Spółka spin-off Uniwersytetu Warszawskiego wybuduje jedną z największych w Europie pasywną oczyszczalnię ścieków

0

Uniwersytecka spółka RDLS w konsorcjum z czeską firmą Dekonta wybuduje jedną z pierwszych w Polsce hybrydową hydrofitową oczyszczalnię wody i ścieków. Konsorcjum wygrało przetarg o wartości 3,7 mln zł na realizację projektu w miejscowości Białka w gminie Dębowa Kłoda w woj. lubelskim. Termin realizacji to połowa 2020 r. Czy przyjazne ludziom bakterie rozwiążą problem gospodarki ściekowej na terenach wiejskich?

Według danych GUS w Polsce zaledwie 40% ludności wiejskiej korzysta z systemów kanalizacyjnych odprowadzających ścieki do oczyszczalni. W pozostałych przypadkach ścieki są odbierane przez tabor asenizacyjny. Teoretycznie wszystkie zebrane w ten sposób nieczystości powinny trafić do oczyszczalni ścieków. Niestety, jak pokazują dane z oczyszczalni, duża ich część trafia do gruntu. Przyczyną tej sytuacji są odbiorcy ścieków wylewający je na pola i w lasach oraz właściciele szamb, którzy minimalizują koszty odbioru poprzez budowę tzw. półprzepuszczalnych szamb.

Sytuację tę mogą zmienić szczelne, pasywne systemy oczyszczania wód i ścieków, naśladujące naturalne procesy zachodzące na terenach bagiennych. Jedna z pierwszych oczyszczalni tego typu w Polsce powstanie na Lubelszczyźnie, a jej wykonawcą jest konsorcjum, w którego skład wchodzi RDLS – działająca przy Uniwersytecie Warszawskim spółka spin-off.

„To wyjątkowy, innowacyjny projekt, realizowany na dużą skalę. Będzie to jedna z największych tego typu oczyszczalni w Europie. Zajmie teren około 1 hektara i obsłuży blisko 1800 mieszkańców – stąd relatywnie wysokie koszty jej wybudowania. Oczywiście koszty projektów o mniejszej skali są niższe” – mówi Łukasz Rodek ze spółki RDLS (Research & Development for Life Sciences), która specjalizuje się we wdrażaniu najnowszych osiągnięć naukowych z zakresu bioremediacji i biodegradacji.

SCHEMAT DZIAŁANIA PASYWNEGO SYSTEMU OCZYSZCZANIA WÓD I ŚCIEKÓWSCHEMAT DZIAŁANIA PASYWNEGO SYSTEMU OCZYSZCZANIA WÓD I ŚCIEKÓW

Pasywne oczyszczalnie wykorzystujące złoża gruntowe imitują warunki hydrauliczne i siedliskowe naturalnych ekosystemów bagiennych. Wszędzie tam gdzie występuje gleba w stanie nasycenia wodą, nieustannie zachodzą procesy biologicznego oczyszczania. Ich motorem są różnorodne mikroorganizmy zasiedlające rozwinięty system korzeni i kłączy roślin wodnych i wodolubnych.

„Pasywne systemy oczyszczania wód i ścieków doskonale radzą sobie z różnymi rodzajami ścieków, zarówno przemysłowymi, jak i odpadowymi. Charakteryzują się wysoką efektywnością w usuwaniu zanieczyszczeń organicznych, a także będących pozostałością nawożenia związkami azotu i jednocześnie redukują do minimum powstawanie osadów ściekowych. Ich zaletą są bardzo niskie koszty eksploatacji. Obsługa jest niezwykle prosta. Wymagany jest jedynie okresowy nadzór” – tłumaczy dr hab. Łukasz Drewniak, prof. ucz.

Ścieki do oczyszczalni doprowadzane są za pośrednictwem systemu kanalizacyjnego. Przy stosunkowo zwartej zabudowie oraz, jeśli uda się zapewnić spływ grawitacyjny, bez konieczności tworzenia przepompowni, koszty budowy i eksploatacji są relatywnie niskie.

Ekologiczna i efektywna alternatywa

Dotychczas gospodarka ściekowa na terenach o rozproszonej zabudowie opierała się na trzech podstawowych rozwiązaniach: kanalizacji odprowadzającej ścieki grawitacyjnie lub podciśnieniowo do lokalnej oczyszczalni, przydomowych oczyszczalniach ścieków lub zbiornikach bezodpływowych. Pierwsze rozwiązanie (system kanalizacyjny) sprawdza się wyłącznie w stosunkowo dużych ośrodkach. Istniejące już oczyszczalnie mają ograniczone możliwości przyjmowania ścieków, a wiele miejscowości jest znacznie oddalona od istniejącej sieci kanalizacyjnej. Stosunkowo niewielka gęstość zabudowy na terenach wiejskich przekłada się na wysokie koszty budowy sieci kanalizacyjnej. Ze względu na różnice w poziomie terenu zachodzi konieczność budowy przepompowni, co generuje wysokie koszty operacyjne związane m.in. ze zużyciem energii elektrycznej potrzebnej do pompowania ścieków. Dlatego wiele gospodarstw domowych korzysta z dwóch pozostałych rozwiązań – jednak ich efektywność, w tym szczelność lokalnych zbiorników na ścieki, budzi poważne zastrzeżenia ekspertów. Ścieki często przenikają do gleby i wód gruntowych. Wątpliwości dotyczą także regularności i poprawności serwisu przydomowych oczyszczalni ścieków. Jeśli się ich nie wykonuje, trudno mówić o efektywnym oczyszczaniu.

Czytaj również:  Nowa waluta? Przejście od gospodarki wysokoemisyjnej w ekologiczną przyszłość

„Właśnie dlatego pasywne oczyszczalnie to idealne rozwiązanie dla miejscowości oddalonych od istniejącej sieci kanalizacyjnej. Warunkiem opłacalności budowy pasywnego systemu jest przekroczenie pewnego poziomu zwartości zabudowy. Tego typu oczyszczalnie sprawdzają się już w przypadku małych miejscowości liczących od 100 do 150 mieszkańców. Przy tym, w miarę wzrostu zaludnienia, system można łatwo rozbudować o kolejne filtry i zbiorniki. Rozwiązania te mogą się również świetnie sprawdzić np. w przypadku hoteli” – mówi Łukasz Rodek.

Ekologiczny, przełomowy projekt

Spółka RDLS, występując w konsorcjum z czeską firmą Dekonta, wygrała przetarg o wartość 3,7 mln zł na budowę pasywnej oczyszczalni w miejscowości Białka gmina Dębowa Kłoda w województwie lubelskim. Integralnym elementem projektu będzie system kanalizacyjny, który będzie doprowadzał ścieki z poszczególnych gospodarstw do oczyszczalni. Projekt jest realizowany przy wykorzystaniu środków UE oraz polskiego programu wspierającego gospodarkę ściekową.

RDLS dostarczy know-how oraz preparaty mikrobiologiczne, które umożliwią uruchomienie i stabilizację procesów oczyszczania oraz zagwarantują, że będą one realizowane efektywnie. „Oczyszczanie pasywne nie jest procesem technicznym czy mechanicznym. Idea jest prosta, ale wymaga wiedzy, doświadczenia i precyzji. Jeśli coś nie działa, nie wystarczy dodać więcej odczynników chemicznych czy zwiększyć poziom natlenienia. Błędy popełnione na początku mogą sprawić, że systemu nie da się uruchomić. Niemniej jeśli wszystko zostanie wykonane poprawnie, wytworzy się homeostaza, oczyszczalnia będzie działała samodzielnie, bez ingerencji człowieka” – mówi dr hab. Łukasz Drewniak, prof. ucz.

„Oczyszczalnia rozwiąże problemy mieszkańców Białki związane ze ściekami i czystością wody. Dodatkowo hybrydowa hydrofitowa technologia zapewni naturalny wygląd, który wkomponuje się w krajobraz, a przy tym zwróci oczyszczoną wodę do lokalnego ekosystemu – ma to szczególne znaczenie w przypadku zagrożenia suszą. Warto podkreślić relatywnie niskie koszty inwestycyjne – w porównaniu do klasycznych oczyszczalni biologicznych i mechanicznych, a także szczelną konstrukcję oczyszczalni, budowaną według projektu i pod nadzorem, która zapewnia ciągłość pracy systemu przez cały rok, również zimą. Wprawdzie aby metody biologiczne zadziałały wymagają więcej czasu, jednak w ostatecznym rozrachunku są bardziej trwałe i tańsze niż np. metody chemiczne” – mówi Grażyna Lamczyk, Wójt Gminy Dębowa Kłoda.

Wiele tego typu oczyszczalni pasywnych, choć na mniejszą skalę, działa na terenie Czech – jest to zatem dobrze sprawdzona technologia. Doświadczenia firmy Dekonta oraz użytkowników oczyszczalni dowodzą, że procesy oczyszczania są efektywne, ekonomiczne a zarazem przyjazne dla środowiska i przyjemne dla oka. Nie ma także obaw związanych z nieprzyjemnymi zapachami. Każdy może się o tym przekonać odwiedzając oczyszczalnie na terenie Czech lub – już za rok– system, który zacznie działać w Gminie Dębowa Kłoda.

Działające systemy pasywne: Mirošovice (Czechy)Działające systemy pasywne Mirošovice Czechy

Brloh (Czechy)BRLOH (CZECHY)

Kostelec nad Ohří (Czechy)KOSTELEC NAD OHŘÍ (CZECHY)