Ropa naftowa wciąż drożeje. Polska gospodarka u szczytu koniunktury?

0

Po czterech dniach świąt znów dzień pracujący w Turcji. Ropa naftowa wciąż drożeje pomimo konfliktu handlowego głównych potęg gospodarczych. Polska gospodarka u szczytu koniunktury?

Koniec spokoju w Turcji

Cztery dni wolnego pozwoliły w miarę wyciszyć nastroje na lirze tureckiej. Dzisiaj jednak po otwarciu rynków wyraźnie części inwestorów puściły nerwy. Lira turecka bardzo szybko przeskoczyła z 5,9 liry za dolara na 6,1 liry i to pomimo tego, że otworzyła się w nocy korzystniej niż zamknięcie z piątku. Powodem jest pytanie co dalej. Powody dla których lira traciła na wartości wcale nie zniknęły. Gospodarka wciąż ma swoje problemy, a bank centralny staje na głowie by walczyć z inflacją nie podnosząc ceny pieniądza. W rezultacie kredyt udzielany jest tylko na krótszy okres, gdyż w ten sposób koszt pożyczania jest wyższy co pozwala dusić narastającą inflację.

Wraca optymizm na rynki

Pomimo postępującego konfliktu handlowego pomiędzy USA a Chinami oraz ryzyka odcięcia Iranu od dostaw ropy na rynki światowe czarne złoto drożeje. Od 10 dni cena ropy systematycznie rośnie, a w piątek osiągnęła ponad 76 dolarów na giełdzie w Londynie. Nowojorska giełda wycenia ropę na 69 dolarów. Nie są to jeszcze poziomy z przełomu czerwca i lipca, ale wyraźnie widać wzrosty. Dlaczego cena ropy jest taka ważna? Skoro rośnie to znaczy, że inwestorzy wierzą, że w przyszłości popyt na ropę wzrośnie. Skoro ma wzrosnąć, to znaczy, że nie spodziewają się wyhamowania w światowej gospodarce.

Coraz więcej niepokojących sygnałów

Z kolejnych źródeł nadciągają informacje o nadchodzącym szczycie dobrej koniunktury. Gdyby było to prawdą przyjdzie nam kilka słabszych lat. Biorąc w tym momencie pod uwagę, że wejdziemy w nie z rozdmuchanymi wydatkami budżetowymi aż strach pomyśleć jak to się skończy. Również w ramach polityki monetarnej nie mamy za dużego pola do manewru. Warto natomiast zwrócić uwagę na kilka spraw. Po pierwsze trochę stereotypowej polskiej mentalności – inni mają gorzej. Polskie stopy procentowe na tle innych państw regionu wciąż mogą uchodzić za wysokie. Po drugie fakt, że mamy właśnie najlepszy moment w cyklu i czeka nas spowolnienie, nie musi wcale oznaczać recesji.

Czytaj również:  Biznesowe nadzieje na współpracę z Turcją rozbiły się o kryzys

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych danych.

Maciej Przygórzewski – główny analityk w Internetowykantor.pl i Walutomat.pl