W Warszawie ciągle brakuje biur. Coworking rośnie w siłę

0

W Warszawie ciągle brakuje nowoczesnej powierzchni biurowej, i – jak wynika z badania PwC Investor Survey – sytuacja ta nie zmieni się w ciągu najbliższych lat. Prawie 5,5 miliona metrów kwadratowych powierzchni biurowych to ciągle mało, o czym najlepiej świadczy stopa pustostanów, która osiągnęła na koniec 2018 roku rekordowo niską wartość 8,7 proc. Sytuację komplikuje fakt, że prawie połowa biurowych zasobów stolicy mieści się w budynkach, które mają ponad 10, a jedna trzecia ponad 15 lat. Komfort pracy w takim środowisku już nie odpowiada oczekiwaniom większości najemców.

W 2018 roku oddano do użytku 233 tys. m kw. nowej powierzchni biurowej, która powstała w ramach 20 zrealizowanych projektów. Łączna wartość transakcji wyniosła 1,7 miliarda euro i, według Cushman & Wakefield, międzynarodowej firmy doradczej na rynku nieruchomości komercyjnych, popyt był najwyższy w historii i znacznie wyprzedził podaż. Nic dziwnego zatem, że 40 proc. powierzchni, która jest jeszcze w budowie, jest już zabezpieczone umowami najmu. To zwyczajnie dobry biznes, bo – jak wynika z kolei z raportu PwC – stopa zwrotu z inwestycji w biurowce osiąga poziom 4,5 proc.

W tym roku przybędzie kolejne 255 tys. m kw. powierzchni biurowych, ale popyt nadal przewyższa podaż z uwagi choćby na duże zainteresowanie inwestorów zagranicznych. Rośnie liczba nowych firm zainteresowanych nabyciem nieruchomości na własne potrzeby w najlepiej zlokalizowanych biurowcach klasy A. Rośnie także aktywność operatorów coworkingowych, którzy w minionym roku wynajęli łącznie ponad 100 tys. m kw. przestrzeni elastycznych. W tym roku są one w dalszym ciągu atrakcyjną alternatywą dla tradycyjnych biur, dlatego też jest już potwierdzone, że do końca 2019 roku przybędzie kolejne 50 tys. m kw. powierzchni elastycznej. Skalę  działalności zdecydowali się rozszerzyć najwięksi operatorzy: Spaces w Centrum Marszałkowska i New Work w Wola Retro; mają się też pojawić nowi, jak UMA Workspace, który planuje zająć budynek Chmielna 89. Aktywni są też mali operatorzy, którzy upodobali sobie bliską Wolę.

Bliska Wola jak Manhattan

Jak wynika z raportu Cushman & Wakefield, w Warszawie firmy najchętniej poszukują powierzchni biurowej na bliskiej Woli, przede wszystkim z uwagi na doskonałą infrastrukturę, dostęp do wszystkich środków transportu miejskiego (niebawem zostanie uruchomionych kolejnych 6 stacji II linii metra) i, co równie istotne, stawki czynszu zauważalnie niższe niż w ścisłym centrum miasta. Bliska Wola ugruntowała sobie w 2018 roku status nowego biznesowego centrum Warszawy. Od kilku lat ten rejon jest jednym z największych placów budowy w Europie, zapewniającym tysiące metrów kwadratowych nowej powierzchni biurowej. Proces ten nie zwolni co najmniej do 2022 roku. Jedną z inwestycji, która wzbogaci warszawski rynek biurowy, będzie Bliska Wola Tower.

Czytaj również:  Przychody branży fitness w Polsce w 2018 roku wyniosły ponad 4 mld zł

– Bliska Wola Tower to multifunkcjonalny obiekt z powierzchniami biurowymi, mieszkalnymi, usługowymi i przestrzenią rekreacyjną. Łącznie oddanych tu będzie do użytku 380 małych biur, które idealnie nadają się dla klientów-inwestorów, zainteresowanych podnajmowaniem powierzchni coworkingowych. Biura o małych powierzchniach od 20 do 40 m kw. można w elastyczny sposób łączyć lub dzielić, dopasowywać do potrzeb małych firm, głównie z sektora usług dla biznesu, mediów i finansów, a także trudniących się dostarczaniem usług IT. Te ostatnie cieszą się największym zainteresowaniem – mówi Małgorzata Ostrowska, członek Zarządu i Dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w J.W. Construction. – Klienci chętnie wybierają naszą inwestycję również z uwagi na bogate zaplecze. Na parterze budynku zaprojektowaliśmy pasaż handlowy i dwupoziomową część gastronomiczną – łącznie 27 lokali usługowych, a w części podziemnej klub fitness i odpowiednią liczbę miejsc parkingowych. Ten kompleks wpisuje się w obecny trend „mieszkam tam gdzie pracuję”. – dodaje.

Coworking – nowoczesne środowisko pracy

Kiedyś coworking był postrzegany jako tańsza alternatywa dla biura. Dzisiaj stanowi podstawę do kształtowania nowoczesnego środowiska pracy. Możliwości jest tak samo wiele jak potrzeb. Wygodne małe pokoiki typu „small office” o powierzchni od 6 do 8 m kw., dedykowane biurko na miesiąc, „gorące” biurko na godziny… to już codzienność, zwłaszcza dla osób z młodego pokolenia. Rozwiązanie idealne dla start-upów, czy małych firm, które rozwijają innowacyjny biznes i potrzebują miejsc do kreatywnej pracy. Kiedy rosną i stają przed faktem budowania większego zespołu, biuro rośnie wraz z nimi, dzięki płynnej możliwości powiększania przestrzeni.

Ważne jest otoczenie, które stymuluje pracowników do pracy – przestrzenie biurowe, obszary wspólne, dostęp do urządzeń biurowych, efektywne łączenie coworkerów. Dodatkowym atutem jest infrastruktura, dostęp do zaplecza gastronomicznego, usługowego i rekreacyjnego, np. regularnie podawany lunch we współpracy z lokalną kawiarnią albo krótka przerwa w pracy w klubie fitness.