Przy tej dynamice budownictwa i przemysłu zagrożony 3,8% wzrost

0

Produkcja sprzedana przemysłu wzrosła w maju 2016 r. o 3,5 proc. r/r, produkcja budowlano-montażowa ciągle spada – podał GUS.

Komentarz dr Małgorzaty Starczewskiej-Krzysztoszek, głównej ekonomistki Konfederacji Lewiatan

Przemysł rośnie w porównywalnym tempie do pierwszych miesięcy 2015 r. – w ciągu 5. miesięcy 2016 r. wzrósł o 4,0 proc., w zeszłym roku w tym samym okresie o 4,1 proc. Utrzymanie takiego, raczej przeciętnego, tempa wzrostu produkcji sprzedanej przemysłu nie daje szans na wzrost PKB na założonym w budżecie państwa na 2016 r. poziomie 3,8 proc. Tym bardziej, że budownictwo jest ciągle w dołku – w ciągu 5. miesięcy produkcja budowlano-montażowa spadła o 12,5 proc. r/r. A przedsiębiorcy budowlani mówią, że poziom zadłużenia firm rośnie.

Ponieważ pieniędzy na rynku na projekty budowlane jest mniej (nie uruchomione środki unijne), to wyścig o zlecenia które się pojawiają jest coraz większy. Skutkuje to obniżaniem cen przez firmy budowlane do poziomu nie pozwalającego na pokrycie kosztów. Efektem będą bankructwa firm budowlanych, szczególnie tych mniejszych. Obraz zatem nie jest optymistyczny.
Przemysł tworzy ok. 25 proc. PKB, a razem z budownictwem 1/3 polskiego PKB, więc to jak dynamicznie rośnie ich produkcja i sprzedaż ma kluczowe znaczenie dla wzrostu gospodarczego w Polsce.

W maju wzrost odnotowało 25 działów przemysłu, a 9 zamknęło miesiąc spadkami produkcji sprzedanej, w tym dział naprawa, konserwacja i instalowanie maszyn i urządzeń (spadek o 10,5 proc.). Do spadków w dziale wydobywanie węgla kamiennego i brunatnego, czy w dziale wytwarzanie i zaopatrywanie w energię elektryczną, gaz, parę wodną i gorącą wodę zdążyliśmy się już „przyzwyczaić”, i znamy ich źródła.

Natomiast spadek w dziale naprawa, konserwacja, a szczególnie instalowanie maszyn i urządzeń, niepokoi i potwierdza, że mamy problemy z inwestycjami. Instalowanie maszyn i urządzeń to bowiem część składowa procesu inwestycyjnego. W grupie rosnących działów przemysłu GUS nie pokazuje także produkcji maszyn i urządzeń, co jest kolejnym źródłem niepokoju wskazującym na osłabienie inwestycji. Rośnie jednak kolejny miesiąc z rzędu produkcja wyrobów tekstylnych ( o prawie 18 proc.), ale tę trudno uznać za produkcję o wysokim stopniu przetworzenia i wysokiej wartości dodanej. Rośnie także kolejny miesiąc z rzędu produkcja sprzedana komputerów, wyrobów elektronicznych i optycznych, a także pojazdów samochodowych. Wyjątkowo silnie wzrosła w maju br. produkcja artykułów spożywczych. Zapewne w przewidywaniu zwiększonego popytu wynikającego z dochodów gospodarstw domowych z programu 500+.

Czytaj również:  Europejskie banki w słabej kondycji mimo dobrej sytuacji w gospodarce. Czekają je duże zmiany

Na GUS-owskiej liście rosnących w maju br. działów przemysłu nie ma głównych branż eksportowych, m.in. wspomnianych maszyn i urządzeń, mebli, chemii, wyrobów z surowców niemetalicznych, urządzeń elektrycznych. Miejmy nadzieje, że nie oznacza to osłabienia wzrostu eksportu.
Majowe wyniki przemysłu nie są złe, jednak dynamika spowalnia, szczególnie w branżach eksportowych. Coraz większym niepokojem napawa sytuacja w budownictwie. Nie wydaje się, aby efekt 500+ poprawił znacząco tę sytuację.

Konfederacja Lewiatan