Raport Adecco: Polacy potrafią nie to, czego oczekuje rynek pracy

0

Kompetencje pracowników nie nadążają za zmianami jakie niesie rozwój technologii – wskazują eksperci Adecco. Brak współpracy między uczelniami i biznesem to problem, który może wyhamować rozwój naszej gospodarki. Jakich umiejętności brakuje Polakom? Jak poprawić efektywność kształcenia?

Czym jest niedopasowanie umiejętności? To luka pomiędzy umiejętnościami zawodowymi danej osoby a wymaganiami rynku pracy. Niedopasowanie staje się głównym wyzwaniem gospodarek Europy Środkowo-Wschodniej, wpływając na produktywność i wydajność przedsiębiorstw oraz szanse na budowanie dobrobytu w przyszłości.

Ze względu na rekordowo niską stopę bezrobocia, pracodawcy mają coraz większy problem ze znalezieniem pracowników. Dotyczy to zarówno wyspecjalizowanych kadr, jak i ludzi o niższych kwalifikacjach. Jednocześnie bez zatrudnienia pozostaje w Polsce ponad milion osób zdolnych do pracy. To, co wydaje się nielogiczne, znajduje swoje uzasadnienie właśnie w niedopasowaniu kompetencji do potrzeb.

Kompetencje jutra

W raporcie „Kompetencje przyszłości – czwarta rewolucja przemysłowa w Europie Wschodniej”[1] wydanym przez Adecco w ramach cyklu Inovantage, eksperci wskazują jakie kompetencje będą kluczowe dla biznesu jutra.

Kluczowe kompetencje twarde
w Europie Wschodniej
Kluczowe kompetencje miękkie
w Europie Wschodniej
  • Zarządzanie strategiczne w IT
  • Inżynieria mechaniczna
  • Obsługa wózka widłowego
  • Marketing i reklama
  • Inżynieria lotnicza
  • Pozycjonowanie w wyszukiwarkach (SEO)
  • Cyberbezpieczeństwo
  • Analityka danych
  • Analiza finansowa
  • Kreatywność
  • Przywództwo i zarządzanie kryzysowe
  • Wytrwałość i odporność
  • Elastyczne rozwiązywanie problemów
  • Wzajemne zrozumienie kulturowe
  • Przedsiębiorczość
  • Umiejętność analizowania danych
  • Zręczność i szybkie uczenie się

 

– Póki co, polska gospodarka boleśnie odczuwa deficyty niektórych spośród tych kompetencji – mówi Anna Wicha. – Jako kluczowy partner HR wielu spośród największych firm w Polsce, na co dzień rekrutujemy na stanowiska każdego szczebla. W branżach inżynieryjnych czy IT, szukanie pracowników staje się coraz bardziej wymagające. Jednocześnie na rynku jest wiele osób, których umiejętności nie pasują do potrzeb pracodawców – dodaje.

Autorzy raportu, na podstawie przeprowadzony badań, przygotowali listy zawodów, w których szczególnie brakuje rąk do pracy i takich, w których jest ich nadmiar. Kogo polskie firmy potrzebują najbardziej? Na szczycie piramidy – co nie powinno dziwić – są specjaliści IT. Na rynku brakuje jednak również specjalistów z dziedziny ochrony zdrowia, managerów, inżynierów, wykwalifikowanych pracowników fizycznych oraz nauczycieli i wykładowców przekazujących wiedzę w kluczowych dla gospodarki obszarach. Na liście zawodów, w których specjalistów mamy aż nadto, znaleźli się m.in. pracownicy przemysłu spożywczego, pracownicy z sektorów obróbki drewna, leśnictwa i rybołówstwa, a także socjologowie i kulturoznawcy.

Ucz się albo rynek pracy o Tobie zapomni

– Konieczność zmian w edukacji jest oczywista – komentuje wyniki badania Anna Wicha. – Trudno jednak w dobie tak szybkich zmian technologicznych wymagać od uczelni, by programy nauczania były idealnie wpasowane w potrzeby gospodarki, które ujawnią się po pięciu latach. To okres jaki statystyczny młody człowiek spędza na studiach. Dlatego, kluczowe jest rozwijanie umiejętności miękkich – przydatnych zawsze, podstaw które posłużą jako baza do dalszego kształcenia oraz kształtowanie otwartości na „lifelong learning” czyli nieustanne poszerzanie swoich kompetencji – wskazuje Anna Wicha.

Czytaj również:  Kazachstan wysoko w rankingu konkurencyjności

Podobne zdanie o kluczowych kierunkach edukacji ma Krzysztof Martyniak, socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego.

– Ludzie, widząc co mogą osiągnąć lub stworzyć dzięki już zdobytym informacjom, będą we własnym zakresie poszerzać taką wiedzę – na wszystkich etapach życia – jeśli stanie się ona niewystarczająca. To podstawa zasady  „lifelong learning” – mówi Martyniak. – Kolejne wyzwanie szkolnictwa, to rozwój u młodych osób umiejętności miękkich/społecznych, współpracy w grupie i kreatywności – związanych z kapitałem społecznym i kulturowym. Na świecie nie ma wielu wizjonerów, ale za to mnóstwo fantastycznych osiągnięć było efektem efektywnej pracy grupy ludzi – efekt synergii – dodaje.

Lepszego czasu na zmiany nie będzie?

Autorzy raportu „Kompetencje przyszłości – czwarta rewolucja przemysłowa w Europie Wschodniej” wskazują kilka rekomendacji, które mogą przyczynić się do znacznego ograniczenia niedopasowania umiejętności do potrzeb biznesu. Eksperci Adecco podkreślają istotność:

  • Kształcenia w miejscu pracy i przyuczania do zawodu jako sposobu, by efekt edukacji odpowiadał na potrzeby przedsiębiorstw, dając jednocześnie młodym ludziom cenne pierwsze doświadczenie.
  • Uczenia się przez całe życie, jako niezbędnego w czasach szybkich przemian technologicznych i gospodarczych.
  • Mobilności zawodowej, która umożliwia firmom znalezienie talentów, których potrzebują, mimo niedoborów na lokalnym rynku pracy.
  • Różnorodności pracowników (ze względu na płeć, wiek, pochodzenie geograficzne i kulturowe), a także różnorodności umów o pracę i form zatrudnienia

Bez głęboko idących zmian, gospodarki krajów Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Polski, mogą już wkrótce znaleźć się w pułapce. Panująca na rynku koniunktura nie powinna nas usypiać, bowiem zmiany gospodarcze zachodzą błyskawicznie i to, co dziś wydaje nam się zagrożeniem mało realnym lub odległym może szybko stać się codziennością. By nadążać za światowymi trendami i w dalszym ciągu zmniejszać różnice w poziomie rozwoju i poziomie życia pomiędzy Polską, a krajami Europy Zachodniej, musimy wykorzystać sprzyjające warunki i zmienić sposób myślenia o przygotowywaniu młodych ludzi do wejścia na rynek pracy.

– Optymistycznie wierzę, że jesteśmy w doskonałym momencie do zmian na lepsze w wielu sferach naszego życia – mówi Krzysztof Martyniak. – Z gospodarki płyną dobre dane makroekonomiczne, a stopa bezrobocia jest na rekordowo niskim poziomie. Rynek chłonie pracowników jak gąbka, a w wielu branżach pracodawcy są skłonni na własną rękę przyuczać do zawodu osoby niemal bez doświadczenia, ale z potencjałem nabywania kompetencji. Lepszego czasu na zmiany w szkolnictwie może już długo nie być – podsumowuje ekspert.

[1]  https://bit.ly/2JTWqaG