Przegląd wydarzeń następnego tygodnia

0

Ostatni tydzień czerwca nie obfituje w kluczowe wydarzenia makro. Napięcia w globalnym handlu powinny pozostać na pierwszym planie, a ich wpływ na biznes może zostać potwierdzony w danych z USA, Niemiec i Kanady. W Nowej Zelandii RBNZ powinien utrzymać stopę procentową bez zmian.

Przyszły tydzień: indeks zaufania konsumentów, PCE Core z USA, Ifo z Niemiec, HICP z Eurolandu, RBNZ, Poloz z BoC

USA

W USA kalendarz nie oferuje publikacji największego kalibru. Sprzedaż nowych domów (pon), zamówienia na dobra trwałe (śr), czy trzeci odczyt PKB (czw) raczej nie ruszą dolarem. Indeks zaufania konsumentów (wt) będzie się liczył, jeśli wskaże na silne pogorszenie nastrojów, co jednak nie jest oczekiwane. Inflacja PCE (pt) powinna wskazać, że presja cenowa w gospodarce wzmacnia się, ale powoli i roczny wskaźnik raczej pozostanie poniżej celu 2 proc. Uwaga będzie też poświęcona przemówieniom członków Fed: Bostic i Kaplan (wt), Rosengren (śr), Bullard i Bostic (czw). Ostatnie prognozy Fed wskazały na rosnące poparcie dla jeszcze dwóch podwyżek w tym roku i każdy komentarz w tym kierunku powinien wpływać na rynkowe oczekiwania, wspierając dolara.

Strefa euro

W Europie niemiecki indeks Ifo (pon) rzuci więcej światła na stan gospodarki, choć w obliczu napięć handlowych i słabych wyników przemysłu można spodziewać się spadku indeksu. Wstępny szacunek czerwcowej inflacji (pt) prawdopodobnie wskażą na przyspieszanie, choć będzie to związane przede wszystkim z wyższymi cenami ropy naftowej. Za to inflacja bazowa ma się osłabić, przypominając, że EBC nie ma obecnie podstaw, by rezygnować z gołębiego nastawienia, co może pociągnąć EUR niżej.

Wielka Brytania

Finalna rewizja PKB za I kw. z Wielkiej Brytanii będzie miała znaczenie, jeśli przyniesie korektę w górę, o co na tym etapie jest bardzo trudno. Poza tym funt wchodzi w tydzień z solidnym bagażem optymizmu w postaci jastrzębiego przekazu BoE, zakończenia parlamentarnej batalii wokół Brexitu oraz wygaszenia presji aprecjacyjnej USD. Razem stwarza to fundament do mocniejszego odbicia od ośmiomiesięcznych dołków.
W Polsce spodziewamy się obniżenia stopy bezrobocia do 6 proc. z 6,3 proc., co podkreśli dobrą sytuację na rynku pracy, choć dla rynku walutowego nie będzie to miało większego znaczenia. Żeby fundamenty mogły pomagać złotemu, wpierw potrzeba stabilizacji apetytu na ryzyko, o co w minionym tygodniu było trudno. Jednak ostatnie uspokojenie, jeśli zostanie przniesione na ostatni tydzień czerwca, powinno pozwolić na umocnienie złotego poniżej 4,30 za euro.

Czytaj również:  Ropa naftowa wciąż drożeje. Polska gospodarka u szczytu koniunktury?

Japonia

W Japonii spodziewane są słabe odczyty sprzedaży detalicznej (czw) i produkcji przemysłowej (czw), do czego skłaniają rozczarowujące wskaźniki koniunktury. To może oferować minimalny impuls do osłabienia jena, choć większe znaczenie powinny mieć zmiany na rynku długu i akcji. Eskalacja wojny handlowej USA-Chiny zawsze jest ryzykiem, ale bez tego powrót rynku akcji do wzrostów lub rajd rentowności długu USA będą ciągnąć USD/JPY wyżej.

Australia