaniu systemu SAP w największych globalnych firmach m.in. w Electrolux, GlaxoSmithKline czy też BP.

HCL AXON liczy na fakt, że właśnie informatycy z Polski będą bardzo zainteresowani rozwojem własnych kompetencji w obszarach, w których ciężko będzie zdobyć doświadczenie pozostając w kraju.

– Myśląc o własnym rozwoju w tak specjalistycznej dziedzinie jak wdrożenia systemu SAP, polscy informatycy w pewnym momencie muszą rozważyć podjęcia decyzji o pracy za granicą. Zdecydowana większość realizowanych w Polsce wdrożeń systemów klasy ERP to roll-out’y lub implementacje wybranych modułów rozwiązania. Inaczej jest w głównych siedzibach międzynarodowych korporacji mieszczących poza granicami Polski. Tam dokonuje się kompleksowych wdrożeń systemu. Stąd też uważam, że to duże wyzwanie i jednocześnie szansa rozwoju własnych kwalifikacji dla konsultantów z Polski – powiedziała Irena Pruszyńska Dyrektor Departamentu Pracy Stałej w Adecco Poland, odpowiedzialna za proces rekrutacji.

Globalny status firmy, jak w przypadku HCL Axon, gwarantuje możliwość szerszego spektrum doświadczeń dla jej pracowników. Firma bowiem czerpie kompetencje z wielu międzynarodowych projektów, które bardzo często pod względem innowacyjności, czy też skali nie były dotąd realizowane w Polsce.

– HCL AXON daje polskim konsultantom wyjątkową możliwość rozwoju zawodowego. Pracując w globalnej organizacji będą mogli pogłębiać swoją wiedzę merytoryczną wraz z najbardziej doświadczonymi konsultantami SAP w Europie. – powiedział Christian Bailey, Head of Global Operations HCL Axon.

W Polsce średnia płaca na tego typu stanowisku to ok. 10-12 PLN tys. brutto. W krajach UE widełki wynagrodzenia są bardzo szerokie, na pewno są to kwoty powyżej 15 tys. PLN brutto. Nieco większe stawki mają freelancerzy, gdyż za dzień pracy w projekcie stawka wynosi od 200-400 Euro. Jednak na samodzielne stanowisko mogą sobie pozwolić jedynie najlepsi z dużym doświadczeniem.

– Nasze pakiety będą konkurencyjne – zapewnia Christian Bailey.

HCL AXON jest jednym z największych globalnych parterów firmy SAP na świecie. Firma została założona w 1994 r. posiada swoje siedziby Europie, Stanach Zjednoczonych, Kanadzie oraz regionie Azji i Pacyfiku. Zatrudnia obecnie około 1650 pracowników, którzy dostarczają dedykowanych rozwiązań dla ponad 30 krajów na świecie. Przez ostatnie 10 lat firma HCL AXON wdrożyła ponad 350 systemów SAP i dostarczyła usługi dla ponad 500 dużych organizacji.

Adecco Poland poszukuje pracowników, którzy posiadają min. 4-letnie doświadczenie przy wdrażaniu systemu SAP oraz biegle porozumiewają się w języku angielskim.

Nowa usługa DHL Express i Gadu-Gadu

DHL Express Polska, wprowadził nową możliwość śledzenia losów przesyłek. Teraz informację, gdzie znajduje się przesyłka, klienci firmy mogą uzyskać także za pośrednictwem Gadu-Gadu, jednego z najbardziej popularnych komunikatorów na rynku. Opcja powstała przy współpracy z serwisem Allegro.

Nowa opcja śledzenia losów przesyłek DHL Express dostępna jest dla wszystkich użytkowników komunikatora Gadu-Gadu oraz klientów platformy handlowej Allegro. Tą drogą można śledzić przesyłki krajowe. Aby z niej skorzystać wystarczy dodać do kontaktów GG użytkownika o numerze 600 (Allegro) lub, w przypadku kupujących na Allegro, wpisać numer GG w ustawieniach konta Allegro. Klienci, w zależności od swoich potrzeb, mają do wyboru dwa rodzaje powiadomień. „Bądź na bieżąco: powiadomienia automatyczne” – klienci otrzymują komunikat po każdej zmianie statusu przesyłki lub „Na żądanie”, czyli zapytaj Gadu-Gadu, gdzie jest Twoja paczka – klient sam decyduje, kiedy chce otrzymać komunikat o aktualnym statusie jego przesyłki.

„Prosty i wygodny dostęp do informacji o tym, gdzie znajduje się przesyłka w czasie procesu transportowego, to jedno z podstawowych wymagań naszych klientów. Dlatego przez cały czas pracujemy nad wprowadzaniem kolejnych opcji w tym zakresie” powiedział Edwin Osiecki, wiceprezes ds. marketingu i sprzedaży DHL Express (Poland).

Jak klienci DHL Express mogą sprawdzić losy swojej przesyłki?

Klienci DHL Express, w zależności od swoich potrzeb i preferencji, informacje o losach przesyłek mogą otrzymywać za pośrednictwem różnych kanałów. Losy przesyłek międzynarodowych i krajowych można śledzić na www.dhl.com.pl. W przypadku przesyłek międzynarodowych lotniczych informację można także uzyskać wysyłając SMS na numer (+44) 77 20 33 44 55, dzięki aplikacji DHL Widget, DHL ProView (e:mail
i sms) oraz usługi DHL eTrack. W przypadku przesyłek krajowych klienci mogą otrzymać informacje e:mailowe o losach przesyłki za pośrednictwem aplikacji ePowiadomienie. Wszystkie opcje są bezpłatne.

Strategia Netii na lata 2012-2020

Netia zaprezentowała strategię na lata 2012- 2020. Spółka zakłada dalszy rentowny rozwój, m.in. poprzez zrównoważone inwestycje w sieci następnej generacji i osiągnięcie pozycji lidera w obszarze usług on-line w Polsce.

– Netia ma znaczący potencjał do dalszego wzrostu na rynku usług szerokopasmowych oraz szansę na odegranie aktywnej roli w konsolidacji polskiego rynku telekomunikacyjnego. Nasilająca się konkurencja, obejmująca coraz bardziej różnorodną grupę dostawców, zmiany w otoczeniu regulacyjnym a także rosnący popyt na coraz szybsze usługi dostępowe i wzrost znaczenia innowacyjnych, pakietowych usług multimedialnych, skutkuje potrzebą modernizacji istniejącej infrastruktury i budowy sieci następnej generacji (NGA) – powiedział Mirosław Godlewski, Prezes Netii – Stojące przez spółką wyzwania rodzą potrzebę zaprezentowania jasnej i klarownej wizji rozwoju po roku 2012, do kiedy obowiązuje aktualna, średnioterminowa strategia. Dlatego nową strategię do 2020 roku prezentujemy już teraz a kilkanaście najbliższych miesięcy będzie okresem realizacji wcześniej wyznaczonych celów i transformacji kluczowych projektów strategicznych – dodał Mirosław Godlewski.

Misja Netii 2020:
Dostarczamy Świat on-line

Wizja 2020:
Do 2020 roku Netia, w rentowny sposób, osiągnie pozycję Nr 1 w obszarze usług on-line w Polsce, poprzez:
– dostarczanie zintegrowanych i łatwych w użyciu rozwiązań
– oferowanie klientom najwyższej jakości obsługi
– zespół pracowników z pasją, inspirowanych wartościami Firmy

Netia zamierza budować przewagi konkurencyjne oraz tworzyć wartość dla akcjonariuszy w czterech głównych obszarach: Najwyższej satysfakcji i wartości klientów, Zintegrowanych rozwiązaniach, Nowoczesnej infrastrukturze i Efektywnej organizacji.

Zrównoważone inwestycje

Do 2020 roku Netia zakłada wzrost liczby klientów obsługiwanych na bazie sieci własnej, która zapewnia wyższe marże a jednocześnie kontynuację działalności w ramach dostępu regulowanego. W 2011 roku Netia zamierza zakończyć rozwój sieci LLU, posiadając łącznie 700 węzłów. Inwestycje w sieć następnej generacji (NGA) zostaną komercyjnie przetestowane przed ich rozpoczęciem. Spółka zakładaja, że w okresie najbardziej intensywnych inwestycji – przewidywanych na lata 2011-2013 – wydatki inwestycyjne wynosić będą poniżej 15 proc. rocznych przychodów. W kolejnych latach całkowite wydatki inwestycyjne sięgną ok. 10 – 12 proc. w relacji do przychodów.

Spółka planuje też zdecydowany wzrost liczby usług pakietowych, dzięki dalszemu postępowi sprzedaży usług multi-play, w tym usług telewizyjnych, które zostaną wprowadzone na szerszą skalę w tym roku.

Po 2012 roku Netia planuje wzrost przychodów rok-do-roku o ponad 2 proc., co skutkować będzie znaczącym wzrostem udziału spółki w rynku pod względem wartości. Również planowany udział Netii w rynku usług stacjonarnych wzrośnie z nieco ponad 11 proc. obecnie do co najmniej 15 proc. w 2020 roku. Po 2012 roku osiągana przez spółkę marża EBITDA utrzyma się w przedziale 26-28 proc., co powinno skutkować generowaniem wolnych przepływów pieniężnych w relacji do przychodów nadal na poziomie powyżej 10 proc.

Akwizycje a dystrybucja środków do akcjonariuszy

Zdaniem zarządu Netii, ekspansja poprzez akwizycje jest istotnym sposobem na podwyższenie w długim terminie wartości spółki, dlatego dopóki będą istniały możliwości znaczących akwizycji o charakterze konsolidacyjnym, spółka będzie się starała utrzymać „fundusz akwizycyjny:” na poziomie ponad 300 mln zł. Pozostaną też w mocy porozumienia w sprawie finansowania zewnętrznego, opiewające na kwotę 700 mln zł. Netia będzie też kontynuować akwizycje sieci ethernetowych przy wykorzystaniu własnych środków.
Jednocześnie zarząd zamierza przedstawić propozycję zwrócenia akcjonariuszom nadwyżki środków finansowych ponad poziom „funduszu akwizycyjnego” w formie wykupu akcji własnych i/lub wypłaty dywidendy.

Członek zarządu Netii przewodniczącym ECTA

Tom Ruhan, członek zarządu Netii i dotychczasowy wiceprzewodniczący ECTA (Europejskie Stowarzyszenie na rzecz Konkurencji w Telekomunikacji), został wybrany na prezesa tej największej w Europie organizacji, zrzeszającej operatorów alternatywnych i dostawców rozwiązań teleinformatycznych.

Tom Ruhan został powołany na stanowisko prezesa ECTA podczas głosowania, które odbyło się w dniu 18 stycznia br. Na stanowisku zastąpił on Hubertus’a von Roenne, dyrektora z firmy BT Global Services.

W najbliższych latach ECTA zamierza się koncentrować na implementacji w krajach członkowskich Unii Europejskiej nowych zaleceń Komisji Europejskiej dla sektora telekomunikacyjnego, w tym Rekomendacji NGA, która zakłada otwarcie na konkurencję sieci światłowodowych.

– Chcemy zadbać o to, aby konsumenci i firmy we wszystkich krajach UE mogli osiągać korzyści z konkurencyjnego rynku telekomunikacyjnego. Nie ma lepszego sposobu na pogodzenie konkurencyjności rynku ze stymulowaniem inwestycji szerokopasmowych niż wprowadzenie dostępu regulowanego na racjonalnych, niedyskryminujących warunkach – powiedział Tom Ruhan, Prezes ECTA.

– „Wybór Toma Ruhana na stanowisko prezesa ECTA podkreśla rosnącą rolę operatorów z naszej części Europy w kształtowaniu wspólnotowej polityki pro-konkurencyjnej w szeroko pojętym sektorze telekomunikacyjnym. Warto też zwrócić uwagę, że wybór ten następuje w roku, w którym Węgry i Polska przewodniczą UE. Ten wybór to też wyraz uznania dla dotychczasowej pracy naszego kolegi w zarządzie ECTA” – powiedział Mirosław Godlewski, prezes zarządu Netii.

Tom Ruhan pracuje w Netii od 2003 roku. Od 2006 roku jest członkiem zarządu spółki, odpowiedzialnym za kwestie prawne, regulacyjne oraz akwizycje. Wcześniej przez 12 lat pracował w jednej z największych kancelarii prawnych w Polsce, Wardyński i Wspólnicy. Tom Ruhan od ponad 7 lat reprezentuje interesy Netii w ECTA a od 2009 roku zasiada w zarządzie tej organizacji.

Informacje o ECTA

Europejskie Stowarzyszenie na rzecz Konkurencji w Telekomunikacji (ECTA – The European Competitive Telecommunications Association) powstało w 1998 roku. ECTA skupia europejskich alternatywnych operatorów telekomunikacyjnych, dostawców Internetu oraz dostawców usług i sprzętu dla sektora szeroko pojętej telekomunikacji. Stowarzyszenie zmierza do stworzenia takich warunków regulacyjnych, które pozwalają wszystkim dostawcom na prowadzenie równoprawnej walki konkurencyjnej, której efektem jest wzrost inwestycji oraz udostępnianie Europejczykom innowacyjnych usług. ECTA reprezentuje sektor nowoczesnych technik komunikacyjnych przed organami rządowymi i regulacyjnymi oraz stanowi forum wymiany doświadczeń pomiędzy poszczególnymi członkami organizacji. Członkowie ECTA, w tym operatorzy, dostawcy usług oraz sprzętu, a także stowarzyszenia i izby gospodarcze aktywnie uczestniczą w rozwoju polityki regulacyjnej, m.in. poprzez udział w organizowanych przez stowarzyszenie spotkaniach, konferencjach, seminariach oraz publikowanych opracowaniach, takich jak Broadband Sorecard czy Regulatory Scorecard.

Podczas tegorocznych targów Mobile World Congress w Barcelonie firma LG zaprezentowała pierwszy na świecie smartphone 3D

LG Optimus 3D jest pierwszym smartphonem oferującym użytkownikom urządzeń mobilnych wyjątkowe wrażenia trójwymiarowe. Najbardziej zaawansowany telefon LG będzie wyposażony w aparat z dwoma obiektywami, umożliwiający nagrywanie filmów 3D, ekran LCD pozwalający na wyświetlanie trójwymiarowych filmów bez okularów, jak również bogaty wybór form udostępniania, takich jak przewodowe HDMI i bezprzewodowe DLNA, pozwalających na udostępnianie treści 3D w dowolnym miejscu i czasie.

Ochrona środowiska wyzwaniem dla biznesu

70% spośród badanych przedsiębiorców jest zagubionych w kwestiach prawnych związanych z ochroną środowiska i obowiązkach, jakie na nich spoczywają w tym zakresie – wynika z najnowszego raportu „Ochrona środowiska i ekoinnowacje”, opracowanego na zlecenie Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.

Dlatego PARP planuje już wkrótce wprowadzić usługi ekodoradztwa, które przedsiębiorcy będą mogli uzyskać m.in. w ogólnopolskiej sieci ośrodków Krajowego Systemu Usług.

– W związku z wynikami raportu, PARP jeszcze w tym roku przedstawi nową, bezpłatną usługę dotyczącą proekologicznej działalności gospodarczej – powiedziała Bożena Lublińska-Kasprzak, Prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. – Usługa będzie świadczona przez wybranych w drodze konkursu wykonawców, którzy ją przetestują i wdrożą. Nowa oferta skierowana jest do małych i średnich przedsiębiorstw – dodała.

Jak wynika z raportu „Ochrona środowiska i ekoinnowacje”, polscy przedsiębiorcy w znacznej części nie rozumieją obowiązujących przepisów dotyczących ochrony środowiska. Do największych barier badani w tym zakresie właściciele firm zaliczają: 30% częste zmiany przepisów; 23% niezrozumiałość przepisów; 17% sprzeczność przepisów krajowych i europejskich.

KE potwierdza niezgodność polskich regulacji podatku od czynności cywilnoprawnych

Komisja Europejska, w pisemnych uwagach do sprawy polskiego podatnika, potwierdziła, że krajowe regulacje w zakresie opodatkowania PCC pożyczek od udziałowców w latach 2007-2008 były sprzeczne z zasadą „stand still”, naczelnymi celami dyrektywy 69/335/EWG oraz intencją ustawodawcy wspólnotowego.

Opodatkowanie podatkami pośrednimi od gromadzenia kapitału (w tym podatkiem od czynności cywilnoprawnych) w krajach UE reguluje dyrektywa kapitałowa. Jej celem jest zniesienie obciążeń kapitałowych, ograniczających swobodny przepływ kapitału pomiędzy państwami członkowskimi. Polski ustawodawca zgodnie z duchem tej dyrektywy zniósł, z dniem przystąpienia Polski do UE, podatek kapitałowy od pożyczek udzielanych spółkom przez ich udziałowców. Wprowadził go jednak ponownie 1 stycznia 2007 r. Dyrektywa kapitałowa pozwala państwom członkowskim pobierać podatek kapitałowy w odniesieniu do spornych czynności, ale jedynie wg tzw. „zasady kontynuacji”, czyli tylko tym państwom, które pobierały go z dniem 1 lipca 1984 r. i nie zaprzestały poboru po tej dacie. Polska raz rezygnując z obciążenia tym podatkiem i wprowadzając go ponownie, nie postępowała już zgodnie z tą zasadą.

15 marca 2010 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach skierował do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej pytanie prejudycjalne, dotyczące zgodności z prawem wspólnotowym polskich przepisów przewidujących w latach 2007-2008 opodatkowanie podatkiem od czynności cywilnoprawnych pożyczek udzielanych spółkom przez ich udziałowców. Tym samym sąd postawił pytanie, czy Polska nie naruszyła prawa wspólnotowego (w szczególności zasady stand still) najpierw, w dniu przystąpienia do UE, zwalniając spółki z obowiązku opodatkowania pożyczek od udziałowców podatkiem od czynności cywilnoprawnych, a następnie przywracając ten podatek od 1 stycznia 2007.

W toku prowadzonego przez Trybunał Sprawiedliwości postępowania Komisja Europejska przedstawiła swoje pisemne uwagi. Jednoznacznie wynika z nich, iż postępowanie Polski jest sprzeczne z charakterem zasady„stand still”, naczelnymi celami Dyrektywy 69/335/EWG i intencją ustawodawcy wspólnotowego. Konsekwentnie Komisja Europejska proponuje Trybunałowi odpowiedzieć na pytanie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach w następujący sposób: „Art. 4 ust. 2 (…) sprzeciwia się, aby państwo członkowskie wprowadziło z dniem 1 stycznia 2007 r. podatek kapitałowy z tytułu zaciągnięcia pożyczki przez spółkę kapitałową (…), w przypadku, gdy to państwo członkowskie uprzednio zrezygnowało z dniem rozpoczęcia obowiązywania tejże dyrektywy na jego terytorium (tj. 1 maja 2004 r.) z kontynuacji pobierania podatku z tytułu takich operacji.”.

„Argumenty zaprezentowane przez Komisję Europejską mogą mieć bardzo duże znaczenie dla pozytywnego dla podatników rozstrzygnięcia sprawy przez Trybunał Sprawiedliwości”– uważa Tomasz Konik, doradca podatkowy Deloitte, pełnomocnik polskiego podatnika w postępowaniu przed ETS.

„Komisja Europejska jednoznacznie poparła stanowisko polskich podatników. Liczymy na to, że pozytywny wyrok Trybunału Sprawiedliwości w tej sprawie może zapaść już na początku przyszłego roku” – dodaje Krzysztof Gil, doradca podatkowy Deloitte i pełnomocnik podatnika w postępowaniu przed ETS.

Kumulacja zmian w VAT dużym wyzwaniem dla przedsiębiorców

W styczniu 2011 r. w życie wchodzi szereg zmian związanych z wysokością stawek VAT. Przedsiębiorcy będą musieli włożyć wiele wysiłku, by dostosować się do nowych stawek podatkowych, a także wprowadzanej równolegle nowej klasyfikacji towarów i usług. Przepisy przejściowe, które mają pomóc w implementacji nowych zasad, nie wyjaśniają wszystkich wątpliwości, dlatego od nowego roku przedsiębiorcy będą musieli sami zmagać się z niejasnościami w prawie – oceniają eksperci firmy doradczej Deloitte.

1 stycznia 2011 r. w życie wchodzi pakiet przepisów zmieniających stawki VAT w Polsce. Bezpośrednio wynikają one przede wszystkim z ustawy z dnia 29 października 2010 r. o zmianie niektórych ustaw związanych z realizacją ustawy budżetowej. Na mocy jej zapisów podwyższone zostaną stawki VAT o 1 p.p. (tj. z 22% na 23% i z 7% na 8%) oraz pojawi się nowa stawka podatku w wysokości 5% na podstawowe produkty żywnościowe. Powyższe regulacje wprowadzone zostaną tymczasowo na okres 3 lat, do 31 grudnia 2013 r.

„Zmiana stawek podatku wymagała wprowadzenia przepisów przejściowych. Zgodnie z zasadą ogólną w nich przewidzianą, dla danej transakcji właściwa będzie stawka obowiązująca w momencie wykonania czynności (rozumianego jako faktyczne zakończenie świadczenia). Na przykład firma, która wykonuje usługi do 31 grudnia 2010 r. wystawia fakturę 2 stycznia 2011 r. Transakcja zostanie wykazana w deklaracji VAT za styczeń, ale ze stawką w wysokości 22%.” – wyjaśnia Przemysław Skorupa, starszy menedżer w Zespole VAT Deloitte.

Inna zasada obowiązuje przy opodatkowaniu przedpłat, zaliczek i rat. Wszystkie tego typu wpłaty dokonane w 2010 r. zostaną obciążone obecną stawką VAT. Przepisy przejściowe nie wyjaśniają jednak wszystkich wątpliwości. Problemy mogą pojawić się w przypadku rozliczania niektórych usług świadczonych przez dłuższy okres, jeżeli nie mogą one zostać uznane za tzw. usługi ciągłe. Dotyczy to przypadków, w których faktury wystawiane są „z góry”.

„Przykładem może być usługa serwisu oprogramowania, która rozpoczyna się 10 grudnia 2010 r., a kończy się 9 grudnia 2011 r. – jeżeli umowa nie zakłada, że będzie ona świadczona w kolejnych okresach rozliczeniowych. W takim przypadku usługa powinna zostać obciążona podatkiem VAT w wysokości 23%, chyba, że płatność za nią zostanie dokonana jeszcze w grudniu 2010 r. Dodatkowo, luki w przepisach przejściowych spowodują, że przedsiębiorcy niepewni jak zachować się w konkretnych przypadkach, mogą podejmować działania, które narażą ich na ryzyko podatkowe” – mówi Przemysław Skorupa z Deloitte.

„Kwestią wzbudzającą kontrowersje są zamówienia publiczne. Przedsiębiorcy przystępujący do przetargów, zgodnie z prawem wskazują jako kwotę należną kwotę brutto. Wraz z podwyżką stawki VAT o 1 p.p. będą zmuszeni pokryć ten 1% z własnych zasobów. W niektórych przypadkach może to przesądzić o rentowności całej inwestycji. Rozwiązaniem w tym przypadku może być zmiana wynagrodzenia w trybie przewidzianym w prawie zamówień publicznych. Jest ona jednak dopuszczalna tylko wówczas, gdy zamawiający przewidział taką możliwość jeszcze na etapie ogłaszania przetargu, co nie jest częstą sytuacją.” – mówi Joanna Stawowska, Partner w Zespole VAT Deloitte.

Oprócz wprowadzenia wyższych stawek VAT z początkiem 2011 roku, w życie wchodzi także nowa klasyfikacja towarów i usług. Dla przedsiębiorców oznacza to, że z dnia na dzień mogą płacić inny podatek od produkowanych przez siebie wyrobów czy oferowanych usług. Jest to zmiana niezależna od podwyższenia podatku VAT, jednak konieczność dostosowania się do niej wprowadza dodatkowe obciążenie dla przedsiębiorców. Tym bardziej, że brak jest bezpośredniego przejścia pomiędzy klasyfikacjami PKWiU z 1997r. na PKWiU z 2008r.

„W początkowym okresie będzie funkcjonowało kilka stawek podatku na przykład stawka 23%, 22%, 8%, 7%, 5%, 3%, 0%. Księgowe systemy informatyczne nie są przygotowane na tak wiele różnych stawek podatku oraz jednoczesną zmianę klasyfikacji z PKWiU 1997 na PKWiU 2008. Ich dostosowanie może zająć nawet kilka miesięcy. W związku z tempem zmian przedsiębiorcom bardzo trudno jest rzetelnie przygotować się do nich” – podsumowuje Joanna Stawowska z Deloitte.

Wraz z początkiem nowego roku zmianie ulegną zasady odliczania podatku VAT zarówno z tytułu nabycia samochodu „z kratką”, jak i zakupu paliwa do niego. Od 1 stycznia 2011 r. odliczenie podatku w przypadku aut do 3,5 tony będzie możliwe tylko w wysokości do 60%, przy czym nie więcej niż 6.000 zł. Dodatkowo, w związku z sytuacją ekonomiczną, planowane jest tymczasowe wyłączenie odliczenia VAT z tytułu nabycia paliw do tzw. samochodów „z kratką”.

Duże zmiany nastąpią także w opodatkowaniu usług medycznych. Według obecnie obowiązujących przepisów zwolnieniu z VAT podlegają usługi w zakresie ochrony zdrowia. Z nowym rokiem zwolnienie to będzie dotyczyć zakresu opieki medycznej, jeżeli związany on będzie z profilaktyką, ratowaniem, poprawą oraz przywracaniem do zdrowia. Objęta będzie także profilaktyka zdrowotna i terapeutyka. Zwolnieniu podlegały będą usługi świadczone przez publiczne i prywatne ZOZ, a także m.in.: lekarzy, pielęgniarki oraz pozostałe osoby wykonujące inne zawody medyczne. Zawężenie zakresu stosowania zwolnienia spowoduje, iż niektóre specyficzne usługi medyczne zostaną objęte stawką 23%.

Branża motoryzacyjna przyspieszy w 2011

5 % firm z branży motoryzacyjnej w Polsce planuje podjęcie nowych inwestycji w 2011 r., a 1/3 z nich zapowiada zwiększenie zatrudnienia. Przedsiębiorcy z tego sektora patrzą w przyszłość z optymizmem – spodziewają się wzrostu sprzedaży, a co za tym idzie większych przychodów w nadchodzących 12 miesiącach – wynika z najnowszego raportu firmy doradczej Deloitte, przygotowanego na podstawie badania firm polskiego sektora motoryzacyjnego.

Celem badania firmy Deloitte była diagnoza stanu branży motoryzacyjnej w Polsce oraz perspektyw jej rozwoju w najbliższej przyszłości. Pierwsza część ankiety dotyczyła podsumowania mijającego roku. Połowa badanych przedsiębiorców stwierdziła, że w tym czasie zwiększyła swoją działalność, a co piąty z respondentów wskazał, że było to powiększenie na dużą skalę. Jedynie w 5% przypadków doszło do istotnej redukcji zakresu działalności.

„Sektor motoryzacyjny cechują bardzo pozytywne nastroje, dotyczące końca roku 2010 oraz początku 2011. To ważne, ponieważ na tej podstawie podejmowane będą decyzje inwestycyjne dotyczące najbliższej przyszłości. Interesujące jest, że dobre nastroje kształtowane są przez sam rynek, a nie dzięki zachętom dla nabywców nowych samochodów, jak to miało miejsce w wielu krajach.”- stwierdza Marek Turczyński, dyrektor w dziale audytu Deloitte.

Mijający rok obfitował w liczne wydarzenia, które mogły mieć wpływ na sektor motoryzacyjny w naszym kraju. Respondenci w badaniu zostali zapytani o to, czy trudności innych firm lokalnych, działających wramach grupy przełożyły się na samodzielność decyzyjną polskich oddziałów. Aż 63% badanych stwierdziło, że kłopoty zagranicznych filii miały wpływ na działalność oraz decyzje podejmowane w stosunku do podmiotu polskiego. „Polskie firmy odczuły nacisk na poprawę wyników finansowych zagranicznych podmiotów powiązanych, w szczególności na pokrycie kosztów stałych, których skala względnie wzrosła, w związku ze zmniejszoną produkcją i niższymi przychodami przedsiębiorstw. Istniała także presja na transfer wolnych środków pieniężnych do innych podmiotów w danej grupie.” – dodaje Tomasz Pałka, menedżer w dziale doradztwa podatkowego Deloitte.

Z badania przeprowadzonego przez Deloitte wynika także, że przedsiębiorcy optymistycznie oceniają perspektywy dla własnego biznesu w nadchodzącym roku. Ponad 50% z nich przewiduje, że w najbliższych 6 miesiącach rynki zbytu będą się powiększać, a wielkość sprzedaży wzrośnie. Może to być związane z planowanymi na kolejny rok inwestycjami. Aż trzy czwarte wszystkich ankietowanych oceniło, że rok 2011 będzie okresem rozwoju, niemal połowa stwierdziła, że inwestycje są niemal pewne. Zmiany te pociągną za sobą wzrost zatrudnienia. Jedna trzecia przedsiębiorców deklaruje, że w najbliższym czasie będzie potrzebowała dodatkowych kadr. Tylko 11% respondentów twierdzi, że będzie zmuszona zmniejszyć poziom zatrudnienia. „Wyniki dotyczące planowanego wzrostu zatrudniania są optymistyczne, ale należy mieć na uwadze specyfikę rynku motoryzacyjnego, który w określonej części korzysta z pracowników tymczasowych. Przedstawione dane, dotyczącą wszystkich członków załogi, niezależnie od formy ich zatrudnienia. Trzeba pamiętać, że w przypadku personelu stałego wahania w poziomie zatrudniania będą mniejsze niż dla pracowników tymczasowych.” – dodaje Marek Turczyński z Deloitte.

Optymistyczne nastroje przedsiębiorców, biorących udział w badaniu Deloitte, nie dotyczą jednak zmian w otoczeniu legislacyjnym branży motoryzacyjnej. 62% respondentów spodziewa się, że w nadchodzącym roku będzie stosowana bardziej restrykcyjna ocena rozliczeń podatkowych. Znikomy odsetek badanych ocenia, że w tym obszarze pojawi się bardziej łagodne podejście do podatników.

„Obowiązujące w Polsce przepisy nadal pozostają niejasne i nieprecyzyjne, co w konsekwencji może powodować różne interpretacje takich samych zdarzeń gospodarczych. Oznaczać to może inne skutki podatkowe dla tych samych sytuacji. W takim wypadku przedsiębiorcy obawiają się fiskalnego podejścia władz skarbowych i podatkowych oraz interpretowania przepisów na ich niekorzyść.” – komentuje Tomasz Pałka z Deloitte.

Podobny pesymizm wyrażają ankietowani zapytani o to, czy w najbliższych 12 miesiącach przewidują wprowadzenie w Polsce jakichkolwiek zachęt, ułatwień lub ulg dedykowanych dla sektora motoryzacyjnego. Jedynie 6% respondentów uważa, że tego typu zachęty mogą zostać wprowadzone w nowym roku, jednocześnie aż 71% badanych stwierdza, że jest to raczej mało prawdopodobne.

„To największy przejaw jednomyślności przedsiębiorców w naszym badaniu. Dodatkowo, trzy czwarte ankietowanych zauważa, iż wprowadzenie zachęt lub pomocy skierowanej dla nabywców nowych samochodów w Polsce miałoby wpływ na polepszenie sytuacji w branży.” – dodaje Tomasz Pałka z Deloitte.