Stanowisko ZPP ws. finansowania dostawców szpitali publicznych

0

Problem uiszczania przez szpitale płatności na rzecz dostawców usług i sprzętu, choć ostatnio nieco częściej podnoszony, ma o wiele dłuższą historię, niż mogłoby się to wydawać. Okazuje się bowiem, że nieterminowe płatności po stronie szpitali, stanowiły jeden z głównych bodźców dla rozwoju rynku windykacyjnego w latach 90.

Przed wejściem w życie Ordynacji podatkowej, wymagalne i bezsporne wierzytelności wobec placówek służby zdrowia, były potrącane z podatkowymi zobowiązaniami przedsiębiorców na podstawie art. 28 ustawy z dnia 19 grudnia 1980 roku o zobowiązaniach podatkowych. Dzięki temu, opóźnienia w płatnościach nie były na tyle dotkliwe, ponieważ wierzytelność wobec ZOZ-ów można było potrącić ze zobowiązaniami podatkowymi. W 1993 roku wprowadzono jednak pewien warunek możliwości dokonania potrącenia – wraz z deklaracją podatkową, trzeba było przedstawić pisemne potwierdzenie istnienia zobowiązania ZOZ, opatrzone podpisami dyrektora jednostki i głównego księgowego.

To właśnie z tego powodu, do gry weszły firmy finansujące, które zaczęły finansować przedsiębiorcom wierzytelności. Z punktu widzenia dostawców, sytuacja była relatywnie dogodna – należne pieniądze mogli odzyskać w zasadzie natychmiast, chociaż oczywiście nie w pełnej wysokości. W 1997 roku uchwalono Ordynację podatkową. Zgodnie z jej art. 64, zobowiązania i zaległości podatkowe wraz z odsetkami, w podatkach stanowiących dochód budżetu państwa, podlegają wzajemne, bezsporne i wymagalne wierzytelności podatnika wobec Skarbu Państwa z tytułu m.in. prawomocnego wyroku sądu wydanego na podstawie art. 417 lub 417 ze zn. 2 kodeksu cywilnego, nabycia przez Skarb Państwa nieruchomości na cele uzasadniające jej wywłaszczenie, czy odszkodowania za niesłuszne skazanie. W zdefiniowanym w Ordynacji katalogu na próżno szukać wierzytelności wynikających z dokonania dostaw na rzecz publicznych zakładów opieki zdrowotnej.

Wskutek powyższych zmian, przedsiębiorcy rozpoczęli coraz częściej korzystać z możliwości dokonywania cesji wierzytelności wobec szpitali. Było to jednak możliwe do czasu – w 2011 roku uchwalono ustawę o działalności leczniczej. W myśl jej art. 54 ust. 5, czynność prawna mająca na celu zmianę wierzyciela samodzielnego publicznego zakładu opieki zdrowotnej może nastąpić po wyrażeniu zgody przez podmiot tworzący. Podmiot tworzący wydaje zgodę albo odmawia jej wydania, biorąc pod uwagę konieczność zapewnienia ciągłości udzielania świadczeń zdrowotnych oraz w oparciu o analizę sytuacji finansowej i wynik finansowy SPZOZ za rok poprzedni. Zgodę wydaje się po zasięgnięciu opinii kierownika SPZOZ. Czynność prawna dokonana z naruszeniem tego przepisu, jest – zgodnie z ust. 6 – nieważna. O znaczeniu tego przepisu najlepiej świadczą dane dot. stosowania go w praktyce. Według badania Stratera MED Związku Pracodawców na rzecz Równości Stron w Postępowaniach o Zamówienia Publiczne, w 2015 roku dokonano zaledwie ok. 100 cesji. Najczęstszym powodem nieudzielenia zgody był „brak potrzeby”. Dane są o tyle alarmujące, że zgodnie z tym samym badaniem, w przypadku aż 63% szpitali powiatowych, podmiot tworzący nie monitoruje średnich terminów płatności. Problem jest zatem bardzo realny, a mimo to podmioty tworzące wyjątkowo rzadko udzielają zgody na cesję wierzytelności.

Czytaj również:  Coraz więcej Polaków korzysta z bankowości mobilnej. Citi Handlowy tylko w I półroczu zanotował wzrost jej użytkowników o ponad 30 proc.