Już po FOMC

Już po FOMC 1

Wczoraj poznaliśmy komunikat Komitetu do Spraw Otwartego Rynku (FOMC) po dwudniowym posiedzeniu, który wskazywał na to, że podwyżka w 2016 roku będzie, jednak dopiero pod koniec roku. Rezerwa Federalna lekko zasugerowała, że na wrześniowym posiedzeniu do podwyżki stóp procentowych nie dojdzie, dlatego też dolar amerykański od wczorajszego posiedzenia znalazł się pod presją sprzedających.

Już po FOMC 2

Na interwale dziennym indeksu dolara najbliższa strefa popytu znajduje się w przedziale wahań 95.80-96.20. Dopiero jej przerwanie doprowadziłoby do rozpoczęcia kolejnej fali wyprzedaży amerykańskiej waluty na szerokim rynku.

Mateusz Groszek
Analityk Rynków Finansowych

Raport BIG InfoMonitor: Dłużnik alimentacyjny

Niesolidni rodzice chwytają się różnych sposobów, aby uniknąć płacenia alimentów na dzieci: ukrywają dochody pracując w szarej strefie, przepisują majątek na inne osoby, tak by komornik nie mógł nic wyegzekwować, przekazują od czasu do czasu symboliczne sumy, aby uniknąć kary więzienia grożącej za uporczywe uchylanie się od łożenia na dziecko. Dzięki wpisom do Rejestrów Dłużników BIG, dłużnikom alimentacyjnym nie udaje się całkowicie ukryć.

Odkąd gminy zaczęły wprowadzać dłużników alimentacyjnych do bazy BIG InfoMonitor – 14,4 proc. takich wpisów, należących do ponad 75 tys. osób zostało ujawnionych w udostępnianych raportach. A to dlatego, że coraz więcej firm, również niefinansowych, chcąc zmniejszyć ryzyko strat sprawdza potencjalnych klientów na listach dłużników, zanim podpisze z nimi umowę. W tym celu pobierają raporty na ich temat. W BIG InfoMonitor, statystycznie co dwie sekundy powstaje, raport o solidności płatniczej osoby fizycznej lub firmy. Tylko w 2015 r. BIG InfoMonitor wystawił ponad 16,6 mln takich dokumentów. W ten właśnie sposób, zapytania banków i innych firm, w ciągu ostatnich

8 lat, objęły ponad 75 tys. dłużników alimentacyjnych. Poza dziećmi o ich długu alimentacyjnym dowiedzieli się też inni, bo okazuje się, że nawet najbardziej zatwardziali i zakamuflowani dłużnicy alimentacyjni od czasu do czasu zmuszeni są wyjść z cienia. W chwili, gdy chcą np. zaciągnąć kredyt lub pożyczkę, kupić coś z odroczonym terminem płatności czy też wziąć w abonamencie telefon, dostęp do telewizji kablowej bądź internetu i jeśli znajdują się w Rejestrze Dłużników BIG to zamiast realizacji planów spotka ich rozczarowanie.

Jedyną metodą na zniknięcie z rejestru jest całkowita spłata zadłużenia. Częściowa spłata powoduje jedynie obniżenie kwoty zaległości odnotowanej w BIG.

– Ważny jest każdy sposób ograniczający bezkarność osób nie wywiązujących się z ciążącego na nich obowiązku alimentacyjnego. Ich postępowanie prowadzi do znacznego obciążenia budżetu państwa oraz budżetów jednostek samorządowych.

Łączne długi 278 799 niesolidnych rodziców znajdujących się w Rejestrze BIG InfoMonitor przekroczyły już 9 miliardów złotych. Jednak ostatecznie to nie państwo i samorządy są najbardziej poszkodowane w tej sytuacji lecz dzieci, które nie otrzymują należnych im świadczeń – mówi Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.

Raport - Dłużnik alimentacyjny lipiec 2016
* Badanie przeprowadzone przez Pactor metodą CATI, na ogólnopolskiej reprezentatywnej 1000-osobowej próbie Polaków w wieku pow. 18 lat, w lutym 2016 r.

Skuteczne sankcje wobec dłużników alimentacyjnych są bardzo ważne, bowiem jak wynika z badania „Moralność finansowa Polaków”* rodakom łatwo znaleźć usprawiedliwienie dla nadużyć, których dopuszcza się wielu rodziców unikających łożenia na swoje dzieci.

– Niestety sankcje moralne nie u wszystkich Polaków działają tak, jak życzyłaby sobie tego większość społeczeństwa – zwraca uwagę Andrzej Roter, dyrektor generalny Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce, która we współpracy z Instytutem Filozofii i Socjologii PAN oraz w partnerstwie z BIG InfoMonitor zleciła przeprowadzenie badań dotyczących „Moralności finansowej Polaków”. Badanie pokazuje, że niemal co czwarty Polak (23,2 proc.) jest gotów usprawiedliwić częstą zmianę rachunków bankowych, aby uniknąć zajęcia pieniędzy przez komornika”. 28,3 proc. z nas nie miałoby skrupułów „przepisując majątek na rodzinę, by uciec przed wierzycielem” i aż 35,6 proc. mogłoby wytłumaczyć „pracę na czarno, aby uniknąć ściągania długów z pensji”. To m.in. te trzy nieuczciwe sposoby postępowania powodują, że ściągalność alimentów w Polsce nie przekracza 20 proc.

Raport - Dłużnik alimentacyjny lipiec 2016– Niska jakość wywiązywania się ze zobowiązań alimentacyjnych to jedno z finansowych wyzwań, przed jakimi staje w Polsce każdy kolejny rząd. Rośnie bowiem skala wydatków budżetu na pomoc osobom wychowującym dzieci bez wsparcia drugiego rodzica. W konsekwencji wyzwaniem dla każdego kolejnego rządu jest to, jak wpływać na poprawę kondycji moralnej Polaków w obszarze finansowym, byśmy jako społeczeństwo nie musieli ponosić wysokich kosztów takich niemoralnych zachowań – dodaje Andrzej Roter.

Liczba dłużników alimentacyjnych i kwota zadłużenia w regionach

Od poprzedniego kwartału, czyli od końca marca, liczba dłużników alimentacyjnych zwiększyła się we wszystkich województwach. W bazie BIG InfoMonitor przybyło ich 10 615 i jest teraz w sumie prawie 279 tys. Najbardziej liczba dłużników alimentacyjnych wzrosła w Wielkopolsce i w Lubuskiem, odpowiednio o 11,8 proc. oraz o 9,8 proc. Najmniej dłużników alimentacyjnych przybyło w województwach: świętokrzyskim, podkarpackim i podlaskim od 1,4 do 1,8 proc.

O prawie kolejne 0,5 miliarda złotych wzrosła też kwota zadłużenia z tytułu niepłaconych alimentów, przekraczając tym samym już 9 mld zł.

Tak jak w przypadku zmiany liczby dłużników, największy jej wzrost miał miejsce w woj. wielkopolskim – o prawie 14 proc., ponad 79 mln zł oraz w woj. lubuskim ponad 11 proc. – 23,5 mln zł.

Najwięcej dłużników alimentacyjnych nadal zamieszkuje województwo śląskie, mazowieckie i dolnośląskie. Najwyższa kwota zadłużenia alimentacyjnego tym razem należy do Mazowsza. Śląsk, niechlubny lider zestawienia na koniec marca, znalazł się na drugim miejscu. Ale to nie na Mazowszu czy Śląsku istnieje największe prawdopodobieństwo spotkania rodzica wpisanego do Rejestru Dłużników BIG za niepłacenie alimentów, lecz na Warmii i Mazurach oraz Pomorzu Zachodnim. Właśnie w tych częściach Polski Północnej, na 1000 dorosłych mieszkańców 13-tu stanowią niesolidni alimenciarze. W woj. kujawsko-pomorskim i pomorskim jest ich blisko 12-tu na 1000 dorosłych mieszkańców, a w lubuskim i dolnośląskim ponad 10-ciu. Średnia dla kraju to 9 dłużników alimentacyjnych na 1000 dorosłych Polaków.

Raport - Dłużnik alimentacyjny lipiec 2016Liczba gmin przekazujących informacje o dłużnikach alimentacyjnych

Na 2 468 gmin funkcjonujących w Polsce, obecnie 2 281, umieszcza informacje o dłużnikach alimentacyjnych w rejestrze prowadzonym przez BIG InfoMonitor. Zgodnie z przepisami, gminy mają obowiązek wpisywania do wszystkich biur informacji gospodarczej w Polsce, rodziców, za których świadczenia wypłaca Fundusz Alimentacyjny. Wiele gmin nadal jednak tego nie robi, inne z kolei wprowadzają jedynie część danych. Tymczasem widać, że wpisy dają efekty. Z analiz BIG InfoMonitor wynika, że w trakcie ostatniego kwartału udało się odzyskać 0,8 mld zł zaległych alimentów.

Raport - Dłużnik alimentacyjny lipiec 2016Średni dług alimentacyjny przypadający na osobę

Średnia wartość zobowiązania z tytułu niezapłaconych alimentów przypadająca na jednego dłużnika alimentacyjnego, od końca marca do końca czerwca 2016 roku wzrosła o 527 zł i wynosi obecnie 32 301 złotych. Kwota jest zawrotna, stanowi równowartość dwuletniej aktualnej płacy minimalnej netto (1355 zł) oraz równowartość ponad 7 lat wypłat przeciętnego świadczenia z Funduszu Alimentacyjnego (374 zł). Jest to również niemal 5,5 roku korzystania z programu 500+ na jedno dziecko. Średnie zadłużenie zwiększyło się w 15 województwach, nieznacznie spadło jedynie w Małopolsce do kwoty 34 438 zł. Nadal najwyższe jest w Lubelskiem i po wzroście o 36 zł wynosi teraz 37 209 zł. Powyżej krajowej średniej wypada aż 10 województw. Przeciętny dług alimentacyjny jest niższy od prezentowanego dla Polski w województwach: łódzkim, opolskim, warmińsko-mazurskim, dolnośląskim, śląskim i lubuskim.

Raport - Dłużnik alimentacyjny lipiec 2016Rekordziści alimentacyjni

Na koniec czerwca 2016 roku, najbardziej zadłużoną osobą w Polsce z powodu niepłaconych alimentów okazał się 48-letni mężczyzna z województwa zachodniopomorskiego. Jego dług alimentacyjny przekroczył 470 tys. zł. Kolejny wojewódzki rekordzista alimentacyjny mieszka w Małopolsce i winny jest dziecku ponad 448 tys. zł. W sumie szesnastu rekordzistów, po jednym z każdego województwa ma do oddania 5,8 mln złotych. Są to wyłącznie mężczyźni – najmłodszy ma 33 lata, najstarszy 64. Ogólnie wśród dłużników alimentacyjnych zdecydowanie dominują ojcowie – jest ich ponad 95 proc. wśród wpisanych do BIG InfoMonitor za niepłacenie na dziecko.

Raport - Dłużnik alimentacyjny lipiec 2016Akcja „Odzyskuj Alimenty”

Nie tylko jednostki samorządu terytorialnego, ale również każda osoba prywatna posiadająca wyrok sądowy, może wpisać do Rejestru BIG dłużnika alimentacyjnego. W ramach promocyjnej akcji „Odzyskuj Alimenty” wpis dłużnika alimentacyjnego do BIG InfoMonitor przez osobę prywatną kosztuje jednie 1 zł zamiast 69 zł. Akcja, zainicjowana w maju 2015 roku przez BIG InfoMonitor, ruszyła z myślą o osobach wychowujących dzieci bez wsparcia drugiego rodzica oraz Funduszu Alimentacyjnego, a jest ich większość. Według szacunków organizacji kobiecych, w Polsce blisko milion dzieci nie otrzymuje alimentów, a pomoc Funduszu dostaje jedynie około 330 tys. z nich. Konsekwencją korzystania z Funduszu Alimentacyjnego jest też wprowadzanie danych o rodzicach dłużnikach do BIG-ów. Zgodnie z prawem gminy są zobligowane, aby osoby, które Fundusz wyręcza w utrzymaniu dzieci, tra_ły do wszystkich Rejestrów Dłużników BIG w Polsce. W przypadku pozostałych niesolidnych rodziców, dokonanie takiego wpisu spoczywa w rękach opiekunów niealimentowanymi dziećmi.

Ponad 200 tysięcy zł odzyskanych alimentów dzięki akcji BIG InfoMonitor

W ciągu 13 miesięcy, od uruchomienia akcji, do BIG InfoMonitor zgłosiło się prawie 650 osób zainteresowanych wpisaniem dłużnika alimentacyjnego do rejestru. W sumie wprowadziły do BIG InfoMonitor długi o wartości ponad 3 mln zł. Do tej pory udało im odzyskać 206 tys. zł.

Raport - Dłużnik alimentacyjny lipiec 2016

Prof. R. Bugaj: Europa dwóch prędkości mniej groźna dla Polski niż udział w strefie euro

CEO Magazyn Polska

Posiadanie własnej waluty zamortyzowało wpływ światowego kryzysu na polską gospodarkę i tak samo może być buforem w nadchodzących latach. Zdaniem ekonomisty prof. Ryszarda Bugaja brak członkostwa w strefie euro grozi wprawdzie wpadnięciem do grupy krajów europejskich drugiej prędkości, ale oznacza to mniej niekorzystnych zjawisk i konsekwencji niż w razie przystąpienia do Eurolandu.

– Stan polskiej gospodarki będzie w ogromnym stopniu zależeć od tego, co będzie się działo na świecie. Na szczęście mamy własną walutę i istnieje możliwość amortyzowania za pomocą kursu ewentualnego spadku obrotów w gospodarce światowej, tak jak to było już od 2008 roku – mówi agencji informacyjnej Newseria Inwestor prof. Ryszard Bugaj, ekonomista. – Nasza waluta została zdewaluowana o ok. 1/3. Dzięki temu eksport liczony w walutach obcych obniżył się, ale w walucie krajowej ten eksport się nie obniżył, a nawet wzrósł.

Przed ośmiu laty dolar kosztował dwa złote, o połowę mniej niż obecnie. Parę miesięcy później był już droższy o 75 proc. Podobnie stało się w przypadku euro, które w ciągu pół roku urosło z 3,2 zł do 4,6 zł. Dzięki temu choć eksport liczony w obu walutach był w 2009 roku niższy niż w 2008 (136,6 mld dolarów wobec 171,9 oraz 98,2 mld euro wobec 116,2 rok wcześniej), to w złotych eksporterzy odnotowali wzrost z 405 mld do 423 mld zł.

– To jeden z kluczowych powodów, choć niejedyny, dla których moim zdaniem Polska nie powinna w dającym się przewidzieć czasie wstąpić do strefy euro – uważa Bugaj.

Podkreśla, że trudno przewidywać, czy warto przyjąć wspólną walutę w dalszej perspektywie, bo nie wiadomo nawet, jak długo strefa euro będzie istniała w obecnym kształcie.

– Obserwujemy w tej chwili wzrost krytycyzmu w stosunku do podstawowych założeń strefy euro. Jest możliwe, że czołówka krajów Unii Europejskiej – Niemcy, Francja, Holandia – może wybrać strategię ucieczki do przodu i możemy zostać wśród krajów drugiej prędkości – przewiduje prof. Bugaj. – Myślę jednak, że zagrożenie pozostania w tej drugiej prędkości to nie jest zagrożenie tak ważne i negatywne, żeby wstąpić do strefy euro, bo to by było jeszcze mniej korzystne.

Europa dwóch prędkości to idea powstała kilka lat temu, zakładająca ściślejszą integrację i współpracę części państw Unii, głównie tych starszych i bogatszych. Spekuluje się, że gdyby idea ta została wprowadzona w życie wcześniej, do brexitu by nie doszło, co może spowodować powrót do prób realizacji tej idei w obawie przed kolejnymi referendami i ucieczkami płatników netto. Pozostałe kraje, w tym prawdopodobnie Polska, znalazłyby się poza tym elitarnym kręgiem.

– Powinniśmy skupić wysiłki polskiej dyplomacji, Polski jako kraju, na tym, żeby zagwarantować sobie w przypadku podziału Unii Europejskiej na dwie prędkości tego, żeby pobyt w tej drugiej prędkości był możliwie komfortowy – podsumowuje ekonomista.

P. Kowalski (Fitch Polska): Rating Polski ma perspektywę stabilną. Szanse na jego zmianę lub nie są takie same

 Piotr Kowalski, prezes zarządu polskiego oddziału agencji ratingowej Fitch

Utrzymanie przez Fitch Ratings perspektywy oceny wiarygodności kredytowej Polski na niezmienionym poziomie świadczy o tym, że agencja spodziewa się, że zarówno czynniki negatywne, jak i pozytywne mogą się zbilansować w najbliższych miesiącach. Zdaniem Piotra Kowalskiego, prezesa polskiego oddziału Fitch, podczas kolejnej oceny kluczową rolę będzie odgrywać kwestia konsolidacji finansów publicznych.

– Każda agencja ma trochę inną metodykę, co dotyczy zarówno państw, jak i innych podmiotów, różne doświadczenia, analityków oraz kryteria oceny – tłumaczy agencji informacyjnej Newseria Inwestor Piotr Kowalski, prezes zarządu polskiego oddziału agencji ratingowej Fitch. – Dlatego wytworzył się na rynku standard posiadania więcej niż jednego ratingu. W Stanach Zjednoczonych na przykład bez dwóch ratingów nie robi się emisji. Podobnie jest w Europie.

Fitch Rating zmieniła wewnętrzną metodologię przyznawania oceny ratingowej krótkoterminowych zobowiązań w walucie krajowej. Ustalono, że nie mogą się one różnić od oceny długów w walucie. W wyniku ujednolicenia rating zobowiązań długoterminowych w złotym został obniżony z A do A-. Po raz pierwszy agencja przyznała Polsce krótkoterminowy rating (także w walucie krajowej) na poziomie F1 (o poziom wyższy od analogicznego w walucie). Zmiany miały jednak charakter wyłącznie techniczny i nie wynikały z merytorycznej rewizji dotychczasowych ocen.

– Gdy jedna agencja ratingowa zrobi ruch negatywny, to niekoniecznie oznacza, że pozostałe, jeśli podmiot oceniany jest przez wszystkie, uczynią podobnie – wyjaśnia Piotr Kowalski. – Ma to znaczenie na przykład w przypadku instrumentów wchodzących w skład indeksów benchmarkowych. W zależności od średniej, średniej ważonej lub mediany ocen są one w takich indeksach lub nie. Po wycofaniu instrumentu inwestorzy mają z reguły sześć miesięcy na sprzedanie walorów, co oczywiście nie jest korzystne ani dla nich, ani emitenta. Posiadanie więcej niż jednego ratingu jest więc dodatkowym zabezpieczeniem.

15 lipca Fitch Rating utrzymała ocenę wiarygodności kredytowej Polski na niezmienionym poziomie A- z perspektywą stabilną. Taka decyzja agencji nie była dla obserwatorów i uczestników rynku zaskoczeniem pomimo niespodziewanej styczniowej obniżki oceny do poziomu BBB+ z perspektywą negatywną agencji Standard Poor’s oraz majowej zmianie perspektywy Moody’s (A2/P-1).

Kluczowymi elementami, które Fitch brał pod uwagę, był utrzymujący się stosunkowo wysoki wzrost Produktu Krajowego Brutto oraz dobra mimo wprowadzenia nowego podatku kondycja sektora bankowego. W kolejnych ocenach agencji, jak wskazano, istotne będą także m.in. kwestie dotyczące konsolidacji finansów publicznych. Najważniejsze parametry w tym zakresie to utrzymanie deficytu budżetowego na poziomie nieprzekraczającym trzech proc. PKB oraz w dłuższym terminie jego zmniejszanie, które powinno prowadzić do redukcji zadłużenia.

– Nasze oczekiwania zostały odzwierciedlone w perspektywie, którą określiliśmy jako stabilną – podkreśla Piotr Kowalski. – Oznacza to kierunek, w którym, naszym zdaniem zmieniać się będą ratingi w okresie od osiemnastu do dwudziestu kilku miesięcy. Skoro perspektywa jest taka, to uważamy, że zarówno czynników negatywnych, jak i pozytywnych będzie tyle, że szanse na ruch w górę lub w dół będą takie same.

Źródła informacji organów skarbowych o majątku podatnika są praktycznie nieograniczone. Dane fiskusowi dostarczyć mogą nawet biura podróży czy koła łowieckie

Monika Wolska-Bryńska, radca prawny w Kancelarii Mariański Group

Fiskus ma wiele różnych możliwości zdobycia informacji o dochodach i wydatkach podatnika. Organy podatkowe są uprawnione do weryfikacji wydatków i ich pokrycia w uzyskanych dochodach już w ramach czynności sprawdzających, które poprzedzają kontrolę lub postępowanie dotyczące opodatkowania dochodów nieujawnionych. Banki muszą poinformować fiskusa o transakcjach powyżej 15 tys. euro. Innymi źródłami informacji mogą być komornicy i notariusze, organy samorządowe, a nawet biura podróży, sprzedawcy jachtów czy koła łowieckie.

Postępowania dotyczące dochodów nieujawnionych na pewien czas zniknęły po głośnych wyrokach Trybunału Konstytucyjnego. Od początku tego roku weszły w życie nowe przepisy, które niejako przywracają te postępowania. Dlatego jeszcze trudno powiedzieć, w jakim kierunku będzie szła praktyka w stosunku do przepisów – wskazuje w rozmowie z agencją Newseria Biznes Monika Wolska-Bryńska, radca prawny w Kancelarii Mariański Group.

Wcześniejsze regulacje w zakresie opodatkowania przychodów pochodzących z nieujawnionych źródeł Trybunał Konstytucyjny w latach 2013–2014 uznał za niekonstytucyjne. Znowelizowane przepisy po raz pierwszy zdefiniowały podstawowe pojęcia, takie jak przychód nieujawniony, przychód nieznajdujący pokrycia w ujawnionych źródłach przychodów, wydatek, przychody opodatkowane, przychody nieopodatkowane, czyli podstawę, od której może być naliczony sankcyjny podatek dochodowy (75-proc.).

Organ podatkowy może mieć podejrzenie o istnieniu dochodów nieujawnionych, gdy wydatki podatnika znacznie przewyższają jego dochody wykazane w rocznych rozliczeniach. Źródła informacji o majątku podatnika są praktycznie nieograniczone.

Przede wszystkim dużo informacji dostarczają sami podatnicy, np. poprzez składanie deklaracji, zaświadczeń, oświadczeń majątkowych, występując o rozłożenie na raty należności lub odroczenie terminu płatności ­– mówi Monika Wolska-Bryńska

Szczegółowe informacje o sytuacji majątkowej podatników organy podatkowe uzyskiwały również w związku z wnioskami o zwrot podatku od towarów i usług od materiałów budowlanych. Podatnicy ubiegający się o zwrot części wydatków przekazywali informacje o wydatkach, które często nie znajdowały pokrycia w ujawnionych dochodach.

Jeśli podatnik składa deklarację w podatku od czynności cywilnoprawnych po otrzymaniu pożyczki, która przekracza wartość majątku pożyczkodawcy, może to być dla fiskusa sygnał, że osoba udzielająca pożyczki ma nieujawnione dochody.

Dodatkowo również inne organy mają obowiązek informowania organów podatkowych o różnych ruchach podatnika, m.in. organy rejestrujące pojazdy comiesięcznie przekazują wykaz pojazdów zarejestrowanych i wyrejestrowanych. Takie wykazy przekazują też np. organy, które zajmują się wydawaniem pozwoleń na budowę – przypomina radca prawny.

Wystarczającą przesłanką do wszczęcia kontroli jest zakup ziemi i budowa domu przy niskich, wykazanych przez podatnika dochodach. Podejrzane jest też życie ponad stan w stosunku do osiąganych zarobków.

Informacje o podatnikach przekazują też organy samorządowe.

W wytycznych dla urzędników wskazano choćby zrzeszenia ekskluzywnych sportów, jak koła łowieckie czy golfowe, a także agencje turystyczne i biura podróży. Od tych instytucji również mogą się pochodzić dane dotyczące bogatych podatników – podkreśla Wolska-Bryńska.

Do przekazywania informacji bez wezwania urzędu zobligowane są też sądy, komornicy i notariusze. Obowiązek ten dotyczy informacji wynikających ze zdarzeń prawnych, które mogą spowodować powstanie zobowiązania podatkowego.

Również banki, kantory, jubilerzy, domy maklerskie czy aukcyjne mają obowiązek przeciwdziałać praniu brudnych pieniędzy czy finansowania terroryzmu. Dlatego muszą zarejestrować każdą transakcję, bez względu na jej wysokość.

Warto przypomnieć, że każda transakcja powyżej 15 tys. euro jest obowiązkowo również zgłaszana do organów podatkowych. Wynika to z ustawy regulującej walkę z terroryzmem i praniem brudnych pieniędzy – wskazuje Monika Wolska-Bryńska.

Sygnałem o potencjalnym uchylaniu się od opodatkowania są również nierzadko osoby trzecie informujące organy podatkowe o swoich przypuszczeniach. Jednak nawet w przypadku takiego donosu okoliczności w nim wskazane podlegają szczegółowej analizie i weryfikacji.

Pierwsza połowa tego roku przyniosła poprawę ściągalności podatków. Ministerstwo Finansów podaje, że wzrost odnotowano we wszystkich rodzajach podatku, m.in. VAT (wzrost o 7,9 proc. względem ubiegłego roku do 4,5 mld zł) czy z podatku PIT (wzrost o 8,4 proc. do 1,7 mld zł).

Następne lata mogą być jeszcze lepsze dla finansów polskiej Ekstraklasy. W ciągu kilku sezonów kluby chcą podwoić frekwencję na meczach

CEO Magazyn Polska

Jest kilka symptomów, które wskazują, że ten rok będzie dla polskiej Ekstraklasy jeszcze lepszy niż ubiegły – przekonuje Dariusz Marzec, prezes Ekstraklasy. Z raportu EY wynika, że w 2015 roku przychody klubów najwyższej profesjonalnej ligi piłkarskiej przekroczyły 500 mln zł, poprawia się też płynność finansowa. Spotkania ligowe śledzi coraz więcej kibiców, co przekłada się na wyższe przychody z dnia meczu. Zagraniczne kluby są zainteresowane polskimi piłkarzami, którzy zabłysnęli podczas Euro. Kwoty transferów są rekordowo wysokie.

Wnioski wypływające z tegorocznego podsumowania i rankingu są bardzo dobre. Ekstraklasa jako całość rośnie. Rosną przychody klubów Ekstraklasy – kwota przebiła 0,5 mld zł. Minimalna strata 26 mln zł jest rekordowo niska w skali historycznej działalności całej Ekstraklasy – mówi agencji Newseria Biznes Marcin Opiłowski, dyrektor w Dziale Doradztwa Podatkowego w firmie doradczej EY, odpowiedzialny za branżę sportową.

Raport „Ekstraklasa Piłkarskiego Biznesu 2016” przygotowany przez firmę EY i spółkę Ekstraklasa wskazuje, że ubiegły rok zakończył się rekordowym przychodem (511 mln zł). To o 13,5 proc. więcej niż rok wcześniej. Zarówno w klasyfikacji finansowej, jak i marketingowo-medialnej bezkonkurencyjna okazała się Legia Warszawa.

Ten rok jest dobrym prognostykiem. Kluby nie zwiększyły kosztów wynagrodzeń, jednocześnie generując większe przychody. Jeżeli to by się utrzymało, to mamy idealną sytuację, ponieważ przed nami jest efekt Euro. Przychody Ekstraklasy z tytułu sprzedaży i transferów powinny być jeszcze wyższe. Jeżeli uda się utrzymać poziom kosztów na takim samym poziomie, to kolejny rok mógłby być znowu rekordowy – analizuje Opiłowski.

Zysk netto osiągnęły Jagiellonia Białystok, Śląsk Wrocław, Piast Gliwice, Pogoń Szczecin, Lech Poznań, Legia Warszawa i Cracovia. Najwyższy – 5,9 mln zł – klub z Białegostoku. Łączna strata wszystkich 15 klubów wyniosła 26,7 mln zł, najmniej w historii. Koszty wszystkich klubów były tylko o 11 proc. wyższe od przychodów. Dla porównania, jeszcze w 2013 roku różnica wyniosła 31 proc. Z obliczeń firmy EY wynika, że średni wskaźnik płynności bieżącej dla klubu wynosi 0,7, czyli gotówka i poziom aktywów obrotowych w 70 proc. pokrywają zobowiązania krótkoterminowe.

Uważam, że wyniki sportowe i płynące z tego wyceny zawodników polskiej Ekstraklasy czy tych wypromowanych na Euro przełożą się na przychody z transferów takich zawodników jak np. Bartek Kapustka. Dzięki temu przychody mogą być jeszcze wyższe – ocenia Dariusz Marzec, prezes Ekstraklasy.

Najwięcej ze sprzedaży graczy w ubiegłym roku wpłynęło na konto Legii Warszawa – ponad 23 mln zł, Jagiellonia Białystok otrzymała 11,2 mln, a trzecia Lechia – 3,1 mln. Łącznie kluby zarobiły na sprzedaży graczy nieco ponad 49 mln zł. Dobry wynik polskiej reprezentacji na Euro wpłynął na wyceny polskich piłkarzy. Najdroższym zawodnikiem polskiej ligi jest Bartosz Kapustka, za którego Leicester chce zapłacić 5,5 mln euro. Nieco mniej (4 mln euro) Sampdoria zapłaci za Karola Linetty’ego.

Jest jeszcze znaczące pole do rozwoju w obszarze frekwencji i przychodów z dnia meczowego. Przedłużyliśmy współpracę na jeszcze wyższym pakiecie z Totalizatorem Sportowym. Efekt umowy będzie widoczny dopiero za rok – przekonuje Marzec.

Jeden mecz w poprzednim sezonie oglądało średnio 9,1 tys. widzów. Przełożyło się to na wyniki finansowe klubów. Przychody z dnia meczu wzrosły o 32,5 proc. w porównaniu z 2014 rokiem i w skali całej ligi wyniosły ponad 73 mln zł.

Najważniejszym źródłem finansowania działalności klubów pozostaje jednak sponsoring i marketing. Na wspieranie klubów sponsorzy wydali 141 mln zł. Kluby Ekstraklasy zapewniają jednak ekspozycję marki, która pod względem ekwiwalentu reklamowego wyceniana jest na prawie 400 mln zł, czyli prawie trzy razy tyle, ile wydają realnie sponsorzy.

Nowy sezon otwieramy z nowym partnerem tytularnym – Lotto, mamy stabilny budżet i zdrowe finanse. Wszystko, co wypracujemy dodatkowo, zasili konta klubów Ekstraklasy. Jako spółka zarządzająca rozgrywkami przekazujemy klubom ponad 90 proc. przychodów z praw marketingowych i praw do transmisji. To jeszcze nie jest koniec tego, co możemy wygenerować razem jako liga. W tym roku po raz pierwszy w historii pokazaliśmy, jak wygląda model biznesowy finansowania klubów przez Ekstraklasę i ile otrzymują pieniędzy z praw marketingowych i medialnych. Zgodnie z tymi zasadami dzielone będą kolejne środki – przekonuje prezes Ekstraklasy.

Przedstawiciele spółki podkreślają, że model biznesowy to połączenie systemów finansowania z lig angielskiej, niemieckiej i holenderskiej. Pozwala wzmocnić najsilniejsze drużyny, które mają reprezentować ligę w Europie. W sezonie 2015/2016 najwięcej otrzymała Legia Warszawa (14,6 mln zł). Drugi Piast Gliwice dostał 11,2 mln zł,

Jak wskazuje Marzec, na lepsze wyniki Ekstraklasy przełoży się także integracja lokalnej społeczności wokół klubów piłkarskich.

Pracujemy nad rozwojem jakości szkolenia, nad zachęcaniem młodzieży do uprawiania piłki nożnej w klubach piłkarskich. Chcemy przeprowadzić dzieci w sposób profesjonalny od zabawy piłką do zawodowstwa. Chcemy pokazywać Ekstraklasę w telewizji i na stadionie, czyli poprawiać jakość widowiska sportowego. Organizujemy też regularne spotkania z klubami, pokazując im różnego rodzaju modele działania na Zachodzie, tzw. best practices, żeby kluby mogły się rozwijać i przyciągać kibiców. To wszystko ma nam pomóc osiągnąć cel, jakim jest podwojenie frekwencji w następnych kilku sezonach – tłumaczy Dariusz Marzec.

Szok kulturowy może się pojawić niezależnie od tego, do którego miejsca pojedziemy. Są jednak sposoby na to, żeby sobie z tym radzić

CEO Magazyn Polska

Kontakt z nową kulturą, która wcześniej mogła się wydawać ekscytująca, może wywołać niemiłe zaskoczenie, zwłaszcza wtedy, gdy nasze oczekiwania całkowicie rozmijają się z rzeczywistością. Istnieje jednak wiele sposobów na to, by zminimalizować negatywne efekty szoku kulturowego. Przede wszystkim przygotowując się do wyjazdu, trzeba jak najwięcej dowiedzieć się o historii państwa, do którego się udajemy, o jego zwyczajach i kulturze. 

Wybitny antropolog Kalervo Oberg, szokiem kulturowym określił wstrząs, którego doświadczamy po wyjeździe za granicę, kiedy stajemy wobec czegoś nieznanego i obcego.

Potocznie mówi się, że szoku kulturowego możemy doznać, wyjeżdżając na krótkie wakacje, ale nie jest to prawda. Mówimy o nim wtedy, kiedy wyjeżdżamy za granicę na dłuższy czas, np. do pracy. Szok kulturowy jest nieprzyjemnym wstrząsem, którego doznajemy wtedy, kiedy stykamy się z obcą, nieznaną kulturą, kiedy się okazuje, że nasze oczekiwania są zupełnie inne od tego, z czym spotykamy się w rzeczywistości. Szok kulturowy pojawia się po paru tygodniach, według niektórych – po miesiącu, choć myślę, że to jednak sprawa dość indywidualna – mówi agencji informacyjnej Newseria dr Maria Ochwat, wykładowca Wyższej Szkoły Bankowej.

Poczucie bezradności w związku z nową sytuacją przyczynia się do frustracji i jest źródłem różnych obaw.

Szok kulturowy może być skutkiem napięcia, które towarzysz adaptacji do nowych warunków. Nagle zaczynamy czuć się obco w nowej kulturze, zwłaszcza wtedy, kiedy się okazuje, że wartości są zupełnie inne niż w rodzimej. Być może przyczyną szoku kulturowego jest również to, że np. jesteśmy odrzucani przez przedstawicieli innych kultur albo my sami ich odrzucamy. Dodatkowo czujemy się na swój sposób opuszczeni przez naszych przyjaciół, jesteśmy dosyć daleko od domu, nie mamy w swojej okolicy bliskich – tłumaczy dr Maria Ochwat.

Szokowi kulturowemu często towarzyszy poczucie izolacji, niepokój, zamartwianie się, obniżenie wydajności pracy, bezradność, spadek energii, bezsenność lub nadmierna senność, a czasem zaburzenia psychosomatyczne. Te negatywne odczucia w skrajnych przypadkach mogą doprowadzić nawet do depresji, czy stanów lękowych.

 Zwykle jest tak, że kiedy menadżer np. wyjeżdża do pracy, ten pierwszy etap jest określany mianem miesiąca miodowego. Wtedy człowiek jest pod ogromnym wrażeniem wszystkiego co nowe, jest zafascynowany, oczarowany nową paletą smaków, zapachów, feerią barw itd. Właściwie wszystko to odczytuje jako coś fascynującego, pozytywnego. Natomiast po jakimś czasie następuje szok kulturowy – wyjaśnia dr Maria Ochwat.

Zamiast poddawać się i szukać sposobu ucieczki, trzeba uświadomić sobie, że szok kulturowy jest czymś absolutnie naturalnym i doświadczają go niemal wszyscy. Poza tym istnieje kilka sprawdzonych recept, dzięki którym można zminimalizować negatywne skutki tego zjawiska. Przede wszystkim, warto zebrać jak najwięcej informacji o państwie, do którego się udajemy. Trzeba poczytać na temat jego historii, obyczajów, zwyczajów i kultury.

Warto się dowiedzieć np. tego, w jaki sposób komunikują się członkowie tejże społeczności, czy komunikacja jest bezpośrednia, czy też, aby zrozumieć cały komunikat, warto znać również zwyczaje, obrzędy, obyczaje danej kultury. Trzeba zwracać również uwagę na to, o jakich kwestiach nie należy mówić, wyjeżdżając do danych państw. Czyli chociażby w Malezji czy w Arabii Saudyjskiej nie należy w ogóle poruszać tematu polityki, bo jest to temat dosyć delikatny, niewygodny. Trzeba również zwracać uwagę na to, jak się zachowywać, np. w Indiach nie wypada gwizdać – mówi dr Maria Ochwat. – Zwracamy uwagę na określone zasady i normy kulturowe, również na to, jak powinien wyglądać nasz strój, kiedy wchodzimy do jakiegoś miejsca kultu.

Warto wiedzieć też, czy w danym kraju wypada podać rękę na powitanie, czy tylko delikatnie się ukłonić, czy wypada dać prezent, a jeśli tak to jaki, by nikogo nie obrazić.

Ekspertka podkreśla, że powinniśmy pamiętać o tym, że jesteśmy gośćmi w danym państwie, w związku z tym istnieje konieczność dostosowania się do miejscowych norm kulturowych i tamtejszego prawa.

Ważne jest to, żeby nie krytykować, nie oceniać, chociażby dlatego że również w naszej kulturze istnieją zwyczaje i tradycje, które przedstawicielom obcych kultur mogą się wydać śmieszne albo odrażające. Unikajmy stereotypów, uprzedzeń, ponieważ one upraszczają obraz przedstawicieli innych kultur – mówi wykładowca Wyższej Szkoły Bankowej.

Trzeba również zwrócić uwagę na odpowiednie gesty, które mogą być charakterystyczne dla naszej kultury, ale w innych kręgach mogą oznaczać coś innego. W USA znak „OK” oznacza, że jest wszystko dobrze, w Japonii – pieniądze, a w Meksyku – szukanie kontaktów seksualnych.

Co ciekawe, można się też spodziewać, że takie same objawy szoku kulturowego wystąpią po powrocie z zagranicy do domu.

Dobre nastroje przed decyzją FOMC

Dobre nastroje przed decyzją FOMC 3

Dzisiaj o 20 czasu polskiego poznamy decyzję FOMC (Federalny Komitet do spraw Operacji Otwartego Rynku). Inwestorzy raczej spodziewają się, że pozostanie status quo. Na tej fali rynki akcji w Europie i w Stanach Zjednoczonych idą w górę, ale również w oczekiwaniu na mocniejsze stymulowanie gospodarki japońskiej.

Rezerwa Federalna nie zdecyduje się na zmianę stopy funduszy federalnych głównie ze względu na wynik referendum w Wielkiej Brytanii. Wprawdzie oficjele banku raczej sugerują, że Brexit nie będzie miał wpływu na amerykańską gospodarkę, a drugi kwartał powinien być dużo lepszy, niż pierwszy w gospodarce, to raczej Fed nie zdecyduje się na jakikolwiek ruch już na dzisiejszym posiedzeniu. Tak naprawdę jeszcze nikt do końca nie wie, jaki wpływ na poszczególne państwa będzie miał Brexit i o tym z pewnością wiedzą członkowie FOMC. Bardziej realna jest końcówka roku, na którą również rynki stawiają. Na podstawie kontraktów terminowych prawdopodobieństwo dzisiejszej podwyżki wynosi 8%, a w grudniu około 40%.

Co to oznacza dla rynków?

W najbliższym czasie może to podtrzymać dobry klimat dla aktywów bardziej ryzykownych takich, jak akcje czy waluty krajów wschodzących, polski złoty, a nieco przecenić dolara amerykańskiego. W dłuższym terminie jednak dolar powinien wrócić do łask inwestorów.

Niemniej jednak dla podtrzymania dobrego klimatu ważne, a może nawet ważniejsze będzie posiedzenie Banku Japonii, które odbędzie się w piątek. W również tego dnia będzie miała miejsce publikacja wstępnego annualizowanego PKB Stanów Zjednoczonych za II kwartał br. W drugim kwartale tempo wzrostu gospodarczego ma przyśpieszyć do 2,6% w porównaniu z pierwszym kwartałem, który ostatecznie wyniósł 1,1%. Należy mieć na uwadze, że jest to wartość annualizowana, czyli hipotetyczna, gdyby takie tempo zostało utrzymane przez cały rok. Niemniej jednak są to oficjalne dane i z pewnością należy na nie zwrócić uwagę.

Produkt Krajowy Brutto annualizowany 2015 – obecnie

Dobre nastroje przed decyzją FOMC 4

Źródło: Bloomberg

Bartosz Zawadzki
Dyrektor

Dział Strategii Rynkowych i Analiz

Popołudniowy komentarz walutowy z 27.07.2016 Marcin Lipka Analityk Cinkciarz.pl

Popołudniowy komentarz walutowy z 27.07.2016 Marcin Lipka Analityk Cinkciarz.pl

Polski rynek hotelowy przyciąga zagranicznych inwestorów

Raport przygotowany przez międzynarodową firmę doradczą Christie & Co działającą na rynku nieruchomości komercyjnych ukazuje, że polski rynek hotelowy notuje nieprzerwane wzrosty od wielu lat. W 2015 roku na polskim rynku było o 79% powierzchni hotelowych więcej niż w roku 2006. Na koniec 2015 roku działało w Polsce 2 316 hoteli. Większość z istniejących hoteli to obiekty trzygwiazdkowe.

Adam Konieczny, Zarządzający Christie & Co w Polsce
Adam Konieczny, Zarządzający Christie & Co w Polsce

W związku z kryzysem finansowym po 2010 roku znacznie spadł popyt na pokoje hotelowe. Rynek jednak bardzo szybko zanotował poprawę i obecne poziomy popytu przekraczają te z czasów przed kryzysem. Od 2006 do 2015 roku liczba turystów korzystających z usług hoteli wzrosła o 86%. Podobny wzrost zanotowano w kontekście pobytów obejmujących jedną dobę. Polska to destynacja, którą zagraniczni goście odwiedzają w ciągu całego roku. Spośród całego wolumenu wynajętych pokoi hotelowych 20% to wynajem pokoi na jedną dobę generowany głównie przez gości zza granicy. Są to najczęściej osoby z Niemiec, Wielkiej Brytanii, Ukrainy i Stanów Zjednoczonych.

Jak wynika z danych opublikowanych przez STR Global przychód na jeden dostępny pokój (Revenue Per Available Room) wzrósł pomiędzy 2011 a 2015 i osiągnął roczny wzrost na poziomie 2,2% pomimo spadku średniej ceny (ADR) o 1,9%. Specjaliści Christie & Co wyjaśniają, że ten stan rzeczy spowodowany jest przez fakt, że przychód na jeden dostępny pokój jest silnie powiązany z obłożeniem. Poziomy obłożenia pokoi hotelowych wzrosły w ciągu ostatnich pięciu lat i pierwszy kwartał bieżącego roku w porównaniu do pierwszego kwartału roku ubiegłego ukazuje, że na rynku nadal utrzymuje się trend wzrostowy.

Polski rynek hotelowy nadal jest na wczesnym etapie rozwoju jednak międzynarodowi inwestorzy dostrzegają duży potencjał naszego kraju – mówi Adam Konieczny, Zarządzający Christie & Co w Polsce. Możliwości inwestycyjne kreują: rozwój turystyki w największych polskich miastach, rozwój infrastruktury transportowej oraz wzrost znaczenia Polski w kontekście branży organizacji wydarzeń i w kontekście napływu inwestycji zagranicznych. Obserwujemy ciągły rozwój sektora średniej klasy powierzchni hotelowych i nadal dostrzegamy duży potencjał rozwoju obiektów z sektora hoteli budżetowych, których w Polsce brakuje, co tworzy duże możliwości dla inwestorów i operatów chcących długoterminowo zaistnieć na polskim rynku hotelowym – dodaje Adam Konieczny.

Specjaliści Christie & Co zaznaczają, że polskie nieruchomości hotelowe są w ciągłym polu zainteresowań głównie inwestorów z Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych. Inwestorzy ci poszukują głównie obiektów o ugruntowanych rynkowych pozycjach.

Należy zauważyć, że powodzeniem wśród inwestorów cieszą się obiekty ze wszystkich sektorów rynku nieruchomości hotelowych: od hoteli budżetowych po obiekty luksusowe. Dla tych inwestorów, którzy szukają możliwości alokacji kapitału i zainwestowania na rynkach rozwijających się, które gwarantują wyższe stopy zwrotu niż rozwinięte rynki Europy Zachodniej, Polska stwarza bardzo dobre możliwości – dodaje Adam Konieczny.

Znaczącymi transakcjami na polskim rynku nieruchomości hotelowych, które zostały przeprowadzone na przestrzeni ostatnich kilku lat są: Hotel Holiday Inn Warsaw – City Centre, Radisson Blu we Wrocławiu oraz hotel Sheraton zlokalizowany w Warszawie. Najbardziej perspektywicznymi lokalizacjami pod inwestycje hotelowe w Polsce ze względu na prognozowany przychód na jeden dostępny pokój są rynki: warszawski, krakowski, trójmiejski oraz wrocławski.

PORF publikuje dane dotyczące rynku biurowego w miastach regionalnych za I półrocze 2016

Polish Office Research Forum opublikowało dane za pierwsze półrocze 2016 r. dotyczące rynku powierzchni biurowych w ośmiu głównych miastach regionalnych w Polsce (Kraków, Wrocław, Trójmiasto, Katowice, Poznań, Łódź, Szczecin, Lublin). Dane rynkowe, które są przygotowywane wspólnie przez zespół analityków, dotyczą zasobów nowoczesnej powierzchni biurowej, nowych obiektów oddanych do użytkowania, liczby i wielkości transakcji najmu oraz ilości powierzchni niewynajętej.

  • Na koniec pierwszego półrocza 2016 r. łączne zasoby nowoczesnej powierzchni biurowej w ośmiu miastach regionalnych wyniosły około
    3 665 200 m2. Najwięcej powierzchni zlokalizowane jest w Krakowie (blisko 832 900 m2), Wrocławiu (757 100 m2) oraz Trójmieście (629 300 m2).
  • W pierwszym półroczu 2016 r. do użytkowania oddano projekty o łącznej powierzchni przekraczającej 219 500 m2. Najwięcej nowej powierzchni – prawie 66 500 m2 – ukończono w Krakowie oraz Trójmieście (52 700 m2).
  • Na ośmiu głównych rynkach regionalnych do wynajęcia od zaraz pozostawało 395 700 m2 powierzchni biurowej. Najwyższy współczynnik powierzchni niewynajętej odnotowano w Szczecinie – 17,7 %, najniższy w Krakowie – 6,0%.
  • Całkowity wolumen transakcji najmu zarejestrowanych w pierwszym półroczu 2016 r. wyniósł ponad 268 100 m2. Najwięcej powierzchni zostało wynajęte w Krakowie (110 100 m2).
  • Wśród największych transakcji zawartych w pierwszym półroczu 2016 r. można wymienić 16 000 m2 na potrzeby własne Kaufland we Wrocławiu, odnowienie najmu na 10 800 m2 przez Credit Suisse w Grunwaldzki Center we Wrocławiu, przednajem Aon na 10 700 m2 w Enterprise Park E w Krakowie, przednajem Euroclear na 10 000 m2 w Bonarka for Business G w Krakowie oraz ekspansję ABB na 10 000 m2 w Axis w Krakowie.

Ryzykowna reforma systemu ochrony zdrowia

Minister zdrowia przedstawił główne założenia reformy systemu ochrony zdrowia. Zdaniem Konfederacji Lewiatan duże obawy budzi proponowana zmiana w sposobie finansowania służby zdrowia połączona z likwidacją Narodowego Funduszu Zdrowia. Tak naprawdę oznacza ona przewrócenie całego systemu do góry nogami.

Dobrawa Biadun
Dobrawa Biadun

– Planowane zmiany w ochronie zdrowia w wielu miejscach nie dziwią i stanowią realizację postulatów wyborczych PiS. Niemniej jednak duże zaniepokojenie wywołuje nowy sposób finansowania ochrony zdrowia. Już sama zmiana organizacyjna – przejście z NFZ na wojewódzkie oddziały zdrowia stanowi ogromne wyzwanie logistyczne i techniczne. Dzisiejsze oddziały NFZ są właścicielami bazy danych i systemów informatycznych, które będzie musiała przejąć nowa instytucja. Do tego dochodzi wiedza pracowników oddziałów w zakresie kontraktowania i kontroli – mówi dr Dobrawa Biadun, ekspertka Konfederacji Lewiatan.

Połączenie obecnej infrastruktury z nowym systemem finansowania może doprowadzić do paraliżu, bo budżet to sztywne wydatki, a na dzisiaj nie wiemy jak zakończą się prace nad koszykiem i taryfikacją świadczeń, a zatem nie wiemy za co i za ile będziemy mogli się leczyć. Nie można przy tym zapomnieć o odkładanym od lat kontraktowaniu, który uniemożliwia „wejście” na rynek nowoczesnych placówek.

Nie wiadomo również w jaki sposób będą dzielone placówki w zakresie stworzenia zabezpieczenia zdrowotnego, choć sam pomysł należy przyjąć z aprobatą. – Mamy nadzieję, że największe znaczenie będzie miała jakość świadczonych usług, a nie tylko kwestia własności. Niestety, dotychczasowe działania resortu wskazują na chęć usunięcia z systemu placówek o kapitale prywatnym, co w naszej ocenie negatywnie wpłynie na faktyczną opiekę nad pacjentem – dodaje dr Dobrawa Biadun.

Zapowiadane zmiany w zakresie budowy koordynowanej opieki zdrowotnej mogą być jednym z niewielu plusów, o ile plan uwzględni stan dzisiejszy poz (a mapy w tym zakresie mają być znane pod koniec 2016 r.). Również i w tym obszarze brakuje lekarzy, więc przerzucenie pacjentów na ten szczebel może w efekcie zwiększyć kolejki i zmniejszyć dostępność do leczenia. Bo tutaj już sam sposób finansowania czy jego zwiększenie z dnia na dzień nie spowoduje wzrostu liczby przychodni.

Konfederacja Lewiatan

Powstaje rynek małych mieszkań

Przepisy nie będą ograniczać wielkości pokojów czy łazienek, powstanie rynek małych mieszkań. Deweloperzy uruchomią sprzedaż przed 2020 r., bo cykl budowlany jest trzyletni.
Resort budownictwa przygotował zmiany prawne, które zlikwidują ograniczenia co do wielkości części składowych mieszkania. Pokoje nie będą musiały być większe niż 16 m kw., a łazienki większe niż 6,5 m kw.
Rynek będzie więc uzależniony od potrzeb klienta. Deweloperzy wprowadzą na rynek w dużej ilości minimieszkania (o powierzchni nieco przekraczającej 20 m kw.) od 2020 r. Potrzebują trzech lat, to wynika z cyklu budowlanego. W rozmowie z MarketNews24 mówi o tym Jarosław M. Skoczeń z Grupy Emmerson.

Wyniki Grupy Banku Millennium w I połowie 2016 roku

Skonsolidowany zysk netto Grupy Banku Millennium wyniósł w pierwszym półroczu 2016 roku 431 mln zł, czyli 31,5% więcej niż w pierwszej połowie 2015 roku, przy poziomie współczynnika zwrotu z kapitału (ROE) 13%. Na wynik znaczący wpływ miała zapowiadana wcześniej realizacja transakcji VISA Europe, która przyniosła przychody brutto na poziomie 283 mln zł. Liczba aktywnych klientów indywidualnych wzrosła o 45 tys. do poziomu 1 414 tys.

Komentując działalność Banku Joao Bras Jorge, Prezes Zarządu Banku Millennium powiedział:

Joao Bras Jorge, Prezes Zarządu Banku Millennium
João Brás Jorge, Prezes Zarządu Banku Millennium

W połowie 2016 roku osiągnęliśmy rekordowy zysk netto w wysokości 431 mln zł. To przede wszystkim rezultat nadzwyczajnych wpływów z rozliczenia transakcji z VISA, dzięki czemu jest to najlepszy wynik pierwszego półrocza w historii banku. W ciągu ostatnich dwóch lat otworzyliśmy 500 tys. Kont 360°, naszego najatrakcyjniejszego produktu. Jego dynamika przekłada się na wzrost liczby aktywnych klientów detalicznych do 1 414 tys., co oznacza, że zgodnie z planem wdrażamy strategię na lata 2015-17zakładającą pozyskanie 300 tys. aktywnych klientów indywidualnych. Kontynuujemy wprowadzanie nowych rozwiązań technologicznych m.in. jako pierwsi w kraju zaoferowaliśmy możliwość akceptacji transakcji 3D secure za pomocą odcisku palca oraz zaproponowaliśmy szereg nowych usprawnień klientom bankowości przedsiębiorstw.

Skrócony Rachunek zysków i strat (mln zł)

1poł. 2016 1poł. 2015 Zmiana
2016/2015
Wynik z tytułu odsetek 756,0 699,5 8,1%
Wynik z tytułu prowizji 274,1 304,1 -9,9%
Przychody z działalności podstawowej 1 030,1 1 003,6 2,6%
Pozostałe przychody pozaodsetkowe 289,9 85,6 238,6%
Przychody operacyjne ogółem 1 320,0 1 089,2 21,2%
Koszty osobowe (277,9) (275,2) 1,0%
Pozostałe koszty admin. (274,9) (270,5) 1,6%
Razem koszty operacyjne (552,8) (545,7) 1,3%
Odpisy na utratę wartości (106,1) (127,2) -16,6%
Specjalny podatek bankowy (80,5) (0)
Wynik przed opodatkowaniem 580,6 415,0 39,9%
Podatek dochodowy (149,7) (87,2) 71,7%
Zysk netto 430,9 327,8 31,5%

Najważniejsze wyniki finansowe w 1 półroczu 2016 roku

Przychody operacyjne ogółem Grupy osiągnęły w 1 półroczu 2016 roku wysokość 1 320 mln zł i wzrosły o

21,2% r/r. Wynik z tytułu odsetek (pro-forma) po drugim kwartale 2016 roku osiągnął kwotę 756 mln zł i wzrósł o 8,1% w porównaniu do analogicznego okresu poprzedniego roku. Wynik z tytułu prowizji po drugim kwartale 2016 roku wyniósł 274,1 mln zł, co oznacza jego spadek r/r o 9,9% głównie w wyniku kontynuacji niekorzystnego trendu na rynku kapitałowym. Koszty ogółem w 1 połowie 2016 wyniosły 552,8 mln zł, co oznacza niewielki wzrost o 1,3% w stosunku do odpowiedniego okresu w 2015 roku.

Zysk netto Grupy Banku Millennium wyniósł 431 mln zł i był wyższy o 31,5% r/r. Na wynik po 2 kwartałach 2016 roku ujemny wpływ miał płacony od lutego 2016 roku podatek bankowy, który wyniósł 80,5 mln zł. Bank rozliczył transakcję z VISA Europe, która przyniosła przychody brutto na poziomie 283 mln zł. Trzecim elementem mającym wpływ na wysokość zysku była działalność operacyjna: wynik na działalności podstawowej bez uwzględniania zdarzeń nadzwyczajnych wzrósł o 6,4% w porównaniu z poprzednim kwartałem. Zysk netto w 2 kwartale 2016 roku wyniósł 294 mln zł.

Wypłacalność i jakość aktywów

Pozycja kapitałowa Grupy utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie. Skonsolidowany kapitał wzrósł o 12% rocznie do poziomu 6 723 mln zł. Skonsolidowany łączny współczynnik kapitałowy osiągnął 17,3%, a współczynnik kapitału Tier 1 osiągnął 16,9% – zarówno Grupa, jak i Bank spełniają nowe, wysokie wymogi regulacyjne. Wskaźnik kredytów z utratą wartości wyniósł 4,6% na koniec czerwca 2016 roku i nadal jest znacząco niższy niż średnia dla rynku. Ten sam wskaźnik dla portfela kredytów hipotecznych wynosi 2,2%.

Podsumowanie aktywności biznesowej Grupy w 1 półroczu 2016 roku

Bankowość detaliczna: pół miliona kont 360° i dynamiczny wzrost liczby klientów

Liczba aktywnych klientów indywidualnych wyniosła 1 414 tysięcy na koniec pierwszego półrocza 2016 roku. Od początku roku ich liczba wzrosła o 45 tysięcy. Kluczowym czynnikiem wzrostu liczby nowych klientów było niesłabnące zainteresowanie kontem 360°, które przełożyło się na zbudowanie portfela blisko 500 tysięcy rachunków w ciągu 2 lat.

Konto 360° jest niezmiennie najpopularniejszym i najczęściej otwieranym produktem w banku. Lubią go zwłaszcza mieszkańcy średnich i dużych miast, z wyższymi niż przeciętne dochodami, którzy doceniają bezpłatne bankomaty w Polsce i na świecie, niskie koszty utrzymania konta, doskonałą bankowość internetową i mobilną. Posiadacze Kont 360° to bardzo aktywni klienci. Intensywnie korzystają z karty do konta, zdecydowana większość z nich dokonuje transakcji w bankowości internetowej, a ponad 30% używa aplikacji mobilnej. Coraz większą popularnością cieszą się również płatności BLIK oraz przelewy przez telefon.

Poza sukcesem Konta 360° wprowadzono inne produkty o charakterze rozliczeniowo-oszczędnościowym dla różnych grup klientów. Ciekawą nowością wprowadzoną przez Bank Millennium z myślą o osobach podróżujących oraz zarabiających w walutach obcych jest Konto Oszczędnościowe Walutowe. W pierwszym okresie funkcjonowania konta Bank zaproponował swoim klientom promocyjne oszczędzanie.

W drugim kwartale 2016 Bank wprowadził również do oferty nowy rachunek dla klientów segmentu mikrobiznes Konto Mój Biznes. W przeciągu niecałych dwóch miesięcy zostało założonych ponad 1000 kont Mój Biznes.

Depozyty klientów indywidualnych osiągnęły wartość 37 546 mln zł, rosnąc o 18,1% w porównaniu z połową 2015 roku. Motorem wzrostu było przede wszystkim zwiększenie wartości środków na rachunkach bieżących i oszczędnościowych o 27% r/r, które stanowiły 52% wszystkich depozytów klientów segmentu detalicznego.

Nowa sprzedaż kredytów gotówkowych w 2 kwartale 2016 roku wzrosła o 4,6% kwartalnie i wyniosła 647 mln złotych. Portfel pożyczek gotówkowych kontynuował trend rosnąc 13% rocznie. Na koniec 2 kwartału 2016 roku kredyty dla klientów indywidualnych wyniosły 34 124 mln zł.

Innowacje dla klientów bankowości detalicznej

Na koniec czerwca 2016 roku liczba klientów aktywnie korzystających z bankowości elektronicznej przekroczyła 906 tys., czyli wyniosła o 15% więcej niż przed rokiem. Znaczący rozwój nastąpił w sferze poprawy procesów, dostosowywania ich do oczekiwań klientów oraz wdrażania innowacyjnych rozwiązań.

Usprawnienia procesowe

Wprowadzono nowy, szybki proces pożyczki gotówkowej dla osób niebędących klientami banku oraz odświeżono proces wnioskowania o pożyczkę gotówkową dla obecnych klientów banku w systemie

Millenet.

Nowością jest również funkcjonalność czatu z ekspertem z unikalną w Polsce usługą współdzielenia ekranu umożliwiającą bezpośrednie wsparcie klienta wewnątrz systemu transakcyjnego. Na uwagę zasługuje również kolejna edycja programu rekomendacyjnego „Polecam Bank Millennium”, który miał wpływ na pozyskanie w kanale online w pierwszym półroczu tego roku około 30% klientów więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.

Od początku kwietnia 2016 roku Bank Millennium umożliwił klientom złożenie wniosku o świadczenie z rządowego programu Rodzina 500+ poprzez system internetowy Millenet bez potrzeby wizyty w urzędzie. Do końca czerwca 2016 roku zostało złożonych blisko 50 tys. wniosków.

Innowacje w aplikacji mobilnej

Liczba użytkowników bankowości mobilnej na koniec czerwca 2016 przekroczyła 474 000 użytkowników. Aplikacja mobilna jest coraz szerzej wykorzystywana jako platforma służąca do udoskonalania obsługi klientów. W pierwszym półroczu tego roku Bank Millennium kontynuował promocję lokaty mobilnej założonej z wykorzystaniem rozszerzonej rzeczywistości. Klienci mogli założyć 3 miesięczną Lokatę Mobilną z wyższym oprocentowaniem – 3,50% w skali roku. Nasi klienci założyli najwięcej lokat za pomocą aplikacji mobilnej na rynku.

Pierwsze półrocze 2016 roku przyniosło dalszy rozwój i udostepnienie innowacyjnych rozwiązań – Bank jako pierwszy na rynku wprowadził możliwość zatwierdzania transakcji 3D Secure kartami płatniczymi w internecie za pomocą odcisku palca. Kolejną nowością są powiadomienia push o transakcjach dokonanych na koncie oraz operacjach realizowanych kartami.

Bank Millennium przygotował też nową wersję aplikacji na telefony z systemem Windows Phone, dzięki której ich użytkownicy mogą teraz płacić i wypłacać pieniądze, a także dokonywać przelewów i wystawiać czeki BLIK. Dodatkowo udostępniona została możliwość ustawienia widgetów widocznych przed zalogowaniem, z saldem konta bieżącego, karty kredytowej oraz karty prepaid, a także widgetów z kodem BLIK. Aktualizowano również aplikację dla telefonów z systemem BlackBerry z przebudowanym wyglądem aplikacji.

Bank udostępnił także aplikację dla użytkowników Android Wear – najpopularniejszego systemu na smartwatche. Aplikacja na smartwatche pozwala na dokonywanie płatności BLIKiem, odebranie wiadomości push, sprawdzanie salda, znalezienie najbliższego bankomatu czy sprawdzenie kursu walut.

Obsługa Klientów i sieć placówek

Bank Millennium dostosowując się do oczekiwań swoich klientów i ich zmieniających się zachowań rozwija omnikanałowe procesy wykorzystujące tradycyjne oddziały, Call Center, bankowość internetową i mobilną do kontaktu z klientami. Rośnie wykorzystanie cyfrowych kanałów w sprzedaży produktów i usług banku: 99% przelewów bankowych oraz 89% lokat terminowych zakładanych jest przy ich wykorzystaniu. Wartość nowo udzielonych pożyczek gotówkowych przy wykorzystaniu kanałów elektronicznych stanowiła ok. 22% wszystkich udzielonych pożyczek.

Na koniec drugiego kwartału 2016 roku liczba oddziałów Banku wyniosła 394. Intencją Banku jest otwieranie placówek w nowopowstających centrach handlowych często odwiedzanych przez klientów, a także zwiększenie ich funkcjonalności. Przykładem jest nowa placówka w CH Matarnia w Gdańsku – w nowoczesnej architektonicznej aranżacji oraz z nowymi funkcjonalnościami i automatyczną obsługą gotówkową. Kolejne nowoczesne centra obsługi powstaną w Łodzi i Katowicach.

Bank stara się również zwiększać efektywność istniejących już placówek poprzez ich modernizację i przebudowę. W pierwszym półroczu br. zmodernizowano 8 placówek, na drugą połowę 2016 roku planowana jest modernizacja kolejnych 30 istniejących placówek.

Bankowość dla przedsiębiorstw – doskonalenie obsługi i dobre wyniki leasingu

I półrocze 2016 roku wykazało dobre wyniki sprzedaży we wszystkich obszarach produktowych: zarówno w zakresie finansowania, jak i budowy szerokiej relacji opartej o rozliczanie transakcji i wymianę walutową. Skuteczny rozwój pozycji banku w obsłudze przedsiębiorstw jest wynikiem efektywnego wdrożenia modelu sprzedażowego zbudowanego wokół potrzeb klienta i opartego o wysoką sprawność operacyjną.

W dniu 30 czerwca 2016 roku kredyty dla przedsiębiorstw włącznie z leasingiem wyniosły 14 261 mln zł brutto co oznacza wzrost o prawie 1,7% r/r. Portfel leasingowy wzrósł o 16% r/r osiągając poziom 5 060 mln zł. Wartość środków oddanych w leasing w 1 półroczu wyniosła 1 287 mln zł, co oznacza wzrost o 10% w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku. Portfel faktoringowy wzrósł o ponad 9% r/r, a obroty w 1 półroczu 2016 roku osiągnęły 7 183 mln zł czyli o ponad 16% więcej niż w poprzednim roku plasując Bank na dobrym 4 miejscu wśród polskich faktorów.

Kontynuowany był rozwój współpracy z klientami w obszarze transakcji krajowych i zagranicznych, których liczba w pierwszym półroczu wzrosła o 12% w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku. Również wartość wymiany walutowej realizowanej przez klientów w banku wzrosła o 40% osiągając wartość 13,9 mld zł. Depozyty Przedsiębiorstw wyniosły 15 814 mln zł, co oznacza ich 14% roczny spadek w wyniku dostosowania do bieżących potrzeb płynnościowych. Istotnie poprawiła się struktura depozytów: udział środków na rachunkach bieżących osiągnął poziom 39% (wzrost wolumenu o 0,4 mld zł rocznie).

Klienci Banku Millennium aktywnie korzystają ze środków z Unii Europejskiej, szczególnie dużym zainteresowaniem cieszył się I nabór do kredytu na innowacje technologiczne udzielanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego w ramach Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój.

Wdrożono kompleksowy program „Profesjonalny Konsultant Bankowości Przedsiębiorstw”, którego głównym celem jest zapewnienie najwyższej jakości współpracy banku z klientami. Program obejmuje procesy, szkolenia i obszar organizacyjny.

Pierwsza połowa 2016 roku obfitowała w wiele nowych usprawnień wdrożonych w bankowości elektronicznej dla Przedsiębiorstw. W drugim kwartale br. klientom udostępniono Forex trader – nowoczesne i zaawansowane technologicznie narzędzie, które umożliwia wygodny dostęp do rynku walutowego za pomocą urządzeń mobilnych z systemem operacyjnym Android lub iOS.

Bank Millennium przygotował również kilka udogodnień w systemie bankowości internetowej Millenet. Klienci korporacyjni z przyznaną wstępną decyzją kredytową mogą teraz złożyć w Millenecie wniosek o wydanie karty obciążeniowej, a cały proces jest automatyczny. Wygodniejsze jest również dokonywanie transakcji. Odświeżona i jeszcze nowocześniejsza sekcja „Płatności” zaprojektowana została w oparciu o najlepsze praktyki „user experience”. Wprowadzono również funkcjonalność Wirtualnego doradcy. Opcja ta może być wykorzystana podczas rozmowy Klienta z Konsultantem pomocy technicznej.

KNF zatwierdził prospekt Sfinksa

Komisja Nadzoru Finansowego zatwierdziła prospekt emisyjny Sfinks Polska w związku z przeprowadzoną w listopadzie 2015 roku emisją akcji serii N. Sfinks wyemitował wówczas 3,5 mln akcji po 3,7 zł za sztukę, pozyskując łącznie 12,95 mln zł.

– Zrealizowana w zeszłym roku w ramach subskrypcji prywatnej emisja akcji serii N dotyczyła ponad 10% liczby akcji spółki. Dlatego też, by móc ubiegać się o dopuszczenie i wprowadzenie ich do obrotu giełdowego, konieczne było przygotowanie prospektu. Dzięki tej emisji Sfinks odnotował dodatnie kapitały własne i mógł dokonać restrukturyzacji starych kredytów. W ten sposób zyskaliśmy około 10 mln zł z tytułu umorzenia odsetek oraz rozłożenie spłaty pozostałej części kredytu na 7 lat i rok karencji w spłacie kapitału. W rezultacie spółka więcej środków może przeznaczyć na rozwój, który konsekwentnie realizujemy – mówi Sylwester Cacek, prezes zarządu Sfinks Polska.

Polski rząd nie zablokuje rosyjskiego węgla

Wprowadzenie przez rząd podatku importowego na rosyjski węgiel uderzyłoby w polskich konsumentów i firmy. Musielibyśmy też wprowadzić taki podatek na węgiel z Czech czy USA, a Komisja Europejska byłaby temu przeciwna.
Importowany węgiel z Rosji kosztuje przeciętnie 200 zł za tonę, gdy polski 250 zł. Ten węgiel kupują konsumenci, firmy i instytucje publiczne z północno-wschodnich i wschodnich województw. Taki podatek byłby dla nich niekorzystny.
To nie jedyny problem. Taki podatek Polska musiałaby wprowadzić na import węgla z innych krajów, a więc z Czech, które przecież są członkiem UE, czy z USA. Komisja Europejska byłaby temu przeciwna.
I co najważniejsze: -Wprowadzenie podatku przez polski rząd byłoby szkodliwe dla Polski, bo z Rosji importowany jest tzw. węgiel gruby, a takiego węgla z polskich kopalń brakuje na krajowym rynku – mówi w rozmowie z MarketNews24 Rafał Zasuń, ekspert WysokieNapiecie.pl.

USD/JPY – w długim terminie

USD/JPY - w długim terminie 5

Dzisiejszej nocy poznaliśmy więcej informacji odnośnie przyszłego pakietu stymulacji rynku w Japonii. Premier Shinzo Abe zapowiedział, że przyszły pakiet będzie opiewał na kwotę większą niż 28 bilionów jenów, czyli 265 miliardów dolarów amerykańskich. Dodatkowo plan będzie zakładał ponad 13 bilionową stymulacje fiskalną, niestety nie wiadomo w jakim wydaniu. To tyle jeżeli chodzi o mało sprecyzowane konkrety.

Na parze walutowej USD/JPY w nocy właśnie z tego powodu mogliśmy zaobserwować spore umocnienie dolara amerykańskiego, a następnie odreagowanie. Pomimo tego sytuacja na wykresie nie uległa zmianie, dana para walutowa w dalszym ciągu porusza się w kanale spadkowym, a opór 105.52-106.40 nie został pokonany, lecz jedynie naruszony.

Mateusz Groszek
Analityk Rynków Finansowych

Wyniki finansowe Grupy Banku Zachodniego WBK po II kwartałach 2016 roku

W I półroczu 2016 r. Grupa Banku Zachodniego WBK wypracowała zysk należny akcjonariuszom w wysokości 1 280 mln zł (spadek o 19% r/r). Po wyeliminowaniu jednorazowych zysków oraz nowych obciążeń ustawowych (tj. 173 mln zł z tytułu podatku bankowego), zysk należny wzrósł o 1% r/r.

„W ciągu pierwszych sześciu miesięcy Bank zwiększył poziom transakcji z rosnącą liczbą lojalnych klientów, co przełożyło się na satysfakcjonujący wzrost zysku należnego akcjonariuszom o 1% do 1 280 mln zł. Pierwsza połowa 2016 r. była również okresem wielu wyzwań dla Banku, związanych m.in. z utrzymującym się niskim poziomem stóp procentowych, dodatkowym obciążeniem w formie podatku bankowego oraz niepewnością dot. kredytów we franku szwajcarskim. Wpływ powyższych czynników został w pewnym stopniu zniwelowany przez jednorazowy zysk z transakcji przejęcia Visa Europe Ltd.”

Gerry Byrne, Pełniący funkcję Prezesa Zarządu, Przewodniczący Rady Nadzorczej Banku Zachodniego WBK

KLIENCI. Należności brutto od klientów wzrosły o 11% r/r (3% k/k), osiągając wartość 106 mld zł. Wartość zobowiązań wobec klientów oraz jednostek funduszy inwestycyjnych wyniosła 119 mld zł, co oznacza wzrost o 10% r/r i 3% k/k.

WYNIKI

  • Silny wzrost wyniku z tytułu odsetek o 9% r/r.
  • Stabilny poziom dochodów ogółem – wzrost o 1% r/r (po wyłączeniu zysków jednorazowych w I kw. 2015 r.
    i II kw. 2016 r.).
  • Poprawa zanualizowanego wskaźnika kosztu ryzyka do 75 pb. Spadek wartości odpisów z tytułu utraty wartości należności kredytowych o 12% do 311 mln zł.
  • Ścisła kontrola kosztów ze wskaźnikiem koszty/dochody na poziomie 47%.
  • Łączna wartość dywidend otrzymanych w I poł. 2016 r. na poziomie 95 mln zł (wzrost o 5% r/r).
  • Spadek zysku na portfelu ALM r/r – 80 mln zł w I poł. 2016 r. wobec 229 mln zł w I poł. 2015 r.
  • Wyniki uwzględniają podatek bankowy w wys. 173 mln zł za okres 5 miesięcy

KAPITAŁY. Grupa utrzymała silną pozycję kapitałową, uwzględniając wypłatę dywidendy w maju 2016 r. Współczynnik adekwatności kapitałowej Grupy kształtował się na poziomie 14,4%, a współczynnik kapitału Tier I na poziomie 14,0%.

TRANSFORMACJA CYFROWA. Bank uruchomił program transformacji cyfrowej, którego celem jest pełna cyfryzacja procesów zmierzająca do zapewnienia  jeszcze lepszej obsługi klientów wewnętrznych i zewnętrznych poprzez optymalizację modelu obsługi oraz do poprawy efektywności Banku.

WYNIKI

W I poł. 2016 r. Grupa Banku Zachodniego WBK wypracowała zysk należny akcjonariuszom w wys. 1,280 mln zł, tj. 19% mniej niż w analogicznym okresie 2015 r. Powyższy spadek jest spowodowany niższym poziomem zysków jednorazowych ujętych w 2016 r., utrzymującym się niskim poziomem stóp procentowych oraz wprowadzeniem podatku bankowego w lutym 2016 r. Bank odnotował wzrost należności oraz zobowiązań wobec klientów o, odpowiednio, 11% r/r i 10% r/r. Poprawie wyników w zakresie przychodów oraz działalności biznesowej towarzyszył postęp w realizacji transformacji biznesowej Grupy, w szczególności wzrost liczby lojalnych klientów. Liczba klientów digital zwiększyła się o 4% wraz ze wzrostem liczby klientów mobilnych (o 35% do 769 tys.).

GRUPA BANKU ZACHODNIEGO WBK – Wyniki za okres styczeń-czerwiec 2016GRUPA BANKU ZACHODNIEGO WBK – Wyniki za okres styczeń-czerwiec 2016 r

W I poł. 2016 r. dochody ogółem Grupy Banku Zachodniego WBK wyniosły 3,943 mln zł, co oznacza spadek o 4% r/r. W ujęciu porównywalnym (po wyłączeniu transakcji jednorazowych w 2015 r. i 2016 r.), dochody ogółem kształtowały się na stabilnym poziomie (+1% r/r). Wzrost dochodów ogółem po wyłączeniu pozycji jednorazowych (+1% r/r) wynika ze wzrostu wyniku odsetkowego oraz wyniku handlowego i rewaluacji, który został ograniczony przez nieznaczny spadek wyniku z tytułu prowizji oraz niższy wynik na instrumentach finansowych.

Wynik z tytułu odsetek osiągnął wartość 2 277 mln zł i zwiększył się o 9% r/r. W II kwartale 2016 r. marża odsetkowa netto Grupy wyniosła 3,67% (wzrost o 8 pb k/k), osiągając średnią wartość w I poł. 2016 r. na poziomie 3,6%.

Wynik z tytułu prowizji wyniósł 944 mln zł w I poł. 2016 r. i zmniejszył się o 2% r/r oraz spadł nieznacznie w porównaniu do poprzedniego kwartału.

Pozytywny wpływ na wyniki Grupy Banku Zachodniego WBK w I poł. 2016 r. miała wypłata dywidendy w wys. 89 mln zł przez Grupę Aviva oraz jednorazowy zysk w wys. 316 mln zł związany z transakcją przejęcia Visa Europe Ltd. przez Visa Inc.

Koszty operacyjne ogółem wyniosły 1,705 mln zł i wzrosły o 2% r/r (spadek o 3% w porównaniu do poprzedniego kwartału). Wzrost kosztów wynikał z rozwoju nowych technologii (związanych z procesem cyfryzacji) oraz zwiększenia skali działania. Wskaźnik koszty/dochody kształtował się na poziomie 47%. Obciążenie wyniku z tytułu podatku bankowego od aktywów wyniosło 173 mln zł za
5 miesięcy począwszy od lutego 2016 r. według stawki miesięcznej w wys. 0,0366%.

Wartość odpisów netto z tytułu utraty wartości należności kredytowych wyniosła 311 mln zł (spadek o 12% r/r), a zanualizowany koszt ryzyka kształtował się na poziomie 75 pb (wobec 0,92% w II kw. 2015 r.), dzięki poprawie jakości portfela kredytowego (wskaźnik kredytów niepracujących wyniósł 6,82% wobec 8,1% na koniec I poł. 2015 r.) oraz proaktywnym politykom zarządzania ryzykiem w korzystnym otoczeniu ekonomicznym.

W maju 2016 r. BZ WBK wypłacił dywidendę w wys. 1,290 mln zł (13 zł na akcję).GRUPA BANKU ZACHODNIEGO WBK – Wyniki za okres styczeń-czerwiec 2016 rokBankowość detaliczna w I poł. 2016 r.:

  • Trwały prace nad uproszczeniem oraz optymalizacją oferty dla klientów.
  • Sprzedaż w kanałach zdalnych wzrosła o ok. 24% r/r, szczególnie pod względem liczby kont osobistych, która podwoiła się w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku. W II kw. udział sprzedaży nowych kont osobistych w kanałach zdalnych wyniósł 22% (6% w 2015 r.).
  • Liczba transakcji w kanale BZWBK24 mobile wzrosła dwukrotnie w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku, osiągając wartość ponad 3,1 mln w II kw. 2016 r.
  • Kampania sprzedażowa kredytów gotówkowych w II kw. 2016 r. odniosła duży sukces, przekładając się na rekordowy poziom sprzedaży w II kw. oraz wzrost o 31% w porównaniu z poprzednim kwartałem.
  • W I poł. 2016 r. odnotowano rekordową sprzedaż kredytów hipotecznych w wys. 2,9 mld zł (+47% r/r) dzięki optymalizacji procesu akceptacji oraz skróceniu czasu decyzji kredytowej.
  • BZ WBK był pierwszym bankiem, który wprowadził płatności zbliżeniowe za pomocą telefonu komórkowego
    z wykorzystaniem zarówno kart debetowych jak i kart kredytowych Visa/MasterCard.
  • Wartość depozytów klientów detalicznych wzrosła o 10% r/r oraz 1% k/k.GRUPA BANKU ZACHODNIEGO WBK – Wyniki za okres styczeń-czerwiec 2016 rokuMŚP w I poł. 2016 r.:  
    • Wzrost poziomu finansowania klientów MŚP o 11% w stosunku do II kwartału 2015 r. i 2% w stosunku do
      I kwartału 2016 r.
    • Poziom depozytów klientów MŚP wzrósł o 10% r/r i 3% kw/kw
    • Obecnie wdrażana jest nowa strategia rozwoju MŚP, która opiera się na wsparciu przedsiębiorców w pokonywaniu barier związanych z digitalizacją, rozwojem eksportu, wparciem przy zatrudnianiu pracowników oraz dostarczaniem wiedzy i szkoleń. Wsparcie dostępne jest przez portal internetowy bzwbk.pl. Dotychczas na portalu zarejestrowało się ponad 3 000 firm.
    • Zmiany w ofercie kredytowej – kredyty on-line, pakiet kredytowy dla agrobiznesu, gwarancje POIG (pomoc de minimis), gwarancje COSME, kredyt technologiczny we współpracy z BGK.
    • Uproszczenie procesu otwierania rachunków Konto Firmowe Godne Polecenia i Konto Firmowe Godne Polecenia Premium (otwierane także w procesie on-line)
    • Bankowość mobilna dla firm iMobile24, poszerzenie usług dostępnych poprzez Contact Center;
    • Ogłoszono kolejną ósmą edycję cieszącego się dużą popularnością cyklu „Akademia Przedsiębiorcy”, której tematem przewodnim jest handel zagraniczny.

    Bankowość Biznesowa i Korporacyjna w I poł. 2016 r.:

    • Dobre wyniki w pierwszym półroczu i utrzymanie silnego tempa wzrostu w najważniejszych pozycjach przychodów (+12% r/r); wzrost bilansu powyżej rynku.
    • Dalsza dywersyfikacja bazy klientów, portfela kredytowego i źródeł przychodów.
    • IBiznes24: wdrożono nowe funkcjonalności.
    • Poszerzenie oferty dla klientów o bankowość mobilną (iMobile24) i płatności BLIK.
    • Wprowadzono pięć nowych produktów dla sektora rolno-spożywczego (Agro Produkcja, Agro Budowa, Agro Grunt, Agro Inwestycja, Agro Pomostowy).
    • pozycja na rynku bankowym w udzielaniu gwarancji de minimis.
    • Poziom depozytów wzrósł o 15% r/r i 7% kw/kw.

    Globalna Bankowość Korporacyjna w I poł. 2016 r.:

    • Wdrożenie innowacyjnych usług „cash management” (tzw. host-to-host) dla jednego ze strategicznych klientów Grupy.
    • Zawarcie kilku znaczących umów kredytowych, między innymi z międzynarodowym koncernem samochodowym, a także z klientami z sektora spożywczego, nieruchomości i finansowego.
    • Gwarancja zabezpieczająca płatność w transakcji nabycia akcji spółki notowanej na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych przez wiodącą grupę z sektora telekomunikacyjno-medialnego.
    • GBK utrzymała pozycję lidera w zakresie transakcji zabezpieczających ryzyko kursowe i stopy procentowej.
    • Wdrożenie funkcjonalności wymiany walut poprzez platformę e-FX (w BZWBK24 i BZWBK24 Mini Firma).
    • Biuro Maklerskie: nowe kontrakty na różnice kursowe; klientom inwestującym na giełdach zagranicznych udostępniona została nowa funkcjonalność – automatyczne przewalutowanie.
    • Poziom depozytów wzrósł o 8% r/r i 15% kw/kw.

    Leasing w I poł. 2016 r.:

    • Rekordowo wysoka sprzedaż o łącznej wartości 1,97 mld zł, czyli o 12% więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.
    • Portfel leasingowy wzrósł o 20% r/r do poziomu 6,2 mld zł.
    • W segmencie finansowania małych i średnich firm, po wyłączeniu rynku rolnego, wzrost wyniósł 35% r/r.
    • W segmencie korporacyjnym wzrost finansowania nieruchomości wyniósł 26% r/r.

    Faktoring w I poł. 2016 r.:

    • Obroty spółki faktoringowej wyniosły 8,75 mld zł i były o 11% wyższe niż przed rokiem.
    • Portfel kredytów wzrósł o 20% r/r i osiągnął poziom 3,1 mld zł.
    • Spółka utrzymała trzecią pozycję na rynku, z udziałem na poziomie 12%.

    Santander Consumer Bank w I poł. 2016 r.:

    • Zysk brutto wyniósł 358 mln zł i wzrósł o 5% r/r.
    • Poszerzenie oferty kredytowej o nowy pakiet usług dla klientów korzystających z kredytów gotówkowych i ratalnych; modyfikacja pakietu assistance i dodanie do wybranych kart kredytowych płatności zbliżeniowych.
    • Portfel kredytowy wynosi 14,5 mld zł, co oznacza wzrost na poziomie 3% r/r. Wartość depozytów wzrosła o 17% r/r do 7,9 mld zł.

Były premier o realizacji programu 500 Plus

500 Plus jako program redystrybucji dochodów jest udany. Jest też możliwy do sfinansowania, skoro taki jest program polityczny rządzącej partii, ocenia b.premier Jan Krzysztof Bielecki.

W rozmowie z MarketNews24 były premier, a obecnie przewodniczący Rady Partnerów EY pozytywnie ocenia sytuację gospodarczą w Polsce. Na przyszły rok też można patrzeć optymistycznie, twierdzi J.K.Bielecki.

Związek Polskiego Leasingu podsumowuje I połowę 2016 roku

Związek Polskiego Leasingu, reprezentujący polski sektor leasingowy podał, że w I połowie 2016r. rynek osiągnął 17,7 % dynamikę (r/r). 28,1 mld zł wyniosło łączne finansowanie udzielone przez polskich leasingodawców w omawianym okresie.

Z roku na rok rośnie rola branży leasingowej w finansowaniu inwestycji, szczególnie inwestycji firm w ruchomości. Eksperci ZPL szacują, że polska branża leasingowa sfinansuje w tym roku aż 43,1 % nakładów inwestycyjnych firm w aktywa ruchome.

Branża leasingowa ma coraz większy wpływ na tworzenie PKB w Polsce. Relacja wartości inwestycji współfinansowanych przez sektor leasingowy do łącznego PKB w Polsce na poziomie 3,14 % jest na znacznie wyższym poziomie niż w pozostałych krajach europejskich. Łączna wartość inwestycji sfinansowanych przez polskich leasingodawców w I półroczu wyniosła 28,1 mld zł przy 17,7 proc. (r/r) dynamice rynku – powiedział Andrzej Krzemiński, Przewodniczący Komitetu Wykonawczego Związku Polskiego Leasingu.

Wykres 1. Udział finansowania branży leasingowej w łącznym PKB Polski (ZPL)
Wykres 1. Udział finansowania branży leasingowej w łącznym PKB Polski (ZPL)

Firmy leasingowe wyróżnia umiejętność pozyskiwania środków finansowych, wysoka innowacyjność w tworzeniu produktów i procesów obsługi klientów, ogromna wiedza na temat finansowanych aktywów i dóbr inwestycyjnych czy umiejętność ponownego obrotu sprzętem pochodzącym z zakończonych kontraktów. Naszymi klientami są zarówno przedsiębiorcy dokonujący inwestycji jak i przedsiębiorcy dostarczający dobra inwestycyjne na rynek. Jesteśmy bez wątpienia systemem łączącym te dwa światy: dostawców i kupujących w jeden organizm, który produkuje polski PKB – dodał Andrzej Krzemiński.

Łączna wartość aktywnego portfela branży leasingowej na dzień 30.06.2016 w kwocie 97,24 mld zł (89,36 mld zł dla ruchomości i 7,88 mld zł dla nieruchomości) jest porównywalna z wartością salda kredytów inwestycyjnych udzielonych firmom przez banki (107,1 mld zł, wg stanu na 30.06.2016). Leasing to wciąż główne, obok kredytu, zewnętrzne źródło finansowania inwestycji pracujących w gospodarce.

Struktura rynku leasingu w I połowie 2016r.

Firmy leasingowe udzielają finansowania w postaci leasingu i pożyczki inwestycyjnej, jednak to leasing stanowi główny instrument finansowy oferowany przez polskich leasingodawców (w I połowie roku sfinansowano za jego pośrednictwem 88,2% wszystkich aktywów). Struktura łącznego rynku finansowania pozostaje w miarę zrównoważona; pojazdy lekkie stanowią 41,2 %, transport ciężki 31,7 %, maszyny i urządzenia łącznie z IT 25,3 %, z mniejszym niż w Europie Zachodniej udziałem finansowania nieruchomości (wynoszącym 1,2%).

Struktura rynku leasingu po I połowie 2016r
Wykres 2. Struktura rynku leasingu po I połowie 2016r (ZPL)

Trendy w grupach

Pojazdy lekkie, które w I półroczu zanotowały blisko 32 proc. wzrost (r/r) przy wartości umów na poziomie 11,57 mld zł, są długoterminowym motorem rozwoju rynku leasingu. Segment finansowania OSD opiera się głównie na pojazdach osobowych (81%), jednak w tym roku obserwujemy wzrost znaczenia pojazdów dostawczych i ciężarowych do 3,5 ton.

Istotnym czynnikiem jest wyraźny wzrost rejestracji nowych aut osobowych i dostawczych (19 % wzrost (r/r) za pierwsze 6 miesięcy 2016 roku, rejestracje na poziomie 240,5 tys. sztuk). Co istotne, dobre wyniki na rynkach motoryzacyjnych są obserwowane w większości krajów Europy.

Wzrost segmentu pojazdów lekkich jest mocno skorelowany z trendami w polskiej gospodarce: popyt krajowy rośnie w oparciu o wydatki konsumentów (co napędza obroty w handlu detalicznym), poprawia się kondycja finansowa przedsiębiorstw, nastroje konsumentów są dobre. Na rynek wpływa też mocny impuls fiskalny dla zakupu aut, szczególnie w segmencie premium (możliwość odliczenia 50% VAT przy zakupie oraz 50% VAT-u od paliwa). Przekłada się to na znacznie szybciej rosnące rejestracje nowych pojazdów na firmy niż na klientów indywidualnych – powiedział Marcin Nieplowicz, Dyrektor ds. Statystyki i Monitorowania Rynku ZPL

W I połowie roku nastąpił także bardzo dynamiczny rozwój finansowania transportu ciężkiego: 42,8 % (r/r) przy wartości nowych umów na poziomie 8,89 mld zł, obserwowany w większości segmentów tego rynku. Ciągniki siodłowe odnotowały 42,4 % wzrost, naczepy/ przyczepy 35,5 % dynamikę, transakcje dotyczące pojazdów ciężarowych pow. 3,5 t. wzrosły o 38,3 %, a autobusy o 96,2 %, natomiast wartość transakcji odnoszących się do samolotów, statków i taboru kolejowego wzrosła o 51,8 %.

Jak pokazują analizy ZPL, tegoroczne wzrosty finansowania w tym segmencie, wynikają głównie z wymiany używanego taboru na nowe pojazdy z normą Euro 6 (co jest szczególnie istotne w transporcie międzynarodowym z uwagi na niższe opłaty drogowe) oraz z procesów zachodzących w gospodarce: strefa euro stopniowo się rozwija (dzięki czemu rośnie nasz eksport) i rośnie popyt krajowy w Polsce. Istotne znaczenie ma również współpraca firm leasingowych z przedsiębiorstwami miejskimi (finansowanie autobusów) oraz utrzymujące się niskie ceny paliw (ceny ropy poniżej 50 USD/b w średnim terminie).

Wyniki w finansowaniu transportu ciężkiego wskazują na dużą odporność polskiej branży transportowej na rosnący protekcjonizm krajów unijnych (MiLoG w Niemczech, od 01.07.2016 Loi Macron we Francji), wprowadzane przez Rosję utrudnienia w transporcie dla polskich kierowców, czy utrzymujące się embargo na żywność

Finansowanie maszyn i urządzeń, w pierwszej połowie roku pozostawało pod dużym wpływem końca perspektywy finansowej lat 2007-2013. Transakcje dotyczące maszyn i urządzeń liczone łącznie z IT odnotowały ujemną -10,9 % dynamikę (r/r), przy wartości nowych umów na poziomie 7,10 mld zł. Widać to przede wszystkim w wyniku maszyn rolniczych w segmencie pożyczki, gdzie w I półroczu 2016 finansowanie spadło o 38,9%  (r/r), z -46,8-proc. dynamiką dla II kwartału. Spadki miały miejsce również w innych kategoriach silnie powiązanych z absorpcją funduszy unijnych. W strefie wzrostów pozostawało natomiast finansowanie maszyn do produkcji tworzyw sztucznych i obróbki metali (1,8% wzrost, przy 15,3 proc. udziale w segmencie maszyn i IT), IT (14 proc. dynamika przy 4,9 % udziale), maszyn dla przemysłu spożywczego (17% dynamika, przy 4,7 proc. udziale w segmencie), czy finansowanie sprzętu medycznego (0,4% dynamika przy 4,5 % udziale).

Obszar finansowania maszyn i urządzeń za pośrednictwem leasingu, w I półroczu 2016 zanotował relatywnie niskie wyniki, biorąc pod uwagę tempo  wzrostu gospodarczego (PKB w coraz większym stopniu bazujący na popycie wewnętrznym) oraz wysoki poziom wykorzystania zdolności produkcyjnych w polskich firmach. W samym czerwcu dynamika finansowania w tym segmencie przyspieszyła do 16,2% r/r (z -1,1% r/r za I-V 2016), co pozwala oczekiwać wyższych dynamik dla maszyn finansowanych leasingiem w dalszej części roku.

W I połowie 2016 roku obserwowaliśmy spadek finansowania nieruchomości o -51,5% r/r, zarówno za sprawą transakcji realizowanych za pośrednictwem leasingu, jak i pożyczki.  Na niski wynik minionego półrocza (wartość umów na poziomie 343 ml zł) wpłynęły wyniki I kwartału, kiedy sfinansowano aktywa o wartości zaledwie 82,5 mln zł. Tegoroczny spadek wartości sfinansowanych aktywów wynika przede wszystkim ze znacznie niższej średniej wartości transakcji (5,47 mln PLN w tym roku, wobec 9,85 mln PLN w I półroczu 2015), gdyż liczba zawartych umów nie zmieniła się istotnie.

Wyniki badania koniunktury branży leasingowej

Realizowane przez ZPL badanie dotyczy oceny koniunktury i pokazuje ocenę osób odpowiedzialnych za sprzedaż w firmach leasingowych zrzeszonych w ZPL. Dane dotyczą oceny mijającego okresu oraz trendów w kolejnym kwartale. Ankietowane firmy w III kwartale br. oczekują wzrostu zatrudnienia oraz stabilizacji jakości portfela leasingowego. Jednocześnie spodziewają się istotnego przyspieszenia aktywności sprzedażowej.  Eksperci branży oczekują wyższego poziomu finansowania dla wszystkich głównych grup ruchomości, przy czym zdecydowania najlepsze perspektywy widzą dla finansowania pojazdów lekkich oraz transportu ciężkiego. Nieco słabsze perspektywy rysują się dla maszyn i IT, a w przypadku finansowania nieruchomości badane firmy oczekują dalszej ujemnej dynamiki.

Badanie koniunktury branży leasingowej
Wykres 3. Badanie koniunktury branży leasingowej (ZPL)

Prognoza wyników branży leasingowej na koniec 2016r.

Dynamika rynku leasingu na poziomie 21,5 % na koniec 2016 roku, będzie zgodna z prognozowanym wzrostem inwestycji prywatnych i scenariuszem rozwoju gospodarki. Zamortyzują one niższe nakłady publiczne.

Rozwój rynku w 2016 roku w zrównoważony sposób będzie bazował na segmencie pojazdów lekkich (za sprawą przyspieszenia dynamiki rejestracji nowych pojazdów lekkich do 17,4%, korzystnych przepisów fiskalnych, mocnego popytu krajowego i dobrej koniunktury w handlu). Innym istotnym obszarem działalności firm leasingowych pozostanie segment transakcji odnoszących się do pojazdów ciężkich. Na rynek wpłyną: dalsza wymiana taboru na nowy z normą Euro 6, strefa euro i wzrost eksportu oraz niskie ceny paliw i ograniczony wpływ działań protekcjonistycznych w Niemczech i Francji na wielkość świadczonych usług transportowych. Innym czynnikiem wzrostu będzie finansowanie maszyn w leasingu (ze względu na wysokie wykorzystanie zdolności produkcyjnych w polskich firmach i stabilną polską gospodarkę) – powiedział Marcin Nieplowicz, Dyrektor ds. Statystyki i Monitorowania Rynku ZPL

Na rynek leasingu będzie dalej oddziaływało roczne opóźnienie w wyraźniejszej absorpcji środków unijnych z nowej perspektywy. Prognozy ZPL zakładają wyraźnie niższy, ale stabilny, poziom finansowania maszyn rolniczych za pośrednictwem pożyczki w 2016 roku, dalszą dywersyfikacja rynku pożyczki, z malejącym udziałem maszyn rolniczych w finansowaniu ruchomości pożyczką, a rosnącym pojazdów. Finansowanie agro stanie się coraz bardziej niezależne od unijnych subwencji. Finansowanie nieruchomości pozostanie marginalne w łącznej produkcji firm leasingowych.

Siła branży leasingowej

Jak pokazują szacunki ZPL branża leasingowa to ponad 6 mld zł zgromadzonego kapitału, 97,2 mld wartości dóbr inwestycyjnych kupionych przez polskich leasingodawców i udostępnionych klientom w różnej formie. Sektor leasingowy zatrudnia 10 tysięcy mobilnych doradców, którzy niczym w systemie door-to-door dowożą produkty do siedzib klientów. Sektor obsługuje 30% wszystkich aktywnych firm w Polsce ze szczególnym uwzględnieniem firm mikro i małych, które często tylko poprzez leasing mogą pozyskać pierwszy kapitał na rozwój swoich inwestycji.

Analizy spółki Apple Inc.

Analizy spółki Apple Inc. 6

W tak zwanym handlu posesyjnym największa na świecie spółka giełdowa wzrosła 6,75% po tym, jak ukazał się wynik finansowy firmy za drugi kwartał. Zysk na akcje wyniósł 1,42 USD, a przychody 42,4 mld USD. Z kolei prognozy analityków mówiły o zysku na akcję 1,38 USD i przychodach 42.09 mld USD. Ponadto po raz pierwszy od 10 kwartałów firma zanotowała wzrost sprzedaży iPad’ów oraz podwyższyła prognozę wyników na następny kwartał.

Cena akcji wczoraj przełamała poziom oporu w okolicach 101 USD i obecnie zmierza do kolejnej strefy w pobliżu 104 USD. Jest to bardzo silna strefa oporu, gdyż po pierwsze dotarcie akcji w tę okolicę zamknie ostatnią lukę spadkową, a poza tym nieco wyżej przebiega 200-okresowa średnia krocząca. Zatem po osiągnięciu tego obszaru należy uważać na silniejszą korektę.

Bartosz Zawadzki
Szef Działu Analiz

Rosną biurowe rynki regionalne w Polsce

Według najnowszego raportu At A Glance Rynek biurowy w Polsce 1 połowa 2016 w pierwszym półroczu 2016 roku w miastach regionalnych utrzymała się duża dynamika wzrostu. Pomimo finalizacji wielu istotnych projektów i dużej powierzchni będącej w trakcie budowy, poziom stopy pustostanów nie zwiększył się znacznie, a w przypadku niektórych rynków uległ nawet obniżeniu. Kraków, Wrocław i Trójmiasto utrzymały się na podium zwiększając przewagę nad resztą rynków regionalnych (Katowice, Poznań, Łódź, Szczecin i Lublin). Liderem postał Kraków z całkowitą podażą powierzchni biurowej na poziomie 894 300 m kw.

Na rynkach regionalnych zauważa się wysoki poziom wynajęcia biurowców w trakcie budowy, co jest konsekwencją dużego zainteresowania najemców. Pod koniec pierwszego półrocza średnio wynajętych jest 43,7% powierzchni realizowanych projektów. Najlepsze wyniki pod tym względem odnotowują Poznań (65,7%) i Kraków (57,7%). Najsłabiej prezentuje się Szczecin, gdzie mimo najmniejszego wolumenu inwestycji w trakcie budowy wynajętych jest jedynie 22,4% realizowanej powierzchni.

Anna Staniszewska, Dyrektor Działu Analiz Rynkowych i Doradztwa, BNP Paribas Real Estate, Europa Środkowo – Wschodnia
Anna Staniszewska, Dyrektor Działu Analiz Rynkowych i Doradztwa, BNP Paribas Real Estate, Europa Środkowo – Wschodnia

Pomimo szybkiego przyrostu powierzchni biurowej komercjalizacja nowowybudowanych projektów postępuje bardzo szybko. Z wyjątkiem mniejszych rynków gdzie czas absorbcji powierzchni jest dłuższy, przeciętna stopa pustostanów nowych inwestycji, w wieku wynoszącym od roku do 3 lat, wynosi tylko 5,0%. Powodem tego jest wysoki standard oraz efektywność nowych powierzchni. – mówi Anna Staniszewska, Dyrektor, Dział Analiz Rynkowych i Doradztwa, BNP Paribas Real Estate, CEE.

Na koniec pierwszego półrocza 2016 roku liderem regionalnych rynków biurowych pozostał Kraków, z podażą na poziomie 894 300 m kw. Pozycja ta umocni się jeszcze w kolejnych latach, o czym świadczy największy w zestawieniu wolumen powierzchni w budowie wynoszący 209 000 m kw, z czego prawie 60% zostało już wynajęte. Kraków może pochwalić się marginalną stopą pustostanów na poziomie 3,7%, która jest imponująco niska biorąc pod uwagę oddanie w pierwszym półroczu br. kilku znacznych inwestycji (m.in. O3 Business Campus A, Bonarka for Business F, Quattro Business Park Five), które powiększyły podaż o około 40 000 m kw. Zakres czynszów w większości oferowanych na krakowskim rynku biurowców waha się między 13€/m kw./mies. a 15€/m kw./mies. Mimo dużego zainteresowania ze strony najemców, stawki utrzymują się na stałym poziomie, co podyktowane jest konkurencją wśród nowobudowanych obiektów.

Wrocław, po Warszawie i Krakowie, stanowi trzeci największy ośrodek biurowy w Polsce, gdzie całkowite zasoby nowoczesnej powierzchni przekraczają 736 000 m kw., a stawki czynszu oscylują między 12€/m kw./mies. a 15,5€/m kw./mies. Stolica Dolnego Śląska należy również do jednego z najszybciej rosnących rynków pod względem przyrostu podaży, co odbiło się na zwiększeniu stopy pustostanów z 6,7% na koniec do 2015 roku do 9% w pierwszym półroczu 2016 roku.

Trójmiasto, trzeci co do wielkości rynek regionalny Polski, zwiększyło w pierwszym półroczu całkowitą podaż powierzchni biurowej o 50 000 m kw osiągając poziom 611 600 m kw. Tak duży przyrost nowej powierzchni spowodował skok wskaźnika powierzchni niewynajętej z 11,8% na koniec do 2015 roku do 14,7% w pierwszym półroczu 2016 roku. W konsekwencji nastąpiła korekta czynszów o 5-15% i zakres w większości obiektów wynosi obecnie 12€/m kw./mies. – 14€/m kw./mies.

Małgorzata Fibakiewicz, Dyrektor, Dział Powierzchni Biurowych, BNP
Małgorzata Fibakiewicz, Dyrektor, Dział Powierzchni Biurowych, BNP Paribas Real Estate Poland

Absorpcja nowo wybudowanej powierzchni na rynkach regionalnych wymaga czasu, nie oznacza to jednak osłabienia tempa wzrostu podaży, które w dalszym ciągu będzie bardzo dynamiczne. Kraków, Wrocław i Trójmiasto utrzymają wiodące pozycje, a ich przewaga powiększy się jeszcze w nadchodzących latach za sprawą dużej ilości inwestycji w trakcie realizacji. – podsumowuje Małgorzata Fibakiewicz, Dyrektor, Dział Powierzchni Biurowych, BNP Paribas Real Estate Poland.

Petrolinvest: z 3 mld do 60 mln zł wartości

Spółka znanego biznesmena została wykluczona z warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych. Petrolinvest odwoła się od decyzji KNF, a co stało za decyzją? – Pierwsze poważne problemy pojawiły się w maju tego roku, kiedy spółka zaczęła mieć problemy wywiązania się ze zobowiązań wobec ZUS – mówi w rozmowie z MarketNews24 Michał Stajniak z XTB. Chodź spółka dziś warta jest blisko 60 mln zł to jednak kiedy wchodziła na giełdę wyceniano ją na ponad 3 mld zł. Więcej w materiale wideo.

Grupa Budimex po II kwartale 2016r.

Komentarz prezesa Zarządu Budimeksu SA – Dariusza Blochera do danych finansowych ze skonsolidowanego sprawozdania finansowego Grupy Budimex za pierwsze półrocze 2016 roku.

Sprzedaż Grupy za pierwsze półrocze 2016 roku wyniosła 2,4 miliarda złotych i była wyższa od sprzedaży pierwszego półrocza roku poprzedniego o ponad 160 milionów złotych. Motorem wzrostu był segment budowlany (odnotowany wzrost sprzedaży o 9,4% rok do roku), w którym zgodnie z życzeniem Inwestora (GDDKiA) udało się zintensyfikować prace na wybranych kontraktach drogowych i oddać do użytkowania przed planowanym terminem dwa odcinki autostrady A1 oraz odcinek autostrady A4 Rzeszów-Jarosław. W omawianym okresie produkcja budowlano – montażowa spadła o 12,5%.

W pierwszym półroczu 2016 Grupa Budimex wypracowała bardzo dobre wyniki, poprawiając je w odniesieniu do okresu porównywalnego roku poprzedniego na każdym poziomie: marży brutto ze sprzedaży, wyniku operacyjnego i wyniku netto o odpowiednio: 40%, 38% i 37%. Poprawa ta jest nie tylko efektem wspomnianego przyspieszenia prac na wybranych kontraktach, ale przede wszystkim utrzymujących się niskich cen surowców i kosztów prac podwykonawców.

Mimo wstrzymania przez GDDKiA ogłaszania nowych przetargów drogowych w roku 2016, wartość portfela zamówień Grupy Budimex rośnie z kwartału na kwartał i na koniec czerwca bieżącego roku wyniosła 9,3 miliarda złotych. Jest to jego najwyższa wartość w historii Grupy Budimex.

Rosnący portfel zamówień Grupa Budimex zawdzięcza wysokiej kontraktacji w segmencie budownictwa ogólnego. Pozwoliło to zniwelować efekt już odczuwalnego w drugim kwartale tego roku zastoju na rynku przetargów infrastrukturalnych. W okresie kwiecień-czerwiec bieżącego roku w segmencie budownictwa ogólnego podpisano kontrakty o wartości 1 053 milionów złotych.

Łącza wartość kontraktów podpisanych przez Grupę Budimex w pierwszym półroczu przekroczyła 3 miliardy złotych i była wyższa od wartości podpisanej w analogicznym okresie roku poprzedniego o 6,4%. Zmianie uległa struktura podpisywanych kontraktów. W pierwszym półroczu 2015 roku kontrakty segmentu budownictwa ogólnego stanowiły 32% podpisanych kontraktów, natomiast w analogicznym okresie tego roku ich udział wzrósł do 45%.

Wartość kontraktów, gdzie oferta Budimeksu została wybrana jako najkorzystniejsza wynosi na koniec czerwca 988 milionów złotych, z czego kontrakty infrastrukturalne stanowią tylko 17%. Oprócz rynku kubaturowego, intensyfikujemy swoje działania także w obszarze energetycznym, w którym złożona przez konsorcjum z udziałem Budimex oferta na budowę spalarni w Wilnie została wybrana jako najkorzystniejsza. Udział Budimex w złożonej ofercie stanowi około 375 milionów złotych.

Pozycja gotówkowa netto na dzień 30 czerwca 2016 roku wynosi 1 784 milionów złotych. Jest to poziom wyższy o 20% w stosunku do stanu na koniec czerwca 2015 roku. Jedną z głównych przyczyn wzrostu poziomu gotówki w tym okresie jest zwiększenie salda wpłaconych środków na poczet zakupu mieszkań przez klientów Budimeksu Nieruchomości (wzrost o 67%, co stanowi kwotę 220 milionów złotych).

Kończąca się oferta mieszkań na projekcie ”Nowe Czyżyny” jest główną przyczyną spadku przedsprzedaży w Budimex Nieruchomości. W pierwszym półroczu 2016 roku spółka sprzedała na wyżej wymienionym projekcie o 467 (tj. 60%) mniej mieszkań niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Całkowity spadek przedsprzedaży mieszkań jest niższy i wynosi 367 mieszkań tj. 34% w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego (712 mieszkań przedsprzedanych obecnie do 1079 przedsprzedanych w pierwszym półroczu okresu poprzedniego).

W pierwszym półroczu 2016 roku rozpoczęliśmy przedsprzedaż mieszkań na pięciu nowych projektach. Do końca roku planujemy uruchomienie kilku kolejnych inwestycji. Wprowadzenie na rynek minimum dziesięciu projektów deweloperskich rocznie jest niezbędne w celu utrzymania rocznej przedsprzedaży na poziomie 1500 mieszkań. W tej chwili w ofercie dla klientów posiadamy 1285 mieszkań, co stanowi 30% obecnie budowanych lokali mieszkalnych.

Pomimo wyższej liczby podpisanych aktów notarialnych (wzrost o 8,0%), sprzedaż rozpoznana w segmencie deweloperskim spadła o 8,8% w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego. Jest to efekt spadku średniej ceny mieszkania, która wynika ze zwiększonego udziału w sprzedaży projektów zlokalizowanych poza Warszawą, to jest w Poznaniu i w Krakowie. Rentowność operacyjna projektów deweloperskich utrzymuje się na poziomie 15%.

W drugiej połowie tego roku Grupa Budimex będzie niezmiennie koncentrować się na realizacji założonych na początku roku celów operacyjnych i strategicznych. Rozpoczęliśmy inwestycje w kolejowy park maszynowy. Stale wzmacniamy swoją pozycję na rynku budownictwa ogólnego i energetycznego. Na bieżąco staramy się dostosowywać do zmieniającego się otoczenia makroekonomicznego. Wzmacniamy swoje struktury regionalne i intensywnie rozpoczynamy ofertowanie na małych kontraktach drogowych. Jednocześnie po przyjęciu nowelizacji prawa zamówień publicznych, oczekujemy na  wznowienie ogłaszania przetargów infrastrukturalnych z nowej perspektywy unijnej.

Jesteśmy przygotowani do startowania w przetargach według nowych kryteriów oceny ofert. Terminowość i dbałość o jakość są kluczowymi elementami strategii Grupy. Posiadamy 20 laboratoriów na terenie całej Polski, w tym laboratorium centralne, które w zeszłym roku zmodernizowaliśmy i wyposażyliśmy w nowoczesne urządzenia do kontroli wyrobów budowlanych i diagnostyki nawierzchni. Zatrudniamy ponad 150 osób zajmujących się kontrolą jakości na każdym etapie inwestycji.

Grupa Budimex przykłada również dużą wagę do działania w sposób odpowiedzialny społecznie, tworząc nowe miejsca pracy, dbając o pracowników i środowisko. W tym roku zatrudniliśmy kolejnych 500 osób na umowę o pracę. Dzięki tym działaniom, Budimex nieprzerwanie od roku 2011 pozostaje w składzie RESPECT Index– indeksu giełdowego obejmującego spółki prowadzące biznes w sposób odpowiedzialny.

Grupa BUDIMEX

Wybrane dane finansowe ze skonsolidowanego sprawozdania Grupy Budimex sporządzonego zgodnie z Międzynarodowymi Standardami Sprawozdawczości Finansowej (MSSF) za pierwsze półrocze 2016 roku oraz dane porównywalne za pierwsze półrocze 2015 roku.

Wyniki segmentów sprawozdawczych za pierwsze półrocze 2016 roku (w tysiącach złotych):

Segment budowlany Segment deweloperski Pozostała działalność Wyłączenia Dane skonsolidowane
Przychody netto ze sprzedaży  produktów, towarów i materiałów 2 371 776 126 944 87 719 (156 739)  2 429 700
Zysk brutto ze sprzedaży

rentowność %

258 256

10,9%

33 477

26,4%

12 574

14,3%

(4 033) 300 274

12,4%

Zysk z działalności operacyjnej

rentowność %

151 483

6,4%

18 708

14,7%

8 231

9,4%

(152)

 

178 270

7,3%

Zysk brutto

rentowność %

154 246

6,5%

21 034

16,6%

7 816

8,9%

(152)

 

182 944

7,5%

Zysk netto

rentowność %

123 248

5,2%

16 995

13,4%

6 398

7,3%

(123)

 

146 518

6,0%

Zysk przypadający akcjonariuszom Jednostki Dominującej

rentowność %

123 248

5,2%

16 995

13,4%

5 947

6,8%

(123)

 

146 067

6,0%

 

Wyniki segmentów sprawozdawczych za pierwsze półrocze 2015 roku (w tysiącach złotych):

Segment budowlany Segment deweloperski Pozostała działalność Wyłączenia Dane skonsolidowane
Przychody netto ze sprzedaży  produktów, towarów i materiałów 2 167 328 139 158 75 313 (113 559) 2 268 240
Zysk brutto ze sprzedaży

rentowność %

181 720

8,4%

32 557

23,4%

9 397

12,5%

(9 612)

 

214 062

9,4%

Zysk z działalności operacyjnej

rentowność %

98 916

4,6%

30 741

22,1%

5 229

6,9%

(6 110)

 

128 776

5,7%

Zysk brutto

rentowność %

103 284

4,8%

33 061

23,8%

4 364

5,8%

(6 110)

 

134 599

5,9%

Zysk netto

rentowność %

81 265

3,7%

26 729

19,2%

4 020

5,3%

(4 949)

 

107 065

4,7%

Zysk przypadający akcjonariuszom Jednostki Dominującej

rentowność %

81 265

3,7%

26 729

19,2%

3 550

4,7%

(4 949)

 

Leasing dalej bije rekordy i zwiększa swój udział w finansowaniu inwestycji firm

Firmy leasingowe w Polsce w I półroczu br. sfinansowały środki trwałe o rekordowej wartości ponad 28 mld zł (+17,7% r/r) – wynika z najnowszych danych Związku Polskiego Leasingu. Motorem wzrostu były pojazdy (+36% r/r), które stanowią ponad 71% rynku. Skurczył się natomiast segment maszyn i urządzeń (-12% r/r), przede wszystkim za sprawą mniejszej wartości finansowanego sprzętu rolniczego i budowlanego. Zdecydowanie lepiej od rynku poradził sobie EFL. Z portfelem umów wartych niemal 2,5 mld zł, odnotował ponad 25% wzrost r/r i utrzymał pozycję branżowego lidera.

Radosław Kuczyński Prezes Zarządu
Radosław Kuczyński, prezes EFL

– Wyniki branży za I półrocze po raz kolejny udowodniły, że leasing to paliwo, bez którego firmy w Polsce, w tym przede wszystkim MŚP, nie byłyby w stanie się rozwijać. Wystarczy spojrzeć na wyniki „Barometru EFL” za II kwartał br., z których wynika, że biorąc pod uwagę zewnętrzne wsparcie, najpopularniejszym narzędziem nie jest już kredyt bankowy, z którego korzysta 43% firm, lecz leasing. Przy jego pomocy swoje inwestycje finansuje ponad połowa małych i średnich przedsiębiorców (51,3%). Przy pierwszej edycji badania, czyli na początku 2015 roku, było niemal odwrotnie. Odczyty naszego indeksu pokrywają się z krzywą obrazującą udział leasingodawców w finansowaniu inwestycji ruchomych firm w Polsce. W 2010 roku nieco ponad 30% środków trwałych było leasingowanych, w 2015 roku – niemal 40%, a w tym roku szacunki mówią o ponad 43%. Ta penetracja jest coraz większa i spodziewam się, że w perspektywie najbliższych lat taki trend się utrzyma – mówi Radosław Kuczyński, prezes EFL.

Pojazdy przyspieszają, maszyny i urządzenia na minusie

Na wzrost wartości wyleasingowanych środków trwałych o niemal jedną piątą w porównaniu do analogicznego okresu w ubiegłym roku wpływ miał przede wszystkim pierwszy kwartał. Podczas gdy pierwsze trzy miesiące rynek leasingu zamknął z aż 24% dynamiką r/r, tak od kwietnia do czerwca br. wzrósł „tylko” o 12,6% r/r. Kluczowym czynnikiem ożywienia w całym półroczu są pojazdy (19,9 mld zł, +36,1% r/r). Właściwie wszystkie segmenty tego rynku odnotowały wzrost, największy – autobusy (+96% r/r), ciągniki siodłowe (+42,4% r/r) oraz ciężarówki pow. 3,5t (+38,3% r/r). Jednak biorąc pod uwagę wartość, największą popularnością cieszy się leasing osobówek (9,4 mld zł, +31,2% r/r). Jest to skorelowane z wyraźnym wzrostem sprzedaży samochodów osobowych w Polsce w I półroczu tego roku. Z danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego wynika, że Polacy zarejestrowali łącznie ponad 210 tys. nowych aut osobowych, aż o 18,5% więcej niż rok temu, a ponad 2/3 z nich trafiły w ręce przedsiębiorców. Dynamiczny rozwój finansowania dostawczaków i transportu ciężkiego jest natomiast pochodną rosnącego popytu krajowego i eksportu z jednej strony, z drugiej zaś utrzymujących się niskich cen paliwa.

Dobrego tempa z ubiegłego roku, kiedy półroczny wzrost przekraczał 17%, nie utrzymały maszyny i urządzenia. Głównie z uwagi na kończące się środki z perspektywy unijnej 2007-2013. Ten segment w I półroczu tego roku odnotował blisko 12% spadek r/r za sprawą mniejszego finansowania udzielonego na maszyny rolnicze (-32% r/r), budowalne (-3% r/r) i poligraficzne (-16% r/r).

Branżowy lider radzi sobie lepiej niż rynek

Od stycznia do czerwca br. EFL sfinansował leasingiem i pożyczką ruchomości warte blisko 2,5 mld zł. Wypracowany wynik i ponadrynkowy wzrost na poziomie 25,4% r/r, w najnowszym zestawieniu Związku Polskiego Leasingu, daje firmie pozycję numer 1 wśród leasingodawców w Polsce z 8,8% udziałem w rynku. Bardzo dobry dla EFL okazał się II kwartał, w którym firma odnotowała ponad dwukrotnie wyższą dynamikę niż cały rynek (25,2% r/r vs. 12,6% r/r). Pierwsze miejsce EFL osiągnął w największym na rynku i dla firmy segmencie pojazdów, w którym udzielił finansowania o wartości 1,7 mld zł (+29% r/r). Na ponadrynkowy rezultat firmy wpływ miał także bardzo dobry wynik w segmencie maszyn i urządzeń. EFL finansując sprzęt o wartości 693 mln, może pochwalić się dodatnią dynamiką jako jedyna firma w pierwszej dziesiątce i to na poziomie niemal aż 15% r/r.

W 2016 roku przekroczymy granicę 50 mld zł dzięki pojazdom

Jaki będzie cały 2016 rok? Jak podkreśla prezes EFL, bardzo dobry wynik półroczny i utrzymująca się dobra koniunktura, szczególnie w handlu detalicznym, to solidne podstawy do kolejnego, rekordowego wyniku rocznego branży leasingowej.Polska gospodarka w drugiej części tego roku powinna być pod wpływem tych czynników, które ją rozwijały w ostatnich miesiącach. Mam tutaj na myśli przede wszystkim wzrost gospodarczy wynikający z większych zamówień z zagranicy oraz wewnętrznego popytu krajowego. Te w konsekwencji przekładają się na najniższe od lat bezrobocie, większe zatrudnienie i inwestycje w środki trwałe. Dalej motorem rynku będą pojazdy. Zgodnie z prognozami, po raz pierwszy liczba rejestracji nowych osobówek w Polsce może przekroczyć 400 tys. sztuk rocznie, a duży w tym udział będą miały firmy i leasing, z którego w tym celu korzystają mówi Radosław Kuczyński, prezes EFL.

Ropa naftowa znowu w okolicach 40 dolarów za baryłkę

Na rynku ropy naftowej widzimy ostatnio stabilizację. W Stanach Zjednoczonych rośnie liczba aktywnych wierz wiertniczych. Ciekawe informacje pojawiają się ze strony popytu, a dotyczą one produktów ropopochodnych. – Będą nam rosły zapasy ropy naftowej. Ropa WTI zeszła poniżej 43 dolarów za baryłkę, a jeżeli te warunki się utrzymają ropa może spaść w okolice 40 dolarów za baryłkę – mówi w rozmowie z MakretNews24 Michał Stajaniak z XTB. Więcej w materiale wideo.

Zachód poparł Erdogana – to pewien paradoks

Nieudany zamach stanu w Turcji odsłonił pewien nieoczekiwany paradoks. Erdogan, który przez lata niszczył instytucje demokratyczne, jeszcze zanim pucz udało się ostatecznie zdusić doczekał się poparcia ze strony Zachodu. – Erdogan rzeczywiście w ostatnich latach prowadził politykę niszczenia instytucji demokratycznych w Turcji. Z drugiej strony z perspektywy naszych standardów może nam się to nie podobać, ale trzeba przyjąć do wiadomości, że to ciągle demokratycznie wybrany rząd – mówi w rozmowie z MarketNews24 Konrad Zasztowt z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Więcej w materiale wideo.

Rząd szykuje zmiany w prawie energetycznym. Przez tę ustawę LPG może zdrożeć do 3 zł

Zygmunt Sobieralski od 25 lat prowadzi firmę, która zajmuje się sprzedażą gazu. Jeśli znowelizowane przepisy prawa energetycznego wejdą w życie, będzie musiał zamknąć interes. Powód? Nowe obostrzenia nakładają na przedsiębiorców z branży LPG obowiązek wyłożenia 20 mln zł zabezpieczenia na poczet niezapłaconych podatków. – Nie mam takich pieniędzy. Może gdybym działał nieuczciwie, miałbym, ale prowadzę legalną firmę. Teraz mam być za to ukarany? – pyta dystrybutor gazu. Takich firm działa w Polsce około 200, 90 proc. z nich może zostać zmiecionych rynku nowymi regulacjami. 40 tys. osób straci pracę, klienci będą mieli kłopoty z kupieniem gazu, a jeśli już im się uda, to zapłacą nawet 100 proc. więcej niż obecnie.

autor: Krzysztof Janoś

Prawo i Sprawiedliwość liczy na to, że uda się im osiągnąć to, do czego poprzednicy nawet nie mogli się zbliżyć. Nowelizacją ustawy Prawo energetyczne chce ograniczyć do minimum szarą strefę w obrocie paliwami. Tymczasem niektóre jej zapisy mogą doprowadzić do zamknięcia 90 proc. firm działających w branży LPG. Mimo sporych kontrowersji i protestów ustawa sprawnie została przegłosowana w Sejmie 19 lipca i trafiła już do izby wyższej. Jeśli w Senacie politycy niczego nie zmienią, handlujący LPG – bez względu na obroty – będą musieli wpłacić dwa razy po 10 mln zł zabezpieczenia na poczet przyszłych, potencjalnie niezapłaconych podatków.

Dotyczyć to będzie każdej koncesji związanej z obrotem paliwami. W branży LPG najczęściej będzie to oznaczało obowiązek wyłożenia 20 mln zł. – Przepisy ustawy przewidują konieczność posiadania odrębnych koncesji na obrót paliwami ciekłymi z zagranicą oraz na wytwarzanie-produkcję paliw ciekłych, które ustawa definiuje również jako ich mieszanie. Podmioty, które posiadają obecnie obie takie koncesje, będą musiały złożyć zabezpieczenie majątkowe do obydwu tych koncesji – wyjaśnia Konrad Młynkiewicz, dyrektor Działu Prawa Administracyjnego w kancelarii Sadkowski i Wspólnicy. Prowadzenie działalności bez tej wpłaty grozić będzie słoną grzywną – do 5 mln zł bądź karą pozbawienia wolności do lat 5.

Wyjaśnijmy, że najczęściej importerzy LPG nie sprowadzają do kraju gotowego gazu, tylko dwa jego składniki. Gotowy sprzedawali tylko Rosjanie, ale obecnie przez pogorszenie się stosunków handlowych z tym krajem nasi przedsiębiorcy zaopatrują się w Kazachstanie, gdzie oddzielnie kupują propan i butan. Potem, by uzyskać LPG, mieszają oba gazy w odpowiednich proporcjach. I choć nie ma to wiele wspólnego z produkcją paliwa, to jednak nasze przepisy tak to definiują. Dlatego potrzebne są dwie koncesje.

– Na rynku działa obecnie ponad 80 importerów i około 200 dystrybutorów. Do tego doliczyć należy drobnych przedsiębiorców rozwożących gaz po domach, instalatorów instalacji LPG w samochodach, kierowców cystern. Szacujemy, że łącznie jest to około 40 tysięcy ludzi – mówi Paweł Bielski, Prezes Polskiej Izby Gazu Płynnego, który dodaje, ze branża nie jest mała, ale bardzo rozdrobniona.

Pewnie dlatego trudniej jej się zorganizować w proteście przeciwko ustawie, która dla ich firm może oznaczać koniec. Mimo liczebności i skali problemu, jest mało prawdopodobne, by wzięli przykład z górników, czy rolników i zablokowali Warszawę. – Ja już mam ponad 60 lat i nie mam siły na walkę z ciągle zmieniającymi się przepisami. Chciałem firmę zostawić dzieciom, które wróciły w tym celu z Wielkiej Brytanii, ale może się okazać, że niepotrzebnie, bo firmy nie będzie – mówi Zygmunt Sobieralski, właściciel firmy Elkom-gaz i dodaje, że nie ma żadnych szans na zdobycie 20 mln zł na zabezpieczenie.

Ministerstwo Energetyki proszone o komentarz w sprawie projektu odesłało nas do Piotra Naimskiego, sekretarza stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, pełnomocnika rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej. Ministra trudno jednak znaleźć. Próżno szukać go w KPRM. Okazuje się, że rezyduje w Ministerstwie, ale nie energetyki, na co wskazywałaby jego funkcja. Jego gabinet i zespół odnaleźliśmy wreszcie w resorcie rozwoju.

Tam zostaliśmy przekierowani do posła wnioskodawcy Macieja Małeckiego. Niestety, mimo wielokrotnych prób, nie udało nam się skontaktować z politykiem i do czasu opublikowania tego tekstu nie dostaliśmy również odpowiedzi na nasze pytania przesłane mailem. Ministerstwa Energetyki i Rozwoju także nie odpowiedziały na nasze wątpliwości dotyczące nowelizacji. MF poinformowało jedynie, że jako projekt poselski dokument nie był w ogóle opiniowany przez resort. Co może dziwić, bo dotyczy przecież uszczelniania ściągalności podatków i może mieć duże konsekwencje dla budżetu.

Według danych Polskiej Izby Gazu Płynnego wartość naszego rynku LPG stanowi zaledwie 5 proc. wartości polskiego rynku paliw konwencjonalnych (ON i benzyny). Stosowanie więc do obu rynków podobnej miary jest, zdaniem tej organizacji, nieadekwatne. Do tej pory ustawodawcy rozumieli specyfikę branży i obowiązek wpłat zabezpieczenia finansowego omijał handlujących LPG. Teraz, jak przekonuje PIGP, rozszerzenie tego wymogu oznaczać może upadek nawet 90 proc. firm.

– Rynek zostanie zmonopolizowany przez kilka podmiotów z kapitałem zagranicznym, a proponowane przez Sejm zapisy wcale nie zmniejszą szarej strefy – mówi Paweł Bielski, który przekonuje, że przedsiębiorcy z jego branży nie mogą dokonywać jakichkolwiek oszustw podatkowych, bo po prostu jest to niemożliwe technicznie. Ewentualne naruszenia prawa podatkowego mogą nastąpić dopiero wtedy, gdy gaz opuści firmę dystrybucyjną.

więcej: http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/ceny-paliw-lpg-gaz-autogaz,141,0,2127501.html

Jak przygotować swój biznes na cyfrową transformację?

W ciągu najbliższych dziesięciu lat aż 40% spółek z indeksu S&P 500 przestanie istnieć, jeśli nie uda im się przeprowadzić cyfrowej transformacji swojego biznesu.  O czym warto pamiętać w kontekście wdrażania rozwiązań łączących technologie Big Data i chmury obliczeniowej z mediami społecznościowymi?

W Polsce, wg Deloitte, zaledwie 41% polskich firm dysponuje planem inwestycyjnym odnośnie cyfrowej transformacji, 36% ustaliło plan operacyjny w tym zakresie, na wdrażanie i monitorowanie etapów transformacji jest natomiast gotowych jedynie 29% przedsiębiorstw.

Po pierwsze – jasny cel

Organizacje powinny jasno określić cel, który zamierzają osiągnąć dzięki cyfrowej transformacji – w taki sposób, by ocena jego realizacji była wymierna i łatwa do wyliczenia. Dobrym rozwiązaniem będzie wspólne wybranie przez menadżerów nadzorujących proces digitalizacji jednego kluczowego obszaru i skupienie wokół niego działań transformacyjnych. Może być to zwiększenie wartości marż, satysfakcji klientów, optymalizacja kosztów lub poprawa szybkości wprowadzania produktów na rynek (time to market) – przekonuje Jacek Bykowski z Atmana, największego polskiego operatora centrum danych.

Przykładów, gdzie udało się precyzyjnie wskazać korzyści wynikające z wykorzystania technologii tzw. Trzeciej Platformy, nie brakuje. Firma kurierska UPS, adaptując technologie IoT i Big Data, uzyskała możliwość szczegółowej analizy parametrów swoich 46 tysięcy dostawczych aut. Dzięki temu może efektywniej planować kolejne trasy – każdego roku udaje się dzięki temu ograniczyć wydatki, gdyż zużycie paliwa potrafi spaść nawet o 30 milionów litrów. Tesco Bank, Generali Group czy Progressive Corporation, wykorzystując technologie Trzeciej Platformy, postanowiły obliczać koszty polis ubezpieczeniowych na podstawie monitorowanego przy pomocy sensorów IoT stylu jazdy swoich klientów. Analiza informacji pozyskanych od wielu ubezpieczonych pozwoliła na stworzenie pewnego rodzaju profilu ryzyka, na podstawie którego spółki indywidualnie wyliczają ceny, oferując nawet 40-procentowe rabaty kierowcom podróżującym najbezpieczniej.

Po drugie – łączenie technologii

Cyfrowa transformacja biznesu opiera się na technologiach Trzeciej Platformy – mobilności, z IoT włącznie, chmurze obliczeniowej i Big Data. Podczas gdy część menadżerów poziomu C stara się dostrzegać korzyści płynące z ich zbiorczego zastosowania, inni skupiają się wyłącznie na jednym obszarze. Jednak w obecnej erze technologiczny „monoteizm” nie ma szans na powodzenie

Nawet jeśli decydenci IT z danej spółki są przekonani do jednej technologii, powinni analizować, w jaki sposób inne mogłyby wpłynąć na poprawę efektywności firmy. Dla przykładu – strategia wykorzystania chmury obliczeniowej może jednocześnie łączyć w sobie strategię dla środowiska mobilnego, z opracowywaniem i testowaniem aplikacji biznesowych włącznie, oraz strategię analityki Big Data – tłumaczy Jacek Bykowski, dyrektor marketingu i rozwoju biznesu w Atmanie.

Gdzie sprawdza się zbiorcze wykorzystanie Trzeciej Platformy? Kanadyjski dostawca energii elektrycznej BC Hydro jakiś czas temu przeprowadził modernizację swoich liczników, czyniąc je „inteligentnymi” poprzez instalację sensorów i uruchomienie modułu analitycznego. Klienci mogą dzięki temu szczegółowo kontrolować zużycie energii co do godziny, a przede wszystkim śledzić jego zmiany za pośrednictwem prostej w obsłudze platformy korzystającej z analityki zebranych w założonym czasie danych. System umożliwia również automatyczne zaalarmowanie firmy w chwili, gdy na danym obszarze dojdzie do przerwy w dostawie energii, przez co może ona zareagować zdecydowanie szybciej. Wszystko to w efekcie pozwala na poprawę jakości usług przy zachowaniu konkurencyjności cenowej.

Jedną z większych inwestycji we wdrożenie rozwiązań Trzeciej Platformy, której wartość osiągnęła ponad 1 miliard dolarów, jest przykład urządzenia wearable o nazwie MagicBand, stanowiącego wyposażenie każdego odwiedzającego Disney World Resort. Za pomocą mobilnej opaski rezydenci obiektu mogą zameldować się w pokoju, zamówić lunch czy zarezerwować wybrane miejsce na jednym z wielu organizowanych wydarzeń. Ponadto system analizuje dane o ruchu odwiedzających park rozrywki, dzięki czemu władze obiektu są w stanie poprawić efektywność zakwaterowania, poznać stopień zainteresowania poszczególnymi atrakcjami czy lepiej zaplanować zaopatrzenie częściej i rzadziej odwiedzanych sklepów i restauracji.

Po trzecie – strategiczni partnerzy

Generowanie dużych zbiorów informacji, których ilość w związku z cyfrową transformacją ma zgodnie z prognozą IDC do 2018 roku powiększyć się nawet 500-krotnie, determinuje potrzebę dysponowania odpowiednimi zasobami informatycznymi do ich gromadzenia i przetwarzania. Stąd w dobie transformacji coraz większe znaczenie odgrywa outsourcing IT.

Jak wynika z raportu KPMG „Outsourcing metodą na cyfrową transformację”, choć koszty nadal są najważniejszym aspektem przy wyborze modelu funkcjonowania IT, to coraz większe znaczenie ma możliwość korzystania z usług wysokiej jakości i dostęp do specjalistycznej wiedzy. Znaczenie ma również elastyczność finansowa i dążenie do skrócenia czasu wdrożeń.

Zdanie się na zewnętrznego partnera i przejście na model outsourcingu zasobów IT w zdecydowanej większości przypadków wiązać się będzie z niższymi kosztami. Dobrze widać to w przypadku kolokacji. Niezależnie od tego, czy spółka planuje wybudować nową serwerownię, czy już ją posiada i zamierza ją utrzymywać we własnym zakresie, oba te rozwiązania w perspektywie TCO (Total Cost of Ownership) będą droższe niż outsourcing powierzchni serwerowej. Zaletą kolokacji jest także przewidywalność finansowa, która w przypadku outsourcingu jest stosunkowo łatwo osiągana ze względu na skalowalność – firma płaci tylko za te zasoby, których w danym okresie potrzebuje i może swobodnie zarządzać ich zakresem – przekonuje Jacek Bykowski z Atmana.

Po czwarte – odpowiedzialne przywództwo

Pomyślne wdrażanie rozwiązań związanych z cyfrową transformacją wymaga odpowiedniego poprowadzenia tego procesu – w taki sposób, by wszyscy pracownicy przedsiębiorstwa mieli świadomość zachodzących zmian i ich znaczenia dla przyszłości firmy – Częstą praktyką jest ograniczenie zaangażowania w transformację jedynie do działów IT, co jest błędem, gdyż zmiany wpływają na całą strukturę spółki.

Menadżerowie poziomu C mogą natknąć się na problemy związane z oporem bądź obawami części kadry przed planem transformacyjnym, jednak silni liderzy wiedzą, jak przezwyciężyć te przeciwności – organizując warsztaty i szkolenia wyjaśniające w możliwe najprostszy sposób korzyści wynikające z cyfrowej transformacji. Jeśli pracownicy nie będą rozumieć, co ona oznacza i dlaczego jest tak istotna, bardzo trudno będzie płynnie wprowadzić szereg kluczowych zmian – zwraca uwagę Jacek Bykowski z Atmana.

Nie warto też digitalizować wszystkich procesów biznesowych równocześnie, lepiej działać stopniowo, i zacząć od drobnych zmian, do których zespół łatwo się zaadaptuje. Dla przykładu: system przechowywania danych firmowych w chmurze połączony z już istniejącymi w organizacji rozwiązaniami jest ważnym krokiem w kierunku jej cyfryzacji, a przy tym w żaden sposób nie wpływa na realizację codziennych zadań poszczególnych członków kadry.

Po piąte – czas reakcji

Mimo że aktywna odpowiedź na zmieniające się w związku z cyfrową transformacją środowisko biznesu może nieść za sobą pewne ryzyko, nie warto zwlekać. Nie należy bać się spojrzeć na swoją spółkę z zupełnie nowej perspektywy. Jak pokazują przykłady adaptacji nowych technologii, to one stają się głównym orężem w walce z konkurencją, więc większe szanse na zwycięstwo zyskają lepiej uzbrojone w nie przedsiębiorstwa.

Jak może wyglądać współpraca dewelopera z niezależnym pośrednikiem nieruchomości?

Rynek pośrednictwa nieruchomości dostarcza coraz to nowszych rozwiązań, które na co dzień wspierają proces sprzedaż nieruchomości. Czy jest jednak możliwa współpraca dewelopera z niezależnym pośrednikiem nieruchomości? Czy takie połączenie niesie za sobą korzyści? Czy dobre warunki kooperacji idą w parze z dogodnymi rozwiązaniami dla klientów?

Dynamika zmian dotyczących rynku nieruchomości nie pozwala stać w miejscu i czekać na „lepsze czasy”. Bank Gospodarstwa Krajowego, piątego lipca br., zaprzestał przyjmowania wniosków o dopłaty na przyszły rok. Informacja sprowadza się do tego, iż klienci mogą się ubiegać o dopłaty dopiero na 2018 rok. Niewątpliwie będzie to miało odzwierciedlenie na rynku nieruchomości – rynek pierwotny może okazać się rynkiem mniej dostępnym dla młodych ludzi. W tym przypadku wsparciem dla deweloperów są pośrednicy nieruchomości i rozwiązania sprzedażowe, które oferowane są przez zaufane i sprawdzone firmy. Na co powinniśmy zwróć uwagę sięgając po takie rozwiązanie? Na cenę. Rozwiązanie informatyczne to tylko narzędzie wspierające, a więc powinno być udostępniane bezpłatnie.

Mimo zmian na rynku nieruchomości, mieszkania nowe – czyli mieszkania od dewelopera – cieszą  się dużym powodzeniem. Eksperci przewidują dynamiczny wzrost ilości sprzedawanych mieszkań na rynku pierwotnym. Czujność sprzedających powinna być zatem większa niż zwykle, a portfel oferowanych mieszkań bogatszy. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom deweloperów, stworzyliśmy projekt, który wspiera i ułatwia cały proces sprzedaży mieszkań czy domów z rynku pierwotnego. E-baza nieruchomości to miejsce, w którym niezależni pośrednicy nieruchomościowi mają dostęp do bazy mieszkań oferowanych przez deweloperów. W jednym miejscu udostępniamy mieszkania z całego kraju – mówi Rafał Chlebowski, Dyrektor Rozwoju Sieci Sprzedaży e-bazanieruchomości.pl

Deweloper nawiązując współpracę z pośrednikiem nieruchomości nie tylko zaoszczędza czas, ale może znacznie skrócić proces sprzedaży mieszkania. Pośrednicy znając rynek oraz potrzeby klientów, z którymi spotykają się na co dzień, wiedzą jaka nieruchomość zadowoli kontrahenta. Współpraca ta przynosi dwutorowe korzyści. Deweloper jest w stanie kilkukrotnie przyspieszyć sprzedaż swoich mieszkań, a pośrednikowi nieruchomości zwiększa się portfel nieruchomości, które może przedstawić swoim Klientom.

Na rynku nieruchomości istnieje wiele rozwiązań, które oferują wsparcie dla deweloperów i pośredników nieruchomości. Ważne, aby takie rozwiązanie niosło za sobą dodatkowe korzyści. Projekt „E-baza nieruchomości” to nie tylko przyspieszona sprzedaż oferowanych mieszkań, ale przede wszystkim możliwość trafienia do szerokiego grona klientów w całej Polsce. Projekt jest również wsparciem dla pośredników nieruchomości, którzy dzięki przystąpieniu do programu zdobywają przewagę nad konkurencją. Pamiętajmy, że sukces zaczyna się dopiero tam, gdzie klient wyraża swoje zadowolenie i deklaruje chęć dalszej współpracy z pośrednikiem nieruchomości. A to niewątpliwie jest wynikiem dobrej kooperacji dewelopera z pośrednikiem nieruchomości.

Czy banki centralne namieszają na rynkach?

Spotkania banków centralnych, czyli Fed i banku centralnego Japonii będą miały ogromne znaczenie dla rynków w tym tygodniu. Jednak rynki finansowe ciągle żyją w cieniu ryzyka ze strony Brexitu. Decyzje tych dwóch banków może mieć dla inwestorów duże znaczenie, bo Fed zbiera się po raz pierwszy od czasów referendum w Wielkiej Brytanii. Czy jest szansa na zacieśnianie polityki monetarnej w USA? Czego spodziewać się można po banku centralnym Japonii i jakie znaczenie może mieć wprowadzenie obligacji wieczystych? Więcej w materiale wideo.

SMS-y nadal atrakcyjne dla Polaków. 70% osób wysyła je codziennie

Pierwszego SMS-a wysłano niemal 25 lat temu, a nowa usługa szybko zapoczątkowała rewolucję w komunikacji. Po upowszechnieniu telefonów komórkowych przyszedł czas na kolejne nowości – smartfonizację i erę social media. Mimo to SMS-y wciąż mają się świetnie, o czym świadczy najnowsza edycja raportu „Komunikacja SMS w Polsce”. Z krótkich wiadomości tekstowych nadal korzysta 97% badanych Polaków, a zdecydowana większość robi to codziennie.

Raport „Komunikacja SMS w Polsce 2015Eksperci Platformy SerwerSMS.pl przeprowadzili coroczne, ogólnopolskie badanie dotyczące trendów w komunikacji mobilnej, ze szczególnym uwzględnieniem SMS-ów. Raport „Komunikacja SMS w Polsce 2015” zdecydowanie wskazuje na dalszy, dynamiczny rozwój rynku urządzeń mobilnych – aż 87% badanych deklaruje posiadanie smartfona, z czego większość korzysta wyłącznie z tego rodzaju urządzenia. Tymczasem z telefonu komórkowego, bez możliwości połączenia z Internetem, korzysta wyłącznie lub sporadycznie 25,8% osób.

Dynamiczny rozwój komunikacji mobilnej nie byłby możliwy bez zamiany zwykłych telefonów komórkowych na smartfony, których tylko w 2015 roku sprzedano w Polsce w ilości 7,5 mln egzemplarzy, co stanowiło 73% wszystkich sprzedanych urządzeń* – komentuje Artur Sadowski, CEO SerwerSMS.pl. Mimo to poziom zainteresowania komunikacją za pośrednictwem „starych, dobrych” SMS-ów nie maleje, na co wskazywały zarówno nasze poprzednie badania, jak i tegoroczne – wszak podstawową funkcją każdego telefonu jest właśnie możliwość wysyłania i odbierania krótkich wiadomości tekstowych.

Jak, gdzie, kiedy? Ogólne informacje o komunikacji z wykorzystaniem SMS-ów

SMS-y codziennie odbiera 80%, a wysyła 73% badanych osób. Z MMS-ów korzysta się rzadziej – po multimedialne wiadomości, codziennie lub kilka razy w tygodniu, sięga już tylko 4 na 10 posiadaczy smartfonów. Kontakt via SMS najczęściej wykorzystuje się kolejno w następujących kontekstach: ustalenie spotkania (godzina, miejsce, informacja o spóźnieniu), sprawy bieżące (zakupy, przypomnienie o rachunkach), podtrzymanie kontaktu, złożenie życzeń, sprawy rodzinne, ważne informacje z życia (np. narodziny dziecka, nowa praca).

Polacy najczęściej wysyłają SMS-y podczas podróży (auto, MPK, pociąg), co deklaruje więcej niż 7 na 10 osób. Z krótkich wiadomości tekstowych korzysta się także w następujących sytuacjach: wypoczynek w łóżku (62%), stanie w kolejce (54%), zakupy w sklepie (53%), spacer (46,5%) czy korzystanie z toalety (38%).

Badani zapytani o to, za co najbardziej cenią komunikację SMS, najczęściej wskazywali na prostotę korzystania (75,9% wskazań), łatwy dostęp do usługi (71,3%) oraz szybkość dostarczenia (65,3%). Zarówno te zalety, jak i brak konieczności połączenia z internetem w celu wysyłki wiadomości powodują, że zainteresowanie tą formą komunikacji nie słabnie, a nawet zyskuje coraz to nowe zastosowania na polu firma – konsument, czy nawet instytucja – obywateluzupełnia Daniel Zawiliński, CMO SerwerSMS.pl.

SMS od urzędu? To coraz powszechniejsze

Urzędy i inne instytucje publiczne są coraz bardziej aktywne w kontakcie z obywatelami, wykorzystując SMS-y w komunikacji dotyczącej np. statusu spraw czy odbioru dokumentów. Już co trzeci badany (32,6%) przyznaje, że w 2015 roku miał okazję otrzymać tego typu wiadomość od instytucji publicznej, z czego najczęściej od: urzędu państwowego (54,9%), szpitala/przychodni (42,3%) oraz szkoły/uniwersytetu (22,4%). Stosunkowo częściej jednak respondenci deklarują otrzymywanie SMS-ów od instytucji prywatnych niż publicznych (60,1% vs 39,9%).

Polacy deklarują dużą chęć otrzymywania powiadomień od instytucji publicznych, a co więcej, niemal 100% badanych osób ocenia je jako przydatne lub bardzo przydatne – dodaje Łukasz Kwieciński, New Business Manager w SerwerSMS.pl – Za najbardziej pożądane informacje, jakie chętnie otrzymalibyśmy SMS-em, badani wskazali kolejno: status spraw urzędowych, potwierdzenie lub przypomnienie o wizycie, np. w przychodni, odbiór wyników badań lub recept, informacje o lokalnych zagrożeniach. Najmniej interesującą tematyką w opinii badanych była sytuacja na drogach.

SMS z rabatem do sklepu i kosmetyczki – konsumenci są na TAK

67% badanych deklaruje odbieranie SMS-ów promocyjnych od firm lub sklepów, z czego 2 na 3 osoby z tej grupy wyrażają chęć dalszego ich otrzymywania. SMS-ów komercyjnych w ogóle nie odbiera obecnie co trzeci konsument – spośród nich gotowość otrzymywania informacji handlowej wyraziłoby 30,7% badanych.

Konsumenci zapytani o to, jakie wiadomości od firm lub sklepów są w ich ocenie najbardziej atrakcyjne, wskazali kolejno na: informacje o promocji, rabacie (86,5%), status zamówienia/usługi (69,9%) oraz przypomnienia, np. termin wizyty u fryzjera (49,1%). TOP 5 najbardziej pożądanych kategorii w kontekście otrzymywania SMS-ów o promocjach lub rabatach to: Odzież/Obuwie/Akcesoria, RTV/AGD, Rozrywka/Kultura, Gastronomia, Turystyka.

Masowa wysyłka SMS w handlu i usługach to nie tylko informacje o promocjach czy rabatach, ale także narzędzie wspierające procesy transakcyjne, czego oczekują sami klienci, w szczególności kupujący w sieci. Najbardziej pożądane typy informacji otrzymywanych via SMS to kolejno: potwierdzenie wysłania zamówienia (68%), przewidywana data dostarczenia towaru (67,7%), numer przesyłki/podmiot wysyłający (62,2%), potwierdzenie zanotowania wpłaty (60,8%), potwierdzenie wpłynięcia zamówienia (54,3%).

SMS-y mogą świetnie sprawdzać się także na rynku lokalnym, umożliwiając bezpośredni kontakt usługodawców z mieszkańcami, którzy chętnie byliby w ten sposób informowani o: zniżkach lub promocjach w sklepach czy galeriach (57,7% wskazań), promocjach na usługi „po sąsiedzku” (50,4%), wydarzeniach w regionie z interesujących kategorii, np. koncerty, szkolenia, bezpłatne badania (49,2%), jak również o zniżkach do lokalnych restauracji lub kawiarni (46,3%).

66% osób korzystało z SMS-ów Premium, głównie w celach dobroczynnych

Jednym z dodatkowych zastosowań SMS-ów są wiadomości o podwyższonej opłacie, czyli tzw. SMS-y Premium, z których choć raz miało okazję skorzystać niemal 7 na 10 osób (66%) – Polacy nie wysyłają ich jednak zbyt często, najwyżej kilka razy w roku, skrupulatnie dobierając cel wysyłki. Podobnie jak w ubiegłym roku, tak i w tegorocznym badaniu, cele charytatywne to najczęstszy powód, dla którego decydujemy się je wysłać. W ten sposób, już niemal 2 na 3 osoby (62%), wsparły wybraną fundację lub stowarzyszenie. Inne najczęstsze cele wykorzystania SMS-ów Premium to także: udział w konkursach audiotele czy quizach, głosowanie na faworyta w programach TV i konkursach oraz rozrywka, jak horoskopy i gry.

Miesięczna kwota, jaką Polacy byliby skłonni wydać na wysyłkę SMS Premium to maksymalnie 5 PLN – tak wskazuje 64% badanych, ale już 24,5% osób wydałoby kwotę trzykrotnie wyższą (15 PLN). Badani zdecydowanie przyznają, iż są świadomi kosztów wysyłki SMS-ów Premium (91% wskazań na TAK), na które zawsze powinna wskazywać określona cyfra w numerze SMS.

SMS-y a aplikacje mobilne – co wygrywa?

Pomimo stale rosnącego udziału smartfonów w rynku, a co z tym związane, częstszego komunikowania się z wykorzystaniem aplikacji mobilnych, trend ten wydaje się nie zagrażać pozycji SMS-ówpodsumowuje Artur Sadowski, CEO SerwerSMS.pl. Za pośrednictwem SMS-ów nadal kontaktuje się niemal 100% badanych, a połowa z nich częściej korzysta z tej formy kontaktu niż z aplikacji mobilnych, jak Messenger czy WhatsApp, które wymagają podłączenia do sieci.

Badani posiadający aplikacje do wysyłania wiadomości na swoim smartfonie, zapytani o najbardziej popularne programy, wskazali kolejno: Facebook Messenger (89,9%), Skype (34,4%), WhatsApp (28,9%), Viber (12,8%), Twitter (12,6%), Gadu-Gadu (11,6%), Google Talk (11,2%), iMessage (7,6%), LinkedIn (4,5%) oraz inne. Porównując SMS-y z aplikacjami do komunikowania się, największą zaletą tych pierwszych jest łatwość wysyłania i odbierania wiadomości. Największe rozbieżności w ocenie obu form kontaktu dotyczą natomiast: szybkiego dostępu i zasięgu usługi (pod tym względami lepiej oceniane są SMS-y) oraz kosztu usługi (tu bardziej atrakcyjne są komunikatory mobilne).

Pełen raport „Komunikacja SMS w Polsce 2015” można pobrać pod adresem: http://serwersms.pl/badanie2015/

Badanie zostało przeprowadzone metodą CAWI, za pomocą ankiety internetowej zamieszczonej na dedykowanym serwisie internetowym. W badaniu wzięło udział 3948 respondentów.

*Dane IDC

DAX 30 – chwila prawdy

DAX 30 - chwila prawdy 7

Indeks 30 największych niemieckich spółek w dalszym ciągu porusza się w kanale spadkowym, lecz są szanse na jego wybicie. Nie jest to spowodowane lepszymi nastrojami w Europie, ani super zyskami firm, lecz z nowymi szczytami na indeksie S&P 500. Giełda amerykańska wyznacza trendy na światowych rynkach, dlatego że jej kapitalizacja jest największa na świecie, przedstawia to tabela zamieszona poniżej.

DAX 30 - chwila prawdy 8

Jeżeli doszłoby do przełamania oporu 10282-10526, to wzrosty powinny być kontynuowane, jednak siła korekt w trendzie wzrostowym będzie o wiele większa, niż zniesienia wzrostów na indeksie S&P 500.

Mateusz Groszek
Analityk Rynków Finansowych

Rynek czeka na FOMC i BoJ

Europejskie giełdy rozpoczęły wtorek od spadków. Wskazuje to, że wśród inwestorów nadal panują mieszane uczucia. W głównej mierze byli skoncentrowani na wynikach spółek i czekają na środową decyzję Fed, a także czwartkową Banku Japonii.

W ciągu dnia udało się jednak odrobić większość strat i finalnie najważniejsze indeksy giełdowe zakończyły dzień niewielkimi wzrostami. Niemiecki DAX zyskał 0,49%, francuski CAC40 wzrósł o 0,15%, a brytyjski FTSE100 o 0,21%. W Warszawie, indeks WIG20 stracił na koniec dnia 0,59%, jednak przy bardzo skromnych obrotach, które ledwie przekroczyły poziom 500 mln zł.

Wczorajsze publikacje makroekonomiczne były mieszane. Poniżej rynkowego konsensusu wypadł indeks PMI dla usług w Stanach Zjednoczonych, który wyniósł 50,9 pkt (prognoza 52 pkt.). Indeks cen domów S&P/Case Shiller również okazał się słabszy od oczekiwań rynku (5,20% wobec prognozy 5,30%). Lepsze były z kolei dane o czerwcowej sprzedaży domów w USA (592 tys. vs 558,20 tys.), indeks zaufania konsumentów Conference Board, a także lipcowy indeks Fed z Richmond.

Dziś rano dobre wieści dla rynków napłynęły z Japonii. Agencja Kyodo poinformowała, że premier Shinzo Abe ogłosił plan stymulacji gospodarki w wysokości 28 bln jenów (266 mld USD). Jak podaje agencja, japoński rząd zamierza zwiększyć wydatki publiczne na infrastrukturę, zwiększyć eksport produktów rolnych oraz przyciągnąć turystów zagranicznych.

Wczoraj rozpoczęło się dwudniowe posiedzenie Rezerwy Federalnej w Stanach Zjednoczonych. Obecnie, oczekiwania zakładają maksymalnie jedną podwyżkę stóp procentowych w tym roku, natomiast rynek terminowy prawdopodobieństwo podwyżki Fed przed końcem roku wycenia na około 50%. Poza tym, inwestorzy poznają wstępny odczyt brytyjskiego PKB za drugi kwartał oraz dane dotyczące zamówień na dobra trwałego użytku w Stanach Zjednoczonych. Przed sesją wyniki kwartalne zaprezentowało kilka dużych korporacji. Zysk niemieckiego koncernu farmaceutycznego Bayer okazał się w II kwartale 2016 r. wyższy od oczekiwań, jednak nieco słabsza była sprzedaż. Lepszy od oczekiwań wynik netto zaraportował Deutsche Bank. Rynek oczekiwał straty na poziomie 22 mln euro, a tymczasem bank był 18 mln euro na plusie. Mimo to, z uwagi na cięcie kosztów, jest to duża zmiana in minus w porównaniu do ubiegłego roku, kiedy bank miał 796 mln euro zysku. Zysk netto hiszpańskiego Santandera wyniósł 1,28 mld euro i przebił konsensus rynkowy, który zakładał 1,22 mld euro. Okazał się jednak o 50 proc. niższy niż przed rokiem.

W czwartek, Bank Japonii ogłosi swoje stanowisko w sprawie polityki monetarnej. W tym przypadku oczekiwania ze strony analityków i rynku są duże. Mimo że prognozy nie są tak spójne w przypadku USA, to zdecydowanie przeważa opinia o kolejnym złagodzeniu polityki pieniężnej na najbliższym posiedzeniu.
Sesja w USA:
Rynek akcyjny w Stanach Zjednoczonych zamknął wtorkowy handel praktycznie bez zmian na głównych indeksach. W momencie zamknięcia, na Giełdzie w Nowym Jorku indeks Dow Jones Industrial Average stracił 0,10%, S&P 500 wzrósł o 0,03%, natomiast Nasdaq Composite zyskał 0,24%.

Waluty:
Wtorkowe notowania dla EURUSD zakończyły się spadkiem o 0,06% do poziomu 1,0987.

Kurs EURGBP zakończył dzień bez zmian, na poziomie 0,8367, natomiast EURJPY stracił 1,13%, docierając do 114,99.

Polska waluta dziś rano wyceniana jest przez rynek następująco: 4,3701 PLN za euro, 3,9750PLN za dolara amerykańskiego, 3,9970 PLN za franka szwajcarskiego oraz 5,2088 PLN za funta szterlinga.

Surowce:
Złoto zakończyło wtorkowe notowania wzrostem o 0,11% do poziomu 1320,70 USD za uncję. Srebro zyskało natomiast 0,20% i osiągnęło poziom 19,655 USD za uncję. W przypadku ropy naftowej, odmiana WTI zakończyła dzień na poziomie 42,92 USD za baryłkę, tracąc tym samym 0,49%, natomiast odmiana Brent wzrosła o 0,34% i była notowana po 44,87 USD za baryłkę.

Konrad Mikołajko
Head of Support
Patron FX

Deutsche Bank zyskuje na wartości

Największy niemiecki bank zyskuje na wartości. Deficyt w 2017 roku osiągnie 3% PKB. Likwidujemy Ministerstwo Skarbu Państwa. Frank poniżej 4 zł – uspokojenie rynków czy interwencja?

Dobre dane nadeszły z Niemiec. Deutsche Bank pokazał zysk. Jest on co prawda symboliczny, ale biorąc pod uwagę kondycję banku i oczekiwania inwestorów jest to bardzo dobra wiadomość. Dlaczego DB jest taki ważny dla rynków walutowych? W banku trwa restrukturyzacja oraz odpisy na złe aktywa. Nie bez znaczenia są też kary za nielegalne operacje. Gdyby niemiecki sektor bankowy miał realne problemy, z pewnością odbiłoby się to negatywnie na euro i w konsekwencji polskim złotym.

Wedle danych Ministerstwa Finansów deficyt w 2017 roku ma zbliżyć się do 3%. Przypomnijmy, że przekroczenie tej wartości skutkuje możliwością wszczęcia procedury nadmiernego deficytu. Dodajmy, że próg 3% ma być osiągnięty pomimo założonej zwiększonej ściągalności podatków. Powodem rosnącego deficytu są programy socjalne i obniżka wieku emerytalnego. Dodajmy, że to wszystko dzieje się przy wyśrubowanych wskaźnikach makroekonomicznych. Jeżeli programy socjalne nie rozpędzą gospodarki do 3,9% wzrostu PKB założenia mogą być bardzo ryzykowne. Zbliżanie się do granicy 3% PKB powinno skutkować wzrostem rentowności obligacji. W takim scenariuszu złoty powinien się osłabiać co dodatkowo będzie zwiększać koszty zadłużenia zagranicznego. Jak widać w budżecie na 2017 rok nie ma już miejsca na wielkie projekty. W efekcie ostatnia z dużych obietnic rządu czyli program pomocy kredytobiorcom frankowym nie powinien liczyć na wsparcie z budżetu.

Od 1 stycznia zlikwidowane ma być Ministerstwo Skarbu Państwa. Nie jest to jednak realizacja marzeń liberalnych ekonomistów o pełnej prywatyzacji. Ma powstać nowy podmiot, który zamiast na prywatyzacji ma skupić się na efektywnym zarządzaniu majątkiem państwa. Ekonomiści są sceptyczni co do jakości zarządzania w ramach nowo utworzonego podmiotu. Oczywiście nie można od razu założyć, że państwowe zarządzanie będzie gorsze niż prywatne. Nie mniej brakuje w historii przykładów mogących poprzeć tę koncepcję.

Wczoraj frank pierwszy raz od Brexitu zameldował się poniżej 4 złotych. Jest to z pewnością dobra wiadomość dla kredytobiorców walutowych, dla których tańsza waluta jest obecnie znacznie ważniejsza niż mgliste obietnice ustawy “rozwiązującej” problem kredytów walutowych. W sprawie franka na rynku trwają spekulacje, czy powodem osłabienia szwajcarskiej waluty nie była interwencja Szwajcarskiego Banku Narodowego. Zbyt mocny frank negatywnie wpływa na gospodarkę Szwajcarii obniżając konkurencyjność eksportu.

Dzisiaj z danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:

14:30 – USA – zamówienia na dobra.

Maciej Przygórzewski – główny analityk w Internetowykantor.pl i Walutomat.pl

Przed FOMC

FOMCJest to już drugi dzień spotkania Komitetu Otwartego Rynku, jego rezultat poznamy już dzisiaj o godzinie 20:00. Po dzisiejszym posiedzeniu poznamy jedynie komunikat Rezerwy Federalnej, zatem nie odbędzie się konferencja z udziałem Janet Yellen oraz nie zostaną opublikowane najnowsze projekcje makroekonomiczne. Inwestorzy są przekonani, że jedynie rezultat spotkania FOMC zakończony konferencją i nowymi projekcjami może w dużej mierze wnieść nowe informacje na rynek. Z tego też względu uczestnicy rynku nie spodziewają się żadnych zmian w prowadzonej polityce monetarnej. Na podstawie kontraktów terminowych inwestorzy widzą jedynie 10% prawdopodobieństwo na podwyżkę stóp procentowych już dzisiaj.

Mateusz Groszek
Analityk Rynków Finansowych

Wynajem długoterminowy samochodów przyśpiesza w II kwartale 2016r. – wzrost o 9,4% r/r

Zgodnie z danymi opublikowanymi przez Polski Związek Wynajmu i Leasingu Pojazdów (PZWLP), tempo wzrostu branży wynajmu długoterminowego samochodów w Polsce było w drugim kwartale 2016 r. wyższe, niż w pierwszych trzech miesiącach roku i wyniosło 9,4% r/r. Branża zakupiła aż o 1/3 więcej nowych aut osobowych, niż przed rokiem. Na wciąż rosnącą popularność wynajmu długoterminowego wśród przedsiębiorców wskazuje również większy udział branży w całkowitej sprzedaży nowych aut do firm. W drugim kwartale
w wynajmie długoterminowym znalazło się 20,5% wszystkich nowych aut osobowych kupionych przez firmy, podczas gdy w okresie od początku stycznia do końca marca było to 15%. Drugi kwartał do bardzo udanych może zaliczyć również branża Rent a Car – w jej przypadku wzrost wyniósł aż 30,6% r/r.

Na koniec II kwartału 2016r. należące do PZWLP firmy wynajmu długoterminowego samochodów (CFM), reprezentujące ok. 80% całości tego rynku w Polsce, dysponowały łącznie 122 tys. aut. Zdecydowana większość z nich (89,9%), czyli ponad 109,5 tys. samochodów, znajdowała się w usłudze Full Service Leasingu (Leasingu Operacyjnego z Pełną Obsługą). Usługa ta gwarantuje przedsiębiorcy nie tylko zewnętrzne finansowanie wykorzystywanych przez niego pojazdów, ale także ich kompleksową, codzienną obsługę administracyjną i serwisową, czyli np. rejestracje, wymiany dokumentów, przeglądy, naprawy, likwidację szkód, czy też wymianę opon.

Łączna flota firm PZWLP w Full Service Leasingu była na koniec czerwca b. r. większa o prawie 9,5 tys. aut, niż rok wcześniej, co oznacza, że dynamika wzrostu branży wynajmu długoterminowego wyniosła aż 9,4% r/r. Osiągnięte po II kwartale tempo wzrostu wskazuje na wciąż rosnącą popularność wynajmu długoterminowego wśród polskich firm i przedsiębiorców. Dla porównania, na koniec marca branża odnotowała wzrost o pół punktu procentowego niższy, a więc 8,9% r/r.

Tempo wzrostu wynajmu długoterminowego w 2016

Wynajem długoterminowy rośnie szybciej od pozostałych form finansowania floty

To jednak nie koniec pozytywnych informacji z branży wynajmu długoterminowego w Polsce. Według IBRM Samar, w okresie od początku marca do końca czerwca, firmy zakupiły w polskich salonach łącznie ok. 74,5 tys. nowych aut osobowych, czyli o 29,9% więcej, niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Warto zwrócić uwagę, że dane odnotowane obecnie przez polski rynek motoryzacyjny są pod tym względem jednymi z najlepszych w ostatnich latach.

Tymczasem, według danych PZWLP, branża wynajmu długoterminowego w Polsce zanotowała w II kwartale 2016r. w tym zakresie wzrost jeszcze wyższy. W wynajmie długoterminowym znalazło się bowiem 15,3 tys. nowych aut osobowych  zakupionych  w tym czasie w naszym kraju, a więc aż o 1/3 (32,6%) więcej, niż w porównywalnym okresie rok temu. Większość, niemalże 12 tys. samochodów, zostało nabytych przez firmy należące do PZWLP.Wzrost sprzedaży samochodów a wynajem długotermninowy

Co piąty nowy samochód osobowy kupowany przez firmy w wynajmie długoterminowym

Rosnąca popularność wynajmu długoterminowego jest również widoczna na przykładzie zwiększającego się udziału aut kupowanych na potrzeby tej usługi w całkowitej sprzedaży nowych samochodów do firm w Polsce. Udział ten zwiększył się w II kwartale 2016r. aż o ponad 5% w porównaniu z pierwszymi 3 miesiącami roku – z 15% do 20,5%.

Udział najmu długoterminowego w całkowitej sprzedazy aut 2016

Podczas, gdy jeszcze dekadę temu z wynajmu długoterminowego samochodów korzystały wyłącznie duże międzynarodowe korporacje, a usługa ta była na rynku polskim wręcz niszowa, obecnie już co piąte nowe auto osobowe kupowane przez firmy w naszym kraju jest użytkowane w ten sposób mówi Sławomir Wontrucki, Prezes Zarządu PZWLP, Prezes LeasePlan Polska. – Rola wynajmu długoterminowego jest już aktualnie znacząca, ale biorąc pod uwagę doświadczenia z Europy Zachodniej, gdzie usługa ta jest oferowana znacznie dłużej i w niektórych przypadkach auta w wynajmie stanowią nawet 80% wszystkich samochodów służbowych, rynek polski ma przed sobą wciąż olbrzymi potencjał. Tkwi on przede wszystkim w sektorze mikro, małych i średnich firm, których wg danych GUS jest obecnie ok. 1,8 mln. Zgodnie z wynikami badania przeprowadzonego przez Instytut Keralla Research natomiast, już co piąta firma MŚP w Polsce korzysta z wynajmu długoterminowego samochodów. Odsetek ten będzie się z pewnością w kolejnych latach szybko zwiększał. Wynajem długoterminowy jest bowiem tak samo opłacalny dla małych przedsiębiorców, jak dużych korporacji, stanowiąc tańszą i bardziej komfortową, bo zapewniającą nie tylko finansowanie, ale i obsługę floty, alternatywę dla klasycznego leasingu samochodów.

Ułatwienia i zachęty ekonomiczne dla firm – klucz do popularyzacji aut elektrycznych w Polsce

W liczącej 122 tys. aut flocie firm PZWLP w wynajmie długoterminowym niezmiennie największą część, czyli 74,2%, stanowiły samochody z silnikami dieslowskimi – ich udział zwiększył się w porównaniu  do I kwartału bieżącego roku o ponad 1,5 punktu procentowego. W benzynowe jednostki napędowe wyposażone było 25,5% samochodów. Auta ekologiczne, a więc napędzane silnikami hybrydowymi i elektrycznymi, stanowią wciąż marginalną część floty, na poziomie ok. 0,3% (286 aut hybrydowych, 10 elektrycznych).

Największą szansą na popularyzację aut elektrycznych w Polsce jest stworzenie odpowiednich mechanizmów, np. podatkowych, ulgowych, dla firm i przedsiębiorców, którzy zdecydują się na użytkowanie w swoich flotach tego typu aut – mówi Sławomir Wontrucki, Prezes PZWLP, Prezes LeasePlan Polska. – Zachęcenie przedsiębiorców do zakupu samochodów elektrycznych jest kluczowe dla dalszego upowszechnienia tego typu aut. Po pierwsze bowiem, pojazdy te są wciąż relatywnie drogie, po drugie, należy pamiętać, że obecnie 2/3 wszystkich nowych samochodów jest nabywane właśnie przez firmy. Różnego rodzaju ułatwienia dla przedsiębiorców użytkujących e-samochody są stosowane z dużym powodzeniem już w wielu krajach w Europie i na świecie, niestety wciąż nie istnieją w Polsce.

Jeśli chodzi o listę najpopularniejszych modeli samochodów w wynajmie długoterminowym
w naszym kraju, to od wielu miesięcy pozostaje ona bardzo podobna i na koniec czerwca 2016r. znajdowały się na niej:  Skoda Octavia, Ford Focus, Toyota Yaris, Skoda Fabia i Opel Astra.

Imponujące tempo wzrostu branży Rent a Car – aż 30,6% r/r po II kwartale

Statystyka firm wynajmu krótko i średnioterminowego (Rent a Car)Funkcjonująca w PZWLP Grupa Firm Rent a Car skupia już 8 firm – większość dużych, sieciowych, zarówno polskich, jak i międzynarodowych wypożyczalni samochodów. Na koniec II kwartału 2016r. należące do PZWLP wypożyczalnie dysponowały razem flotą liczącą niemalże 15 tys. (14.747) samochodów, oferowanych klientom w ramach usług wynajmu krótkoterminowego (do 30 dni) oraz średnioterminowego (1 miesiąc – 2 lata). Tym samym, reprezentowana w organizacji branża Rent a Car odnotowała w II kwartale wzrost na poziomie aż 30,6% r/r. Podobnie jak w przypadku wynajmu długoterminowego, dynamika rozwoju branży Rent a Car była wyższa w minionym kwartale, niż w pierwszych 3 miesiącach bieżącego roku – o ponad 2,5 punktu procentowego.

Jeszcze bardziej imponująco wygląda wzrost branży Rent a Car, jeśli chodzi o liczbę zakupionych nowych samochodów. Skupione w  PZWLP wypożyczalnie aut zarejestrowały w II kwartale 2016r. aż o 2/3 (66,6%) więcej nowych samochodów osobowych, niż w analogicznym okresie przed rokiem (prawie 5,3 tys. wobec niecałych 3,2 tys. aut).

Już 4 na 10 nowych aut osobowych rejestrowanych na firmy jest kupowanych przez Członków PZWLP

Statystyka firm wynajmu długoterminowego (CFM)Rosnąca w Polsce popularność wynajmu długoterminowego samochodów, a także wynajmu krótko- i średnioterminowego, czyli branży reprezentowanych w PZWLP spowodowała, że w II kwartale 2016r. znacząca wzrosło również znaczenie samego Związku na polskim rynku motoryzacyjnym. Firmy PZWLP, biorąc pod uwagę wszystkie oferowane usługi, a więc wynajem krótko-, średnio-oraz długoterminowy pojazdów, a także klasyczny leasing samochodów (finansowanie floty bez jej obsługi), były w II kwartale nabywcami aż 4 na 10 (38,6%) nowych aut osobowych kupowanych przez firmy i przedsiębiorców w polskich salonach.

Należy pamiętać, że obecnie motorem napędowym sprzedaży nowych samochodów w Polsce są właśnie firmy, które generują ok. 2/3 całkowitej sprzedaży – mówi Sławomir Wontrucki, Prezes PZWLP, Prezes LeasePlan Polska. – W tym kontekście, znaczenie PZWLP, czyli stosunkowo młodej organizacji, funkcjonującej dopiero 11. rok, jest już naprawdę duże dla kondycji całego rynku motoryzacyjnego w naszym kraju. Jednocześnie, biorąc pod uwagę, że rynki wynajmu długoterminowego i  Rent a Car, reprezentowane w naszej organizacji, są wciąż bardzo nienasycone i  będą w kolejnych lat rozwijać się nadal dynamicznie, możemy się spodziewać, że rola PZWLP będzie w niedalekiej przyszłości jeszcze dużo większa, niż obecnie.

Udział Członków PZWLP w całkowitej sprzedaży aut do firm w Polsce

 

W II kwartale 2016r. firmy PZWLP zakupiły razem prawie 29 tys. (28.740) nowych aut osobowych. Dzięki temu udział Członków organizacji w całkowitej sprzedaży nowych samochodów do firm w Polsce znacząco się zwiększył w porównaniu do stanu z pierwszych 3 miesięcy roku – z poziomu 31% do 38,6%. Do PZWLP należą obecnie 22 firmy.